Nieżyjący ojciec chrzci syna?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Rejnus

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 10
Rejestracja: sob 04 cze 2016, 19:20

Nieżyjący ojciec chrzci syna?

Post autor: Rejnus »

Witam,

Natknąłem się w swoich poszukiwaniach na taką ciekawostkę:
W czerwcu 1861 roku 23-letni Wojciech Rejnusz kolonista z Lucynowa w parafii Niegów zostaje zabity przez piorun.
Link do aktu zgonu:
https://zapodaj.net/d3f7e511cfbeb.jpg.html
Informacja sama w sobie ciekawa, ale nie byłoby w niej nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że dwa miesiące po jego śmierci, w sierpniu, rodzi mu się syn, a w akcie chrztu syna zapisano, że ten właśnie Wojciech stawił się osobiście by ochrzcić syna.
Link do aktu chrztu:
https://zapodaj.net/4e63115c93543.jpg.html
Zgadzają się praktycznie wszystkie dane, w obu aktach jest nawet ten sam świadek. Jedyna różnica to nazwisko panieńskie żony. Nie ma też śladów żadnego innego Wojciecha o tym nazwisku, więc to zapewne ta sama osoba.

Co o tym myślicie?
Czy spotkaliście się w swoich poszukiwaniach z dziećmi pogrobowcami?
Czy było to wtedy jakoś zaznaczone w akcie, czy tak jak prawdopodobnie w tym przypadku zastosowana została standardowa formuła aktu?

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony śr 05 kwie 2017, 22:44 przez Rejnus, łącznie zmieniany 1 raz.
Marcin
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2477
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja

nieżyjący ojciec chci syna?

Post autor: Bozenna »

Marcinie,
Jesli jestes pewny, ze byl tylko jeden Wojciech, to poprostu ksiadz wypic za duzo winka do mszy i "olal" metryke.
Bledy w aktach to nasza codziennosc.
Dziecko pogrobowiec bylo zadeklarowane przez osobe trzecia, ale w akcie bylo obowiazkowo wpisane imie i nazwisko ojca z informacja "juz niezyjacy".
Pozdrawiam,
Bozenna
Rejnus

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 10
Rejestracja: sob 04 cze 2016, 19:20

nieżyjący ojciec chci syna?

Post autor: Rejnus »

Dziękuję Bożenno,
Nie mam wątpliwości, że to ten sam Wojciech.
Byłem ciekaw czy ktoś jeszcze miał taki przypadek.
Pozdrawiam.
Marcin
Michał_Paweł

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: wt 11 lut 2014, 16:53
Lokalizacja: śląskie

nieżyjący ojciec chci syna?

Post autor: Michał_Paweł »

Ja miałem taki przypadek.
Ojciec umiera w sierpniu, a we wrześniu przynosi córkę do chrztu. Prawdopodobnie akta spisywano według jednego wzoru, ktoś tego nie dopatrzył.
Rejnus

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 10
Rejestracja: sob 04 cze 2016, 19:20

nieżyjący ojciec chci syna?

Post autor: Rejnus »

OK, czyli zdarzało się to częściej i nie jest to nic niezwykłego.
Dziękuję.
Marcin
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

nieżyjący ojciec chci syna?

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

No rzadkość i błąd:) raczej "do kiksów i kwiatków" niż "taka była zasada"
Zasada odwrotnie - pogrobowcy mieli akta z treścią nie sugerującą, że nieboszczyk się objawił.
Zgłasza akuszerka (często), ojciec/brat wdowy i/lub inni
a treści że z nieżyjącego/zmarłego, często z datą śmierci ojca

PS a może drugi egzemplarz ASC, raptularz, księga chrztów jest? choć to Niegów więc pewnie nie
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
moyra777

Sympatyk
Mistrz
Posty: 757
Rejestracja: pn 18 lut 2008, 00:33
Lokalizacja: Montreal

ca

Post autor: moyra777 »

Ja tez mam taki przypadek, ojciec umiera w 1835, a zglasza corke w 1836.

I wlasnie z tym fantem mam problem, bo niestety moja przodkini na pogrobowca mi nie pasi:

Bartlomiej Marczak umiera 28.08.1835
zglasza urodziny corki Marianny 14.08.1836.

