Nakło/Szczekociny - jest aneks, są nazwiska... nie ma chrztu
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Nakło/Szczekociny - jest aneks, są nazwiska... nie ma chrztu
Być może ktoś bardziej doświadczony lub obeznany z okolicą Szczekocin Lelowa będzie mi w stanie pomóc.
W 1807 do par. Srock sprowadziła się para ratajów:
- Ignacy Kowalik vel Krakowiak (ur ok 1767-1769)
- Katarzyna Kowalikowa z domu Dratwionka / Kobionka / Żakówna (ur ok 1777-1779)
Do Srocka przeprowadzili się chyba wkrótce po ślubie, z jednym synem - Władysławem (zwany też Wacławem), który zawarł ślub w 1823 roku. Jednak w akcie znania (spisanym przez niemożność uzyskania odpisu chrztu z powodu odległości) nie podano miejsca urodzenia. Urodził się około 1805 roku.
W akcie zgonu Władysława, w 1850 roku, podano, że urodził się w "Siedliskach" w guberni kieleckiej (czyli w dawnym woj. krakowskim królestwa kongresowego):
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 832&y=1326
Przejrzałem metryki kilku parafii z tego terenu, w których były miejscowości o tej nazwie (Nakło, Koniusza, Miechów) i okazało się, że w par. Nakło i pojawiają się wszystkie nazwiska powiązane z Ignacym i jego żoną:
- Koba (Kobionka)
- Dratwa (Dratwionka)
- Żak
- Kowalik
Co więcej wszystkie m.in. także w Siedliskach
Nie ma jedynie "Krakowiaka" ale być może przezwisko to nadano mu już w 1807 roku, w parafii srockiej, jako przybyszowi z "krakowskiego".
Jednak w par. Nakło nie udało mi się odszukać we wskazanych latach chrztu Władysława. Co więcej, nie odnalazłem tam ani Ignacego ani Katarzyny. Z kolei w parafii Srock nie ma metryk zgonów tej pary.
Czy może to być zbieg okoliczności?
Dodam jeszcze, bardziej już jako ciekawostkę, że według aktu ślubu z 1825 oraz odpisu aktu chrztu, córka Ignacego, Urszula, miała urodzić się w 1807 roku w Dąbrówce, w par. Srock. Jednak na próżno by szukać jej chrztu w łacińskich księgach z tejże parafii. To drugi przypadek z jakim się spotkałem od 4 lat, gdy chrzest z aneksu nie zachował się w księdze. Czyżby spisywano czasem także z raptularza?
Witold
W 1807 do par. Srock sprowadziła się para ratajów:
- Ignacy Kowalik vel Krakowiak (ur ok 1767-1769)
- Katarzyna Kowalikowa z domu Dratwionka / Kobionka / Żakówna (ur ok 1777-1779)
Do Srocka przeprowadzili się chyba wkrótce po ślubie, z jednym synem - Władysławem (zwany też Wacławem), który zawarł ślub w 1823 roku. Jednak w akcie znania (spisanym przez niemożność uzyskania odpisu chrztu z powodu odległości) nie podano miejsca urodzenia. Urodził się około 1805 roku.
W akcie zgonu Władysława, w 1850 roku, podano, że urodził się w "Siedliskach" w guberni kieleckiej (czyli w dawnym woj. krakowskim królestwa kongresowego):
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 832&y=1326
Przejrzałem metryki kilku parafii z tego terenu, w których były miejscowości o tej nazwie (Nakło, Koniusza, Miechów) i okazało się, że w par. Nakło i pojawiają się wszystkie nazwiska powiązane z Ignacym i jego żoną:
- Koba (Kobionka)
- Dratwa (Dratwionka)
- Żak
- Kowalik
Co więcej wszystkie m.in. także w Siedliskach
Nie ma jedynie "Krakowiaka" ale być może przezwisko to nadano mu już w 1807 roku, w parafii srockiej, jako przybyszowi z "krakowskiego".
Jednak w par. Nakło nie udało mi się odszukać we wskazanych latach chrztu Władysława. Co więcej, nie odnalazłem tam ani Ignacego ani Katarzyny. Z kolei w parafii Srock nie ma metryk zgonów tej pary.
Czy może to być zbieg okoliczności?
Dodam jeszcze, bardziej już jako ciekawostkę, że według aktu ślubu z 1825 oraz odpisu aktu chrztu, córka Ignacego, Urszula, miała urodzić się w 1807 roku w Dąbrówce, w par. Srock. Jednak na próżno by szukać jej chrztu w łacińskich księgach z tejże parafii. To drugi przypadek z jakim się spotkałem od 4 lat, gdy chrzest z aneksu nie zachował się w księdze. Czyżby spisywano czasem także z raptularza?
Witold
Odświeżając wątek, dodam jeszcze, że w latach 1799-1802 odnalazłem w Siedliskach w par. Nakło Katarzynę Żakową, z domu Kobionkę. Jej mąż Antoni Żak zmarł w 1802 roku. Osierocił Mateusza ur. około 1796, Wacława urodzonego w 1799 oraz Urszulę urodzoną w 1802.
