Poszukuję znawcy genealogii Izbińskich h. Prawdzic.

Szlachectwo, heraldyka

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech, adamgen

PiotrPrawdzic

Sympatyk
Posty: 51
Rejestracja: pn 31 paź 2016, 17:01

Poszukuję znawcy genealogii Izbińskich h. Prawdzic.

Post autor: PiotrPrawdzic »

Herbarz Bonieckiego [T. VIII, s. 86] podaje: Józef Izbiński, sędzia ziem. sochaczewski 1746, zm. przed 1757, pozostawił z Kretkowskiej córki Krystynę i Monikę, zonę A.Karczewskiego i syna Placyda.
Moja pra---babka Krystyna z Izbińskich Turkietty zmarła w Siedlcach 18.12.1858 r. - 91 lat. Proboszcz nie zapisał czyją była córką. Jej pierwszy znany potomek Emeryk ur. 4.02.1801 Bielice, par. Sochaczew. [ciekawostka, córka Krystyny, Teofila z T. I v. Chądzyńska, II v. Kłossowska ur. 17.06.1913 Siedlce - zm. 24.01.1910 Lublin, żyła prawie sto lat]. W notatce rodzinnej dot. rodz. Turk. przy Krystynie jest wstawka "jej siostra Krystyna". Pytanie czy wstawka buła efektem wiedzy rodzinnej czy przeczytania herbarza?
Moje pytanie - czy Krystyna Izb. c. Józefa jest tożsama z Krystyną Turkiettową? Może ktoś z Państwa zna genealogię Izbińskich. Nie chcę być twórcą fikcyjnej filiacji.
Rebell_Cieniewska_Grażyna

Członek PTG
Posty: 595
Rejestracja: pt 18 sie 2006, 20:18
Lokalizacja: Elbląg
Podziękował: 5 times
Otrzymał podziękowania: 5 times

Poszukuję znawcy genealogii Izbińskich h. Prawdzic.

Post autor: Rebell_Cieniewska_Grażyna »

Jeżeli podane daty i wiek są prawidłowe (bo raz się pomyliłeś) to proste odejmowanie mówi, że nie 1858 - 91 = 1767 urodziłaby się 10 lat po śmierci Józefa.
Nie rozumiem o co chodzi z tą wstawką przy Krystynie "jej siostra Krystyna" ale może się jeszcze nie obudziłam.
Powodzenia w poszukiwaniach Grażyna
Moje nazwiska - Rebell, Cieniewski, Oleśniewicz, Łojko, Piotrowski.
Moje miejscowości - Subkowy, Nowogródek (na Kresach), Berest/Piorunka, okolice Częstochowy, Palikije.
Litwos

Sympatyk
Posty: 740
Rejestracja: pt 25 mar 2016, 16:29

Post autor: Litwos »

Piotrze,

jezeli jest cos dopisane w metryce, to z wiedzy koscielnej/rodzinnej - ksiadz nie zagladal do herbarzy.

Metryki zgonu sa czesto dosc "skromne" - musisz znalezc jej metryke slubu, a nastepnie urodzenia (przy odrobinie szczescia bedzie w tej samej parafii).
Pozdrawiam
Robert
PiotrPrawdzic

Sympatyk
Posty: 51
Rejestracja: pn 31 paź 2016, 17:01

Post autor: PiotrPrawdzic »

W notesie po dziadku, którego niestety nie znałem, jest opisana historia turkiettych w XIX w. Ludwik ożenił się z Krystyna Izbńiską i tu jest tzw. ptaszek i nad nim "jej siostra Karczewska". Rzecz w tym, że nie jest w 100% pewne czy Boniecki się nie pomylił. Wystarczy, ze zmarł troszkę później. Drugie proboszcz wpisal dwu koscielnych jako świadków. Czyli ustalenia względem pogrzebu były w zakrystii, a akt spisano bez rodziny w godzinach pracy kancelarii. Moze żyła tyle co jej córka. Kiedyś ze trzy razy pisałem do proboszcza w Sochaczewie - bez odpowiedzi. Wg. Minakowskiego to była córka tego Józefa, ale ja tez mam tego typu obiekcje. Dlatego szukam biegłego w genealogii tej rodziny. [Jej wnuczka Helenka zmarła w Siedlcach w 1857 r. a akt zg. spisano w 1859 r.
Metalloviec

