Miss Margaret Shyne (XIX w.)
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Jarosław_Młynik

- Posty: 171
- Rejestracja: wt 01 wrz 2015, 20:53
Miss Margaret Shyne (XIX w.)
Witam
Gdzie szukać informacji o Anglikach urodzonych w XIX w.?
na cmentarzu w Zembrowie k. Sokołowa Podlaskiego jest pochowana miss Margaret Shyne - nauczycielka córki właścicieli dworu w Kurowicach. Zmarła w 1889 roku. Miała 35 lat a więc urodziła się w okolicy 1854 roku. W Anglii (jak zgaduję).
Na pomniku jest napis: "Drogiej pamięci miss Margaret Shyne Angielka rodem zmarła w Kurowicach d 24 czerwca 1889 r. prosi o Zdrowaś Maryja. Wdzięczna mata ukochanej jej uczennicy."
Może w UK jest "ichnia" geneteka?
--
Pozdrawiam
Jarosław Młynik
Gdzie szukać informacji o Anglikach urodzonych w XIX w.?
na cmentarzu w Zembrowie k. Sokołowa Podlaskiego jest pochowana miss Margaret Shyne - nauczycielka córki właścicieli dworu w Kurowicach. Zmarła w 1889 roku. Miała 35 lat a więc urodziła się w okolicy 1854 roku. W Anglii (jak zgaduję).
Na pomniku jest napis: "Drogiej pamięci miss Margaret Shyne Angielka rodem zmarła w Kurowicach d 24 czerwca 1889 r. prosi o Zdrowaś Maryja. Wdzięczna mata ukochanej jej uczennicy."
Może w UK jest "ichnia" geneteka?
--
Pozdrawiam
Jarosław Młynik
- Jarosław_Młynik

- Posty: 171
- Rejestracja: wt 01 wrz 2015, 20:53
Miss Margaret Shyne (XIX w.)
A może ktoś coś wie o historii dworu w Kurowicach. I potomkach właścicieli?
--
Pozdrawiam
Jarosław Młynik
--
Pozdrawiam
Jarosław Młynik
- piotr_nojszewski

- Posty: 1683
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
- Jarosław_Młynik

- Posty: 171
- Rejestracja: wt 01 wrz 2015, 20:53
Miss Margaret Shyne (XIX w.)
Dzięki - jakaś Margaret się znalazła. Niestety to szukanie igły w stogu siana 
--
Pozdrawiam
Jarosław Młynik
--
Pozdrawiam
Jarosław Młynik
Jarku, na Ancestry znalazłam parę osób o tym imieniu i nazwisku, także z Irlandii. Przypuszczam, że w tej kwestii niewiele się zmieniło - mogli napisać 'Angielka', a niekoniecznie musiała nią być - tj. mogła być z Wysp Brytyjskich, bo dla nas zazwyczaj to oznacza jedno i to samo. Druga sprawa jest taka, że emigrantki lubiły sobie odjąć parę lat. Myślę, że sugestia Edyty, żeby szukać w akcie zgonu jest najlepsza, bo potrzeba więcej informacji, żeby ustalić która jest tą 'właściwą'.
Jakbyś miał więcej szczegółów to daj mi znać na PW, poszperam dalej na Ancestry.
Pozdrowienia,
Zosia
Jakbyś miał więcej szczegółów to daj mi znać na PW, poszperam dalej na Ancestry.
Pozdrowienia,
Zosia
- Jarosław_Młynik

- Posty: 171
- Rejestracja: wt 01 wrz 2015, 20:53
W akcie zgonu jest napisana, że poddana Wielkiej Brytanii (Angielka jest na pomniku), że miała 50 lat (wcześniej napisałem 35 ale to zanim przeczytałem akt dokładnie), że rodziców nieznanych i że nazywała się Margaritta Schyne - dokładnie tak. Na pomniku jest Margaret Shyne. Po rosyjsku zaś nazwisko jest zapisane fonetycznie "Шайнь" - chociaż nie wiem czy na końcu nie ma twardego znaku (cokolwiek to by znaczyło?).
Ale wrzuciłem temat na jakieś angielskie forum i znalazło się parę Margaret Shyne/Shine. I jedna Margarita Shine w 1838 roku
I na dodatek katoliczka.
https://www.british-genealogy.com/threa ... aret-Shyne
Tak więc jakiś punkt do rozważań jest. Odzew w Anglii również jest spory. Teraz poszukam co się działo z rodem Trębickich - jakichś żyjących potomków na pewno jeszcze mają. Myślę tak, że ktoś taki kto postawił pomnik służącej bądź co bądź - musiał być bardzo związany z tą osobą i może w opowiadaniach rodzinnych coś się zachowało.
Chociaż jak na złość wiele o majątku w Kurowicach nie ma (poza tym, że jest nadal zadłużony
Dziękuję za zainteresowanie i odzew. Pewnie jeszcze będę miał jakieś pytania. Poszukiwania w Anglii to całkiem inny świat
--
Pozdrawiam
Jarosław Młynik
Ale wrzuciłem temat na jakieś angielskie forum i znalazło się parę Margaret Shyne/Shine. I jedna Margarita Shine w 1838 roku
https://www.british-genealogy.com/threa ... aret-Shyne
Tak więc jakiś punkt do rozważań jest. Odzew w Anglii również jest spory. Teraz poszukam co się działo z rodem Trębickich - jakichś żyjących potomków na pewno jeszcze mają. Myślę tak, że ktoś taki kto postawił pomnik służącej bądź co bądź - musiał być bardzo związany z tą osobą i może w opowiadaniach rodzinnych coś się zachowało.
Chociaż jak na złość wiele o majątku w Kurowicach nie ma (poza tym, że jest nadal zadłużony
Dziękuję za zainteresowanie i odzew. Pewnie jeszcze będę miał jakieś pytania. Poszukiwania w Anglii to całkiem inny świat
--
Pozdrawiam
Jarosław Młynik
- piotr_nojszewski

- Posty: 1683
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
- Jarosław_Młynik

- Posty: 171
- Rejestracja: wt 01 wrz 2015, 20:53
Stanisław Ludwik Trębicki był mężem Emilii Trębickiej (dalecy krewni), który zmarł w Kurowicach w 1890 roku (czyli rok po Margaret Shyne). Emilia wyszła powtórnie za mąż za Adama Starzeńskiego.
Jest to opisane u M. Minakowskiego: http://www.sejm-wielki.pl/b/cz.I006219
--
Pozdrawiam
Jarosław Młynik
Jest to opisane u M. Minakowskiego: http://www.sejm-wielki.pl/b/cz.I006219
--
Pozdrawiam
Jarosław Młynik