Archiwa nie muszą na to liczyć - ustawa obliguje przygotowanie i przekazanie akt na koszt USC.evanita pisze:Oczywiście, że tak. Archiwa nie chcą ponosić kosztów konserwacji ksiąg, więc liczą, że USC się tym zajmie. Oznacza to wydłużenie czasu oczekiwania na przekazanie ksiąg do archiwum nawet o kilka dobrych lat.
Pytanie o zmiany w prawie o ASC
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
stanislaw_pikul

- Posty: 234
- Rejestracja: ndz 05 cze 2011, 14:23
Pozdrawiam
Stanisław
Stanisław
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
tia...tylko niezbyt jasno formułuje i odpowiedzialność i nie zapewnia finansowania tych zadań administracji centralnej delegowanych (bez finansowania) na poziom gmin..ale będziemy próbować coś z tym zrobić
tak czy inaczej: księgi, które powinny być zdane i za poprzedniej ustawy i te, które na mocy nowej powinny być już w AP-ach..bywają nadal w USC. Nie zawsze nadzór ma pełną, udokumentowaną informację o tym "co zalega", bywają księgi (szczególnie aneksy -te łatwiej "pominąć" przy inwentaryzacji) w USCach, ktore nie powinny być tam od lat
a skala wymaganych środków potrzebnych by księgi doprowadzic do porządnego stanu, umożliwiającego przekazanie do APów..jest w dalszym ciagu nierozpoznana. ponad 2000 usc, a rozpietość od kilkuset potrzebnych złotych do kilkuset tysiecy na jeden USC. Kilkadziesiąt nierzadko, dominuje raczej (z naszej niereprezentatywnje sondy) 20-30 tys. Tak czy inaczej jest to pawdopdobnie kilkadziesiąt milionów - niegdzie do tej pory nieprzewidzianych (to zadania zlecone do gmin, nie w budżecie gmin trzeba szukać). TO jest główa przyczyna problemów.
plus fskt, że neistety..ale nie zawsze AP i USC są zainteresowane działaniem
tak czy inaczej: księgi, które powinny być zdane i za poprzedniej ustawy i te, które na mocy nowej powinny być już w AP-ach..bywają nadal w USC. Nie zawsze nadzór ma pełną, udokumentowaną informację o tym "co zalega", bywają księgi (szczególnie aneksy -te łatwiej "pominąć" przy inwentaryzacji) w USCach, ktore nie powinny być tam od lat
a skala wymaganych środków potrzebnych by księgi doprowadzic do porządnego stanu, umożliwiającego przekazanie do APów..jest w dalszym ciagu nierozpoznana. ponad 2000 usc, a rozpietość od kilkuset potrzebnych złotych do kilkuset tysiecy na jeden USC. Kilkadziesiąt nierzadko, dominuje raczej (z naszej niereprezentatywnje sondy) 20-30 tys. Tak czy inaczej jest to pawdopdobnie kilkadziesiąt milionów - niegdzie do tej pory nieprzewidzianych (to zadania zlecone do gmin, nie w budżecie gmin trzeba szukać). TO jest główa przyczyna problemów.
plus fskt, że neistety..ale nie zawsze AP i USC są zainteresowane działaniem
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Krzysztof29

- Posty: 709
- Rejestracja: czw 21 lip 2011, 23:23
- Lokalizacja: Częstochowa
Minęło już kilka miesięcy od wejścia w życie ustawy. Jakie są wasze doświadczenia z jej realizacją?
1. Czy USC przekazują już księgi zgonów i małżeństw do roku 1934 do archiwów, o ile rzecz jasna są osobno, bez aktów urodzeń?
2. Czy jeżeli nie przekazują to czy można je samodzielnie przeglądać na miejscu w USC i robić z nich fotokopie?
3. Czy jeżeli akty zgonów, małżeństw i urodzeń są w jednej księdze, która jest w USC to czy pozwolono wam ją przeglądać czy zabroniono?
4. Czy w USC można przeglądać księgi w jakimś wyznaczonym miejscu, czy też tylko pod kontrolą pracownika, albo są robione trudności z wglądem? Trzeba pisać podania, wyjaśniać po co itd.?
Proszę o wasze odpowiedzi na te pytania. Ciekaw jestem jak realizacja ustawy wygląda w całym kraju. Jak poszczególne USC zachowują się w tej materii.
1. Czy USC przekazują już księgi zgonów i małżeństw do roku 1934 do archiwów, o ile rzecz jasna są osobno, bez aktów urodzeń?
2. Czy jeżeli nie przekazują to czy można je samodzielnie przeglądać na miejscu w USC i robić z nich fotokopie?
3. Czy jeżeli akty zgonów, małżeństw i urodzeń są w jednej księdze, która jest w USC to czy pozwolono wam ją przeglądać czy zabroniono?