Wiec niestety stoje :)
Pozdrawiam Agnieszka
Szukam:
Zynówka, Ostrowska- Podlasie
Józef Koziołkiewicz ok 1813 - 1893 + Julianna Rudnicka ok 1817 -? mogielnickie
Katarzyna Zdrojewska ok 1809 -1868 Wielkopolska
Urban Karski - Sokołów (łódzkie) i okolice
garpat

Sympatyk
Posty: 162
Rejestracja: wt 19 lip 2011, 08:31

ca

Post autor: garpat »

Przypatrzmy się bliżej aktom. Wikary ochrzcil, proboszcz akt podpisal, ktoś inny spisal akt. Tylko kiedy? Miesiac, dwa, a może trzy.NIc wiec ddziwnego, ze sa pomyłki.
pozdrawiam, Pat
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2477
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja

ca

Post autor: Bozenna »

Albo wikary spisal na kawalku kartki dane dziecka i rodzicow, a do ksiegi spisano pozniej wedlug szablonu.
Wynik taki, ze nieboszczyk zaprezentowal swoje dziecko do chrztu.
Biedni my, genealodzy, ktorzy 150 lat pozniej odtwarzamy historie rodziny.
Serdecznie pozdrawiam,
Bozenna
tobiaszboksik

Sympatyk
Posty: 475
Rejestracja: wt 27 lis 2007, 23:45
Lokalizacja: Gdańsk

ca

Post autor: tobiaszboksik »

Różnie bywało, mojej żony wujek poszedł do znajomego księdza po metrykę syna Bogusława a przyniósł po paru godzinach bardzo zadowolony , w dobrym humorze - świadectwo chrztu córki Bogusławy.
Wiele błędów można spotkać w księgach, szczególnie co do pisowni nazwiska, różnych wersji imienia. Wiec wersja Bozenny jest według mnie wielce prawdopodobna i w zasadzie nie do weryfikacji

Jarek
Awatar użytkownika
fiolet

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 136
Rejestracja: wt 01 kwie 2014, 19:50

ca

Post autor: fiolet »

Moja prababcia Władysława urodziła się jako dziecko płci męskiej o imieniu Władysław ;-)
Pozdrawiam
Beata

Otfinowski/a, Skiba, Toporek, Nowak, Miś, Popek, Kwapień, Kwaśniwski/a
Parafie małopolskie i świętokrzyskie: Książ Wielki, Niegardów, Proszowice, Prandocin, Kozłów i okoliczne ;-).
Grzegorz_glad
Posty: 3
Rejestracja: wt 09 maja 2023, 14:03

ca

Post autor: Grzegorz_glad »

Witam forumowiczów.

Czy spotkali się Państwo z sytuacją, gdy ksiądz sam (nie działając w błędzie), napisał, że zgłoszenia narodzin dziecka dokonuje nieboszczyk? Taka sytuacja w rodzinie mojej żony: parafia Kielce Katedra 1833 nr 424 ur. Jakub Ciosek, zgłasza nieżyjący ojciec Wincenty Ciosek. Tutaj link https://skanoteka.genealodzy.pl/index.p ... 201&zoom=1.

Pozdrawiam, Grzegorz
GZZuk

Sympatyk
Posty: 305
Rejestracja: sob 16 cze 2018, 22:28
Otrzymał podziękowania: 5 times

ca

Post autor: GZZuk »

To duplikat. Prawdopodobnie przepisywano według szablonu i mechanicznie wstawiono "stawił się ojciec". Ciekawe, jak wygląda pierwopis.
Zofia
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2593
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice

ca

Post autor: sbasiacz »

widać, że nie pisał tego ksiądz, ale jakiś ograniczony skryba...nie umiejący wyjść poza szablon, straszne
pozdrawiam
BasiaS
Grzegorz_glad
Posty: 3
Rejestracja: wt 09 maja 2023, 14:03

Re: ca

Post autor: Grzegorz_glad »

GZZuk pisze:To duplikat. Prawdopodobnie przepisywano według szablonu i mechanicznie wstawiono "stawił się ojciec". Ciekawe, jak wygląda pierwopis.
Zofia
Gdy się widzi taki wpis, a oczami wyobraźni taką sytuację, to jednak lekki dreszczyk przechodzi po plecach
Pozdrawiam
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”