Pochodzenie nazwisk (cz.7)
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- historyk1920

- Posty: 971
- Rejestracja: pn 06 sty 2014, 20:01
Witam !
Oto pochodzenie w/w nazwisk ;
Sztandera - od sztandar, stendar, stender ‘chorągiew, flaga’.
Synowski - w grupie nazwisk pochodzących od syn; też od ukraińskiego synij ‘siny’
Warciński - od warczeć , warknąć, może też od imienia złożonego Warcisław.
Wilk - XII w. od wilk ‘ssak z rodziny psów’.
Pozdrawiam
Marek
Oto pochodzenie w/w nazwisk ;
Sztandera - od sztandar, stendar, stender ‘chorągiew, flaga’.
Synowski - w grupie nazwisk pochodzących od syn; też od ukraińskiego synij ‘siny’
Warciński - od warczeć , warknąć, może też od imienia złożonego Warcisław.
Wilk - XII w. od wilk ‘ssak z rodziny psów’.
Pozdrawiam
Marek
-
przemko20161

- Posty: 650
- Rejestracja: wt 21 lip 2015, 17:55
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
Sztandera Synowski Warciński i Wilk
Zacznę od nazwiska Wilk. To typowy przykład bardzo starej antropoleksemy o różnych korzeniach. Najpierw czeskie. Znaczeniowo równa się mądry, zdecydowany. Albo jeśli chodzi o cechy fizyczne równa się znaczeniowo: odważny, dzielny, wymagający.
Polska ma nieco inne znaczenia: nieufny, nietowarzyski wobec otoczenia.
Źródła obydwu są bardzo ciekawe. Sięgają mitologii pogańskiej Słowiańszczyzny. Wilk (zwierzę) był w niej noszącym informacje, wiadomości z tego na tamten świat i na odwrót. Najczęściej interpretowano to tak, że wilk porywający stada był jakby informacją bogów (od Peruna np.), że coś nie tak ze składanymi ofiarami, coś nie tak z innymi sprawami zawiadywanymi przez bogów. W ten sposób mądrość adaptacyjna zwierząt nabrała cech boskich i wtórnie została „uczłowieczona”.
Wilk było również pogańskim imieniem męskim zachowanym w licznych zabytkach kresowych i tam nadawane dzieciom w dwóch celach: podkreślenia związku z przyrodą, aby bóstwa natury traktowały dziecię bardziej jako „swego”.
--
Nazwisko Sztandera.
To nazwisko ma najmniej kilka zupełnie różnych podstaw znaczeniowych. Wszystkie niemieckie. Najważniejsze to kuźnica, miechy w kuźnicy, pracownicy pomocniczy w takiej kuźnicy i handlujący surówką kuźnicową (Tzw kęsami. Też sporo nazwisk jest takich kęsopodobnych). Drugie nie mniej ważne to rybak zajmujący się połowem grubych ryb, w praktyce połowem łososi, co konkretnie sytuuje pochodzenie nazwiska (nie wszędzie były i są rzeki z łososiami).
--
Nazwisko Synowski pachnie Ukrainą i moim prywatnym zdaniem może mieć związki z judaizmem. Może pochodzić od ukraińskiego сыний co jest odpowiednikiem nie polskiego sinego a raczej fioletu jakiegoś. Może pochodzić również od słowa сыновец i сыновица = synowiec i synowica tzn. syn albo córka brata. Ciekawe i charakterystyczne dla nazwisk o korzeniach żydowskich z terenów szeroko rozumianych Kresów jest ich upodobnianie do nazwisk polskich odmiejscowych ze stosowaniem końcówek: -wski/-ski/-dzki/-cki. Oczywiście obydwa powyższe wywody i sugestie mogą być błędne. Nie wiem jak rozpowszechnione było określenie synowiec. Czy było powszechne również na terenie Polski, czy jedynie rozpowszechnione za pośrednictwem popularności prozy doby sienkiewiczowskiej, gdzie pojawiło się sporo razy.
