Wasilewska Nadzieja, około 1948 w Warszawie?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Nie tylko cenzury korespondencji, ale nadzorowania, monitorowania i często organizowania spotkań z obcokrajowcami
ten czas przesyłek wtedy i dziś to raczej dla zobrazowania dzisiejszego stanu ew. naszych wyobrażeń o "wtedy" (technologiach etc)
a informacja, że inną ręką pisane ciekawa
mnie (może niepotrzebnie) ta Szwedzka z 1948 trochę "zmroziła" dodatkowo
ale pewnie przewrażliwienie
to nie 1946 i niekoniecznie sąsiedztwo musiało promieniować
pozdrawiam, daj znać jak z APW "poszło"
ten czas przesyłek wtedy i dziś to raczej dla zobrazowania dzisiejszego stanu ew. naszych wyobrażeń o "wtedy" (technologiach etc)
a informacja, że inną ręką pisane ciekawa
mnie (może niepotrzebnie) ta Szwedzka z 1948 trochę "zmroziła" dodatkowo
ale pewnie przewrażliwienie
to nie 1946 i niekoniecznie sąsiedztwo musiało promieniować
pozdrawiam, daj znać jak z APW "poszło"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
rsloma

- Posty: 11
- Rejestracja: ndz 03 gru 2017, 09:05
- Lokalizacja: Stan Washingtonu, w mieście Spokane i wiosce Nespelem, USA
Włodzimierz ,
Czy mógłbyś nieco wyjaśnić swój akapit drugi?
"mnie (może niepotrzebnie) ta Szwedzka z 1948 trochę "zmroziła" dodatkowo
ale pewnie przewrażliwienie
to nie 1946 i niekoniecznie sąsiedztwo musiało promieniować"
Mam trudności z jego śledzeniem ze względu moje ograniczone zrozumienie języka Polskiego.
Rozważyłem także różne scenariusze. Czy jest możliwe, że Polska 'informatorka' świadomie celowała na Amerykański marynarz w 1948 roku? Nie podejrzewam Joe Olsona o zmowę, ale Amerykańskie związki marynarzy były bardzo socjalistyczne w tej erze. Amerykański senator Joseph McCarthy polował na czarownice przeciwko podejrzanym komunistom. Jako młody człowiek w Seattle, Washington Joe Olson mieszkał w spółdzielni mieszkalnej. Podejrzewa, że jego podanie o pracę do Federalnego Biura Śledczego (wewnętrznej organizacji bezpieczeństwa państwa) zostało odrzucone ze względu jego wybór mieszkania.
Czy mógłbyś nieco wyjaśnić swój akapit drugi?
"mnie (może niepotrzebnie) ta Szwedzka z 1948 trochę "zmroziła" dodatkowo
ale pewnie przewrażliwienie
to nie 1946 i niekoniecznie sąsiedztwo musiało promieniować"
Mam trudności z jego śledzeniem ze względu moje ograniczone zrozumienie języka Polskiego.
Rozważyłem także różne scenariusze. Czy jest możliwe, że Polska 'informatorka' świadomie celowała na Amerykański marynarz w 1948 roku? Nie podejrzewam Joe Olsona o zmowę, ale Amerykańskie związki marynarzy były bardzo socjalistyczne w tej erze. Amerykański senator Joseph McCarthy polował na czarownice przeciwko podejrzanym komunistom. Jako młody człowiek w Seattle, Washington Joe Olson mieszkał w spółdzielni mieszkalnej. Podejrzewa, że jego podanie o pracę do Federalnego Biura Śledczego (wewnętrznej organizacji bezpieczeństwa państwa) zostało odrzucone ze względu jego wybór mieszkania.
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Robert
Z tego co napisałeś wynika, że ingerencja ubeckiej cenzury była, a może i coś więcej.
Mam jeszcze takie pytania. Kto był inicjatorem tej korespondencji, czyli kto do kogo pierwszy napisał ? Czy treść tego listu w jakiejś części nawiązuje do aktualnej sytuacji politycznej czy społecznej ?
