Genepedia - centralna baza linków

Informacje genealogiczne dostępne w Internecie – linki do zasobów, których nie ma w Bibliotece cyfrowej w Katalog linków lub w wątkach tematycznych na tym podforum. Przed wysłaniem zapytania o nazwisko lub parafię, proszę sprawdzić wątki na podforum tematycznym: Poszukuję osób, rodzin oraz Poszukuję parafii, miejscowości

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen

Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Witam!
Uwagi do struktury Genepedii:
1. W grupie "Języki" trzeba dodać kategorie:język francuski, białoruski, ukraiński (z ruskim), litewski, kaszubski,
2. w Grupie Kościoły konieczne są uzupełnienia braków i zmiana nazewnictwa w dostosowaniu do oficjalnych nazw wg:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci ... e_w_Polsce
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Awatar użytkownika
Zatoka

Nieaktywny
Posty: 328
Rejestracja: sob 04 lip 2009, 21:27

Post autor: Zatoka »

Jurku

Problem kategorii w grupie języki musze omówić z Wojtkiem i dopiero wtedy przedstawię nasze ostateczne stanowisko. Póki co, dla mnie, ważniejszą sprawą jest stworzenie tych kategorii językowych ale w odniesieniu do „Słowników”. Jest to cel pośredni gdyż w ostatecznym efekcie musimy dopracować się szablonów tłumaczenia aktów i dokumentów także w tych językach. Wtedy to wszystko będzie spójne. Tymczasem dla języka litewskiego mamy tylko skromny słownik zawodów, który opracowałem jako wyciąg z innej strony. Z drugiej strony na forach genealogicznych jest bardzo mało zapytań odnośnie tych języków. Reasumując powiem tak. Kategorie językowe (oraz inne) będą się pojawiać gdy będę dysponował informacjami o stronach jakie mają się w nich docelowo znaleźć. Ta sama zasada obowiązuje już teraz. Puste kategorie sygnalizują fakt, iż mamy już informacje o stosownych stronach i tylko kwestią czasu jest to kiedy one się pojawią.

Kościoły. Dzięki za link gdyż tej strony nie miałem. Aktualnie jestem na etapie gromadzenia informacji potrzebnych do zbudowania struktury terytorialnej. Mam już koncepcję artykułu wprowadzającego, który wszystko wyjaśni i odpowie na pytania. Kosmetyka odnośnie nazewnictwa oczywiście nastąpi. Analizując postęp prac zakładam początek budowania struktury podziałów terytorialnych w zakresie kościołów i administracji państwowej na I kw. przyszłego roku. W pierwszej kolejności uwzględniony zostanie kościół rzymsko-katolicki i ewangelicki. Inne tylko w przypadku gdy będą występować strony o takiej tematyce.

