Nakło/Szczekociny - jest aneks, są nazwiska... nie ma chrztu

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

vitoo

Sympatyk
Ekspert
Posty: 413
Rejestracja: pt 14 cze 2013, 02:19

Nakło/Szczekociny - jest aneks, są nazwiska... nie ma chrztu

Post autor: vitoo »

Być może ktoś bardziej doświadczony lub obeznany z okolicą Szczekocin Lelowa będzie mi w stanie pomóc.

W 1807 do par. Srock sprowadziła się para ratajów:

- Ignacy Kowalik vel Krakowiak (ur ok 1767-1769)
- Katarzyna Kowalikowa z domu Dratwionka / Kobionka / Żakówna (ur ok 1777-1779)

Do Srocka przeprowadzili się chyba wkrótce po ślubie, z jednym synem - Władysławem (zwany też Wacławem), który zawarł ślub w 1823 roku. Jednak w akcie znania (spisanym przez niemożność uzyskania odpisu chrztu z powodu odległości) nie podano miejsca urodzenia. Urodził się około 1805 roku.

W akcie zgonu Władysława, w 1850 roku, podano, że urodził się w "Siedliskach" w guberni kieleckiej (czyli w dawnym woj. krakowskim królestwa kongresowego):

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 832&y=1326

Przejrzałem metryki kilku parafii z tego terenu, w których były miejscowości o tej nazwie (Nakło, Koniusza, Miechów) i okazało się, że w par. Nakło i pojawiają się wszystkie nazwiska powiązane z Ignacym i jego żoną:

- Koba (Kobionka)
- Dratwa (Dratwionka)
- Żak
- Kowalik

Co więcej wszystkie m.in. także w Siedliskach

Nie ma jedynie "Krakowiaka" ale być może przezwisko to nadano mu już w 1807 roku, w parafii srockiej, jako przybyszowi z "krakowskiego".


Jednak w par. Nakło nie udało mi się odszukać we wskazanych latach chrztu Władysława. Co więcej, nie odnalazłem tam ani Ignacego ani Katarzyny. Z kolei w parafii Srock nie ma metryk zgonów tej pary.

Czy może to być zbieg okoliczności?





Dodam jeszcze, bardziej już jako ciekawostkę, że według aktu ślubu z 1825 oraz odpisu aktu chrztu, córka Ignacego, Urszula, miała urodzić się w 1807 roku w Dąbrówce, w par. Srock. Jednak na próżno by szukać jej chrztu w łacińskich księgach z tejże parafii. To drugi przypadek z jakim się spotkałem od 4 lat, gdy chrzest z aneksu nie zachował się w księdze. Czyżby spisywano czasem także z raptularza?




Witold
vitoo

Sympatyk
Ekspert
Posty: 413
Rejestracja: pt 14 cze 2013, 02:19

Post autor: vitoo »

Odświeżając wątek, dodam jeszcze, że w latach 1799-1802 odnalazłem w Siedliskach w par. Nakło Katarzynę Żakową, z domu Kobionkę. Jej mąż Antoni Żak zmarł w 1802 roku. Osierocił Mateusza ur. około 1796, Wacława urodzonego w 1799 oraz Urszulę urodzoną w 1802.

Przeglądając metryki z lat późniejszych, 1808-1825, nie znalazłem ani w Nakle ani w sąsiednich parafiach śladu po Mateuszu, Wacławie oraz Urszuli.

Zbieżność nazwisk i miejscowości, zbieżność nazwisk Katarzyny i imion dzieci (w dodatku Wacław to bardzo rzadkie imię). Brakuję odniesienia do nazwiska Dratwa ale 3 rodziny o tym nazwisku zamiesziwały Siedliska w II połowie XVIII wieku.

Trochę dużo tych zbiegów okoliczności jak na jeden trop.

Wydaje mi się, że Katarzyna musiała ponownie wyjść za mąż za Ignacego Kowalika, i wyemigrować z Siedlisk do innej parafii. Wacław i być może też Urszula występowaliby później pod nazwiskiem ojczyma.

Czy ktoś zechciałby podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat?

Witold
vitoo

Sympatyk
Ekspert
Posty: 413
Rejestracja: pt 14 cze 2013, 02:19

Post autor: vitoo »

Nikt nie odpisał ale do trzech razy sztuka. Przy braku odzewu, można usunąć wątek ;)

Dodam na koniec, że chociaż według kopii aktu chrztu z aneksu, Urszula miała urodzić się w październiku roku 1807, to w tym samym roku, w sierpniu, zapisano akt zgonu syna Ignacego i Katarzyny, wcześniaka. W dodatku w 1807 zmarło ich drugie, dwuletnie dziecko. Intrygujące jest tez to, że chrzestnymi Urszuli miały być osoby w ogóle nie występujące w metrykach srockich.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

trochę trudno zabierać głos, jedyny link do kopii aktu zgonu, który najmniej mówi o czymkolwiek
np aneks (odpis chrztu córki)...to nawet nie "przydałby się" ale po prostu jest niezbędny (to identyfikuję jako jedną z głównym przyczyn braku odzewu)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
vitoo

Sympatyk
Ekspert
Posty: 413
Rejestracja: pt 14 cze 2013, 02:19

Post autor: vitoo »