4. Czy w USC można przeglądać księgi w jakimś wyznaczonym miejscu, czy też tylko pod kontrolą pracownika, albo są robione trudności z wglądem? Trzeba pisać podania, wyjaśniać po co itd.?
Proszę o wasze odpowiedzi na te pytania. Ciekaw jestem jak realizacja ustawy wygląda w całym kraju. Jak poszczególne USC zachowują się w tej materii.
Poszukiwane nazwisko: Turski - okolice Częstochowy, Jędrzejowa i Włoszczowy
witam, odnośnie punktu drugiegoKrzysztof29 pisze:Minęło już kilka miesięcy od wejścia w życie ustawy. Jakie są wasze doświadczenia z jej realizacją?
1. Czy USC przekazują już księgi zgonów i małżeństw do roku 1934 do archiwów, o ile rzecz jasna są osobno, bez aktów urodzeń?
2. Czy jeżeli nie przekazują to czy można je samodzielnie przeglądać na miejscu w USC i robić z nich fotokopie?
3. Czy jeżeli akty zgonów, małżeństw i urodzeń są w jednej księdze, która jest w USC to czy pozwolono wam ją przeglądać czy zabroniono?
4. Czy w USC można przeglądać księgi w jakimś wyznaczonym miejscu, czy też tylko pod kontrolą pracownika, albo są robione trudności z wglądem? Trzeba pisać podania, wyjaśniać po co itd.?
Proszę o wasze odpowiedzi na te pytania. Ciekaw jestem jak realizacja ustawy wygląda w całym kraju. Jak poszczególne USC zachowują się w tej materii.
Wysłałem zapytanie do USC Kampinos o mozliwosc przejrzenia i zrobienia kopii aktow nie podlegajacych ochronie, oto odpowiedz jaka otrzymalem :
"Informuję, że tylko osoba uprawniona do wydania odpisu ma możliwość nieodpłatnego wykonania fotokopii aktu stanu cywilnego znajdującego się w tut. USC. W przypadku osób uprawnionych do otrzymania odpisu aktu zgonu, USC może zezwolić na przegląd skorowidza alfabetycznego aktów zgonu.
Kierownik USC M.Tomczak"
Bernard
-
natalia1986

- Posty: 44
- Rejestracja: śr 25 lis 2015, 19:20
W USC, w moim miasteczku, gdy się dowiadywałam powiedzieli, że:
Nie dają ksiąg do przeglądania ze względu na dane osobowe.
Robią odpisy skrócone i pełne oraz zwykłe kopie.
Wydają je tylko osobom upoważnionym i to też, przy mniejszym bądź większym udokumentowaniu pokrewieństwa bądź okazaniu pełnomocnictwa itp.
Nie dają ksiąg do przeglądania ze względu na dane osobowe.
Robią odpisy skrócone i pełne oraz zwykłe kopie.
Wydają je tylko osobom upoważnionym i to też, przy mniejszym bądź większym udokumentowaniu pokrewieństwa bądź okazaniu pełnomocnictwa itp.
Akta małżeństw i zgonów starsze niż 80 latpowinni Ci udostępnić na takich samych zasadach jak w archiwum. Natomiast akta urodzeń starsze niż 100 lat. Kolejnym argumentem może być fakt, że ustawa o ochronie danych osobowych nie dotyczy osób zmarłych. Zawsze warto przedstawić swoje pokrewieństwo z osobą, której szukasz w księgach.
Pozdrawiam
Tomasz
Pozdrawiam
Tomasz
- piotr_nojszewski

- Posty: 1682
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Jesteś uprawniona w zakresie ksiąg MZ starszych niż 80 lat i U starszych niż 100 lat bo te ksiegi NIE PODLEGAJĄ przepisom USC a przepisom archiwalnych mimo że sa (czasowo) przechowywane w USC.
Tu masz to ładnie opisane
http://www.moremaiorum.pl/udostepnianie ... howywania/
Wczesniej w watku sa oficjalne pisma MSWiA
Tu masz to ładnie opisane
http://www.moremaiorum.pl/udostepnianie ... howywania/
Wczesniej w watku sa oficjalne pisma MSWiA
pozdrawiam
Piotr
Piotr
-
Wnek_Konrad

- Posty: 22
- Rejestracja: pn 10 mar 2014, 19:33
Szanowni Państwo,
Pozwolę sobie zdać relację jak to wygląda w praktyce w USC w Krzeszowicach koło Krakowa. 4 stycznia 2016 r. złożyłem pisemne podanie do kierownika USC o udostępnienie księgi urodzeń z lat 1890-1914, po trzech tygodniach otrzymałem odpowiedź, że ze względu na to, że księga obejmuje też inne lata (chyba do 1944 nie napisano wprost) odmówiono mi dostępu do akt. Właśnie dzisiaj złożyłem odwołanie za pośrednictwem USC od tego postanowienia do wojewody małopolskiego. Jestem bardzo ciekawy co mi pan wojewoda odpisze. Tak w praktyce wygląda dostęp do tych akt po zmianie ustawy.