Pozdrawiam

Janusz
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Januszu,
Szablony tłumaczenia aktów wystarczająco dobrze opracowane są u Yuki'ego. Sprawdź ten link
http://yakipl.republika.pl/rosyjski.html . Ja z tego nie korzystam, ale może to pomóc początkującym. Sam chciałem dla forumowiczów coś takiego przygotować z tekstami pisanymi odręcznie, ale to nie zda egzaminu, bo co akt, to inny układ tego samego tekstu i jeszcze dodatkowe informacje się trafiają. Nawet nie korzystam z "szablonów" (aby wpisywać tylko nazwiska, daty , miejscowości, zajęcia i niby gotowe). Niedawno ktoś tak sobie ułatwiał tłumaczenie, nie zauważywszy, że w treści są ważne odstępstwa i zapomniał zmienić nazwisko świadka.
Przeglądałem też słowniczki zawodów i tam też są nieścisłości, które wymagają czasem wyjaśnień w komentarzach do niektórych zawodów (zajęć). Przykład: Karczmarz, w XIX wiecznej Rosji to właściciel karczmy, o statusie wyższym niż nam się teraz wydaje (nie analfabeta, nie jakiś pejsaty sprzedawca gorzały jak to jest w opisach ukraińskich wsi), stolarz w mieście to nie to samo co stolarz w folwarku, który jest właściwie "partaczem", czyli nie podlega cechowym porządkom. W mieście rzemieślnicy od czeladnika wzwyż, to samodzielni przedsiębiorcy,często cechmistrze, a wg akt to analfabeci. To samo z oficjalistami dworskimi (karbowy, to nie sługa i XVIII wieczny poganiacz pańszczyźnianych chłopów, a urzędnik rozliczający się przy pomocy karbowanych prętów, a administrator folwarku musiał mieć średnie lub wyższe wykształcenie - pisałem o tym jakieś kilka tygodni temu, ale to jest gdzieś w archiwum. Mylące są tutaj uproszczenia parafialne, jakoś za często ludzie ze wsi trafiali do grupy analfabetów nawet urzędnicy dworscy. Trzeba to jakoś skomentować i skorygować, bo z tych słowniczków i tekstów metrykaliów powstać może, z pomocą statystyków nie współpracujących z socjologami zakłamany obraz polskiej rzeczywistości XIX wiecznej. Analfabetyzm był wysoki mierząc w %, ale ten oficjalny był oparty na spisach. Najniższy był w dużych miastach w zaborze pruskim, najwyższy w zaborze rosyjskim (im dalej na wschód i południe - Białoruś, Ukraina, tym większy % analfabetów).
To trzeba mieć na uwadze przy ostatecznym kształtowaniu Genepedii. Mogę się włączyć do tych prac. Myślę, że przedtem trzeba zadać tematy do dyskusji w gronie chętnych i kompetentnych, których w różnych dziedzinach nie brak wśród genealogów zorganizowanych i nie. Dyskusja- pocztą elektroniczną w postaci odpowiedzi na ankiety, lub uwag do zarysu koncepcji z propozycjami konkretnych rozwiązań.
Chyba rozpędziłem się zbytnio
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Czapki z głów!
Nie tylko za wiedzę ale chęć propagowania.
Ww i do Genepedii i do postu powyżej
Moim zdaniem brakuje właśnie tego - takiej zwięzłej, treściwej informacji.
Nie jak przeczytać "karczmarz" tylko co to znaczy!
Nie jakie są litery składające się na dane świadka ale kim był świadek.
Co to znaczy że akt był odczytany stawającym i dlaczego? Może niekoniecznie byli analfabetami a nie znali cyrylicy?
(Mało kto by z proszących o tłumaczenie nie obruszyłby się na takie określenie a sytuacja mogła być identyczna:)
Czy i jaki był związek pomiędzy "analfabetyzmem urzędowym" a statusem społecznym, majątkowym.
Wielkie brawa za chęć i umiejętność zwięzłego zasygnalizowania zagadnień...może uda się Pana, Panie Jerzy namówić na szersze opracowanie? Poszerzenie i rozwinięcie?
Pozdrawiam serdecznie
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Zatoka

Nieaktywny
Posty: 328
Rejestracja: sob 04 lip 2009, 21:27

Post autor: Zatoka »

Jurku

Stronę Yakiego znam. Link do niej pojawił się w kategorii tłumaczeń. Mam pełną świadomość, że pojęcie „Szablony tłumaczeń” jest pojęciem „na wyrost”. Niemniej trzeba zrobić wszystko co możliwe by one powstawały. Powinny być opatrzone komentarzem na jakim obszarze i w jakim okresie występowały. Docelowo zakładam, że z poziomu takiego szablonu ma być dostęp do stron Genepedii zawierających słowniki czy inne informacje wykorzystywane przy tłumaczeniu aktów i pism. W tym temacie trzeba zrobić wszystko co możliwe by skończyły się te prośby o tłumaczenia. Ich ilość przytłumia wymowę for. Wieje nudą. Co najwyżej praca tłumaczy winna koncentrować się na poprawkach do opublikowanych tłumaczeń.