Tajemnicza postać tego kolegi poznanego w porcie. Dlaczego „zapraszał” go do leżącej w ruinach Warszawy, gdzie rzeczywiści jedynie Praga / tam ul. Szwedzka/ jakoś w części uchowała się. Może był tylko zwyczajnym handlarzem walutą, a może członkiem sieci agenturalnej UB. Trudno jakoś uwierzyć w to że był jedynie życzliwym znajomym, nie mającym świadomości zagrożeń.
Jeżeli będziesz miał czas i ochotę obejrzyj kroniki filmowe z 1947 r.
https://www.youtube.com/results?search_ ... ka+Filmowa
Włodek, czy chodziło Ci o Wojewódzki Komitet Robotniczy PPS? Siedziba nowego WKR PPS mieściła się przy ul. Szwedzkiej 2/4.
Ja bym jednak skłaniał się bardziej ku temu, że Wasilewska była kelnerką w którejś z praskich knajp.
Słynny były marynarz Wincenty Andruszkiewicz właściciel niby takiej knajpy na Brzeskiej „Po trzech latach dostał od władzy ludowej ultimatum: albo zostanie kapusiem, albo będzie musiał zamknąć knajpę. No i zamknął”
Tu art. o praskich knajpach.
http://warszawa.eska.pl/poznaj-miasto/s ... ria/414978
Krzysztof
Z tego co napisałeś wynika, że ingerencja ubeckiej cenzury była, a może i coś więcej.
Mam jeszcze takie pytania. Kto był inicjatorem tej korespondencji, czyli kto do kogo pierwszy napisał ? Czy treść tego listu w jakiejś części nawiązuje do aktualnej sytuacji politycznej czy społecznej ?
Tajemnicza postać tego kolegi poznanego w porcie. Dlaczego „zapraszał” go do leżącej w ruinach Warszawy, gdzie rzeczywiści jedynie Praga / tam ul. Szwedzka/ jakoś w części uchowała się. Może był tylko zwyczajnym handlarzem walutą, a może członkiem sieci agenturalnej UB. Trudno jakoś uwierzyć w to że był jedynie życzliwym znajomym, nie mającym świadomości zagrożeń.
Jeżeli będziesz miał czas i ochotę obejrzyj kroniki filmowe z 1947 r.
https://www.youtube.com/results?search_ ... ka+Filmowa
Włodek, czy chodziło Ci o Wojewódzki Komitet Robotniczy PPS? Siedziba nowego WKR PPS mieściła się przy ul. Szwedzkiej 2/4.
Ja bym jednak skłaniał się bardziej ku temu, że Wasilewska była kelnerką w którejś z praskich knajp.
Słynny były marynarz Wincenty Andruszkiewicz właściciel niby takiej knajpy na Brzeskiej „Po trzech latach dostał od władzy ludowej ultimatum: albo zostanie kapusiem, albo będzie musiał zamknąć knajpę. No i zamknął”
Tu art. o praskich knajpach.
http://warszawa.eska.pl/poznaj-miasto/s ... ria/414978
Krzysztof
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Szwedzka 2/4 to nie komitet PPS, a areszt Smierszy, NKWD i UV, miejsce tortur i śmierci wielu osób od 1944
może i Nadieżdża to kelnerka
rozpoznane katownie
http://www.praskiekatownie.pl/mapa
co nie znaczy, że wszyscy okoliczni mieszkańcy powiązani, ale jak pada w jednym z materiałów filmowych "sąsiedzi wiedzieli"
nie sądzę by "kelnerka" mieszkająca w sąsiedztwie aresztu NKWD wiedząc czym grozi kontakt z "marynarzem z USA" przypadkiem..
https://www.youtube.com/watch?v=WGwB9VNRtQ0
...nie chcę rozwijać, ale to nie kwestia angielski/polski...ja po prostu inaczej widzę motywy i efekty komisji senackiej McCarthy'ego, nawet w oczach lewicowej BBC to widać
http://www.bbc.co.uk/programmes/b00t7hhf
może przesada, ale moze gdyby nie "McCarthy" (nie tylko osoba, ale ruch) to USA na własnym terenie dowiedziałoby się co to "Szwedzka 2/4" "Smierz" "Informacja" etc
może i Nadieżdża to kelnerka
rozpoznane katownie
http://www.praskiekatownie.pl/mapa
co nie znaczy, że wszyscy okoliczni mieszkańcy powiązani, ale jak pada w jednym z materiałów filmowych "sąsiedzi wiedzieli"
nie sądzę by "kelnerka" mieszkająca w sąsiedztwie aresztu NKWD wiedząc czym grozi kontakt z "marynarzem z USA" przypadkiem..
