Też w Bielskim nie znalazłem tego opisu tylko wizerunek herbu, ale myślałem, że może Ty się czegoś więcej dopatrzysz

W innych publikacjach znalazłem tylko powielenie cytatu z wywodu, który umieściłeś w pierwszym poście.
W wywodzie nie jest pełnokrwisty Łosiatyński, bo nie zgadza się kolor pierścienia. To wbrew pozorom istotna różnica, chociaż pozornie drobna. Gdyby nie takie różnice to Ratułd i Szeliga też mogłyby być jednym herbem.
Co o tym myśleć? Widzę dwie opcje:
1) Twoi Tarwidowie zamiast wylegitymować się z Rawiczem "pożyczyli" herb od Łosiatyńskich, co w toku wywodów legitymacyjnych nie byłoby niczym dziwnym
2) Faktycznie używali herbu bardzo podobnego do tego Łosiatyńskich i był to ich herb własnyi, ale błędnie w wywodzie podali jako jego nazwę Ratułd
Bardziej prawodpodobna wydaje mi się druga opcja.
Warto byłoby jednak sprawdzić dwie rzeczy:
1) Czy w innych dokumentach jest widoczny herb?
U mnie w wywodzie legitymacyjnym też nie było wizerunku herbu tylko nazwa i opis, ale ten wizerunek został namalowany we wpisie do Księgi Szlachty w ich guberni. Treść obu dokumentów niczym się nie różni, ale jeśli u Ciebie byłoby podobnie jak u mnie, to wizerunek herbu mógłby wiele tu wyjaśnić.
2) W jaki sposób Tarwidowie zyskali swoje herby. Pobieżnie przeglądając herbarze są oni rodowitą szlachtą litewską, a Rawicz to herb przeniesiony na Litwę z Polski. Być może przyłączyła się do herbu Rawicz część rodu, a reszta pozostała przy wcześniej używanym znaku pieczętnym, który następnie wyewoluował w herb? Jest także możliwość, że łudzące podobieństwo tego herbu do herbu Łosiatyńskich wynika z odległego pokrewieństwa.
To jednak wszystko hipotezy, które można sprawdzać, ale nawet nie wiadomo czy z pomyślnym skutkiem. Fakt jest natomiast taki, że z dokumentu prawnie "klepniętego" przez władze rosyjskie, tej gałęzi Tarwidów przysługuje herb zgodny z podanym opisem (opis jest jednak ważniejszy, niż sama nazwa) i wyglądający tak, jak w herbarzu Gajla.
Michał