Rozterki przy wywodzie...

Wątki tematyczne przesunięte z innego podforum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Malwina_B

Sympatyk
Posty: 96
Rejestracja: wt 22 paź 2013, 05:57

Rozterki przy wywodzie...

Post autor: Malwina_B »

Naszła mnie pewna wątpliwość przy budowie wywodu przodków, a w zasadzie przy sporządzaniu jego graficznej postaci.
Co począć, gdy matka umiera zaraz po porodzie a ojciec żeni sie chwile potem po raz kolejny i dziecko jako matkę od pierwszych chwil traktuje swoja macochę? I w sytuacjach przeciwnych, gdy dziecko jest przez ojca osierocone w wieku 2 czy 3 lat. Kogo wtedy umieścić w grafice: rodzica biologicznego, czy tego (moim zdaniem) prawdziwego - tego, który wychowywał?

malv
dorota_b

Sympatyk
Posty: 186
Rejestracja: sob 28 cze 2014, 11:46

Rozterki przy wywodzie...

Post autor: dorota_b »

Ojciec biologiczny czy matka, jeśli znasz, pozostają rodzicami biologicznymi. Nie zawsze kolejny mąż matki czy żona ojca adoptowali dziecko wwspółmałżonka, chociaż je wychowywali, a dziecko traktowało ich jak rodziców. Ja zamieszczam wszystkich, ewentualnie dodając opis sytuacji.
Dorota
Malwina_B

Sympatyk
Posty: 96
Rejestracja: wt 22 paź 2013, 05:57

Rozterki przy wywodzie...

Post autor: Malwina_B »

Znamy tylko zapis o biologicznym ojcostwie w księdze metrykalnej. Czy to się pokrywa z rzeczywistością, to inna sprawa... ;)
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

W "księdze metrykalnej" nie ma zapisu o biologicznych rodzicach, zapisy świadczą o stosunku prawnym, jeśli jest konflikt to decydujące znaczenie ma stan prawny - to on jest odzwierciedlony w zapisie, nie biologiczny związek.
A kwestie związków powiedzmy mentalnych to jeszcze inna sprawa.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Malwina_B

Sympatyk
Posty: 96
Rejestracja: wt 22 paź 2013, 05:57

Post autor: Malwina_B »

Nie zgodzę się. W księgach istnieją zapisy: "zjawił się X i okazał dziecię płci takiej a takiej, zrodzone z niego i...".
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

tak, taki zapis dominuje, ale o czym to świadczy poza tym, że uznaje dziecko za własne - czyli tworzy stosunek prawny, który jest zapisany w postaci ASC?
natomiast brak możliwości zapisu o biologicznym ojcostwie, gdy ojciec tego nie potwierdzi chyba stawia kropkę nad "i" że ASC przedstawia relację prawną nie biologiczną?
ba! spotkałem opinię dalej idącą (nie podzielam jej), że ASC tworzy stan prawny i jakieś (choć mym zdaniem niedostateczne) argumenty można znaleźć i na to
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Malwina_B

Sympatyk
Posty: 96
Rejestracja: wt 22 paź 2013, 05:57

Post autor: Malwina_B »

O czym to świadczy? Moim zdaniem o tym, że przyjmowano milcząco, że dziecko urodzone w małżeństwie jest dzieckiem z prawego łoża. Owszem, nie tak wcale rzadko mozna znaleźć zapis illegitimi thori, ale to tyczyło dzieci panieńskich. Chyba, że Pan, lub ktos z forumowiczów spotkał się z nieślubnym dzieckiem kobiety zamężnej?
malv
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

tak, zapis o oświadczeniu o nieuznaniu dziecka zamężnej się spotyka
jednak nie ma to większego znaczenia, clou jest w właśnie w " dziecko urodzone w małżeństwie jest dzieckiem z prawego łoża" czyli wracamy do stosunku prawnego nie biologicznego
zresztą tak jest do dziś;) ASC nie świadczy o niczym innym jak o relacjach prawnych

genealogia, choć nauką jest to jednak można swobodniej niż w dokumencie potraktować relacje - ubogacić historię rodziny nie tylko o zapisy dot. relacji prawnych, wykluczyć niektóre relacje z głównego wywodu (choć uważam, ze przemilczeć adopcje starając się na siłę wykazać "filiacja to bardzo mocny związek krwi" to nie jest poprawna sprawa;) dodać o biologicznych, czy emocjonalnych związkach (nie widziałem dzrew uzupełnionych o nianie, ale czemu nie?:) etc byle nie kłamać ;)

pozdrawiam!
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tematy przesunięte”