https://www.youtube.com/watch?v=WGwB9VNRtQ0
...nie chcę rozwijać, ale to nie kwestia angielski/polski...ja po prostu inaczej widzę motywy i efekty komisji senackiej McCarthy'ego, nawet w oczach lewicowej BBC to widać
http://www.bbc.co.uk/programmes/b00t7hhf
może przesada, ale moze gdyby nie "McCarthy" (nie tylko osoba, ale ruch) to USA na własnym terenie dowiedziałoby się co to "Szwedzka 2/4" "Smierz" "Informacja" etc
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
rsloma

- Posty: 11
- Rejestracja: ndz 03 gru 2017, 09:05
- Lokalizacja: Stan Washingtonu, w mieście Spokane i wiosce Nespelem, USA
Krzysztof i Włodek,
Przeczytałem twoją korespondencję z dużym zainteresowaniem i zbadałem znaczną część linków internetowych przekazanych przez was.
Ponad 30 lat temu odwiediłem "Muzeum Walki i Meczenstwa" w Warszawie i pomiętam żie po wojnie NKVD obsługiwane z tej samej lokalizacji.
Nie wyubraziłem z tego, jak rozległa była sieć NKWD w Warszawie, a szczególnie na Pradze.
Aby odezwać twoje pytanie, Nadzieja zainicjowała korespondencję. Dla wszystkich intensywnych celów wydaje się żie list jest drukowany przez młodę naiwnym miłosnikę. Istnieje również poczucie beznadziei, które ja przypisuję do powojennie warunki. Działania na ul. Szwedzka 2/4 są interesującym zbiegiem okoliczności, ale ja też nie posunęłbym się zbyt daleko w sprawie jakiegokolwiek spisku bez bardziej wiarygodnych dowodów. Chciałbym dowiedzieć się więcej o co wydarzyło się na ul. Szwedzkiej 2/4 i jak dobrze znały sąsiedni mieszkańcy o co tam się działo. Niestety, pan Olson pamięta bardzo niewiele szczegółów na temat weekendu, który spędził w Warszawie prawie 70 lat temu. Prawdopodobnie spotkał Nadzieje w barze, a może znała Polaka, który służył jako przewodnik po mieście. Intencją pana Olsona było odwiedzenie zbombardowanego warszawskiego getta, ponieważ zostało ono nagłośnione w prasie podczas wojny. Polaka poznał na dokach w Gdyni; zawsze byli ludzie w dokach handlując towarów i usługi.
Czy link o Wincenta Andruszkiewicza miał więcej informacji o nim, bo nie widziałem go wspomnianego?
Dziękuję
Robert
Przeczytałem twoją korespondencję z dużym zainteresowaniem i zbadałem znaczną część linków internetowych przekazanych przez was.
Ponad 30 lat temu odwiediłem "Muzeum Walki i Meczenstwa" w Warszawie i pomiętam żie po wojnie NKVD obsługiwane z tej samej lokalizacji.
Nie wyubraziłem z tego, jak rozległa była sieć NKWD w Warszawie, a szczególnie na Pradze.
Aby odezwać twoje pytanie, Nadzieja zainicjowała korespondencję. Dla wszystkich intensywnych celów wydaje się żie list jest drukowany przez młodę naiwnym miłosnikę. Istnieje również poczucie beznadziei, które ja przypisuję do powojennie warunki. Działania na ul. Szwedzka 2/4 są interesującym zbiegiem okoliczności, ale ja też nie posunęłbym się zbyt daleko w sprawie jakiegokolwiek spisku bez bardziej wiarygodnych dowodów. Chciałbym dowiedzieć się więcej o co wydarzyło się na ul. Szwedzkiej 2/4 i jak dobrze znały sąsiedni mieszkańcy o co tam się działo. Niestety, pan Olson pamięta bardzo niewiele szczegółów na temat weekendu, który spędził w Warszawie prawie 70 lat temu. Prawdopodobnie spotkał Nadzieje w barze, a może znała Polaka, który służył jako przewodnik po mieście. Intencją pana Olsona było odwiedzenie zbombardowanego warszawskiego getta, ponieważ zostało ono nagłośnione w prasie podczas wojny. Polaka poznał na dokach w Gdyni; zawsze byli ludzie w dokach handlując towarów i usługi.
