Moda czy pobór?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

kulik_agnieszka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 627
Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02

Moda czy pobór?

Post autor: kulik_agnieszka »

Nie wiem jaki tytuł nadać wątkowi ani gdzie właściwie go przyporządkować. Trudno, piszę tutaj, najwyżej znowu mnie wywalicie do innej przegródki. :)
Przeglądam księgi Łobudzic i rzuciło mi się w oczy masowe wręcz zgłaszanie narodzin przez akuszerki.
Statystyki są mniej więcej takie (mogło mi coś umknąć, notowałam na skrawkach):
księga 1812/1813- na 34 akty 19 zgłoszeń dokonanych przez akuszerki, mamki, babki od porodów itp z czego tylko czworo dzieci to dzieci, które można uznać za dzieci z nieprawego łoża, 1 sztuka to narodziny ślubnego dziecka zgłoszone przez sąsiada, ojciec zgłasza tylko w 14 aktach.
księga 1813/1814- jeszcze gorzej-na 41 aktów 28 to zgłoszenia akuszerek, tylko cztery zgłoszenia dotyczą dzieci pozamałżeńskich.
Nie jest to raczej miejscowa moda, biorąc pod uwagę okres o jakim piszę należałoby raczej podejrzewać masową mobilizację mężczyzn w sile wieku ale mam wątpliwości co do stopnia tejże, to byłby astronomiczny dla lokalnej społeczności odsetek powołanych do wojska!
Macie jakieś inne pomysły?
Agnieszka
Awatar użytkownika
Wlodzimierz_Macewicz

Sympatyk
Legenda
Posty: 360
Rejestracja: śr 11 kwie 2007, 22:04
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Moda czy pobór?

Post autor: Wlodzimierz_Macewicz »

a rodziły panny czy mężatki,

jeśli panny to raczej w miasteczku stacjonowały wojska, jak mężatki (nieślubne) to mógł być pobór

pozdr WM

PS

w parafii, którą obrabiałem, ksiądz dopisywał ,,mąż matki w wojsku''
kulik_agnieszka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 627
Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02

Re: Moda czy pobór?

Post autor: kulik_agnieszka »

Mężatki.
Chyba mam jakiś przebłysk. W 1812 na terenie XW zostały tylko zakłady pułkowe i Gwardia Narodowa więc pewnie tak masowo ich zabierano na uzupełnienie stanów tej formacji. To by tłumaczyło możliwość spłodzenia potomków bo gwardia "kręciła się" w pobliżu miejsca zamieszkania ale już ze zgłoszeniem potomka mogły być kłopoty ze względu na obowiązki. Ksiądz nie miał co pisać w tej sytuacji, że mąż "we wojsku" bo to nie była regularna armia. Podejrzewałam już dawno, że na terenie parafii mógł być magazyn etapowy a więc i większe zagęszczenie wojska.
To by było jakieś wyjaśnienie. Ciekawe jak było w innych parafiach w okolicy.
Na Mazowszu takiego zjawiska nie zauważyłam.
Agnieszka
Pawłowski_Henryk

Sympatyk
Posty: 408
Rejestracja: śr 09 lut 2011, 17:01

Re: Moda czy pobór?

Post autor: Pawłowski_Henryk »

Z danej wsi lub dominium powoływano do wojska najwyżej kilka osób- żaden dziedzic nie pozwoliłby na tak masowy pobór ze swoich posiadłości- bo to zagrażało ekonomicznemu bytowi społeczności.
W pierwszej kolejności powoływano oddawano ludzi luźnych, o złej reputacji itp. w drugiej kolejności kawalerów a dopiero na końcu, co również się zdarzało- żonatych,
Nie sądzę więc żeby to zjawisko było spowodowane poborem większości żonatych mężczyzn z danej miejscowości
kulik_agnieszka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 627
Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02

Re: Moda czy pobór?

Post autor: kulik_agnieszka »

Piszesz o powołaniu do wojsk liniowych a ja piszę o Gwardii Narodowej a to miejscowe formacje.
Nie piszę o poborze dymowym.
Mogłam czegoś nie zrozumieć bo z pojmowaniem spraw militarnych mam poważny problem, nie będę tego ukrywać ale czytam teraz "Kaliski Wysiłek Zbrojny" na okoliczność sytuacji w Łobudzicach i tam stoi jak byk, że jeden z dziedziców w 1806 czy 1807 (nie każ mi szukać) stawił się
w ramach tych miejscowych formacji z 500 ludźmi (dzierżawcami, zarządcami i gospodarzami). Oni potem wrócili (jak mniemam) do domów w większości po "oczyszczeniu " okolicy.
Znalazłam nawet sformułowanie: "gwardia narodowa wiejska" ...
W 1812 była potrzeba aby Gwardia zabezpieczała XW i na gwałt do gwardii brano każdego kto się choć trochę nadawał do czegokolwiek: choćby do pilnowania magazynów i nie miało to według mnie nic wspólnego z poborem dymowym. Część z nich po klęsce kampanii rosyjskiej i tak wcielono do regularnych jednostek uzupełniając szczątki wycofujących się z Rosji pułków.
Co tu mówić o ruinie gospodarstw w obliczu moskiewskiej hekatomby......
Jasne, że zgłaszanie przez akuszerki może być częścią lokalnej mody, nie wykluczam, natomiast masową rozwiązłość mężatek i księdza grzecznie wpisującego niezgłaszającego ślubnego jako ojca trzeba raczej wykluczyć.
W Łoudzicach mam dwa rodzinne śluby w tym okresie i to co się tam działo jest dla mnie wielce zajmujące.
Agnieszka
Pawłowski_Henryk

Sympatyk
Posty: 408
Rejestracja: śr 09 lut 2011, 17:01

Re: Moda czy pobór?