Sympatyk
Legenda
Posty: 138
Rejestracja: wt 02 sie 2016, 18:26

Post autor: Metalloviec »

Krystyna Izbińska wymieniona w herbarzu Bonieckiego zmarła w 1808 roku, w Zaborowie.
http://szukajwarchiwach.pl/73/177/0/-/1 ... 5u02AZGd3Q (Akt nr 7)
Pozdrawiam,
Jan
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Post autor: Janina_Tomczyk »

Metalloviec pisze:Krystyna Izbińska wymieniona w herbarzu Bonieckiego zmarła w 1808 roku, w Zaborowie.
http://szukajwarchiwach.pl/73/177/0/-/1 ... 5u02AZGd3Q (Akt nr 7)
...panna, sędzianka w 72 roku życia, czyli nie pozostawiła jakichkolwiek potomków więc lepiej nie budować domu od komina, czyli drzewa rodowego od herbarzy.
PiotrPrawdzic

Sympatyk
Posty: 51
Rejestracja: pn 31 paź 2016, 17:01

Post autor: PiotrPrawdzic »

Herbarze słowniki biograficzne studiować jak najbardziej. Tylko wyjaśniać wątpliwości. W Polskim Słowniku Biograficznym tez znalazłem błędy, ale nie oddam na makulaturę. W dokumentach źródłowych, jakimi są metryki, tez jest wiele błędów - pisownia nazwiska itd. [znalazłem Konstantyna, który potem jest Konstantym. Laurentego, który zaczyna być Wawrzyńcem].
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

"znalazłem Konstantyna, który potem jest Konstantym"
w narzędniku?:)

podobnie (tu niepełna analogia) nie widzę błędu "Laurenty, który zaczyna być Wawrzyńcem"
to nie błędy, ale formy zapisu z którymi trzeba się liczyć jak Wojciech Adalbert, Bogumił Gotlib i wiele innych
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Tomasz_Lenczewski

Sympatyk
Posty: 2246
Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time
Kontakt:

Post autor: Tomasz_Lenczewski »

Podobnie Hyacynt, który w kolejnej metryce staje się Jackiem. Przykłady mozna mnożyc, ale to nie są błędy naturalnie. Podobnie, jak oboczności nazwisk (moje nazwisko ksiądz zapisywał na przestrzeni wieku - Lenczewski, Linczewski, Lenczowski, czasem dodająć kreseczkę nad "n".
Przy każdym haśle Minakowskiego jest odniesienie do źródła drukowanego lub archiwalnego względnie informacji osobowej. Ale i tak należy to sprawdzać, bo wpisujący mógł naturalnie źle przepisać informację lub niewłaściwie odczytać. Przykładów jest nader sporo. PSB powstawał kiedyś w dużym stopniu na danych zaczerpniętych z herbarzy, które w zależności od autora zawierają masę błędów. I Boniecki się mylił, o czym napisał Dworzaczek wyjaśniając niektóre "drastyczne" przyczyny. Wreszcie często cytowana praca Sęczysowa zawiera wyciągi z ksiąg związanych z zatwierdzaniem szlachectwa, gdzie genealogie były masowo naciągane dla potrzeb udowodnienia szlachectwa, a nie sporządzane przez rzetelnych badaczy. To był powszechny proceder tak jak udowadnianie dziś praw do nieruchomości celem ich wyłudzenia. Dlatego genealog musi się uzbroić w cierpliwość i szukać dokumentów z różnych źródeł. Pozdrawiam Tomasz
PiotrPrawdzic

Sympatyk
Posty: 51
Rejestracja: pn 31 paź 2016, 17:01

Post autor: PiotrPrawdzic »