Czy link o Wincenta Andruszkiewicza miał więcej informacji o nim, bo nie widziałem go wspomnianego?
Dziękuję
Robert
Ostatnio zmieniony ndz 10 gru 2017, 09:35 przez rsloma, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Robert
Trochę materiałów o Wincentym Andruszkiewiczu, łącznie z filmem z 1948 r. o nim i jego knajpie. Może pan Olson przypomni sobie czy tam był.
http://www.repozytorium.fn.org.pl/?q=pl/node/5378
http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowar ... kiem_.html
https://www.pressreader.com/poland/ango ... 3470239531
Krzysztof
Trochę materiałów o Wincentym Andruszkiewiczu, łącznie z filmem z 1948 r. o nim i jego knajpie. Może pan Olson przypomni sobie czy tam był.
http://www.repozytorium.fn.org.pl/?q=pl/node/5378
http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowar ... kiem_.html
https://www.pressreader.com/poland/ango ... 3470239531
Krzysztof
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
to chyba lekka przesada
http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowar ... kiem_.html
"...Nie ma w tym żadnej tajemnicy. Wówczas nie było eleganckiej restauracji w Warszawie, gdzie można dobrze zjeść. A Wicuś-Marynarz dobrze dawał jeść - przede wszystkim świńskie uszy, ryjki, łapki, a nawet całego pieczonego prosiaka. To były delikatesy. Sam przyrządzał te smakołyki, ale miał też pomocnika. Świńskie uszy i ryjki były najważniejsze. (Olgierd Budrewicz, dziennikarz, rozmawia Małgorzata Pużyńska)."
tzn moim zdaniem przegięcie, i z barkiem alternatywy i szczególnie z elegancją
http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowar ... kiem_.html
"...Nie ma w tym żadnej tajemnicy. Wówczas nie było eleganckiej restauracji w Warszawie, gdzie można dobrze zjeść. A Wicuś-Marynarz dobrze dawał jeść - przede wszystkim świńskie uszy, ryjki, łapki, a nawet całego pieczonego prosiaka. To były delikatesy. Sam przyrządzał te smakołyki, ale miał też pomocnika. Świńskie uszy i ryjki były najważniejsze. (Olgierd Budrewicz, dziennikarz, rozmawia Małgorzata Pużyńska)."
tzn moim zdaniem przegięcie, i z barkiem alternatywy i szczególnie z elegancją
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Witam
A może to ta Nadzieja. Miałaby w 1948 r. 29 lat.
W wykazie gospodarstw, repatriantów i przesiedleńców - w indeksach występuje też taka osoba. Może to ta sama.
A może to ta Nadzieja. Miałaby w 1948 r. 29 lat.
W wykazie gospodarstw, repatriantów i przesiedleńców - w indeksach występuje też taka osoba. Może to ta sama.
Pozdrawiam
Michał
Michał
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Zerknąłem co działo się w Gdyni w 1948 r.
Niewiele statków pod banderą amerykańską zawijało do Gdyni. Na 87 statków w styczniu 1948 r. tylko 3 należały do floty amerykańskiej. Różne były oczywiście tego powody. Warto przejrzeć ówczesną prasę, a konkretnie „Dziennik Bałtycki” z 1948 r. i zobaczyć tło wydarzeń.
http://www.bibliotekacyfrowa.eu/dlibra/ ... ype=-6&p=0
Warto również przejrzeć Inwentarz IPN, tam są również interesujące sprawy.
W wyszukiwarkę możesz wpisać dowolne frazy.
http://inwentarz.ipn.gov.pl/advancedSea ... B3w&page=1
Krzysztof
Niewiele statków pod banderą amerykańską zawijało do Gdyni. Na 87 statków w styczniu 1948 r. tylko 3 należały do floty amerykańskiej. Różne były oczywiście tego powody. Warto przejrzeć ówczesną prasę, a konkretnie „Dziennik Bałtycki” z 1948 r. i zobaczyć tło wydarzeń.
http://www.bibliotekacyfrowa.eu/dlibra/ ... ype=-6&p=0
Warto również przejrzeć Inwentarz IPN, tam są również interesujące sprawy.
