Tak zidentyfikowany jest ojciec jednej z moich pra...babek w parafii Brok na Mazowszu. Z czego mogą wynikać dwa nazwiska w wypadku mężczyzny?
X vel Y zdarza się od czasu do czasu w różnych księgach, jednak nigdzie nie natrafiłem na próbę wyjaśnienia przyczyn dla których mężczyzna posiadał dwa nazwiska. Ciekawostką jest również to, że jedna z córek Szymona, wychodząc za mąż jako panna, wpisana została również jako Chróścikówna czyli Zadrożna, "dziedzicząc" po ojcu obydwa nazwiska.
Czy mielibyście pomysł na wyjaśnienie tego fenomenu?
Szymon Chróścik czyli Zadrożny
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
HJedrzejuk

- Posty: 67
- Rejestracja: śr 26 mar 2014, 12:14
Szymon Chróścik czyli Zadrożny
Dzień dobry!
... jest wiele możliwości. Ja spotkałam się z następującymi, choć niekoniecznie odnoszącymi się do rozważanego przypadku:
1. Ojciec umiera, matka wychodzi ponownie za mąż. Syn używa zamiennie nazwisk ojca i ojczyma.
2. Mężczyzna próbuje ochronić synów przed służbą w wojsku, w znanym mi przypadku - carskim, i zmienia nazwisko.
3. W okolicy jest dużo rodzin o tym samym nazwisku, żeby je rozróżnić zmieniano nazwisko.
4. Syn zakłada swoją rodzinę w nowym miejscu i rozpoczyna nowy ród ze zmienionym lub nawet nowym nazwiskiem.
5. Nazwisko i przezwisko używane są zamiennie.
6. Odtwarzane są dokumenty, urzędnik sankcjonuje dwie formy nazwiska (vel).
7. Urzędnik, ksiądz mylą się i są konsekwentni.
... a potem potomkowie muszą się głowić
Dobrego dnia!
HJ
... jest wiele możliwości. Ja spotkałam się z następującymi, choć niekoniecznie odnoszącymi się do rozważanego przypadku:
1. Ojciec umiera, matka wychodzi ponownie za mąż. Syn używa zamiennie nazwisk ojca i ojczyma.
2. Mężczyzna próbuje ochronić synów przed służbą w wojsku, w znanym mi przypadku - carskim, i zmienia nazwisko.
3. W okolicy jest dużo rodzin o tym samym nazwisku, żeby je rozróżnić zmieniano nazwisko.
4. Syn zakłada swoją rodzinę w nowym miejscu i rozpoczyna nowy ród ze zmienionym lub nawet nowym nazwiskiem.
5. Nazwisko i przezwisko używane są zamiennie.
6. Odtwarzane są dokumenty, urzędnik sankcjonuje dwie formy nazwiska (vel).
7. Urzędnik, ksiądz mylą się i są konsekwentni.
... a potem potomkowie muszą się głowić
Dobrego dnia!
HJ
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
Bardzo często bywało też tak: Szymek Chróścik - syn Antoniego Chróścika urodził się w Zadrożu, a na służbę po latach poszedł do wsi Zalipie, a tam z automatu nazwali go Szymonem Zadrożnym.
Tzn. Zasiedziuch miewał nazwisko trwające od kilku pokoleń, a migrant od miejsca pochodzenia.
Oczywiście wszystkie imiona i nazwiska są przypadkowe i służą jedynie jako ilustracja.
Tzn. Zasiedziuch miewał nazwisko trwające od kilku pokoleń, a migrant od miejsca pochodzenia.
Oczywiście wszystkie imiona i nazwiska są przypadkowe i służą jedynie jako ilustracja.
Zbigniew
Dzięki za podpowiedzi:) Które to podpowiedzi, jakkolwiek cenne, zmuszają mnie teraz do dalszej analizy losów kolejnych potomków, wśród których znajdują sie i Chróscikowie jak i Zadrożni:)I bądź tu mądry...czy Jan Zadrożny urodzony z Anny, córki Szymona, a w metryce urodzenia figurujący jako Zadrożny to ten sam Jan, który zmarł 40 lat później, z "rodziców niewiadomych", ale w akcie zgonu jako Chróśt:)
Parafia Brok. Parafia Jabłonków, Zaolzie. Bielitz dziś Bielsko Biała.
-
HJedrzejuk

- Posty: 67
- Rejestracja: śr 26 mar 2014, 12:14
W takim razie może przyda się jeszcze jedna wskazówka.
Przy "odrobinie" genealogicznego szczęścia można natrafić na dodatkowe informacje w innych aktach, z pozoru niezwiązanych.
Proszę sprawdzić, czy Przodek pojawiał się jako świadek, ojciec chrzestny.
... a co do aktu zgonu. Często się zdarza, że świadkowie po prostu nie znali, ani dokładnego wieku,
ani imion i nazwisk rodziców zmarłego, ani miejsca urodzenia.
Miałam przypadek, że podano całkiem inne miejsce urodzenia niż było w rzeczywistości i wiek też się nie zgadzał.
Życzę powodzenia!
HJ
Przy "odrobinie" genealogicznego szczęścia można natrafić na dodatkowe informacje w innych aktach, z pozoru niezwiązanych.
Proszę sprawdzić, czy Przodek pojawiał się jako świadek, ojciec chrzestny.
... a co do aktu zgonu. Często się zdarza, że świadkowie po prostu nie znali, ani dokładnego wieku,
ani imion i nazwisk rodziców zmarłego, ani miejsca urodzenia.
Miałam przypadek, że podano całkiem inne miejsce urodzenia niż było w rzeczywistości i wiek też się nie zgadzał.
Życzę powodzenia!
HJ