Największa ilość dzieci posiadana przez parę małżeńską.

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1682
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 times
Kontakt:

Post autor: piotr_nojszewski »

piotr_nojszewski pisze:
Jagielski pisze:Pradziadek mojej żony Wincenty Gajewski 1828-1914 z Mokregolasu (Mazowsze) z podwójnego małżeństwa dorobił się 24 potomków!
Znaczy harem mial?
Mormon czy muzulmanin?
Katolickie polskie rodziny miały dużą ilość dzieci , takie były warunki demograficzne.
Bez 500+

Pozdrawiam

Chrystian[/quote]

Chrystian,

Jeśli tak wszystkich punktujesz to może przeczytaj temat wątku:
ilość dzieci posiadana przez parę małżeńską.

A od kiedy to w katolickich małżeństwach są dwie żony? (bez 500+) ??
Dla mnie to przyznam nowość.

Albo tematem watku jest:

A facet-przodek, ktory miał najwięcej dzieci

albo

B kobieta-przodek, która urodziła najwięcej dzieci

albo jak w tytule

C para małżeńska czyli JEDEN facet i JEDNA kobieta


Ja mam w drzewie o jedną parze majacej wspólnie 12 dzieci i dodatkowo jednego Pana mającego 12 dzieci z dwiema kolejnymi żonami.
pozdrawiam
Piotr
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Post autor: Janina_Tomczyk »

Jak zawsze na tym forum jest bałagan i nieporozumienia w poruszanym temacie więc Chrystian ma rację pisząc:
"Temat postu jest :

Największa ilość dzieci posiadana przez parę małżeńską ", ale nie doczytał refleksji Tadka. który nareszcie sprawdził czy jego przykładowa para miała te wszystkie dzieci. Tadek stwierdził nareszcie na podstawie sprawdzonych dokładniej dokumentów, że dzieci narodziły się z 2 żon , które kolejno nosiły to samo imię.
Ten wpis prostujący dane mylnie podane w tytule spowodował, że inni ( między innymi i ja ) podali przykłady takich licznych narodzin.
Absolutnie nie widzę powodu do krytyki i konfliktu, ale niestety staje się to już normą na tym forum. Szkoda, że znów odechciewa się czytania postów i pisania w poruszanych tematach, bo konfliktów i złośliwości mamy w Polsce w nadmiarze.
Christian_Orpel

Sympatyk
Posty: 739
Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
Kontakt:

Post autor: Christian_Orpel »

piotr_nojszewski pisze:
piotr_nojszewski pisze:
Jagielski pisze:Pradziadek mojej żony Wincenty Gajewski 1828-1914 z Mokregolasu (Mazowsze) z podwójnego małżeństwa dorobił się 24 potomków!
Znaczy harem mial?
Mormon czy muzulmanin?
Katolickie polskie rodziny miały dużą ilość dzieci , takie były warunki demograficzne.
Bez 500+

Pozdrawiam

Chrystian
Chrystian,

Jeśli tak wszystkich punktujesz to może przeczytaj temat wątku:
ilość dzieci posiadana przez parę małżeńską.

A od kiedy to w katolickich małżeństwach są dwie żony? (bez 500+) ??
Dla mnie to przyznam nowość.

Albo tematem watku jest:

A facet-przodek, ktory miał najwięcej dzieci

albo

B kobieta-przodek, która urodziła najwięcej dzieci

albo jak w tytule

C para małżeńska czyli JEDEN facet i JEDNA kobieta


Ja mam w drzewie o jedną parze majacej wspólnie 12 dzieci i dodatkowo jednego Pana mającego 12 dzieci z dwiema kolejnymi żonami.[/quote]


Właśnie temat wątku poczytałem z uwagą i nawet go cytuję .

Nie rozumiem Twojego pytania :

"A od kiedy to w katolickich małżeństwach są dwie żony? (bez 500+) ??
Dla mnie to przyznam nowość."

Kto coś takiego napisał ?

Temat wątku, o ile czasami rozumiem po polsku, to :

C para małżeńska czyli JEDEN facet i JEDNA kobieta

Nie staram się policzyć, ile mam w drzewie par "posiadających" 12 dzieci. To raczej banalne. Kiedyś taka była norma demograficzna.

Moja babcia Jadwiga Orpel z d. Jochaniak miała 15 dzieci, z których 6 zmarło młodo.
Wśród moich przodków figuruje Kunegunda zd. Tycner (1827-1902) która z mężem Kazimierzem Spychała (1820-1872) dała życie 18 dzieciom, z których 11 później zawierało małżeństwo, a 5 zmarło dość młodo. Chociaż ślub Kunegundy i Kazimierza odbył się w październiku 1843, pierwsze ich dziecko urodziło się dopiero we wrześniu 1846 r.