Od dawna mam świadomość niebezpieczeństwa „dezinformacji merytorycznej” jakie niesie za sobą Genepedia. Twoja wypowiedź o słowniczkach tylko potwierdziła moje domniemania. Zebranie w jednym miejscu (w jednym temacie) wszelkich linków do stron omawiających ten temat. Pozwoli na:
- zorientowanie się co do skali zgromadzonej wiedzy,
- zweryfikowanie i naprawienie występujących błędów,
- wyznaczenie zakresów tematycznych wymagających uzupełnienia informacji; np. uwzględnienie specyfiki różnic z tytułu warunków jakie panowały w poszczególnych zaborach.
Dotąd o tym nie pisałem ale po cichu liczę na to, że przynajmniej w tym temacie zostanie przełamany impas wrogości i wzajemnych uprzedzeń, a czołowi polscy genealodzy-amatorzy włączą się do prac merytorycznych. Jeżeli to nie nastąpi to trzeba liczyć się z sytuacją, że projekt może przynieść szkody całemu środowisku i byłoby lepiej gdyby nie powstał.

Dziękuję Ci za tę publiczną deklarację włączenia się do prac nad projektem. Jesteś drugą, po Piotrze, osobą która to uczyniła. Myślę, że w naszych kontaktach poczta mailowa nie będzie potrzebna gdyż….. mieszkamy w tym samym mieście.

Pozdrawiam

Janusz
Awatar użytkownika
przeski

Członek PTG
Adept
Posty: 568
Rejestracja: pn 26 cze 2006, 13:29

Post autor: przeski »

Wygląda na to, że epoka Wielkich Samotników powoli mija. Pamiętam jak na początku internetowej przygody z genealogią znajdowało się strony opracowane i prowadzone przez jedną osobę. Była więc strona takiego lub strona takiego. Zydzi amerykańscy opracowywali wspólnie wyszukiwarkę miejsc, penetrowali wspólnie wszystkie archiwa Europy Wschodniej, (z którymi podpisywali umowy o współpracy!), opracowali wyszukiwarki dla bazy Elis Island a my mieliśmy strony takiego lub stronę innego.
Inicjatywa Janusza to grupowe działanie wielu osób i bardzo się ciesze, że coś dobrego chcą ludzie zrobić razem dla dobra polskiej genealogii.
Nie jestem specem w żadnej dziedzinie ale zwykłym genealogiem amatorem i pewnie nie mogę wam pomóc w tworzeniu Genepedii ale życzę powodzenia i wytrwałości.
Przemek Kisielewski
Awatar użytkownika
Zatoka

Nieaktywny
Posty: 328
Rejestracja: sob 04 lip 2009, 21:27

Post autor: Zatoka »

Przemku

Do pracy nad Genepedią można włączyć się w różnych formach. Można dołączyć do zespołu edytorskiego i z czasem samodzielnie dodawać strony. To nie jest trudne. Na temat Wiki nie wiedziałem nic. W sumie wystarczyła godzinna rozmowa z Wojtkiem i radzę sobie. Małgosia zaczynała od drobnych zadań porządkowych. Wprowadzającym byłem ja. Nabrała wprawy i teraz stała się głównym „klepaczem” dzięki czemu ja już powoli przechodzę do prac nad dalszą koncepcją rozwoju. Ty też możesz przejść tę drogę i przekonasz się jakie to proste. Co najważniejsze. Do tego typu prac nie jest potrzebna jakaś wybitna wiedza merytoryczna z zakresu genealogii. Potrzeby w tym zakresie są duże. Szacuję że do podlinkowania może być jeszcze do 10 000 stron. Zwieńczeniem prac nad podziałem administracyjnym kościołów będzie wdrożenie mojego projektu „Parafia – kompendium wiedzy”. Blisko rok temu pisałem o nim na Forgenie i PomTG. Z ostatnią wersją projektu możesz zapoznać się tutaj.

http://www.ptg.gda.pl/forum/index.php?t ... 8#msg_1885

Przed wdrożeniem ulegnie dalszej rozbudowie. Po stworzeniu struktury kategorii dla podziałów terytorialnych konieczne będzie przypisanie wszystkich stron do tego podziału. O innych pomysłach na razie nie będę pisać gdyż jeszcze ktoś powie, iż jestem wizjonerem. Jak widzisz wzmocnienie zespołu edytorskiego jest pożądane. Od jego liczebności zależy przyśpieszenie prac nad projektem.

Nadal masz obawy, rozumiem. W takim razie możesz być przydatny w inne formie. Zajmiesz się wyszukiwaniem stron z netu i przesyłaniem do nas linków. Może znasz języki obce? Potrzebujemy pomocy w tłumaczeniu tytułów stron, szczególnie z języka niemieckiego i łacińskiego.