--
Warciński obok wątpliwego pochodzenia id imion męskich typu Wrościsław, Warcisław i podobnych pochodzić może od pruskiego słowa „warte”, tożsamego ze żmudzkim/litewskim „wartas”. To kolejna, jedna z kilkudziesięciu nazw sieci na ryby. Tutaj jest to jakiś rodzaj żaka z dużymi skrzydłami, za pomocą których można było „przegrodzić” jakąś rzeczkę.
-=-=-=
edit: Nazwisko Perucki było już omawiane? Tak patrzę sobie i co widzę: pisatiela albo handlarza pierzem i znów końcówka -cki.
Zacznę od nazwiska Wilk. To typowy przykład bardzo starej antropoleksemy o różnych korzeniach. Najpierw czeskie. Znaczeniowo równa się mądry, zdecydowany. Albo jeśli chodzi o cechy fizyczne równa się znaczeniowo: odważny, dzielny, wymagający.
Polska ma nieco inne znaczenia: nieufny, nietowarzyski wobec otoczenia.
Źródła obydwu są bardzo ciekawe. Sięgają mitologii pogańskiej Słowiańszczyzny. Wilk (zwierzę) był w niej noszącym informacje, wiadomości z tego na tamten świat i na odwrót. Najczęściej interpretowano to tak, że wilk porywający stada był jakby informacją bogów (od Peruna np.), że coś nie tak ze składanymi ofiarami, coś nie tak z innymi sprawami zawiadywanymi przez bogów. W ten sposób mądrość adaptacyjna zwierząt nabrała cech boskich i wtórnie została „uczłowieczona”.
Wilk było również pogańskim imieniem męskim zachowanym w licznych zabytkach kresowych i tam nadawane dzieciom w dwóch celach: podkreślenia związku z przyrodą, aby bóstwa natury traktowały dziecię bardziej jako „swego”.
--
Nazwisko Sztandera.
To nazwisko ma najmniej kilka zupełnie różnych podstaw znaczeniowych. Wszystkie niemieckie. Najważniejsze to kuźnica, miechy w kuźnicy, pracownicy pomocniczy w takiej kuźnicy i handlujący surówką kuźnicową (Tzw kęsami. Też sporo nazwisk jest takich kęsopodobnych). Drugie nie mniej ważne to rybak zajmujący się połowem grubych ryb, w praktyce połowem łososi, co konkretnie sytuuje pochodzenie nazwiska (nie wszędzie były i są rzeki z łososiami).
--
Nazwisko Synowski pachnie Ukrainą i moim prywatnym zdaniem może mieć związki z judaizmem. Może pochodzić od ukraińskiego сыний co jest odpowiednikiem nie polskiego sinego a raczej fioletu jakiegoś. Może pochodzić również od słowa сыновец i сыновица = synowiec i synowica tzn. syn albo córka brata. Ciekawe i charakterystyczne dla nazwisk o korzeniach żydowskich z terenów szeroko rozumianych Kresów jest ich upodobnianie do nazwisk polskich odmiejscowych ze stosowaniem końcówek: -wski/-ski/-dzki/-cki. Oczywiście obydwa powyższe wywody i sugestie mogą być błędne. Nie wiem jak rozpowszechnione było określenie synowiec. Czy było powszechne również na terenie Polski, czy jedynie rozpowszechnione za pośrednictwem popularności prozy doby sienkiewiczowskiej, gdzie pojawiło się sporo razy.
--
Warciński obok wątpliwego pochodzenia id imion męskich typu Wrościsław, Warcisław i podobnych pochodzić może od pruskiego słowa „warte”, tożsamego ze żmudzkim/litewskim „wartas”. To kolejna, jedna z kilkudziesięciu nazw sieci na ryby. Tutaj jest to jakiś rodzaj żaka z dużymi skrzydłami, za pomocą których można było „przegrodzić” jakąś rzeczkę.
-=-=-=
edit: Nazwisko Perucki było już omawiane? Tak patrzę sobie i co widzę: pisatiela albo handlarza pierzem i znów końcówka -cki.
