Bezimienne dziecko - akt zgonu
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Anna_Wojciechowska

- Posty: 49
- Rejestracja: śr 27 maja 2009, 21:24
Bezimienne dziecko - akt zgonu
Przeglądając księgi parafii moich przodków, natknęłam się na dwa akty zgonów dzieci, które urodziły się martwe.
http://picasaweb.google.pl/anna.d.wojci ... 7457923042
http://picasaweb.google.pl/anna.d.wojci ... 5482899602
Skoro otrzymały posadkę w księdze zgonu, dlaczego nie nadano im imion?
Jak więc wyglądał obrzęd pochówku takiej duszyczki?
Pozdrawiam
Anka W
http://picasaweb.google.pl/anna.d.wojci ... 7457923042
http://picasaweb.google.pl/anna.d.wojci ... 5482899602
Skoro otrzymały posadkę w księdze zgonu, dlaczego nie nadano im imion?
Jak więc wyglądał obrzęd pochówku takiej duszyczki?
Pozdrawiam
Anka W
Bezimienne dziecko - akt zgonu
Nie "otrzymały" imienia bo nie było Chrztu, tak mi się wydaje
Pozdrawiam
Jurek
Pozdrawiam
Jurek
Pozdrawiam
Jurek
Jurek
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Bezimienne dziecko - akt zgonu
Przepraszam że tutaj -Panie Jerzy, bardzo bardzo proszę o kontakt (maile odbija, PW nie dochodzą)
indexwawaww@gmail.com
w sprawie danych ślubów z Wszystkich Świętych
pozdrawiam serdecznie
indexwawaww@gmail.com
w sprawie danych ślubów z Wszystkich Świętych
pozdrawiam serdecznie
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Bezimienne dziecko - akt zgonu
W księgach metrykalnych zgonów wielokrotnie natknęłam sie na zapis urodzone martwe bez jakichkolwiek danych - to chyba było normalne. Nie nadano imienia dziecku bo martwego nie dało się ochrzcić. Czasem było podawane tylko nazwisko. A pogrzeb odbywał sie jak wszystkie inne. Ja nie widzę w tym nic dziwnego. ale moze wypowie sie jakiś znawca obrzędów religijnych.
Pozdrawiam
Żaneta
Żaneta
Bezimienne dziecko - akt zgonu
Witam Serdecznie!!
Prawdopodobnie nie wpisywano imienia z racji że dziecko nie było ochrzczone bo sam na takie wpisy natrafiam niejednokrotnie przeszukując stare księgi Urzędów Stanu Cywilnego. Nie sprawdzałem równolegle w księgach parafialnych, ale przypuszczam, że podobnie wpisano tylko w księgę zmarłych lub cmentarną.
Natomiast co do pochówku liturgia w takich przypadkach przewiduje tzw. "pokropek" czyli uproszczoną formę ceremonii i liturgii pogrzebowej która odbywa się tylko na cmentarzu. Pokropek jest odprawiany na prośbę rodziców lub opiekunów takiego nieochrzczonego dziecka.
Pozdrawiam!
ks. Krzysztof K.
Prawdopodobnie nie wpisywano imienia z racji że dziecko nie było ochrzczone bo sam na takie wpisy natrafiam niejednokrotnie przeszukując stare księgi Urzędów Stanu Cywilnego. Nie sprawdzałem równolegle w księgach parafialnych, ale przypuszczam, że podobnie wpisano tylko w księgę zmarłych lub cmentarną.
Natomiast co do pochówku liturgia w takich przypadkach przewiduje tzw. "pokropek" czyli uproszczoną formę ceremonii i liturgii pogrzebowej która odbywa się tylko na cmentarzu. Pokropek jest odprawiany na prośbę rodziców lub opiekunów takiego nieochrzczonego dziecka.
Pozdrawiam!
ks. Krzysztof K.
- Fronczak_Waldemar