Jak widzisz pracy starczy dla każdego chętnego Trzeba tylko chcieć.

Pozdrawiam

Janusz
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Zatoka pisze:Jurku

Stronę Yakiego znam. Link do niej pojawił się w kategorii tłumaczeń. Mam pełną świadomość, że pojęcie „Szablony tłumaczeń” jest pojęciem „na wyrost”. Niemniej trzeba zrobić wszystko co możliwe by one powstawały. Powinny być opatrzone komentarzem na jakim obszarze i w jakim okresie występowały. Docelowo zakładam, że z poziomu takiego szablonu ma być dostęp do stron Genepedii zawierających słowniki czy inne informacje wykorzystywane przy tłumaczeniu aktów i pism. W tym temacie trzeba zrobić wszystko co możliwe by skończyły się te prośby o tłumaczenia. Ich ilość przytłumia wymowę for. Wieje nudą. Co najwyżej praca tłumaczy winna koncentrować się na poprawkach do opublikowanych tłumaczeń.

Od dawna mam świadomość niebezpieczeństwa „dezinformacji merytorycznej” jakie niesie za sobą Genepedia. Twoja wypowiedź o słowniczkach tylko potwierdziła moje domniemania. Zebranie w jednym miejscu (w jednym temacie) wszelkich linków do stron omawiających ten temat. Pozwoli na:
- zorientowanie się co do skali zgromadzonej wiedzy,
- zweryfikowanie i naprawienie występujących błędów,
- wyznaczenie zakresów tematycznych wymagających uzupełnienia informacji; np. uwzględnienie specyfiki różnic z tytułu warunków jakie panowały w poszczególnych zaborach.
Dotąd o tym nie pisałem ale po cichu liczę na to, że przynajmniej w tym temacie zostanie przełamany impas wrogości i wzajemnych uprzedzeń, a czołowi polscy genealodzy-amatorzy włączą się do prac merytorycznych. Jeżeli to nie nastąpi to trzeba liczyć się z sytuacją, że projekt może przynieść szkody całemu środowisku i byłoby lepiej gdyby nie powstał.

Dziękuję Ci za tę publiczną deklarację włączenia się do prac nad projektem. Jesteś drugą, po Piotrze, osobą która to uczyniła. Myślę, że w naszych kontaktach poczta mailowa nie będzie potrzebna gdyż….. mieszkamy w tym samym mieście.

Pozdrawiam

Janusz


Drogi Januszu!

Zacznę od końca. Zarys projektu jest szeroki. Z tego co piszesz juz wynika, że w zamyśle to nie będzie jest zwykła baza linków tematycznych. To ambitny plan stworzenia systematycznego kompendium wiedzy w dziedzinie genealogii, ze wszystkimi konsekwencjami: merytorycznymi, eksploatacyjnymi, finansowymi, prawnymi itd.
Taka internetowa encyklopedia dla genealogów ma być stale aktualizowana i uzupełniana o nowości, musi być niezawodna, a więc wyposażona w nowoczesne oprogramowanie i hardware.
Jeżeli jest taki zamiar docelowy, to zakres tematyczny w ogólnym zarysie już jest i podział na etapy wdrażania też, a w tym etapach (przynajmniej dla pierwszego etapu) są wyspecyfikowanie potrzebne środki do realizacji sprecyzowanych celów w konkretnych terminach (taki PERT).
Przywiązuję do tego taka wagę, bo w pracy zawodowej całe lata zajmowałem się planowaniem strategicznym i wiem jakie tu mogą być pułapki, jeśli zawczasu nie pomyśli się o planie. Zarówno koncepcja jak i plan jej realizacji powinien być poddany pod dyskusje środowiska, któremu ma służyć. Coś dodadzą, złożą deklaracje współpracy, stworzą przychylny klimat, zgłoszą się wolontariusze, a może nawet pozyska się uznanych autorów poszczególnych części (historyków, socjologów, językoznawców, religioznawców, archiwistów).
Nawet jeśli założymy, że większość opracowań wykonana będzie bezpłatnie, to i tak trzeba pamiętać o przestrzeganiu praw autorskich, miejmy nadzieje, że tylko osobistych (obowiązek podawania autorów i zbieranie odpowiednich zgód na publikację - znana procedura). Jeśli będzie potrzeba zakupić prawa autorskie materialne, to potrzebne będą środki. Także trzeba przewidzieć środki na sprzęt, eksploatację z konserwacją, opłaty itd. A więc budżet i źródło finansowania.
I tu pytanie: Czy projekt jest zgłoszony w Stowarzyszeniu Wikimedia Polska i czy przewidujecie dofinansowanie ze środków Fundacji Wikimedia. W ob. roku z odpisów 1%-wych zebrali 200 000 zł na taki cel. A może przewiduje się inne źródła (reklama, płatne usługi, zbiórki, sponsoring, inne fundacje, środki budżetowe, unijne etc).
Oczywiście te sprawy omówimy sobie przy spotkaniu (jesteśmy obaj z Gdańska) albo przez Skype'a ale to tylko nadal kilka osób, a trzeba zarazić idea dziesiątki.I dlatego pisałem o ankiecie wywieszonej na forach.