Zbigniew
-
Szanter_Adam
- Posty: 2
- Rejestracja: wt 04 kwie 2017, 14:52
Witam serdecznie, powoli zabieram się do odkopywania informacji na temat swoich przodków, mogą mi państwo na start pomóc z informacją na temat mojego nazwiska jest ono dość rzadko spotykane: Szanter, ojciec wspominał, że mogło ono zostać spolszczone i zmienione z oryginalnego Szantyr (zamiana y na e), posiadam fotografie rodzinne z 1906 roku w mieście Dynenburg obecnie Łotwa. Jednak ojciec uważał, że rodzina osiadła w tamtych terenach po wcześniejszej migracji z Niemiec.
-
przemko20161

- Posty: 650
- Rejestracja: wt 21 lip 2015, 17:55
Szanter, rozważania o genezie nazwiska.
Witaj Adamie!
Pytasz o etymologię nazwiska Szanter oraz Szantyr. Według mnie obie te nazwy osobowe mogą najprawdopodobniej pochodzić od nazwiska Santer. Miano Santer może:
• pochodzić od łacińskiego słowa sanctus ‘święty’,
• być wariantem [ inną formą zapisu ] skróconego imienia Sander, które pochodzi od pełnego imienia Alexander [ po polsku Aleksander ]. Alexander jest zgermanizowaną formą greckiego imienia Alexandros. Imię Sander w Niemczech było używane do XVII wieku. W Holandii imię to jest nadal używane. W Anglii imię Sander było też nadawane dzieciom ale obecnie używa się formy Saunder. We Włoszech też można spotkać skrócone imię Sandro – Alessandro oraz na Węgrzech w formie Sándor.
Tak więc nazwisko Santer może pochodzić od skróconego imienia Santer [ Sander ] o ono od pełnego imienia Alexander albo od łacińskiego słowa sanctus ‘święty’.
Nazwisko Szanter, Szantyr to prawdopodobnie polska forma nazwiska Santer, która mogła powstać w związku z tak zwanym szadzeniem.
Szadzenie – zjawisko polegające na zastąpieniu szeregu spółgłosek zębowych: c, s, z, dz szeregiem spółgłosek dziąsłowych cz, sz, ż,dż. Jego powstanie wynikło z przesadnego unikania mazurzenia, które w tym przypadku jest procesem do niego odwrotnym. To cecha typowa dla obszaru granicznego gwar mazurzących z niemazurzącymi, np. Suwalszczyzny.
Może ktoś jeszcze coś doda?
Pozdrawiam – Roman.
Pytasz o etymologię nazwiska Szanter oraz Szantyr. Według mnie obie te nazwy osobowe mogą najprawdopodobniej pochodzić od nazwiska Santer. Miano Santer może:
• pochodzić od łacińskiego słowa sanctus ‘święty’,
• być wariantem [ inną formą zapisu ] skróconego imienia Sander, które pochodzi od pełnego imienia Alexander [ po polsku Aleksander ]. Alexander jest zgermanizowaną formą greckiego imienia Alexandros. Imię Sander w Niemczech było używane do XVII wieku. W Holandii imię to jest nadal używane. W Anglii imię Sander było też nadawane dzieciom ale obecnie używa się formy Saunder. We Włoszech też można spotkać skrócone imię Sandro – Alessandro oraz na Węgrzech w formie Sándor.
Tak więc nazwisko Santer może pochodzić od skróconego imienia Santer [ Sander ] o ono od pełnego imienia Alexander albo od łacińskiego słowa sanctus ‘święty’.
Nazwisko Szanter, Szantyr to prawdopodobnie polska forma nazwiska Santer, która mogła powstać w związku z tak zwanym szadzeniem.
Szadzenie – zjawisko polegające na zastąpieniu szeregu spółgłosek zębowych: c, s, z, dz szeregiem spółgłosek dziąsłowych cz, sz, ż,dż. Jego powstanie wynikło z przesadnego unikania mazurzenia, które w tym przypadku jest procesem do niego odwrotnym. To cecha typowa dla obszaru granicznego gwar mazurzących z niemazurzącymi, np. Suwalszczyzny.
