Akt urodzenia - Marianna Jonasz 1895 (odpis z 1923) - ok

Tłumaczenia dokumentów napisanych w łacinie, proszę sprawdzić Jak napisać prośbę o tłumaczenie metryki

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

b_artman
Posty: 9
Rejestracja: czw 09 mar 2017, 21:25

Akt urodzenia - Marianna Jonasz 1895 (odpis z 1923) - ok

Post autor: b_artman »

Witam.
Poproszę o pomoc w odszyfrowaniu szczególnie dwóch miejsc w tekście dotyczącym rodziców (X i Y). Nie wiem jaki to może być imię pod Y - Virlouie?
Kandidus Jonasz, leśniczy, syn Tomasza i Józefy XXXXX. (coś z Senkalska?)
Michalina Łucińska(?), córka Ludwika i YYYYY Bojarska.

https://drive.google.com/file/d/0Bw73ot ... NYNmM/view

Pozdrawiam,
Bartek
Ostatnio zmieniony wt 21 mar 2017, 22:09 przez b_artman, łącznie zmieniany 1 raz.
Gawroński_Zbigniew

Sympatyk
Posty: 2694
Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29

Post autor: Gawroński_Zbigniew »

Kandyd Jonaś custos silvae = gajowy* syn Tomasza i Józefy z urodzenia Senkalskiej.
Michalina Łucińska, córka Ludwika i Wiktorii z Bojarskich.

* - dosłownie gajownik = specjalna służba do pilnowania lasów przed poddanymi, mieszkającymi na wsiach
Zbigniew
b_artman
Posty: 9
Rejestracja: czw 09 mar 2017, 21:25

Post autor: b_artman »

Dziękuję za objaśnienia.
Czyli to czego nie mogłem zrozumieć to "z urodzenia"

Natomiast co do imienia - jeśli to jest Wiktoria to jak to w oryginale tam jest zapisane? To ma być:
... Vic-
toriae ...

??
Jeśli tak to ten skryba trochę chyba był pod wpływem :)
Gawroński_Zbigniew

Sympatyk
Posty: 2694
Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29

Post autor: Gawroński_Zbigniew »

Od prawie pół godziny gapię się na sąsiedni akt: http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... 754#373754

Prawa strona, trzeci w linku. Gapię się i nie rozumiem nic. Tak też bywa. Oczywiście nazwiska są do odczytania, ale bez poświecenia kilku godzin na "rozpykanie" jakich skrótów używał piszący akty jest się (ja jestem) bezradnym. :wink: :!:
Zbigniew
b_artman
Posty: 9
Rejestracja: czw 09 mar 2017, 21:25

Post autor: b_artman »

Faktycznie nieźle tam "naćpane" danych :)
Przykro mi ale ja również nie będę w stanie pomóc, żeby dojść do tego gajownika/leśnika to mi nieźle zajęło. Sprawy aktów po łacinie to jeszcze dla mnie czarna magia.
Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tłumaczenia - łacina”