Przeglądając metryki z lat późniejszych, 1808-1825, nie znalazłem ani w Nakle ani w sąsiednich parafiach śladu po Mateuszu, Wacławie oraz Urszuli.
Zbieżność nazwisk i miejscowości, zbieżność nazwisk Katarzyny i imion dzieci (w dodatku Wacław to bardzo rzadkie imię). Brakuję odniesienia do nazwiska Dratwa ale 3 rodziny o tym nazwisku zamiesziwały Siedliska w II połowie XVIII wieku.
Trochę dużo tych zbiegów okoliczności jak na jeden trop.
Wydaje mi się, że Katarzyna musiała ponownie wyjść za mąż za Ignacego Kowalika, i wyemigrować z Siedlisk do innej parafii. Wacław i być może też Urszula występowaliby później pod nazwiskiem ojczyma.
Czy ktoś zechciałby podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat?
Witold
Przeglądając metryki z lat późniejszych, 1808-1825, nie znalazłem ani w Nakle ani w sąsiednich parafiach śladu po Mateuszu, Wacławie oraz Urszuli.
Zbieżność nazwisk i miejscowości, zbieżność nazwisk Katarzyny i imion dzieci (w dodatku Wacław to bardzo rzadkie imię). Brakuję odniesienia do nazwiska Dratwa ale 3 rodziny o tym nazwisku zamiesziwały Siedliska w II połowie XVIII wieku.
Trochę dużo tych zbiegów okoliczności jak na jeden trop.
Wydaje mi się, że Katarzyna musiała ponownie wyjść za mąż za Ignacego Kowalika, i wyemigrować z Siedlisk do innej parafii. Wacław i być może też Urszula występowaliby później pod nazwiskiem ojczyma.
Czy ktoś zechciałby podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat?
Witold
Nikt nie odpisał ale do trzech razy sztuka. Przy braku odzewu, można usunąć wątek
Dodam na koniec, że chociaż według kopii aktu chrztu z aneksu, Urszula miała urodzić się w październiku roku 1807, to w tym samym roku, w sierpniu, zapisano akt zgonu syna Ignacego i Katarzyny, wcześniaka. W dodatku w 1807 zmarło ich drugie, dwuletnie dziecko. Intrygujące jest tez to, że chrzestnymi Urszuli miały być osoby w ogóle nie występujące w metrykach srockich.
Dodam na koniec, że chociaż według kopii aktu chrztu z aneksu, Urszula miała urodzić się w październiku roku 1807, to w tym samym roku, w sierpniu, zapisano akt zgonu syna Ignacego i Katarzyny, wcześniaka. W dodatku w 1807 zmarło ich drugie, dwuletnie dziecko. Intrygujące jest tez to, że chrzestnymi Urszuli miały być osoby w ogóle nie występujące w metrykach srockich.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
trochę trudno zabierać głos, jedyny link do kopii aktu zgonu, który najmniej mówi o czymkolwiek
np aneks (odpis chrztu córki)...to nawet nie "przydałby się" ale po prostu jest niezbędny (to identyfikuję jako jedną z głównym przyczyn braku odzewu)
np aneks (odpis chrztu córki)...to nawet nie "przydałby się" ale po prostu jest niezbędny (to identyfikuję jako jedną z głównym przyczyn braku odzewu)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Oczywiście, już przytaczam. Zgon wcześniaka, syna Ignacego i Katarzyny Kowalików/Krakowiaków z Dąbrówki, z sierpnia 1807:
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... at=1050844
Bezpośredni link: http://oi68.tinypic.com/2wmjla9.jpg
Kopia aktu chrztu Urszuli, córki Ignacego i Katarzyny Kowalików/Krakowiaków z Dąbrówki, z października 1807:
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1720&y=184
Jak już mówiłem - nie ma jednak takiego aktu w księgach, które wypadku Srocka przejrzałem od przysłowiowej dechy do dechy. Można by spekulować, że korzystali z jakichś luźnych kartek ale i tak nie tłumaczy to fizycznej niemożności urodzenia dziecka (martwego?) w sierpniu i kolejnego, zdrowego w październiku tego samego roku.
Zwróciłem też uwagę na to, że kopię podpisano "Marianna Kowalikówna", a nie "Urszula" (jak powinno być).
Dodam, że dzieci tej pary zwane były naprzemiennie Kowalikami lub Krakowiakami. W tym czasie Dąbrówka była bardzo małym przysiółkiem czy też "pustkowiem" liczącym, wnioskując z metryk czy "mapy kwatermistrzostwa", jedno lub dwa gospodarstwa.
W całej okolicy nie zanotowano też żadnego Macieja Stępnika (choć nazwisko Stępień występuję) ani Marianny Drapianki (takie nazwisko w ogóle nie występuje w okolicy; w niedalekim Czarnocinie byli Drabowie/Drabikowie).