- Posty: 676
- Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
- Lokalizacja: Łódź
Ksiądz Krzysztof wyjaśnił dokładnie sprawę praktyki "pokropku". Tak się też to odbywało.
Do dzisiaj na cmentarzach możemy zobaczyć maleńkie groby z samym jeno nazwiskiem. To urodzone martwe dzieci, których z przyczyn naturalnych nie zdążono ochrzcić.
W księgach, tak urodzeń, jak i zgonów, mamy tego wiele przykładów.
Dodam, że nie zawsze dokonywano zapisów "równoległych" w obu księgach. Czasami ograniczano się jedynie do adnotacji w księdze zgonów, co bywało wytykane w protokołach wizytacyjnych
Jako ciekawostkę dodam, że mój ojciec został ochrzczony jeszcze w łonie matki, bo istniało realne zagrożenie, że może nie przeżyć porodu.
Jako, że nie było wówczas badań, które określały wcześniej płeć dziecka, nadano imiona Adam - Ewa.
Tatko przeżyli, co widać
Później odbyła się oczywiście ceremonia uzupełniająca w kościele.
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
Do dzisiaj na cmentarzach możemy zobaczyć maleńkie groby z samym jeno nazwiskiem. To urodzone martwe dzieci, których z przyczyn naturalnych nie zdążono ochrzcić.
W księgach, tak urodzeń, jak i zgonów, mamy tego wiele przykładów.
Dodam, że nie zawsze dokonywano zapisów "równoległych" w obu księgach. Czasami ograniczano się jedynie do adnotacji w księdze zgonów, co bywało wytykane w protokołach wizytacyjnych
Jako ciekawostkę dodam, że mój ojciec został ochrzczony jeszcze w łonie matki, bo istniało realne zagrożenie, że może nie przeżyć porodu.
Jako, że nie było wówczas badań, które określały wcześniej płeć dziecka, nadano imiona Adam - Ewa.
Tatko przeżyli, co widać
Później odbyła się oczywiście ceremonia uzupełniająca w kościele.
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
- Marecki_Paweł

- Posty: 54
- Rejestracja: śr 19 mar 2008, 10:53
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Jeśli można o wyjaśnienia uzupełniające...
Czy jeśli dziecko nie dożyło aktu chrztu lub urodziło się martwe to z "urzędu" było bezimienne?
Czy jeśli rodzice w takich wypadkach jak wyżej, podaliby że był to Adam bądź Ewa, to ksiądz tak by zapisał?
Pozdrawiam
Paweł
Czy jeśli dziecko nie dożyło aktu chrztu lub urodziło się martwe to z "urzędu" było bezimienne?
Czy jeśli rodzice w takich wypadkach jak wyżej, podaliby że był to Adam bądź Ewa, to ksiądz tak by zapisał?
Pozdrawiam
Paweł
Twój pradzaid czeka abyś go zindeksował...
Przemienienia Pańskiego indexwawapp@gmail.com
Archikatedry Warszawskiej indexwawajan@gmail.com
Wszystkich Świętych indexwawaww@gmail.com
Przemienienia Pańskiego indexwawapp@gmail.com
Archikatedry Warszawskiej indexwawajan@gmail.com
Wszystkich Świętych indexwawaww@gmail.com
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Pawle:
"Czy jeśli dziecko nie dożyło aktu chrztu lub urodziło się martwe to z "urzędu" było bezimienne? "
Odpowiedź masz wyżej - w poście Waldemara Fronczaka, chyba że pytasz o inne czasy wtedy odpowiedzi nie masz:)
Z urzędu - nie! Ale z wyboru rodziców - tak.
"Czy jeśli rodzice w takich wypadkach jak wyżej, podaliby że był to Adam bądź Ewa, to ksiądz tak by zapisał? "
Jeśli masz na myśli, że rodzic podaje "To był Adam" - oznacza (skrót myślowy), że chrzest był!
Ksiądz i urzędnik stanu cywilnego zapisaliby (czytaj -mieli obowiązek zapisać) że chrzest się odbył, a urodził się i zmarł Adam.
Forma zapisu (chrzest w domu/chrzest "z wody" _ mogłaby być różna
Ww o wieku XIX i większość XX , Warszawa, okolice, zabór rosyjski i Niepodległa, rzymskokatolickie.
Pani Danuto:
Gdy rodzice mówią, że dziecko ma na imię Adam to raczej dlatego że nadano mu takie imię na chrzcie. Chyba, że nie:)))
ale dlaczego zakładać, że nie?
Pozdrawiam
"Czy jeśli dziecko nie dożyło aktu chrztu lub urodziło się martwe to z "urzędu" było bezimienne? "
Odpowiedź masz wyżej - w poście Waldemara Fronczaka, chyba że pytasz o inne czasy wtedy odpowiedzi nie masz:)
Z urzędu - nie! Ale z wyboru rodziców - tak.
"Czy jeśli rodzice w takich wypadkach jak wyżej, podaliby że był to Adam bądź Ewa, to ksiądz tak by zapisał? "
Jeśli masz na myśli, że rodzic podaje "To był Adam" - oznacza (skrót myślowy), że chrzest był!
Ksiądz i urzędnik stanu cywilnego zapisaliby (czytaj -mieli obowiązek zapisać) że chrzest się odbył, a urodził się i zmarł Adam.
Forma zapisu (chrzest w domu/chrzest "z wody" _ mogłaby być różna
Ww o wieku XIX i większość XX , Warszawa, okolice, zabór rosyjski i Niepodległa, rzymskokatolickie.
Pani Danuto:
Gdy rodzice mówią, że dziecko ma na imię Adam to raczej dlatego że nadano mu takie imię na chrzcie. Chyba, że nie:)))
ale dlaczego zakładać, że nie?
Pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz