Znaczenia słów, jaki to stan, zawód? - j. polski

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

lila

Sympatyk
Posty: 114
Rejestracja: wt 10 maja 2011, 17:52
Lokalizacja: Pleszew

Co to za profesja w Krakowie 1834 w akcie urodz

Post autor: lila »

Świadek wg mnie nie ma tu nic do rzeczy.
Pozdrawiam.
Liliana Komorowska
Awatar użytkownika
MonikaNJ

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1584
Rejestracja: ndz 03 lut 2013, 18:57

Co to za profesja w Krakowie 1834 w akcie urodz

Post autor: MonikaNJ »

Może chodzi o fraktarza - pośrednik handlowy , przewoźnik towarów ????
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
Warakomski

Sympatyk
Posty: 928
Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28

Post autor: Warakomski »

„Spośród frochtarzy znany był w Jarosławiu Walenty Nożownik, który z okazji frochtu wywoził do Gdańska mięso, płótno, sieci i kobiałki. ........
Frochtarz albo froktarz – nazwa pochodzi od frachtu tj. opłaty uiszczanej przez kupca za przewóz towaru na cudzym statku”
http://ziemia.pttk.pl/Ziemia/Artykul_1970_015.pdf
Krzysztof
potek

Sympatyk
Posty: 135
Rejestracja: czw 23 sty 2014, 01:19

Post autor: potek »

faktycznie, na przewoznika to idealnie pasuje, przewozil sól-owoc ziemi czarnej. Dzięki Wam.
Wpadli przelotem do Krakowa i ochrzcili co mieli. Próżno szukać ich później po spisach ludności Krakowa
pozdrawiam
Piotr
Awatar użytkownika
RoPson

Sympatyk
Mistrz
Posty: 121
Rejestracja: czw 06 mar 2014, 20:16

Przetacznik

Post autor: RoPson »

Podczas indeksacji natrafiłem na zawód: przetacznik. Czy ktoś wie czym zajmował się ten człowiek?
Pozdrawiam Robert.
Gawroński_Zbigniew

Sympatyk
Posty: 2694
Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29

Przetacznik

Post autor: Gawroński_Zbigniew »

"Cożeż to chłopcze ci ociec kupić kazał?
- do siania i wiania panie!
- sito?
- nie to!
-przetak?
- nie tak!
- rzeszoto?
- o TO TO TO!"

Ta kujawska anegdota, tzw. "gadka" ma najmniej 150 lat i określa chyba jasno czym zajmował się przetacznik. Robił sita o "oczkach" tak małych, że służyły do osiewania mąki, robił przetaki o oczkach ociupinę większych do odsiewania piachu i pyłów od drobnych ziaren np maku, robił wreszcie rzeszota służące do oddzielania grubych paprochów od nasion mające "oczka" mniej więcej 5x5 milimetrów.

Pozdrawiam pięknie.
Zbigniew
ROMAN_B

Sympatyk
Posty: 1251
Rejestracja: ndz 08 sty 2012, 20:36

Re: Przetacznik.

Post autor: ROMAN_B »

Witam!

Pan Zbigniew ma rację, przetacznik to zawód osoby, która wyrabiała przetaki. Osoba wyrabiająca przetaki była też nazywana przetaczarz.

Link – przetak + wizerunkiem rzemieślnika wyrabiającego przetaki z roku 1568.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przetak

Pozdrawiam – Roman.
Łuniewska_Ewa

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 426
Rejestracja: wt 17 mar 2015, 19:15

Zawód pracowity

Post autor: Łuniewska_Ewa »

Proszę o informację. Laboriorum oznacza pracowity, czy to jest jednoznaczne z wyrobnik, robotnik, czy pracowity oznaczał co innego.
Pozdrawiam. Łuniewska Ewa.
Awatar użytkownika
Komorowski_Longin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 824
Rejestracja: czw 14 kwie 2011, 13:47
Lokalizacja: Parafia Tarczyn

Zawód pracowity

Post autor: Komorowski_Longin »

Określenie "pracowity", w księgach parafialnych i sądowych oznaczało stan chłopski
http://genealodzy.wroclaw.pl/2510/statu ... trykalnych
Pozdrawiam Longin
Awatar użytkownika
Bugajska_Joanna

Sympatyk
Mistrz
Posty: 28
Rejestracja: sob 11 lip 2015, 20:03
Lokalizacja: Łódź

na dewucyi siedzący

Post autor: Bugajska_Joanna »

