Absurdy, kiksy i inne kwiatki w zapisach metrykalnych

w tym bazy PTG : Geneteka, Metryki .. Nasze bazy, Wyszukiwarki na Genealodzy.pl oraz szukaj w Postach i Tematach.. na Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Absurdy, kiksy i inne kwiatki w zapisach metrykalnych

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Trochę dla humoru, ale też dla weryfikacji, czy błąd faktycznie był błędem – wątek ten zakładam i proszę o ciekawe przykłady.

Na początek wczorajsze znalezisko – spójrzcie, proszę na akt 2218 i adnotację o ślubie :wink:

http://yfrog.com/2q261phj

Pozdrawiam serdecznie,
Aneta
Awatar użytkownika
Dławichowski

Członek PTG
Ekspert
Posty: 1042
Rejestracja: ndz 24 wrz 2006, 16:58
Lokalizacja: Koszalin
Kontakt:

Absurdy, kiksy i inne kwiatki w zapisach metrykalnych

Post autor: Dławichowski »

Dzień dobry!
Świetny pomysł. Teraz też będę robił fotki "ciekawostkom". Raz spotkałem się z wpisem, z którego wynikało - iż stawiła się akuszerka i okazała dziecko płci ... i.t.d = z matki nieznanej(sic!)
ewa_os

Sympatyk
Posty: 570
Rejestracja: pt 05 wrz 2008, 12:10

Absurdy, kiksy i inne kwiatki w zapisach metrykalnych

Post autor: ewa_os »

No cudne,pani Aneto!
A tak Kościół protestuje przeciwko związkom homoseksualnym!
Dzieci z matki nieznanej, w dodatku urodzone w mieszkaniu osoby okazującej niemowlę są na porządku dziennym w parafii Wszystkich Św. proszę kolegi z Koszalina.
Pozdrawiam,Ewa O.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Absurdy, kiksy i inne kwiatki w zapisach metrykalnych

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Przypadki, gdy stawający oświadcza, że jest ojcem , a matka jest mu nieznana z nazwiska (pół biedy:) ale i imienia też się zdarzały.

...kontynuując obyczajową wycieczkę przedmówczyni - widać rodzice pozostali na "per Państwo"

jakoś trzeba było w ramy urzędowe zmieścić różnorodność życia

Pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
bielecki

Sympatyk
Posty: 612
Rejestracja: czw 18 paź 2007, 13:35

Absurdy, kiksy i inne kwiatki w zapisach metrykalnych

Post autor: bielecki »

Czasem zdarzają się bliźnięta mające różnych ojców. Ale tego raczej w aktach nei wykazywano - za mała świadomość określonych spraw w owych czasach :)
Łukasz
Magdalena_Strózik

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 65
Rejestracja: pt 18 wrz 2009, 11:48

Absurdy, kiksy i inne kwiatki w zapisach metrykalnych

Post autor: Magdalena_Strózik »

W aktach z Grodziska Maz często się zdarza, że akuszerka zgłasza dziecko, gdy matka nie jest mężatką. W ostateczności można sobie wyobrazić, że do akuszerki zgłasza się jakaś napiętnowana społecznie biedaczka i rodzi dziecko nie podając nazwiska.
Poza tym najstarsza akuszerka, jaką "znalazłam" miała 86 lat - to też może tłumaczyć, dlaczego nie mogła sobie przypomnieć kto jest matką ;)

W księgach zgonów z Grodziska z połowy XIX w znalazłam sporo aktów, w których "ojciec" zgłasza zgon dziecka nieznanych rodziców - to były przypadki sierot wziętych przez małżeństwa ze Szpitala Dzieciątka Jezus - okazuje się, że przyjmowanie obcych dzieci na wychowanie nie było taką znowu rzadkością.
Pozdrawiam,
Magda
Tomek1973

Sympatyk
Posty: 1847
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 22:37

Absurdy, kiksy i inne kwiatki w zapisach metrykalnych

Post autor: Tomek1973 »

A ja przekornie chciałbym wspomnieć sytuację, która "na papierze" wyglądała o wiele lepiej niż "na żywo".
Otóż, proszę sobie wyobrazić reakcję parafian na niedzielnej sumie, gdy proboszcz wyczytał z ambony następujące zapowiedzi:
Ewa Napierała i Andrzej Musiał
Historia ta ponoć miała miejsce w okolicach Zamościa.

tomek
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Kaczmarek_Aneta pisze:Trochę dla humoru, ale też dla weryfikacji, czy błąd faktycznie był błędem – wątek ten zakładam i proszę o ciekawe przykłady.