Post autor: Pawłowski_Henryk »

Jeżeli chodzi o Księstwo Warszawskie to nie mój teren, pisałem jak to wyglądało w Galicji, chociaż wszędzie raczej wyglądało podobnie, ale nie lubię takich domniemań, tylko trzeba się opierać na faktach i danych dla konkretnej nawet nie dzielnicy tylko okolicy, parafii, itp.
pozdrawiam i życze powodzenia w rozwikłaniu zagadki i uratowaniu honoru pra pra babć :)
kulik_agnieszka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 627
Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02

Re: Moda czy pobór?

Post autor: kulik_agnieszka »

Henryku,
ja nie bronię niczyjego honoru. Próbuję ustalić co tam porabiał mój pradziad Antoni, przy okazji pobytu w okolicy wydający za mąż
dwie z trzech niezamężnych córek. Mojej prababki pozbył się później. :)
Masz rację, liczą się fakty. Faktem jest olbrzymi odsetek zgłoszeń narodzin przez akuszerki. To chyba fakt?
No to już fakt mamy i powstaje kwestia wyjaśnienia tego faktu. Pojawia się pytanie DLACZEGO?
Skoro widzę coś co wydaje się zjawiskiem rzadkim to zwracam się z pytaniem czy ktoś natknął się na zjawisko podobne bo być może moja ocena wynika z niewiedzy. Jeśli to zaś faktycznie jest zjawisko nietypowe to pojawia się pytanie czemu to zjawisko wystąpiło w tym regionie.
Agnieszka
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1687
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 3 times
Kontakt:

Re: Moda czy pobór?

Post autor: piotr_nojszewski »

Ciekawe zjawisko
Tu jest troszkę o zasadach poboru (i dezercjach)
http://www.pan-ol.lublin.pl/wydawnictwa ... nowski.pdf

Ale wg mnie ta Gwardia działała lokalnie. Więc chyba nie powinno powodować to takich sytuacji.

Generalnie poziom militaryzacji w XW był bardzo wysoki. Ale te statystyki są zaskakujące.
Stawiałbym na jakieś zjawisko lokalne.

Może pobór + ukrywanie się mężczyzn w obawie przed poborem?
pozdrawiam
Piotr
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Re: Moda czy pobór?

Post autor: Janina_Tomczyk »

Nie mam czasu na prześledzenie wszystkich aktów zgłaszania dzieci w omawianej parafii, ale widzę w tej parafii stosunkowo wiele porodów u panien i wdów oraz te zgłaszane przez babki-akuszerki, narodzone przez mężatki, co może sugerować "wysyp dzieci" na skutek przemarszu wojsk napoleońskich. Każda wojna jest gwałtem i rodzi gwałty. Tak zwani przyjaciele także gwałcą, a tu przetoczyły się masy wojsk przyjacielskich i nieprzyjacielskich więc mężowie mogli nie kwapić się ze zgłaszaniem dziecka urodzonego w takich okolicznościach.
Jest jeszcze inna możliwość, bo może na księdzu spoczywał obowiązek ewidencjonowania dzieci, a do księdza katolickiego nie chcieli zgłaszać się wyznawcy protestanccy osiedleni na terenach okolic Zelowa. Właśnie wówczas działali tu Bracia Czescy:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Parafia_E ... _w_Zelowie
Nie sądzę by chłopi z tego terenu w takiej gromadzie zostali powołani do formacji wojskowej jaka by to nie była. Raczej mogli być wywiezieni na roboty w innych folwarkach danego właściciela i z powodu nieobecności w tym czasie nie dokonywali zgłoszeń dzieci osobiście.
Jest to rzeczywiście zagadkowo duża ilość zgłoszeń przez akuszerki-babki.

Pozdrawiam
kulik_agnieszka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 627
Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02

Re: Moda czy pobór?

Post autor: kulik_agnieszka »

9-10% urodzeń dzieci panien i wdów to raczej nie jest jakiś ogromny odsetek w tym okresie ale dzięki za sugestie.
Przyjrzę się jeszcze sąsiednim rocznikom.
Agnieszka
Pawłowski_Henryk

Sympatyk
Posty: 408
Rejestracja: śr 09 lut 2011, 17:01

Post autor: Pawłowski_Henryk »

dobrze też sprawdzić sąsiednie parafie, to będzie można zobaczyć czy to był przypadek w danej miejscowości, parafii czy raczej ogólny trend
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Post autor: Janina_Tomczyk »

skoleg pisze:Myślę, że to była moda :P Ale warto się przyjrzeć tym rocznikom koniecznie.
Od pewnego czasu widzę na forum takie dziwne, niby dowcipne komentarze zamieszczane przez osoby/osobę tego dnia zarejestrowaną, która niczym innym już się nie interesuje, a genealogią to z całą pewnością nie.
Coś tam dopowie i znika, by pojawić się pod inną nazwą i znów tak zaistnieć.
Niestety wszelkie fora stały się śmietnikami, po których krążą różni komentatorzy wszystkiego i niczego.
Jeśli koniecznie trzeba wg cytowanego komentatora "przyjrzeć się tym rocznikom" to do dzieła! Nikt nie broni, a może odkryjesz "genealogu" przyczynę? :P
kulik_agnieszka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 627
Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02

Post autor: kulik_agnieszka »

Janino,
być może mamy do czynienia z kilkoma czynnikami, między innymi ze zmianą prowadzącego księgi.
Zgłoszenia akuszerek dotyczące dzieci przyszłych na świat w związkach małżeńskich pojawiają się dopiero w roczniku 1811/12 i jest to pierwsza księga, którą prowadzi ksiądz Gutkowski. :)
Agnieszka
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”