A teraz sprawa tych szablonów tłumaczeń, słowniczków i całej okolicy. Trzeba to oczywiście dopracować i "podlinkować", ale żaden szablon, czy słowniczek nie rozładuje tłoku do tłumaczy. To są środki pomocnicze dla ludzi znających język i samodzielnie próbujących odczytać pismo odręczne. Oby takich było więcej, ale nauczyć się tego od 'zera' nie da (podobno tylko genialni wodzowie bolszewiccy nauczyli się po kilka języków obcych w więzieniach mając tylko słowniki). Cieszą wysiłki samodzielnego tłumaczenia i prośby o korekty (oby nie bezczelne i cwaniackie). A fachowe korekty muszą być, chociażby dla potrzeb indeksacji . W ciągu kilku miesięcy dobrych tłumaczy aktywnych na forum przybyło. Można naliczyć ich do 10 osób (że wymienię: Donchichot, Jemani, Krystyna Cieślak, konradus, gośka, Zetka, Tomek1973, Anna, Orszulak i ja). To tylko język rosyjski. Jest sił wystarczająca ilość i nie trzeba rozpaczać że jest tłok. Ludzie są świadomi potrzeby fachowej obsługi, a poza tym wiedzą ile kosztuje taka obsługa w biurze tłumaczeń (indywid. wycena w okolicy 100 zł za 1600 znaków, pod warunkiem czytelnego tekstu, lub dodatkowe współczynniki). A produkt nie zawsze pozbawiony błędów, bo taki tłumacz musi być jednocześnie genealogiem. Poza tym nikomu nie zbywa pieniędzy na taki cel. Razi bezczelność i wpadanie jak po ogień na forum z całym plikiem skanów, po skończeniu nawet czasem zapominają podziękować.
Taki sam tłok jest u Ewy Szczudrych i to dobrze, bo mniej będzie wypocin dyletanckich.
I jeszcze o innych językach (pisałem o ukraińskim, litewskim, słowackim, białoruskim). Nie można ich pominąć, bo potrzeby są. Sam tłumaczę pisma ludziom z i na ukraiński (przeważnie na PW). Kaszubski będzie potrzebny chociażby w naszym regionie (spytaj Pieniążka czy Tad. Wysockego jak wyobrażają sobie rozbudowane historie rodzin - i mają rację).
Nie zgadzam się, że na forum panuje nuda. Zresztą to indywidualne odczucie. Klimat społecznościowych for zależy tylko od poziomu poszczególnych członków tej społeczności. Nie od Moderatorów, Animatorów, Administratorów. Od nas samych.
PS
W przyszłym tygodniu skontaktuje sie z Tobą na rozmowę, bo teraz muszę jechać do Grzybowa - drzewo spadło na dach i muszę likwidować szkodę i naprawiać przed zima. To potrwa kilka dni.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Awatar użytkownika
Zatoka

Nieaktywny
Posty: 328
Rejestracja: sob 04 lip 2009, 21:27

Post autor: Zatoka »