Proszę o pomoc , czy to jest profesja?
dosłownie brzmi " ojciec na dewucyi siedzązy"
akt 23
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cc=1407440

Z góry dziękuję

Joanna Bugajska
Otłowski_Tomasz

Sympatyk
Posty: 58
Rejestracja: pn 06 sie 2007, 23:32

na dewucyi siedzący

Post autor: Otłowski_Tomasz »

A może na "dewocji/dewocyi"?
Dawniej sformułowanie "siedzieć/osadzić się (kogoś) na dewocji" oznaczało osiedlenie/zamieszkanie na dobrach/majętnościach będących czyimś darem/darowizną w ramach aktu dewocyjnego (tj. jako efektu pobożności, aktu jałmużny itp.). Często dotyczyło klasztorów i zakonów, ale bywało że i osób świeckich - przykład użycia takiego sformułowania patrz np. tu (ostatni akapit):
https://pl.wikisource.org/wiki/Encyklop ... e_w_Polsce
Czyli byłaby to nie profesja, ale raczej wskazanie statusu majątkowego/formy własności dóbr danej osoby.
Pozdrawiam,
Tomasz
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24

na dewucyi siedzący

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Interesujący problem. Moje próby zalogowania sie aby móc wejrzeć w ten dokument niestety spełzły na niczym (cywilizacyjnie coraz bardziej nie przystaje do wspólczesności) . Moje pytanie zatem gdzie była owa dewucya, w jakich latach?. Czy był tam klasztor?
Samo użycie pojecia dew(u)ocya wydaje się byc unikalnym.niespotykanym. Ja przynajmniej nie spotkałem się nigdy z takim zapisem. Czym innym byłoby gdyby wpisano klasyczna donacyę (donację) w sensie majoratu bo te były dosyć powszechne i to nie tylko w odniesieniu do własnosci kosielnej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Donacja

No i sam zapis ojciec na dewucyi siedzacy. Siedzacy zwykle oznaczało tam zamieszkały co najmniej dzierżawiacy. Konteksty historyczno geograficznego rozpoznania miejsca zdaja się tu byc bardziej ciekawe niż sam zapis ws akcie.
Pozdrawiam
carmilla

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 645
Rejestracja: pn 02 sty 2017, 23:12

dziad kościelny

Post autor: carmilla »

Witam,

czasami w dokumentach spotykam, że jednym ze świadków chrztu czy zgonu był dziad kościelny. Takie określenie brzmi trochę dziwnie współcześnie. Rozumiem, że chodzi o tzw kościelnego?
pozdrawiam

Kamil
Awatar użytkownika
M_K_C

Sympatyk
Posty: 155
Rejestracja: ndz 04 maja 2014, 19:54
Lokalizacja: Lublin (aktualnie)
Kontakt:

dziad kościelny

Post autor: M_K_C »

Chodzi o dziada. Żebraka.

Ubogiego, który pomagał w kościele. Czasami za tę pomoc otrzymywał stałą zapłatę. To właśnie ubodzy - dziady i baby - uczestniczyli w nabożeństwach, w tym właśnie w chrztach i pogrzebach. Za to też byli wynagradzani finansowo (np. jałmużną).

Zawód kościelnego funkcjonował osobno. Dopiero z końcem XVIII wieku zaczęto utożsamiać żebraków ze służbą kościelną (patrz niżej).

Chociaż tu - odnośnie XIX wieku - dzielą dziadów na kilka kategorii. Piszą m.in. właśnie o dziadzie kościelnym jako osobie wykonującej zawód kościelnego: http://www.genealogia.okiem.pl/forum/vi ... 04&t=16909


Pozdrawiam,
Magda

PS. Wpis zmieniałam trzy razy :oops: , ale już więcej nie będę. To było jeszcze przed poranną kawą, wybaczcie. :wink:
Ostatnio zmieniony pt 02 mar 2018, 09:45 przez M_K_C, łącznie zmieniany 3 razy.
krupabeata

Sympatyk
Legenda
Posty: 103
Rejestracja: ndz 20 mar 2016, 19:54

dziad kościelny

Post autor: krupabeata »

witam tak chodzi o kościelnego
http://www.genealogia.okiem.pl/forum/vi ... 04&t=16909

pozdrawiam Beata
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”