Hmmm,
po pierwsze cieszę się, że mój wątek przerodził się w żywą dyskusję.
Tak jak mówiłem dostałem tu zaproszenie od Cezarego. Nie wiedziałem jak ugryźć temat, więc pisałem tak jak pisałem. Nikogo to nie raziło, więc pisałem nadal w ten sposób.
Baner w stopce zrobiłem, bo jest taka możliwość. Pewnie był za duży, ale również nikt nie zgłaszał sprzeciwu.
Blog powstał jako forma uporządkowania mojego chaosu genealogicznego oraz jako pewna forma motywacji. Staram się publikować 3 razy w tygodniu, prawdopodobnie jest to zbyt dużo i będę musiał jednak ograniczyć pisanie.
Niestety żyjemy w takich czasach, że o wszystkim trzeba trąbić, więc pomyślałem, że informowanie na forum o nowych postach jest zasadne, a nawet potrzebne żeby blog nie zginął w morzu innych treści.
Włodku, nie chodzi o przekierowanie ruchu. Chodzi o informowanie ludzi, że taki blog istnieje. Jeśli chodzi o to by z treścią zapoznać jak najwięcej ludzi/określoną grupę nie jest to mój cel. Miło mi będzie jak będzie mnie czytało 100, 1000 czy nawet więcej osób, ale zasadniczo to nic nie zmienia, jeśli będzie 5 osób wchodziło i czytało to nadal będę pisał.
Być może źle się zabieram za promocję mojej twórczości, ale robię to tak jak potrafię. Jeśli ktoś ma dla mnie dobre rady to chętnie posłucham.
Komercyjnego projektu związanego z genealogią jeszcze nie uruchomiłem, mam pomysł, ale nie mam umiejętności

Poza tym robię wszystko pro publico bono o czym mogą zaświadczyć członkowie tego forum, którzy mnie znają lub Opolscy Genealodzy.
Dzisiaj będzie kolejny wpis na blogu. Tym razem umieszczony zgodnie z zaleceniami
Centrum Historii i Turystyki „Domek Lodowy”
W samym sercu Opola znajduje się budynek. Opowiem jego historię, zachęcę do napisania dalszej części i stworzenia Centrum Historii i Turystyki Domek Lodowy.
Ten obiekt nie ma szczęścia, chociaż jego historia zaczęła się naprawdę obiecująco. W 1909 roku wybitny opolski fotograf Max Glauer został inicjatorem zbudowania siedziby Towarzystwa Łyżwiarskiego. Nie odbyłoby się to bez udziału mieszkańców Opola. W zasadzie jest to chyba pierwsza zarejestrowana akcja crowdfoundingowa (finansowanie społecznościowe) w historii miasta. Tak, mieszkańcy zebrali aż 4100 marek. Ciężko jednoznacznie stwierdzić jaka była wartość nabywcza tej sumy. W zaborze pruskim robotnik zarabiał 1-3 marki dziennie. Z tego może wynikać, że mieszkańcy na budowę Domku Lodowego przeznaczyli ok. 100 000 do 150 000 zł, a może i więcej...
http://www.tropemkorzeni.pl/centrum-his ... ek-lodowy/