W obu przykładach, nie było bliźniąt.

Pozdrawiam

Chrystian
Masia

Sympatyk
Adept
Posty: 138
Rejestracja: śr 28 maja 2014, 18:28

Post autor: Masia »

Ja mam dwa małżeństwa, które miały po 13 dzieci, dodatkowo pewna Rozalia z trzech małżeństw miała 14 potomków.

Masia
Christian_Orpel

Sympatyk
Posty: 739
Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
Kontakt:

Post autor: Christian_Orpel »

Janina_Tomczyk pisze:ale nie doczytał refleksji Tadka. który nareszcie sprawdził czy jego przykładowa para miała te wszystkie dzieci. Tadek stwierdził nareszcie na podstawie sprawdzonych dokładniej dokumentów, że dzieci narodziły się z 2 żon , które kolejno nosiły to samo imię.
Odpowiedziałem dopiero po uważnym odczytaniu całego szeregu odpowiedzi, a refleksje Tadka też zauważyłem.
Potem wyraziłem swoje refleksje, a raczej swoje uwagi typu "tego nie rozumiem" , a nie widzę w nich powodu do konfliktu.

Janino, w Twojej odpowiedzi wszystko dla mnie było zupełnie jasne, i do Ciebie nie miałem po prostu żadnych uwag ani pytań.

Pozdrawiam

Chrystian
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1682
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 times
Kontakt:

Post autor: piotr_nojszewski »

"Nie rozumiem Twojego pytania :

"A od kiedy to w katolickich małżeństwach są dwie żony? (bez 500+) ??
Dla mnie to przyznam nowość."

Kto coś takiego napisał ?

Temat wątku, o ile czasami rozumiem po polsku, to :

C para małżeńska czyli JEDEN facet i JEDNA kobieta"

A co to wg Ciebie jest po polsku "podwójne małżeństwo"? Katolickie?
Bo do tego odnosił się moj komentarz.
pozdrawiam
Piotr
Christian_Orpel

Sympatyk
Posty: 739
Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
Kontakt:

Post autor: Christian_Orpel »

piotr_nojszewski pisze:"Nie rozumiem Twojego pytania :

"A od kiedy to w katolickich małżeństwach są dwie żony? (bez 500+) ??
Dla mnie to przyznam nowość."

Kto coś takiego napisał ?

Temat wątku, o ile czasami rozumiem po polsku, to :

C para małżeńska czyli JEDEN facet i JEDNA kobieta"

A co to wg Ciebie jest po polsku "podwójne małżeństwo"? Katolickie?
Bo do tego odnosił się moj komentarz.
Dla mnie było oczywiste, że "podwójne" znaczyło "dwa kolejne" .
Mój błąd ?
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Rozjechało to się już na początku - nie?:)
Ograniczeniem zdaje się jednak być zdolność rodzenia, więc jeśli nawet rodzeństwo z tej samej matki miałoby więcej niż jednego ojca, to warto byłoby odnotować fakt, że było ich dwadzieścioro lub więcej.
I w jakich latach, w ilu ciążach
12-14 rzadko, ale będzie sporo
Powiedzmy 15+ ?:) jak ma być o rekordach?

Mi wystarczy, że matka ta sama, żebym uważał za niezwykłe, bardzo godne zauważenia. Jeśli w jednym małżeństwie - tym bardziej, ale i bez tego warunku ograniczającego chętnie poczytam.
byle matka jedna:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Kubusia210

Członek PTG
Posty: 234
Rejestracja: ndz 19 kwie 2015, 14:51
Lokalizacja: Lubla/Kraków

Post autor: Kubusia210 »

U mnie przodek miał 36 dzieci z trzema żonami ;)
Jakub Józef Musiał
annaurgaczszczesna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 68
Rejestracja: czw 03 paź 2013, 10:05

Post autor: annaurgaczszczesna »

Ted_B pisze:Witam !
Dzieci pary Łukasz & Katarzyna Płonka rodziły się kolejno w latach:
1769, 72, 74, 76, 79, 81, 84, 85, 87, 89, 91, 93, 96, 98, 1801, 02, 04, 06 i 1808.
Czyli w sumie 19.
Jest jeszcze jedno dziecko ur. w 1865 r. pary Łukasz & Franciszka Płonka, ale teraz analizowałem zgony w latach 1765-69 i nie ma zgonu Franciszki Płonki (ew. jego pierwsza żona).
Nie znalazłem również aktu małżeństwa Łukasza, ale ślub mógł być w parafii żony.
Znalazłem natomiast ich zgony. Łukasz zmarł w 1817 roku, zaś Katarzyna w 1822 roku.
Być może to moi przodkowie. Jestem już niedaleko - w 1845 roku.