Na początek wczorajsze znalezisko – spójrzcie, proszę na akt 2218 i adnotację o ślubie :wink:

http://yfrog.com/2q261phj

Pozdrawiam serdecznie,
Aneta
Ta adnotacja mnie specjalnie nie dziwi, ale miejscowość zawarcia ślubu (Zerzeń vel Zerzno) przypomniała mi brak takiego wpisu na akcie urodzenia mojej matki, który fotografowałem w parafii Karczew. Moja matka urodziła się w 1908 roku w Willach Otwockich (tak nazywał się wtedy Otwock). Parafia była w Karczewiu, gdzie w kościele parafialnym w (1910-sic!) ochrzczono moja matkę wraz z nowonarodzoną jej młodszą siostrą. Jest jeden dokument (akt chrztu) dla dwóch dziewczynek. Na marginesie tego aktu też jest podobny wpis o małżeństwie mojej matki, ale nie z moim ojcem, z którym brała ślub w Aleksandrowie Kujawskim w 1933 roku, a z moim ojczymem, za którego wyszła w 1971roku po śmierci mojego ojca. Widocznie nie trzeba było pobierać odpisu aktu urodzenia, lub nie dokonano odpowiedniej adnotacji. A może inna przyczyna?
I jeszcze jedno: rodzicami chrzestnymi (świadkami) jest dwóch mężczyzn z rodziny mojej babki.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

A w fotografowanej księdze są inne dopiski pochodzące z okresu do 1945?
Może dopisek byłby w egzemplarzu przechowywanym w AP? W przypadku gdy USC kompletował dokumenty "zbierając" po parafiach unikaty. Niepomijalna ilość ksiąg w archiwach państwowych przekazanych z zasobów Urzędu Stanu Cywilnego to "wypożyczone" po 1950 roku unikaty z kancelarii parafialnych. W ten sposób i w księdze "cywilnej" można spotkać dopisek - chociaż takiego wymogu nie było (z tego co wiem)
pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

j_aftanas pisze: Ta adnotacja mnie specjalnie nie dziwi, ale miejscowość zawarcia ślubu (Zerzeń vel Zerzno) przypomniała mi brak takiego wpisu na akcie urodzenia mojej matki, który fotografowałem w parafii Karczew.
Jerzy,
w podanym przez mnie przykładzie miejscem ślubu jest parafia Celestynów. Zerzeń występuje w innym akcie.
Niemniej jednak dwóch mężczyzn występujących w roli chrzestnych to też ładny kwiatek :)

Pozdrawiam serdecznie,
Aneta
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Nie wiem od kiedy datuje się zwyczaj (bo to chyba jest tylko zwyczaj, nie wymóg religijny, kanoniczny)
"rodziców chrzestnych". Przy chrzcie zdaje się, że są świadkowie i niekoniecznie oznacza to. że różnych płci.
Kum i kuma ...kwestia tradycji -moim zdaniem.
Bardzo się mylę?
Pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Nie wiem, ale nie spotkałam dotąd dwóch mężczyzn lub dwóch kobiet podających dziecko do chrztu :)
Zawsze była para mieszana...
A świadkowie to jeszcze zupełenie inna kwestia - nie zawsze chrzestni i świadkowie byli tymi samymi osobami.

Pozdrawiam,
A.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

oki wycofuje się
chrzestni (nie "rodzice chrzestni" a "chrzestni") -jedno lub DWOJE, jest wymagana różnica płci
nie wiem od kiedy
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Virg@

Sympatyk
Posty: 794
Rejestracja: czw 19 mar 2009, 16:29

Post autor: Virg@ »

Mnie, podobnie jak Jerzego, ta adnotacja specjalnie nie dziwi, a co najwyżej cieszy.
Być może Katarzyna i Stefanja oraz ksiądz dobrodziej widzieli w tym i sens, i cel jakowyś.
Dlaczego zatem uważasz, Anetko, że to absurdalne /*? Może w Celestynowie w 1934 roku był ludzki ksiądz dobrodziej i społeczeństwo niezwykle tolerancyjne? Rozumiano, że 14 lat po Wielkiej Wojnie nadal może brakować mężczyzn nadających się do ożenku.

Pozdrawiam bardzo serdecznie –
Lidia

*/ Absurdalność przypisywana przez egzystencjalistów życiu ludzkiemu i wszelkim ludzkim działaniom to specyficzne stany mentalne (takie jak trwoga czy poczucie braku celu) stanowiące wg egzystencjalistów fundament bycia człowieka.
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Lidio,
nie widzę emotikonek szeroko roześmianych w Twojej wypowiedzi - pytasz poważnie ???
Za absurd (bez wdawania się w filozoficzne terminy czym jest) uważam coś niedorzecznego, bzdurę ;) i właśnie za niedorzeczność uważałabym małżeństwo dwóch pań, ale podałam ten przykład nie jako przykład nonsensu, tylko oczywistego błędu w adnotacji o ślubie.

Pozdrawiam serdecznie
Aneta
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne”