Moi przodkowie chyba przewidzieli, że będę zajmowała sie genealogią i zrobili wszystko żeby życie mi utrudnić!
Otóż mam taki przypadek, który powoduje, że zaczynam rwać włosy z głowy.
Brat mojego 2xpra dziadka Bartłomiej Kulwieć 16-05-1848 kupuje majątek Skordupiany od Prof. Narbutta za 23.694 zł ( w tym 19.900 pożyczki Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego).
W roku 1851 Bartłomiej wydzierżawia dobra swojemu synowi Ludwikowi na trzy lata.
Mam akty notarialne spisane przed notariuszem Teofilem Wierusz Kowalskim w mieście gubernialnym Suwałkach.
Ostatnio znalazłam jednak ogłoszenie z 1850 roku (a więc z czasu kiedy Bartłomiej był właścicielem dóbr) z dodatku do Gazety Warszawskiej Nr 116 http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/applet?mim ... ctory.djvu (str. 9 poz. 8.) zawiadamiające o licytacji dóbr za niespłacony kredyt.
Ale w roku 1851 znów właścicielem jest Bartłomiej, wydzierżawiający dobra synowi.
Czyli rozumiałam, że spłacili dług przed licytacją i pozostali właścicielami!?
A potem znowu znajduję ogłoszenie, że Towarzystwo Kredytowe ma zamiar wydzierżawić te dobra! Ta licytacja jest zaplanowana na 17-05-1851r http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=75421 (w dodatku str. 10 poz. 6. Podają, że licytacja jest planowana w 1850r, ale Gazeta jest z 1851r więc jest to ewidentnie błąd)
Reasumując:
16-05-1848 Bartłomiej kupuje Skordupiany
16-05-1850 Towarzystwo Kredytowe chce zlicytować Skordupiany
17-05-1851 Towarzystwo Kredytowe chce wydzierżawić Skordupiany
27-06-1851 Bartłomiej wydzierżawia swoje Skordupiany synowi
Więc nie rozumiem o co tu chodzi. Może to jakaś grubsza machlojka? Wiem, że Bartłomiej Kulwieć był Radcą Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego (w 1830r), więc może cos kombinował? Ale co? Wykryłam przekręt?! Czy po prostu mój przodek niechętnie spłacał kredyt i co roku Towarzystwo chciało go zlicytować? I dopiero wtedy spłacał należną część długu i miał spokój na rok i cała zabawa zaczynała się od nowa. Tylko dlaczego ciągle podawana jest wartość tej pożyczki Towarzystwa na 19.900,- zł. Przecież jeśli coś spłacali to ta wartość powinna spadać?
Cóż ja się mam z tymi moimi przodkami!
Pozdrawiam
Małgorzata

