W jakim miesiącu wzięli ślub ? - ok

Tłumaczenia dokumentów napisanych w łacinie, proszę sprawdzić Jak napisać prośbę o tłumaczenie metryki

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

elgra

Członek Honorowy
Mistrz
Posty: 5217
Rejestracja: czw 01 maja 2008, 21:23
Otrzymał podziękowania: 7 times

W jakim miesiącu wzięli ślub ? - ok

Post autor: elgra »

W jakim miesiącu wzięli ślub Felix Orczyk i Franciszka Wydmańska ?

Czym był z zawodu drugi świadek ?

http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,33459,5
Ostatnio zmieniony wt 28 lut 2017, 14:03 przez elgra, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
Gawroński_Zbigniew

Sympatyk
Posty: 2694
Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29

Post autor: Gawroński_Zbigniew »

inquilinus = kątnik/chałupnik/okupnik/komornik/kolonista/osadnik/lokator/najemca = mieszkający u innego w wynajętym od niego domu i u niego pracujący albo na dzierżawie, albo w folwarku. Co region to trochę inaczej definiowano kątnika.
A ten pierwszy to cmetho = rolnik mający sporo ziemi, tzn nie bidul.

W okolicach Inowrocławia rozróżniano w schyłkowym okresie zapisów łacińskich rolników na colonus -ów mających do około 6 hekterów tj około pół łana cmetho- nów, którzy mieli najmniej łan tj około 12-15 hektarów i dwóch parobków oraz agricola-ów, którzy mieli kilka łanów i kilku fornali. Jak same nazwy wskazują: fornal = taki, który zarządzał 4 końmi, karmił je, pilnował kondycji i kierował parobków = takich którzy pracowali parą koni do poszczególnych prac.

Parobków = mediastinus -ów dzielono na dwie kategorie: właściwych stałych parobków, którzy zazwyczaj w Inowrocławiu zmieniali - jeśli chcieli - pracodawcę w kwietniu. Od tego pochodzą setki rodzin o nazwiskach rodzaju Kwiecień/Kwiot/Kwiatkowski/Kwieciński itp. i drugiej grupy inhabitator -ów = pomieszkujących, czyli zatrudnianych na sezon powiedzmy letnio/jesienny, a normalnie mieszkający na kupie u rodziny mającej dom.

Na Kujawach wśród starszego pokolenia mającego pojecie o gwarze i zachowane jakieś tam lokalne stare wartości do dziś wyrażenie "kwieciń" = chłop do wynajęcia do pracy. Innym synonimem nazwiskotwórczym tej grupy zawodowej byli "bose Antki". Nazwiska rodzaju Bosak/Boski/ i podobne, a także Antczak/ Antkowski i podobne wcale nie oznaczają etymologicznie kogoś bosego czy utworzenia od imienia, a właśnie w momencie ich tworzenia pracowników najemnych wszelkiej maści, komorników, parobków itp.

Parobkowie właściwi mieszkali w domach z rodzinami, byle jakich ale domach, jakąś tam izbę mieli natomiast pomieszkujący najczęściej spali w stajniach/oborach - tam mieli jakiś swój barłóg jedynie na posiłki przychodzili do jakiejś wspólnej izby.

Powyższe dotyczy okolic Inowrocławia i tylko tego regionu. Gdzie indziej mogło być co do idei tak samo, ale nazwy mogły być inne.

Ale sie rozklepałem... :) :) :)

...tak, że nie zauważyłem głównego pytania... :oops:
W 1802 roku był wyjątkowo długi karnawał. Ostatki były dopiero 2 marca, a wielkanoc 18 kwietnia. Zatem ślub był najprawdopodobniej 30 lutego. W zapisie ten wihajster można zinterpretować chyba jako eadem 30 = tegoż [ co w akcie wyżej] 30. W akcie wyżej jest 8 luty. c.b.d.u. :wink:
Zbigniew
elgra

Członek Honorowy
Mistrz
Posty: 5217
Rejestracja: czw 01 maja 2008, 21:23
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: elgra »

Bardzo ciekawa i wyczerpująca odpowiedz ...

Hmm, 30 luty jako data ślubu. Już widywałam takie daty. :)

Nie zauważyłam, że edytowałeś odpowiedz, dlatego dopiero teraz dziękuję i poprawiam tytuł na "- ok"
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
Gawroński_Zbigniew

Sympatyk
Posty: 2694
Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29

Post autor: Gawroński_Zbigniew »

Dowcip mi się udał. Myślałem że wcześniej zauważysz i zmyjesz mi głowę "cy cóś" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Naturalnie data po odsunięciu wstecz od ostatków jest oczywista. :wink:

Pozdrawiam pięknie.
Zbigniew
elgra

Członek Honorowy
Mistrz
Posty: 5217
Rejestracja: czw 01 maja 2008, 21:23
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: elgra »

Tłumacze są pod ochroną. :D

Należy im pod stopy słać czerwony dywan za ich pracę. :k:
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
Gawroński_Zbigniew

Sympatyk
Posty: 2694
Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29

Post autor: Gawroński_Zbigniew »

To już chyba ze dwa tygodnie. Faktycznie nie zauważyłem pytania, ale coś tam sprawdzałem i zauważywszy pominięcie uzupełniłem. :lol:

Nie chce mi się szukać po kalendarzach, ale zdaje się raz na 400 czy 600 lat faktycznie luty ma 30 dni... a może to jakaś decyzja jednorazowa bywała o wydłużeniu lutego. Musiałbym poszukać na ten temat w obszarach tzw "wiedzy niepotrzebnej". :wink:
Zbigniew
Awatar użytkownika
Bartek_M

Członek PTG
Adept
Posty: 3377
Rejestracja: sob 24 mar 2007, 12:47
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 15 times
Kontakt:

Post autor: Bartek_M »

Były pojedyncze przypadki wydłużenia lutego, ale nie tutaj. Myślę, że zwyczajnie ktoś zapomniał dopisać nazwy miesiąca.

Wihajster przed liczbą to skrót od "die" (dnia).
Bartek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tłumaczenia - łacina”