Pozdrawiam
Konrad
Pozwolę sobie zdać relację jak to wygląda w praktyce w USC w Krzeszowicach koło Krakowa. 4 stycznia 2016 r. złożyłem pisemne podanie do kierownika USC o udostępnienie księgi urodzeń z lat 1890-1914, po trzech tygodniach otrzymałem odpowiedź, że ze względu na to, że księga obejmuje też inne lata (chyba do 1944 nie napisano wprost) odmówiono mi dostępu do akt. Właśnie dzisiaj złożyłem odwołanie za pośrednictwem USC od tego postanowienia do wojewody małopolskiego. Jestem bardzo ciekawy co mi pan wojewoda odpisze. Tak w praktyce wygląda dostęp do tych akt po zmianie ustawy.
Pozdrawiam
Konrad
USC problem z otrzymaniem kopii metryk
Dzień dobry,
Wysłałam ostatnio kilka wniosków do USC z prośbą o kopię metryk najbliżeszj rodziny. Większość otrzymałam bez problemu, natomiast dzisiaj dostałam maila o następującej treści :
"Witam! Wyjaśniam, że z dniem 01 marca 2015r. weszły w życie nowe przepisy prawa o aktach stanu cywilnego, z których wynika,że na mocy art.45 ustawy z dnia 28 listopada 2014r. Prawo o aktach stanu cywilnego(Dz.U.z 2014r.poz.1741 ze zm.) z ksiąg stanu cywilnego wydawane są odpisy( zupełne, skrócone i na drukach wielojęzycznych) aktów stanu cywilnego i zaświadczenia o zamieszczonych lub niezamieszczonych w rejestrze stanu cywilnego danych dotyczącej danej osoby.Równocześnie art.130 ust.5 p a.s.c. wskazuje, że osobie upoważnionej do otrzymania odpisu można umożliwić nieodpłatnie wykonanie fotokopii aktu stanu cywilnego, sporządzonego w księdze stanu cywilnego prowadzonej przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, jeśli jej wykonanie nie zagraża trwałości księgi i zawartych w niej aktów stanu cywilnego.Należy podkreślić, że fotokopia aktu stanu cywilnego nie ma mocy dokumentu urzędowego.Tak więc wniosek o przesłanie kserokopii aktu stanu cywilnego nie ma poparcia w żadnym z przepisów prawa o aktach stanu cywilnego.Pozdrawiam!"
Czy ktoś z Państwa spotkał się z czymś takim?
Czy jest szansa na otrzymanie kopii metry z tego USC?
Pozdrawiam,
Ania
Wysłałam ostatnio kilka wniosków do USC z prośbą o kopię metryk najbliżeszj rodziny. Większość otrzymałam bez problemu, natomiast dzisiaj dostałam maila o następującej treści :
"Witam! Wyjaśniam, że z dniem 01 marca 2015r. weszły w życie nowe przepisy prawa o aktach stanu cywilnego, z których wynika,że na mocy art.45 ustawy z dnia 28 listopada 2014r. Prawo o aktach stanu cywilnego(Dz.U.z 2014r.poz.1741 ze zm.) z ksiąg stanu cywilnego wydawane są odpisy( zupełne, skrócone i na drukach wielojęzycznych) aktów stanu cywilnego i zaświadczenia o zamieszczonych lub niezamieszczonych w rejestrze stanu cywilnego danych dotyczącej danej osoby.Równocześnie art.130 ust.5 p a.s.c. wskazuje, że osobie upoważnionej do otrzymania odpisu można umożliwić nieodpłatnie wykonanie fotokopii aktu stanu cywilnego, sporządzonego w księdze stanu cywilnego prowadzonej przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, jeśli jej wykonanie nie zagraża trwałości księgi i zawartych w niej aktów stanu cywilnego.Należy podkreślić, że fotokopia aktu stanu cywilnego nie ma mocy dokumentu urzędowego.Tak więc wniosek o przesłanie kserokopii aktu stanu cywilnego nie ma poparcia w żadnym z przepisów prawa o aktach stanu cywilnego.Pozdrawiam!"
Czy ktoś z Państwa spotkał się z czymś takim?
Czy jest szansa na otrzymanie kopii metry z tego USC?