Czytam tu powołanie na klasyczny już pierwszy tom Genealogii Dworzaczna, chyba nie wznawiany od 1959 r. Wiem co prof. Dworzaczek pisał o Wielądku. Ale. Wiele lat temu interesowała mnie tzw. gałąź ruska Cieplińskich. Biorę Niesieckiego w wydaniu Bobrowicza. Jest wstawka z Wielądka. Podchodzę sceptycznie i szukam. Spora udało mi się zweryfikować w oparciu o inne źródła i błędów nie było. Wróćmy do Izbińskich. U Niesieckiego jest wstawka też z Wielądka - przy Krystynie Izbińskiej napisał panna. Czyli nie oszukał. Gdyby nie wpis na MyHermitage dokonany przez nieznana mi osobę, gdzie znalazłem swoja rodzinę, do tematu bym nie wracał. Mam z archiwum metryki urodzenia jej dzieci sporządzone w pierwszych lata XIX w. Zawsze jest Izbińska. Potem niektórzy proboszczowie robią z niej Izbicką. Mój przodek Franciszek Tczyński w 1779 r. kupuje od podkomorzego z. liwskiej Stanisław Grzybowskiego dwie wsie. Tym kontraktem Grzybowski przekazyje mu prawa kolatorskie do parafii w Wodyniach. Tczyński trudne do wymówienia. No to proboszcz w metrykach zmienia to nazwisko na Trzciński. Znany mi jest z opowiadań wielu osób przypadek. Wzbogacony na handlu końmi chłop Karaś, do interesów miastwych ma nazwisko Karasiński, jego syn jest Karasińskim, a syn tego Karasińskiego jest juz Krasińskim, ma majatek ziemski pare kilometrów na pn. od Siedlec, a prywatnie to jest nawet hrabią Krasińskim. Proboszczowie to sankcjonowali. Jest cos takiego jak krytyka źródeł. Nie można z góry zakładać, że wszystko co w herbarzach to fałsz, nie można też bezgranicznie wierzyć zapisom metrykalnym. Jeżeli rodzina była zasiedziała, nie zmieniała statusu społecznego to nie miała potrzeby poprawiania rodowodu. A jeżeli zmieniała, przy legitymacjach to różnie bywało, czasami nie z winy rodziny a wynajętego szukacża. Chyba na Krakowskim Przedmieściu w W-wie było Biuro Pośrednictwa Legitymizacyjnego. Zlecona praca musiała dać efekt. Wniosek - mało wierzyć, dużo sprawdzać.
Awatar użytkownika
Tomasz_Lenczewski

Sympatyk
Posty: 2246
Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time
Kontakt:

Post autor: Tomasz_Lenczewski »

Poczekajmy jeszcze trochę, jak skany archiwum tego pośrednika z Biura Informacyjnego, Kaczanowskiego znajda sie w Polsce i będzie można ocenić pełniej wartość dokumentacji legitymacyjnej. Wieladko to nie tylko drukowane herbarze, ale jego zbiory przechowywane w AGAD oraz matwriał, który stał się własnością Kaczanowskiego. Pozdrawiam Tomasz
kulik_agnieszka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 627
Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02

Post autor: kulik_agnieszka »

Piotrze, wiesz coś więcej o tych Karasiach z okolic Siedlec?
Jeden Krasiński (autentyczny) o pewnym Karasiu kiedyś pisał. Nawet poszukiwałam jakichś śladów tej rodziny w metrykach bo ten zupełnie mi nieznany rybak spod Siedlec o nazwisku Karaś zrobił na mnie wrażenie. :)
Nie tylko na mnie zresztą bo był ponoć pierwszym odznaczonym Krzyżem Wojskowym po zajęciu Warszawy w 1809.
Jeśli masz jakiś ślad tej rodziny to bardzo proszę, daj znać, można by poszperać.
Agnieszka
PiotrPrawdzic

Sympatyk
Posty: 51
Rejestracja: pn 31 paź 2016, 17:01

Post autor: PiotrPrawdzic »

Nazwisko Karaś występuje w Siedlcach współcześnie. Ale nie wiem skąd pochodzą. Był też Karaś w otoczeniu Stanisława Augusta, chyba nawet posłem liwskim. Nazwisko odnosi się do rodzin różnych stanów.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Szlachta, herbarze”