Informacje o zstępnych w aktach zgonu

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Michał_Paweł

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: wt 11 lut 2014, 16:53
Lokalizacja: śląskie

Informacje o zstępnych w aktach zgonu

Post autor: Michał_Paweł »

Dobry wieczór,

chciałem dziś zapytać, czy spotkaliście się Państwo z informacjami o pozostawionych dzieciach w aktach zgonu. Takie akta zdarzają się na przykład w Truskolasach.

Problem w tym, że z moich obserwacji wynika, że często ilość i imiona dzieci się nie zgadzają. Szukam aktów urodzenie i nie znajduję, nie ma też informacji o dzieciach dzieciach, których aktu zgonów nie znalazłem.

Jakie są Państwa doświadczenia? Na ile takim aktom można wierzyć? Nie wiem, czy szukać aktu urodzenia "nieznanego" dziecka akt po akcie, czy raczej przyjąć, że zgłaszający popełnił błąd.

Pozdrawiam serdecznie
Michał
kulik_agnieszka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 627
Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02

Informacje o zstępnych w aktach zgonu

Post autor: kulik_agnieszka »

Mam kilka takich aktów zgonu z danymi zstępnych, bardzo dokładnych.
Dane się zgadzają.
Agnieszka
Awatar użytkownika
Bea

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1599
Rejestracja: pn 01 cze 2009, 20:03
Lokalizacja: Mazowsze Północne (Ziemia Zawkrzeńska)

Post autor: Bea »

Tak, spotkałam się z informacją o pozostawionych przez zmarłego dzieciach. W moim przypadku wszystko się zgadzało.

Załóż, że dzieci nie rodziły się w jednej parafii i że część zmarła w dzieciństwie. To, że nie znalazłeś aktu zgonu, nie świadczy że go nie było - masz dowód, że nie wymienione dziecko wówczas żyło ?
Beata

mapki parafii warszawskich w latach 1826-1939: link
Michał_Paweł

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: wt 11 lut 2014, 16:53
Lokalizacja: śląskie

Post autor: Michał_Paweł »

Bea pisze:
Załóż, że dzieci nie rodziły się w jednej parafii i że część zmarła w dzieciństwie. To, że nie znalazłeś aktu zgonu, nie świadczy że go nie było - masz dowód, że nie wymienione dziecko wówczas żyło ?
Trudno mi mówić o dowodach - przypuszczam, że jedno dziecko, które żyło w momencie śmierci matki nie zostało wymienione w akcie jej zgonu, ale muszę to sprawdzić.

Inną rzeczą są niekompletne akta. Niekiedy nie wystawiano w ogóle aktu zgonu (przynajmniej tak jest w parafiach, które ja badam). Zgon zachował się tylko w notatniku administratora. Smutne, że tak samo jest z niektórymi narodzinami wcześnie zmarłych dzieci.
Awatar użytkownika
grad

Sympatyk
Ekspert
Posty: 252
Rejestracja: pn 27 sie 2012, 14:21
Kontakt:

Post autor: grad »

Dzień dobry
Podczas sporządzania indeksów do genetyki zauważyłem taką manierę wśród kapłanów sporządzających akta metrykalne. Pojawia się ona na początku lat 40-tych XIX wieku. Do lat 50-tych jeszcze nie dotarłem, ale kilka aktów osób z mojego drzewa zawiera taką wzmiankę jeszcze w latach 50 i 60 XIX wieku. Dodatkowo w przypadku dorosłych dzieci często dopisywano gdzie dane dziecko mieszka. Moje zapiski z ksiąg metrykalnych się potwierdziły. Brak aktu zgonu lub chrztu może wynikać z faktu, że w danej chwili ludzie Ci przebywali w innym miejscu. Sprawdź inne parafie. Ludzie przemieszczali się np. w celach zarobkowych co dosłownie ma swoje odbicie w zapisach metrykalnych.
Pozdrawiam
Sławek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”