Może ktoś jeszcze coś doda?
Pozdrawiam – Roman.
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
W Rosji (tj dokładniej w strefie ,gdzie używa się języka rosyjskiego w piśmie) jest kilkadziesiąt nazwisk Szandero/Szandyro/Szantero/Szantyropodobnych i tamtejsi etymolodzy również od Aleksandra albo niekiedy od piasku (Sand) je wywodzą. Oczywiście ścieżką - jak opisał p. Roman - z niemieckiego.
Istnieje też, ale nieco w innych okolicach popularne imię męskie Szandar/Шандар = dumny i używane jest głównie przez... Kałmuków.
Istnieje też, ale nieco w innych okolicach popularne imię męskie Szandar/Шандар = dumny i używane jest głównie przez... Kałmuków.
Zbigniew
-
Christian_Orpel

- Posty: 739
- Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
- Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
- Kontakt:
Re: Szanter, rozważania o genezie nazwiska.
Trudno mi w to wierzyć !ROMAN_B pisze:Miano Santer może:
• pochodzić od łacińskiego słowa sanctus ‘święty’,
Pozdrawiam – Roman.
Pozdrawiam
Chrystian Orpel
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
Nie dało mi spokoju to ostatnie nazwisko. "Pokopałem" jeszcze trochę i chyba mam całkiem inną spójną etymologię.
W Królewcu znalazłem takie onegdaj funkcjonujące przysłowie: "Schanderbander schlaegt sich, Schanderbander vertraegt sich"*. W tym samym miejscu funkcjonowały jeszcze: " Schaend'ju allwedder?"**, "Hingegebe dem Schandeere on dem Kickelkackel". W Szczecinie natomiast Schande był skazańcem, który za karę miał nosić jakiś tam czas na plecach znak hańby/kary za to co zrobił.
Przechodzę do rzeczy. Imię męskie Schân jest zdrobnieniem imienia Christian. W tej postaci jest (było) notowane bardzo często w okolicach Kłajpedy, Królewca. W zapisie miejscowego platu tak to wyglądało: "Schân, Schânke... bed nau" = "Krystianeczku do łóżeczka!" Albo: „Wen ӧck man wuſzd, wi ӧck dem Schân minem leve Sän helpe kun“.
W Królewcu znalazłem takie onegdaj funkcjonujące przysłowie: "Schanderbander schlaegt sich, Schanderbander vertraegt sich"*. W tym samym miejscu funkcjonowały jeszcze: " Schaend'ju allwedder?"**, "Hingegebe dem Schandeere on dem Kickelkackel". W Szczecinie natomiast Schande był skazańcem, który za karę miał nosić jakiś tam czas na plecach znak hańby/kary za to co zrobił.
Przechodzę do rzeczy. Imię męskie Schân jest zdrobnieniem imienia Christian. W tej postaci jest (było) notowane bardzo często w okolicach Kłajpedy, Królewca. W zapisie miejscowego platu tak to wyglądało: "Schân, Schânke... bed nau" = "Krystianeczku do łóżeczka!" Albo: „Wen ӧck man wuſzd, wi ӧck dem Schân minem leve Sän helpe kun“.
Zbigniew
-
przemko20161

- Posty: 650
- Rejestracja: wt 21 lip 2015, 17:55
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
Imię Apola (Аполя) jest wariantem, wersją potoczną, niedbałą, albo popularną następujących imion: Аполлинарий, Аполлинария, Аполлон, Аполлоний, Аполлония (Apolinary, Apolinaria, Apollon, Apoloniusz, Apolonia).marek14 pisze:Witam.
Prosiłbym o informację o nazwisku Apola, z góry dziękuję.
Źródło: Словарь русских личных имен. Н. А. Петровский. 2011. Czy od powyższego pochodzi nazwisko? Nie wiem.
Zbigniew
-
Szanter_Adam
- Posty: 2
- Rejestracja: wt 04 kwie 2017, 14:52
Szanter, rozważania o genezie nazwiska.
Dziękuję, może jeszcze ktoś się wypowie ?