Jurku

Na chwilę obecną nie snuję tak dalekosiężnych planów. Przy Twojej koncepcji rozwoju widzę niebezpieczeństwo konkurencyjności względem Wikipedii. To może doprowadzić do niepotrzebnego zwarcia gdyż wyszłoby na to, że kwestionujemy zaangażowanie i wysiłek tamtego zespołu. Już teraz krążą na mój temat różne opinie. Imputuje się mi niestworzone rzeczy. Wypacza sens moich wypowiedzi. Gdybym zdecydował się pójść Twoją drogą to w efekcie końcowym mogło by okazać się, że pojawił się kolejny oszołom, który przyniósł środowisku więcej szkody niż pożytku. Ambicje ludzkie to motor postępu ale trzeba umieć je powściągać i stymulować. Oczywiście jest nam potrzebna dyskusja o planach dalekosiężnych lecz trzeba wynajdywać obszary niezagospodarowane i tam kierować swoje zaangażowanie. Póki co jestem zwolennikiem „metody małych kroczków”. Wpierw dopracujmy się bazy linków, która z czasem zacznie spełniać różne inne funkcje. Na tym etapie wystąpią sytuacje, w których należy odwołać się do ogólnej opinii środowiska (przykład – problem struktury) względnie zwrócić się o określoną pomoc do określonych grup (np. szablony czyli tłumacze). Po jego zakończeniu przyjdzie czas na zaproszenie do współpracy ludzi pokroju Walka czy Staszka. Potrzebna będzie analiza zgromadzonych materiałów pod kątem ich aktualności w świetle obecnego stanu wiedzy i wykrycie tzw. „białych plam”. Powstanie lista tematów wymagających omówienia i opracowania. Te działania winne być prowadzone na forach poszczególnych Towarzystw. Poprzez merytoryczne artykuły wstępne winna być zainicjowana dyskusja i wymiana doświadczeń w wyniku której powinien wyłonić się aktualny stan naszej wiedzy. Dopiero w oparciu i o tę wiedzę można będzie poprosić tych samych ludzi o napisanie artykułów wstępnych dla Genepedii, syntezujących tę wiedzę. W tym momencie Genepedia zacznie spełniać także funkcje czegoś na kształt samouczka. Jednocześnie, w oparciu o te samą wiedzę, można by pokusić się o merytoryczne wzbogacenie treści Wikipedii.

Myślę, że teraz nikt już nie będzie miał wątpliwości co do docelowego kształtu tego projektu. Jeżeli uda się jego pełne zrealizowanie być może pokusimy się o kolejne formy działania.

Siły i środki. Na forum LTG Piotr zaproponował delegowanie do pracy nad Genepedią przedstawicieli poszczególnych TG, z racji na dobrą znajomość zawartości stron oficjalnych oraz treści poszczególnych forum. Pomysł dobry ale wydaje mi się, mało nierealny. Zespół edycyjny na pewno wymaga wsparcia o kolejne osoby ale nie więcej jak 3-5. Nie tyle jest istotne dalsze przyśpieszenie prac nad projektem co groźba, że w wyniku sytuacji osobistej Małgosia lub ja czasowo będziemy musieli ograniczyć lub zawiesić swoje uczestnictwo w projekcie. Wiadomo, siła wyższa i na to nic się nie poradzi. Przy składzie 5-7 osobowym taki ubytek nie będzie miał takich konsekwencji. W składzie tego zespołu najchętniej widziałbym osoby nie zaangażowane w inne projekty. Nie jest przeszkodą mała wiedza merytoryczna czy słaba znajomość obsługi komputera. Od strony technicznej poznanie kolejnych elementów pracy wymaga szkolenia w granicach 15-30min. Ważna jest chęć dania z siebie czegoś dla ogólnego dobra i Skype dla łączności głosowej.