Pozdrowienia,
Witold
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... at=1050844
Bezpośredni link: http://oi68.tinypic.com/2wmjla9.jpg
Kopia aktu chrztu Urszuli, córki Ignacego i Katarzyny Kowalików/Krakowiaków z Dąbrówki, z października 1807:
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1720&y=184
Jak już mówiłem - nie ma jednak takiego aktu w księgach, które wypadku Srocka przejrzałem od przysłowiowej dechy do dechy. Można by spekulować, że korzystali z jakichś luźnych kartek ale i tak nie tłumaczy to fizycznej niemożności urodzenia dziecka (martwego?) w sierpniu i kolejnego, zdrowego w październiku tego samego roku.
Zwróciłem też uwagę na to, że kopię podpisano "Marianna Kowalikówna", a nie "Urszula" (jak powinno być).
Dodam, że dzieci tej pary zwane były naprzemiennie Kowalikami lub Krakowiakami. W tym czasie Dąbrówka była bardzo małym przysiółkiem czy też "pustkowiem" liczącym, wnioskując z metryk czy "mapy kwatermistrzostwa", jedno lub dwa gospodarstwa.
W całej okolicy nie zanotowano też żadnego Macieja Stępnika (choć nazwisko Stępień występuję) ani Marianny Drapianki (takie nazwisko w ogóle nie występuje w okolicy; w niedalekim Czarnocinie byli Drabowie/Drabikowie).
Pozdrowienia,
Witold
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
a księga pełna? bez nieciągłości? (chrztów z 1807)? nazwiska i tytuły ("kapelan!") się zgadzają (odpis z zachowaną księgą)
ew. jak ten 1807 i wcześniejsze (bo rozumiem, że podejrzewasz migracje z jakąś luką- niesprecyzowanym miejscem urodzenia albo i ślubu Kowalików : po wyprowadzce z "Nakła", a przed zamieszkaniem "w Srocku") na tle wojen napoleońskich ( w tym i 1807 roku)
ew. jak ten 1807 i wcześniejsze (bo rozumiem, że podejrzewasz migracje z jakąś luką- niesprecyzowanym miejscem urodzenia albo i ślubu Kowalików : po wyprowadzce z "Nakła", a przed zamieszkaniem "w Srocku") na tle wojen napoleońskich ( w tym i 1807 roku)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Też zwróciłem uwagę, że zgadza się nazwisko kapłana. Księga z lat 1800-1815 w zasadzie bez żadnych widocznych wybrakowań. Oczywiście zawsze mogło sie zdarzyć, że kartki się "poniewierały" (jak w Tuszynie) i jakiegoś chrztu nie wpisano... ale wyraźne, oczywiste luki występują tylko w najwcześniejszej księdze, sprzed 1770 roku.Sroczyński_Włodzimierz pisze:a księga pełna? bez nieciągłości? (chrztów z 1807)? nazwiska i tytuły ("kapelan!") się zgadzają (odpis z zachowaną księgą)
ew. jak ten 1807 i wcześniejsze (bo rozumiem, że podejrzewasz migracje z jakąś luką- niesprecyzowanym miejscem urodzenia albo i ślubu Kowalików : po wyprowadzce z "Nakła", a przed zamieszkaniem "w Srocku") na tle wojen napoleońskich ( w tym i 1807 roku)
Tylko nawet jak był i nie wpisali, to co wtedy z tym zgonem? Dwojaczki z hiatusem 2 miesięcy między porodami? Nierealne... Dziwna sprawa. Faktycznie podejrzewam migrację z Nakła, bo występują tam 3 z 4 nazwisk Katarzyny podanych w aktach (z czego Koba i Dratwa to wcale nie takie częste nazwiska) w latach 1807-1825. Zgadza się też sama wzmianka o "Siedliskach" podana przez świadków zgonu Wacława z 1850 - wszystkie z tych nazwisk występują razem właśnie w Siedliskach. I tam tez w 1799 rodzi się Wacław Żak. Przy ślubie w 1823 spisano tylko akt znania w którym podano, że ma 18 lat, a świadkowie "więcej lat mu nie ujmują" (czyli generalnie nie był młodszy niż 18 lat i mógł wstąpić w związek... i zapewne mógł też równie dobrze mieć kilka lat więcej). Także "Kowalik" choć w tamtych okolicach to lokalnie dość popularne nazwisko.
Jak ulał pasuje tu owa wdowa po Antonim Żaku - Katarzyna Kobionka, z dziećmi - Wacławem i Urszulą. Czemu jednak spisano by taki "fejkowy" odpis chrztu???
Do złudzenia przypomina mi to sytuację z Tuszyna, którą opisałem. Marianna Wojna córka Marcina i Marianny wychodzi za Michorka, potem za Surowca, a na koniec wychodzi 3 raz za mąż - i tylko wtedy zostaje opisana jako córka "Rocha Dobiecha i Marianny" (mimo że takiej pary nie było wówczas ani we wskazanej wsi, ani w okolicy). W większości aktów chrztów występuje jako "Wojna" z domu. Umiera również jako Marianna Wojna córka Marcina i Marianny.
Przy założeniu, że to "fałszywki", jedyne wytłumaczenie, które przychodzi mi na myśl to chęć oszczędzenia rodzinie fatygi i kosztów wyszukiwania świadków, wizyt w urzędach oraz spisywania aktu znania albo ewentualnie oszczędzenia czasu.