Oczywiście, już przytaczam. Zgon wcześniaka, syna Ignacego i Katarzyny Kowalików/Krakowiaków z Dąbrówki, z sierpnia 1807:

https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... at=1050844

Bezpośredni link: http://oi68.tinypic.com/2wmjla9.jpg

Kopia aktu chrztu Urszuli, córki Ignacego i Katarzyny Kowalików/Krakowiaków z Dąbrówki, z października 1807:

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1720&y=184

Jak już mówiłem - nie ma jednak takiego aktu w księgach, które wypadku Srocka przejrzałem od przysłowiowej dechy do dechy. Można by spekulować, że korzystali z jakichś luźnych kartek ale i tak nie tłumaczy to fizycznej niemożności urodzenia dziecka (martwego?) w sierpniu i kolejnego, zdrowego w październiku tego samego roku.

Zwróciłem też uwagę na to, że kopię podpisano "Marianna Kowalikówna", a nie "Urszula" (jak powinno być).

Dodam, że dzieci tej pary zwane były naprzemiennie Kowalikami lub Krakowiakami. W tym czasie Dąbrówka była bardzo małym przysiółkiem czy też "pustkowiem" liczącym, wnioskując z metryk czy "mapy kwatermistrzostwa", jedno lub dwa gospodarstwa.

W całej okolicy nie zanotowano też żadnego Macieja Stępnika (choć nazwisko Stępień występuję) ani Marianny Drapianki (takie nazwisko w ogóle nie występuje w okolicy; w niedalekim Czarnocinie byli Drabowie/Drabikowie).

Pozdrowienia,

Witold
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

a księga pełna? bez nieciągłości? (chrztów z 1807)? nazwiska i tytuły ("kapelan!") się zgadzają (odpis z zachowaną księgą)
ew. jak ten 1807 i wcześniejsze (bo rozumiem, że podejrzewasz migracje z jakąś luką- niesprecyzowanym miejscem urodzenia albo i ślubu Kowalików : po wyprowadzce z "Nakła", a przed zamieszkaniem "w Srocku") na tle wojen napoleońskich ( w tym i 1807 roku)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
vitoo

Sympatyk
Ekspert
Posty: 413
Rejestracja: pt 14 cze 2013, 02:19

Post autor: vitoo »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:a księga pełna? bez nieciągłości? (chrztów z 1807)? nazwiska i tytuły ("kapelan!") się zgadzają (odpis z zachowaną księgą)
ew. jak ten 1807 i wcześniejsze (bo rozumiem, że podejrzewasz migracje z jakąś luką- niesprecyzowanym miejscem urodzenia albo i ślubu Kowalików : po wyprowadzce z "Nakła", a przed zamieszkaniem "w Srocku") na tle wojen napoleońskich ( w tym i 1807 roku)
Też zwróciłem uwagę, że zgadza się nazwisko kapłana. Księga z lat 1800-1815 w zasadzie bez żadnych widocznych wybrakowań. Oczywiście zawsze mogło sie zdarzyć, że kartki się "poniewierały" (jak w Tuszynie) i jakiegoś chrztu nie wpisano... ale wyraźne, oczywiste luki występują tylko w najwcześniejszej księdze, sprzed 1770 roku.

Tylko nawet jak był i nie wpisali, to co wtedy z tym zgonem? Dwojaczki z hiatusem 2 miesięcy między porodami? Nierealne... Dziwna sprawa. Faktycznie podejrzewam migrację z Nakła, bo występują tam 3 z 4 nazwisk Katarzyny podanych w aktach (z czego Koba i Dratwa to wcale nie takie częste nazwiska) w latach 1807-1825. Zgadza się też sama wzmianka o "Siedliskach" podana przez świadków zgonu Wacława z 1850 - wszystkie z tych nazwisk występują razem właśnie w Siedliskach. I tam tez w 1799 rodzi się Wacław Żak. Przy ślubie w 1823 spisano tylko akt znania w którym podano, że ma 18 lat, a świadkowie "więcej lat mu nie ujmują" (czyli generalnie nie był młodszy niż 18 lat i mógł wstąpić w związek... i zapewne mógł też równie dobrze mieć kilka lat więcej). Także "Kowalik" choć w tamtych okolicach to lokalnie dość popularne nazwisko.

Jak ulał pasuje tu owa wdowa po Antonim Żaku - Katarzyna Kobionka, z dziećmi - Wacławem i Urszulą. Czemu jednak spisano by taki "fejkowy" odpis chrztu???

Do złudzenia przypomina mi to sytuację z Tuszyna, którą opisałem. Marianna Wojna córka Marcina i Marianny wychodzi za Michorka, potem za Surowca, a na koniec wychodzi 3 raz za mąż - i tylko wtedy zostaje opisana jako córka "Rocha Dobiecha i Marianny" (mimo że takiej pary nie było wówczas ani we wskazanej wsi, ani w okolicy). W większości aktów chrztów występuje jako "Wojna" z domu. Umiera również jako Marianna Wojna córka Marcina i Marianny.

Przy założeniu, że to "fałszywki", jedyne wytłumaczenie, które przychodzi mi na myśl to chęć oszczędzenia rodzinie fatygi i kosztów wyszukiwania świadków, wizyt w urzędach oraz spisywania aktu znania albo ewentualnie oszczędzenia czasu.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”