Jeśli jeszcze można to nazwiska: Charo (dziadek był żołnierzem podczas I WŚ na terenach Galicji) oraz Lubiniecki ta część rodziny pochodzi z Chodorowa (Ukraina). Jak mogą mi państwo doradzić od czego rozpocząć poszukiwania przodków ? Wiem, że dziadek urodził się w Brześciu n. Bugiem, natomiast jak już wcześniej wspominałem posiadam fotografie Pradziadka z rodziną z 1906 roku w Dynenburgu obecna Łotwa. Myślą państwo, że w archiwach kościelnych lub państwowych byłbym w stanie coś odkopać, wiadomo, że wiąże się to z podróżą.. Nie wiem jak się do tego zabrać, jakieś rady ? Dziękuję i pozdrawiam Adam
Jeśli jeszcze można to nazwiska: Charo (dziadek był żołnierzem podczas I WŚ na terenach Galicji) oraz Lubiniecki ta część rodziny pochodzi z Chodorowa (Ukraina). Jak mogą mi państwo doradzić od czego rozpocząć poszukiwania przodków ? Wiem, że dziadek urodził się w Brześciu n. Bugiem, natomiast jak już wcześniej wspominałem posiadam fotografie Pradziadka z rodziną z 1906 roku w Dynenburgu obecna Łotwa. Myślą państwo, że w archiwach kościelnych lub państwowych byłbym w stanie coś odkopać, wiadomo, że wiąże się to z podróżą.. Nie wiem jak się do tego zabrać, jakieś rady ? Dziękuję i pozdrawiam Adam
Więc może, jednak ojciec się mylił i rodzina nie pochodziła z terenów niemieckich, a rosyjskojęzycznych. Dokopałem się też do herbu LUBICZ, który posiadała średniozamożna szlachta właśnie o nazwisku Szantyr.Gawroński_Zbigniew pisze:W Rosji (tj dokładniej w strefie ,gdzie używa się języka rosyjskiego w piśmie) jest kilkadziesiąt nazwisk Szandero/Szandyro/Szantero/Szantyropodobnych i tamtejsi etymolodzy również od Aleksandra albo niekiedy od piasku (Sand) je wywodzą. Oczywiście ścieżką - jak opisał p. Roman - z niemieckiego.
Istnieje też, ale nieco w innych okolicach popularne imię męskie Szandar/Шандар = dumny i używane jest głównie przez... Kałmuków.
- Ewa_Szczodruch

- Posty: 4159
- Rejestracja: ndz 10 gru 2006, 17:22
- Lokalizacja: Toruń
Witam 
Charo - w grupie nazwisk pochodzących od gwarowego hara ‘dół na ziemniaki’, też ‘nędzna wódka’, od imienia Harasym, od niemieckiej nazwy osobowej Haar.
Źródło: Kazimierz Rymut, "Nazwiska Polaków. Słownik historyczno - etymologiczny", Instytut Języka Polskiego PAN, Kraków 1999
Charo - w grupie nazwisk pochodzących od gwarowego hara ‘dół na ziemniaki’, też ‘nędzna wódka’, od imienia Harasym, od niemieckiej nazwy osobowej Haar.
Źródło: Kazimierz Rymut, "Nazwiska Polaków. Słownik historyczno - etymologiczny", Instytut Języka Polskiego PAN, Kraków 1999
Pozdrawiam cieplutko, Ewa Szczodruch
Rebizant
Nazwisko Rebizant podobno pochodzi od napoleońskiego żołnierza powracającego spod Moskwy. Czy ktoś ogarnia temat? Przekazy lokalno-rodzinne podają, że osłabiony, chory itp. dotarł do miejscowości nad rzeką Tanew i chyba pozostał!? Kim był, skąd pochodził i czy na prawdę stał się protoplastą obecnie żyjącej w okolicach Tomaszowa Lubelskiego rodziny Rebizantów? A może prawdziwa jest teoria spiskowa, która mówi, że ktoś na użytek własny wykorzystał tzw. dane osobowe biednego napoleończyka prawie 200 lat temu??