Pozdrawiam,
Ania
RE: USC problem z otrzymaniem kopii metryk
Standard. Zadzwoń do USC i pogadaj. Może trafiłaś na służbistę, może ktoś się zwyczajnie boi bądź już miał nieprzyjemności z tytułu wysyłania takich rzeczy mailem (bo faktycznie nie ma to oparcia w przepisach). Różnie bywa, ale przez telefon jest szansa na uzyskanie danych z aktu do dalszych poszukiwań, a fotę można samodzielnie pstryknąć przy okazji będąc w okolicy USC.
Szymon
Wiem, że ten wątek był już poruszany, ale ciągle ktoś "nowy" ma problemy. Ja prosiłam USC o możliwość sfotografowania aktu urodzenia mojej ciotki z 1913 roku. Mimo próśb i rozmów z kierowniczką nic nie załatwiłam, bo księga sięgała również lat późniejszych (mniej niż sto lat). Gdyby księga była zindeksowana w genetece lub była w archiwum bez problemu wszyscy mogliby ten akt oglądać, bez pytań kim była ciotka, czy miała dzieci, po co mi ten akt itd. A więc w jednym kraju jest tak jakby podwójne prawo, jedno dotyczy USC drugie archiwów. Będąc w tym USC czułam się jak osoba podejrzana, która chce coś wyłudzić. W ogóle jak ktoś nie ma podobnej pasji to genealoga (czytaj: poszukiwacza skarbów) nie zrozumie
pozdrawiam
Teresa
pozdrawiam
Teresa
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Ta, był poruszany. Więc po co tworzyć nowy? I łamać regulamin przy okazji? Ale jak już jest, to dopóki nie zostanie przenuesiene lub skasowane, jak rozumiesz: gdyby była zindeksowana w genetece to wszyscy mogliby ten akt oglądać?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Panie Włodzimierzu - z całym szacunkiem - ale zachowuje się Pan własnie trochę jak ten urzędnik-służbista. Ktoś ma problem, trzeba pomóc, a nie zaraz o "łamaniu regulaminu" ...
. Czasem odrobinę empatii wystarczy.
Ad rem. Moim skromnym zdaniem jest ogólna zasada prawna, że tak powiem - nadrzędna : co nie jest expresis verbis zakazane - jest dozwolone. Więc urzędnik USC w tym przypadku jest tu jak pies ogrodnika, czyli nie na miejscu. Ja bym powalczył z tym "ktosiem" i pomęczył go. Skoro 500 urzędów wydaje fotokopie (za skromne 5 zyla), a ten jeden nie - to chyba "sprawiedliwość jest po naszej stronie" ? A złożyłbym skargę na odmowę, więcej już i tak nie może mi zaszkodzić ? A co !?! Pozdrawiam.
Ad rem. Moim skromnym zdaniem jest ogólna zasada prawna, że tak powiem - nadrzędna : co nie jest expresis verbis zakazane - jest dozwolone. Więc urzędnik USC w tym przypadku jest tu jak pies ogrodnika, czyli nie na miejscu. Ja bym powalczył z tym "ktosiem" i pomęczył go. Skoro 500 urzędów wydaje fotokopie (za skromne 5 zyla), a ten jeden nie - to chyba "sprawiedliwość jest po naszej stronie" ? A złożyłbym skargę na odmowę, więcej już i tak nie może mi zaszkodzić ? A co !?! Pozdrawiam.
Jacek
Jeśli masz info o Malinowskich z Prużan, Wiaźmy albo Piotrkowa Trybunalskiego - daj znać
Jeśli masz info o Malinowskich z Prużan, Wiaźmy albo Piotrkowa Trybunalskiego - daj znać
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
edit
jednak polecam lekturę właściwego wątku i jeśli coś należy dodać -to właśnie tam
koniec edita:)
jednak polecam lekturę właściwego wątku i jeśli coś należy dodać -to właśnie tam
koniec edita:)
Ostatnio zmieniony śr 31 maja 2017, 19:14 przez Sroczyński_Włodzimierz, łącznie zmieniany 1 raz.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Jeśli kierownik USC na moje zapytanie mailem oddzwania do mnie i pyta : "Jak mogę Panu pomóc" oraz proponuje rozwiązanie - to ja mam dla TAKIEGO urzędnika wieeeelki szacunek. Jeśli natomiast ma mnie w ...pie, zasłaniając się kruczkami prawnymi (i nie chodzi mi o ten jedynie przypadek, lecz o pewien urzędniczy obyczaj pojawiający się czasem jak zmora z epoki słusznie minionej) - to już "mieszane są moje względem niego względy".
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony śr 31 maja 2017, 20:50 przez jatom, łącznie zmieniany 1 raz.
Jacek
Jeśli masz info o Malinowskich z Prużan, Wiaźmy albo Piotrkowa Trybunalskiego - daj znać
Jeśli masz info o Malinowskich z Prużan, Wiaźmy albo Piotrkowa Trybunalskiego - daj znać