Dotychczas przekonany byłem, że matką mojej prababki Marianny z domu Wnuk była Wiktoria Wróblewska (żona Antoniego Wnuka). Tak przynajmniej twierdzą mój dziadek i jego siostry...
Ślub Wiktorii Wróblewskiej i Antoniego Wnuka odbył się w 1904 roku w Sławnie. W 1906 przyszedł na świat ich syn Jan (zmarł niedługo później), w 1911 Antoni, a w 1912 Stanisław (zmarł 3 lata później). Marianna urodziła się w 1914 roku. Dopiero teraz dotarłem do jej aktu urodzenia, z którego wynika, że matką jest nie Wiktoria, tylko Marianna z domu Chajdów, a ojcem Antoni Wnuk.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/242137e41407aaa4
W momencie, gdy dziecko przyszło na świat, ojciec był na wojnie.
Szkopuł polega na tym, że w tym czasie żyła jeszcze Wiktoria Wnuk (zmarła w listopadzie 1915 roku), o czym prapradziadek dowiedział się dopiero po powrocie z wojny. Podobnie zresztą jak o Mariannie, którą wychowywali obcy ludzie.
Z dopisku na marginesie aktu urodzenia wiem, kiedy prababka brała ślub (1934). W akcie ślubu jak byk stoi, że jest córką Wiktorii i Antoniego Wnuków. Dlaczego więc ksiądz, wpisując na marginesie aktu urodzenia informację o ślubie, nie zauważył, że imiona i nazwiska matek są zupełnie inne? Uwierzył na słowo nie sprawdzając w dokumentach? Ktoś wie, jaki był zwyczaj?
Z rodzinnych opowieści wiem, że prababcia w czasie wojny rozdzielona była z bratem (Antonim). Ojciec zajął się nimi dopiero po powrocie wojny. Przez resztę życia Marianna utwierdzana była w przekonaniu, że jest córką Wiktorii. Pewnie dlatego też podała ją przy sporządzaniu aktu małżeństwa.
Sprawdziłem akta metrykalne z USC Sławno, które zdeponowano w AP Piotrków Trybunalski. W akcie urodzenia prababki powiela się informacja, jakoby matką była Marianna z Chajdów.
Sęk w tym, że nie mogła być żoną Antoniego, bo on wtedy był jeszcze mężem Wiktorii. Czy w akcie urodzenia prababki Marianna z Chajdów figuruje jako żona Antoniego (tego nie wiem, bo nie potrafię odczytać).
Zastanawiam się więc, czy moja prababcia nie była aby dzieckiem z nieprawego łoża, które po powrocie z wojny prapradziadek uznał za swoje, przypisując jako matkę nieżyjącą już żonę.
Nie wiem, czy coś więcej da się w temacie zrobić, żeby wyjaśnić tę zagadkę...
Inna matka w akcie urodzenia, inna w akcie ślubu
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Inna matka w akcie urodzenia, inna w akcie ślubu
Witam,
tak w metryce chrztu Marianna Chajda zapisana jest jako żona Antoniego Wnuka. To bardzo dziwne , ponieważ do ślubu Marianna musiała przedstawić metrykę chrztu , więc ksiądz w metryce ślubu powinien przepisać dane.
Chyba że nastąpiło sprostowanie pomyłki , narodziny zgłaszała akuszerka mogła się pomylić lub ksiądz się pomylił przepisując z raptularza i wpisał dane matki z sąsiedniej metryki. Takie przypadki się zdarzały a czasem przez pomyłkę wpisywał dane babki albo macochy itp. Tutaj chrzestną jest Julianna Chajda , więc może faktycznie w sąsiedniej metryce było zapisane to nazwisko.
pozdrawiam monika
tak w metryce chrztu Marianna Chajda zapisana jest jako żona Antoniego Wnuka. To bardzo dziwne , ponieważ do ślubu Marianna musiała przedstawić metrykę chrztu , więc ksiądz w metryce ślubu powinien przepisać dane.
Chyba że nastąpiło sprostowanie pomyłki , narodziny zgłaszała akuszerka mogła się pomylić lub ksiądz się pomylił przepisując z raptularza i wpisał dane matki z sąsiedniej metryki. Takie przypadki się zdarzały a czasem przez pomyłkę wpisywał dane babki albo macochy itp. Tutaj chrzestną jest Julianna Chajda , więc może faktycznie w sąsiedniej metryce było zapisane to nazwisko.