Na chwilę obecną projekt zajmuje ok. 200MB. Na tej podstawie można szacować, ze w ostatecznym kształcie nie powinien przekroczyć 2GB. Załóżmy rezerwę i przyjmijmy 5GB. Oczywistą rzeczą jest że sytuacja może radykalnie się zmienić gdy zaczniemy wprowadzać elementy pamięciożerne. Jestem przeciwnikiem przerostu formy nad treścią. Powstaje pytanie. Czy dla pokrycia kosztów utrzymania takiej bazy sensowne jest wikłanie się w procedury umożliwiające pozyskanie jakiegoś dofinansowania? Podobnie odnoszę się do kwestii reklamy. Sam jej nie cierpię i wolałbym uniknąć „fundowania jej” innym. Oczywistą rzeczą jest że sprawę musimy omówić lecz wnioski należy przedstawić Ewie. To jej działka i ja nie myślę na nią wkraczać, a poza tym tego wymaga zwykła lojalność i szacunek.

Problem szablonów. Masz rację, że to tylko środek pomocniczy. Rozwój tego fragmentu projektu traktowałbym podobnie jak innych gdyby nie to że niespodziewanie uświadomiłem sobie iż poprzez przygotowanie tych szablonów stajemy przed szansą pozyskania kolejnych osób dla realizacji projektów indeksacyjnych. Nie raz spotykałem się z opiniami, że ktoś chciałby się włączyć lecz nie zna języków obcych. Jeżeli poprzez te szablony przełamiemy wewnętrzne opory takich osób to skorzystamy na tym wszyscy. Mam już koncepcję prac. W tym stanie rzeczy nasze osobiste spotkanie staje się paląca koniecznością. Nie obejdziemy się bez wsparcia innych osób zajmujących się tłumaczeniami lecz będzie to tak mały zakres prac, że nie odbije się negatywnie na ich podstawowej pracy.

Pozdrawiam

Janusz
Awatar użytkownika
Zatoka

Nieaktywny
Posty: 328
Rejestracja: sob 04 lip 2009, 21:27

Post autor: Zatoka »

Jurku

Zgodnie z Twoją sugestią przygotowałem już kategorie językowe dla słowników i tłumaczeń. Niestety są one puste gdyż w dotychczasowej pracy nie natrafiłem na stosowne materiały.

Przystąpiłem do rozbudowy struktury „Kościoła Katolickiego”. Myślę, że znalazłem coś w rodzaju „złotego środka” na pogodzenie wymogów merytorycznych i potrzeb projektu. Poczytaj opisy kategorii „Religia” i „Kościół Katolicki”. Omówimy to podczas spotkania.

Pozdrawiam

Janusz
Awatar użytkownika
Zatoka

Nieaktywny
Posty: 328
Rejestracja: sob 04 lip 2009, 21:27

Post autor: Zatoka »

Idea stworzenia szablonów pojawiła się także na forum PomTG.

http://www.ptg.gda.pl/forum/index.php?t ... 5#msg_3278

Pozdrawiam

Janusz
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Januszu!
W nawiązaniu do wczorajszej rozmowy, zobacz mój post z dnia dzisiejszego w wątku "Zanim poprosisz o pomoc tłumacza".
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Awatar użytkownika
Zatoka

Nieaktywny
Posty: 328
Rejestracja: sob 04 lip 2009, 21:27

Post autor: Zatoka »

Problem skomasowania i uporządkowania naszej wiedzy w zakresie tłumaczenia aktów pisanych w różnych językach zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. Widać wyraźnie jak poważną bolączkę stanowi on dla olbrzymiej rzeszy ludzi. Trzeba wyraźnie podkreślić, że stworzenie szablonów nie rozwiąże problemu do końca. One mogą spełniać tylko funkcję pomocniczą niemniej w zależności od jakości zebranych i przygotowanych materiałów możemy mieć wpływ na ostateczny kształt uzyskanych wyników. Poniżej przedstawiam swoją koncepcję dla tego zagadnienia.

