Przeglądam księgi Łobudzic i rzuciło mi się w oczy masowe wręcz zgłaszanie narodzin przez akuszerki.
Statystyki są mniej więcej takie (mogło mi coś umknąć, notowałam na skrawkach):
księga 1812/1813- na 34 akty 19 zgłoszeń dokonanych przez akuszerki, mamki, babki od porodów itp z czego tylko czworo dzieci to dzieci, które można uznać za dzieci z nieprawego łoża, 1 sztuka to narodziny ślubnego dziecka zgłoszone przez sąsiada, ojciec zgłasza tylko w 14 aktach.
księga 1813/1814- jeszcze gorzej-na 41 aktów 28 to zgłoszenia akuszerek, tylko cztery zgłoszenia dotyczą dzieci pozamałżeńskich.
Nie jest to raczej miejscowa moda, biorąc pod uwagę okres o jakim piszę należałoby raczej podejrzewać masową mobilizację mężczyzn w sile wieku ale mam wątpliwości co do stopnia tejże, to byłby astronomiczny dla lokalnej społeczności odsetek powołanych do wojska!
Macie jakieś inne pomysły?
Agnieszka