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
- Michał_Fronczak

- Posty: 221
- Rejestracja: ndz 20 paź 2013, 21:23
Inna matka w akcie urodzenia, inna w akcie ślubu
Mam podobną sytuację lecz o tyle skomplikowaną, że nie zachowała się metryka chrztu Panny Młodej. Ostatecznie, po sprawdzeniu szeregu innych metryk ustaliłem, że w metryce ślubu wpisano dane macochy a natka nazywała się inaczej. Może masz podobną sytuację?
Pozdrawiam
Michał Fronczak
Michał Fronczak
-
Szczepaniak_Tomasz

- Posty: 218
- Rejestracja: wt 30 sty 2007, 17:56
Inna matka w akcie urodzenia, inna w akcie ślubu
Surogatka?
Spróbuj znaleźć ta Marianne i ustalić czy możliwe by urodziła dziecko Antoniego Wnuka, a zwłaszcza czy mogla zajść w ciążę 9 miesięcy wcześniej.
Pozdrawiam
Tomasz Szczepaniak
Spróbuj znaleźć ta Marianne i ustalić czy możliwe by urodziła dziecko Antoniego Wnuka, a zwłaszcza czy mogla zajść w ciążę 9 miesięcy wcześniej.
Pozdrawiam
Tomasz Szczepaniak
Sprawdziłem akty urodzenia na sąsiednich stronach, w ani jednym nie występuje nazwisko Chajda. Po drodze nie było też żadnego sprostowania.
Jeśli w akcie stoi, że Marianna była żoną Antoniego, to jest to niemożliwe, bo między 1912 (kiedy urodził się Stanisław) a 1914 rokiem (narodziny Marianny) nie ma żadnego aktu ślubu między Antonim a Marianną Chajdą.
W 1914 roku Wiktoria miała 27 lat, gdy na świat przyszła Marianna. Z aktu wynika, że Marianna z Chajdów miała wtedy lat 28. Cofnąłem się o 25-30 lat i nie znalazłem w metrykach nikogo, kto nazywałby się Marianna Chajda.
Jest jeszcze jedna sprawa, która może rzucić na tę historię nieco światła:
Wiktoria Wnuk była panieńskim dzieckiem swojej matki Józefy Wróblewskiej. Później Józefa wyszła za mąż za Walentego Chajdę, mieli kilkoro dzieci, które zmarły we wczesnym wieku. Józefa zmarła natomiast w 1911. Tu należy zaznaczyć, że w akcie ślubu Wiktorii z Antonim, ona nie ma nazwiska po ojczymie (Chajda), tylko nazwisko matki i z takim samym nazwiskiem występuje przy kolejnych aktach urodzin swoich dzieci.
Wdowiec Walenty poślubił w 1912 Juliannę z Pawlików, która po ślubie nosiła nazwisko męża, czyli Chajda. I prawdopodobnie ona była matką chrzestną urodzonej w 1914 roku Marianny Wnuk. Zakładając, że matką dziecka była Wiktoria, to na chrzestną dla dziecka wybrała drugą żonę swojego ojczyma. W zasadzie z bliskich nie miała nikogo innego.
Jeśli w akcie stoi, że Marianna była żoną Antoniego, to jest to niemożliwe, bo między 1912 (kiedy urodził się Stanisław) a 1914 rokiem (narodziny Marianny) nie ma żadnego aktu ślubu między Antonim a Marianną Chajdą.
W 1914 roku Wiktoria miała 27 lat, gdy na świat przyszła Marianna. Z aktu wynika, że Marianna z Chajdów miała wtedy lat 28. Cofnąłem się o 25-30 lat i nie znalazłem w metrykach nikogo, kto nazywałby się Marianna Chajda.
Jest jeszcze jedna sprawa, która może rzucić na tę historię nieco światła:
Wiktoria Wnuk była panieńskim dzieckiem swojej matki Józefy Wróblewskiej. Później Józefa wyszła za mąż za Walentego Chajdę, mieli kilkoro dzieci, które zmarły we wczesnym wieku. Józefa zmarła natomiast w 1911. Tu należy zaznaczyć, że w akcie ślubu Wiktorii z Antonim, ona nie ma nazwiska po ojczymie (Chajda), tylko nazwisko matki i z takim samym nazwiskiem występuje przy kolejnych aktach urodzin swoich dzieci.
Wdowiec Walenty poślubił w 1912 Juliannę z Pawlików, która po ślubie nosiła nazwisko męża, czyli Chajda. I prawdopodobnie ona była matką chrzestną urodzonej w 1914 roku Marianny Wnuk. Zakładając, że matką dziecka była Wiktoria, to na chrzestną dla dziecka wybrała drugą żonę swojego ojczyma. W zasadzie z bliskich nie miała nikogo innego.
Pozdrawiam
Paweł
Paweł