Lista języków dla których mają być opracowane szablony tłumaczeń aktów (w dalszej kolejności także dokumentów) jest tu

http://genepedia.pl/index.php?title=Kat ... %82umaczen ia

Póki co w poszczególnych podkategoriach gromadzę linki do stosownych stron by chociaż w tej formie pomóc osobom borykającym się z tym problemem. Docelowo linki te zostaną „wplecione” w treść artykułów przewodnich.
Natomiast słowniki jakie już zebrałem lub stworzyłem dla realizacji tego celu są tutaj

http://genepedia.pl/index.php?title=Kategoria:Slowniki

Największe znaczenie mają dla nas tłumaczenia z języka łacińskiego, niemieckiego i rosyjskiego w zakresie aktów chrztu, ślubu i zgonu, dlatego na nich się skoncentruję. Niemniej te same zasady będą obowiązywać w odniesieniu do pozostałych języków i ewentualnie wzorów dokumentów. Punktem wyjścia do dalszych prac są:
- dla j. łacińskiego i niemieckiego materiały Genpolu,
- dla j. rosyjskiego strona Yakiego.

Dla poszczególnych aktów powinny być opracowane artykuły omawiające, w układzie historycznym, rozwój form ich zapisu. Należy rozróżnić trzy okresy:
1. Akty pisane wierszem
2. Akty zapisywane w układzie tabelarycznym, tworzonym przez księży
3. Akty zapisywane w księgach, specjalnie drukowanych do tego celu.

Dla poszczególnych okresów powinny być zamieszczone przykłady wraz z tłumaczeniami i w oparciu o nie stosowne szablony. Szczególny nacisk należy położyć na okres w którym akty były pisane wierszem. Przeglądając księgi widać wyraźną różnicę aktów tworzonych na potrzeby „pospólstwa” i osób szlachetnie urodzonych. Natomiast dla okresów tabelarycznych należy zamieścić przykłady budowy tabel z tłumaczeniem treści nagłówków kolumn.

W szablonach mają być podłączone linki do słowników i wyszukiwarek miejscowości. W tej koncepcji szczególnego znaczenia nabierają słowniki tematyczne. Powstaną one w drodze wypisów z innych słowników, a następnie zostaną uzupełnione o kolejne zwroty i definicje jakie można odnaleźć w tematach for genealogicznych. Ta procedura musi być objęta stałym nadzorem.
Ostatni element to sprawa pisowni poszczególnych liter. To jest związane z charakterem pisma poszczególnych osób. Niemniej pokusiłbym się o coś na kształt zbioru przykładów jak dana litera była faktycznie zapisywana. Czy realizacja tego elementu się uda to jeszcze poważny znak zapytania.

Dla realizacji tego projektu konieczne będzie zwrócenie się z prośbą o pomoc do osób tłumaczących akty względnie mających dużą wiedzę w tym temacie z racji na ilość zindeksowanych aktów. Zakres oczekiwanej pomocy to:
- przesłanie skanów lub zdjęć z przykładami i opisaniem źródła występowania przykładu,
- przesłanie tłumaczeń powyższych aktów,
- przesłanie wszelkich informacji przydatnych do realizacji projektu, w tym własnych ocen i spostrzeżeń.

Sprawa jest naprawdę ważna i wymaga koncentracji sił. W tym przypadku nie wolno dopuścić do sytuacji gdy wszystko zakończy się tylko na dyskusji.

Może osoby legitymujące się bardzo dużą wiedzą merytoryczną, włączą się do tej dyskusji?

Pozdrawiam

Janusz
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Janusz!
Podłącz jeszcze ten link. Przyda się do tłumaczeń z rosyjskiego (wczoraj o tym mówiłem).
Spotkałem w internecie to ciekawe opracowanko FAQ-Pomocnik do opracowania WZI http://sites.google.com/site/indexwawaf ... akt-chrztu
Nie wiem kto jest autorem. Niezłe podejście, podobne do szablonów Yaki,ego. Ja nie korzystam, ale polecam początkującym w samodzielnym tłumaczeniu.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Awatar użytkownika
Zatoka

Nieaktywny
Posty: 328
Rejestracja: sob 04 lip 2009, 21:27

Post autor: Zatoka »

Niedługo skończę budowę struktury dla kościoła katolickiego i natychmiast zabieram się za kategorię tłumaczeń. Wtedy podlinkuję wszystko. Każda kocepcja ma to do siebie, że nie odpowiada na wszystkie pytania czytających. Trzeba zacząć ją wdrażać by stała się zrozumiała i na tej podstawie rozbudowywac o nowe elementy. Tak więc podsyłaj co masz.

Pozdrawiam

Janusz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Zasoby internetowe”