W wyszukiwarkę możesz wpisać dowolne frazy.
http://inwentarz.ipn.gov.pl/advancedSea ... B3w&page=1
Krzysztof
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
nadal kluczowe jest co i jak dostępne w meldunkowych
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
rsloma

- Posty: 11
- Rejestracja: ndz 03 gru 2017, 09:05
- Lokalizacja: Stan Washingtonu, w mieście Spokane i wiosce Nespelem, USA
Joseph Olson przybył do portu w Gdyni w połowie czerwca 1948 r. na statku John Mary Odin.
Trzymanie statku handlowego Jana Mary Odyn przeznaczonego do Gdyni było wypełnione koprą; suszonym mięsem kokosowym z Filipin (Olson 2016, 2017, komunikacja osobista). Przesyłka była prawdopodobnie powiązana z Europejską Komisją Gospodarczą (ECE), Europejską Agencją Współpracy Gospodarczej (ECA) lub inną podobną organizacją powojenną, zakorzenioną w planach sił aliantów podczas II wojny światowej dla powojennej gospodarczej odbudowy okupowane terytoria.
Statek opuścił Polskę bez żadnych towarów.
Nie badałem "Dziennika Bałtyckiego" ani Inwentarza IPN. Sprawdzę w ciągu następnie kilku dni.
Teraz mam oseim kobiet z imieniem Nadzieja Wasilewska z prawej epoki. Z tych, około 5 lub 6 wydaje się możliwe kandydatki. Tak, czekam na odpowiedź z archiwów. Czy ktos wie jak długo to potrwa? Wysłałem list pocztą około dwa tygodnie temu. Nie chcieli e-maili.
Statek opuścił Polskę bez żadnych towarów.
Robert
Trzymanie statku handlowego Jana Mary Odyn przeznaczonego do Gdyni było wypełnione koprą; suszonym mięsem kokosowym z Filipin (Olson 2016, 2017, komunikacja osobista). Przesyłka była prawdopodobnie powiązana z Europejską Komisją Gospodarczą (ECE), Europejską Agencją Współpracy Gospodarczej (ECA) lub inną podobną organizacją powojenną, zakorzenioną w planach sił aliantów podczas II wojny światowej dla powojennej gospodarczej odbudowy okupowane terytoria.
Statek opuścił Polskę bez żadnych towarów.
Nie badałem "Dziennika Bałtyckiego" ani Inwentarza IPN. Sprawdzę w ciągu następnie kilku dni.
Teraz mam oseim kobiet z imieniem Nadzieja Wasilewska z prawej epoki. Z tych, około 5 lub 6 wydaje się możliwe kandydatki. Tak, czekam na odpowiedź z archiwów. Czy ktos wie jak długo to potrwa? Wysłałem list pocztą około dwa tygodnie temu. Nie chcieli e-maili.
Statek opuścił Polskę bez żadnych towarów.
Robert
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Dziennik Bałtycki Nr 151 z dn. 3.06. 1948 r. potwierdza Robercie to co napisałeś
„Do Gdyni ma przyjść w tych dniach amerykański „John Mary Odin" z ładunkiem ok. 6000 t. kopry z Filipin. Będzie wyładowywać przed olejarnią Union. Wszystkie te statki klaruje firma Baltics.”
Zabytkowa Olejarnia Union już nie istnieje, została rozebrana, ale zachowało się jej zdjęcie.
https://galeria.trojmiasto.pl/Olejarnia ... news=48064
Krzysztof
„Do Gdyni ma przyjść w tych dniach amerykański „John Mary Odin" z ładunkiem ok. 6000 t. kopry z Filipin. Będzie wyładowywać przed olejarnią Union. Wszystkie te statki klaruje firma Baltics.”
Zabytkowa Olejarnia Union już nie istnieje, została rozebrana, ale zachowało się jej zdjęcie.
https://galeria.trojmiasto.pl/Olejarnia ... news=48064
Krzysztof