Pozdrawiam !
Tadek
Tadku,

Łukasz i Katarzyna Płonkowie to moi przodkowie. Daj znać jeśli okaże się, że Twoi też :)

Pozdrawiam
Ania
Ted_B

Sympatyk
Posty: 1283
Rejestracja: czw 18 lut 2016, 12:43
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Ted_B »

Witam !
Aniu ! Może tak być, że to i moi przodkowie.
Tylko, że w latach 1752 i kolejnych doliczyłem się 8 par małżeńskich Płonka, którym rodziły się dzieci. Płonki niewiele wcześniej pojawili się w Chechle.
Mój pradziadek to Maciej, prapra - Piotr i brakuje jeszcze jednego pokolenia do czasów Łukasza. Łukasz był synem Jakuba i Zofii.
Jeszcze 2 wizyty i będę miał komplet wykazów z Chechła - gdybyś potrzebowała coś to pytaj !
Jak dojdę to tych lat to Ci dam znać !

Pozdrawiam !
Tadek
Gawroński_Zbigniew

Sympatyk
Posty: 2694
Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29

Post autor: Gawroński_Zbigniew »

Mój prapradziadek po kądzieli miał 13 dzieci z których wszystkie dożyły sędziwego wieku (no mniej więcej sędziwego jak na tamte czasy).
Zbigniew
Meduza

Sympatyk
Posty: 120
Rejestracja: czw 12 gru 2013, 17:20

Post autor: Meduza »

Christian_Orpel pisze:
piotr_nojszewski pisze:
piotr_nojszewski pisze: Znaczy harem mial?
Mormon czy muzulmanin?
Katolickie polskie rodziny miały dużą ilość dzieci , takie były warunki demograficzne.
Bez 500+

Pozdrawiam

Chrystian
Chrystian,

Jeśli tak wszystkich punktujesz to może przeczytaj temat wątku:
ilość dzieci posiadana przez parę małżeńską.

A od kiedy to w katolickich małżeństwach są dwie żony? (bez 500+) ??
Dla mnie to przyznam nowość.

Albo tematem watku jest:

A facet-przodek, ktory miał najwięcej dzieci

albo

B kobieta-przodek, która urodziła najwięcej dzieci

albo jak w tytule

C para małżeńska czyli JEDEN facet i JEDNA kobieta


Ja mam w drzewie o jedną parze majacej wspólnie 12 dzieci i dodatkowo jednego Pana mającego 12 dzieci z dwiema kolejnymi żonami.

Właśnie temat wątku poczytałem z uwagą i nawet go cytuję .

Nie rozumiem Twojego pytania :

"A od kiedy to w katolickich małżeństwach są dwie żony? (bez 500+) ??
Dla mnie to przyznam nowość."

Kto coś takiego napisał ?

Temat wątku, o ile czasami rozumiem po polsku, to :

C para małżeńska czyli JEDEN facet i JEDNA kobieta

Nie staram się policzyć, ile mam w drzewie par "posiadających" 12 dzieci. To raczej banalne. Kiedyś taka była norma demograficzna.

Moja babcia Jadwiga Orpel z d. Jochaniak miała 15 dzieci, z których 6 zmarło młodo.
Wśród moich przodków figuruje Kunegunda zd. Tycner (1827-1902) która z mężem Kazimierzem Spychała (1820-1872) dała życie 18 dzieciom, z których 11 później zawierało małżeństwo, a 5 zmarło dość młodo. Chociaż ślub Kunegundy i Kazimierza odbył się w październiku 1843, pierwsze ich dziecko urodziło się dopiero we wrześniu 1846 r.

W obu przykładach, nie było bliźniąt.

Pozdrawiam

Chrystian[/quote]
Pradziadek Wincenty Gajewski miał 2 żony . Z pierwszą żoną Emilią Julianną miał 11 dzieci , z drugą żoną Anną miał 13 dzieci . Pierwsze dziecko urodziło się w 1860 , a 24 w 1910 . Dzisiaj żyją : wnuczki , prawnyczki i 4 xpra prawnuki w Polsce w Ameryce 5 razy pra prawnuczki Pozdrawiam Anna
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”