Zadziwiające

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Ted_B

Sympatyk
Posty: 1288
Rejestracja: czw 18 lut 2016, 12:43
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 9 times

Post autor: Ted_B »

Witam !
Panowie nie odkrywajmy Ameryki.
Tu nie ma żadnego znaczenia, czy to było Księstwo Warszawskie, czy też nie.
Ono faktycznie powstało w lipcu 1807 roku.
Ale tak wyglądała rzeczywistość. Wiem to z powiadań swojej babci, to samo wynika z akt ASC i metrykalnych. W moim przypadku do kościoła parafialnego było ok. 10 mil (tak podawano, czyli ponad 15 km). W dniu urodzenia dziecko zawożono furmanką do kościoła i chrzczona. Sporo jest takich aktów i sporo takich chrztów miało miejsce.
W czasie żniw kobieta rano rodziła, a po południu szła na pole do żniw. I to nie są żadne bajki. I tak było nie tylko na początku XIX wieku, ale i jakieś 70 lat później.
pozdrawiam !
Tadek
kulik_agnieszka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 627
Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02

Post autor: kulik_agnieszka »

Na terenie XW zaczął obowiązywać o ile pamiętam 27.01.1808 roku.
Cofnął nas w wielu kwestiach o setki lat ale i wiele spraw uregulował.
Agnieszka
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5533
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 10 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Krystyna.waw »

Lipnik.F.Turas pisze:Ja jednak byłem z uwagami w czasach 1840-1870i na Lubelszczyźnie
Chyba jednak 8 dni, bo moja Broczkowska rodzina do kościoła najwcześniej 7 dnia przybywała, a zwykle jeszcze później.

Dzieci Romana Broczkowskiego:
1858 Zamość 21 maja - 20 czerwca, bez tłumaczenia

1859 Krasnystaw 1 grudnia - 15 grudnia "Przyczyną późnego spisania tego aktu i udzielenia chrztu dziecięciu była słabość ojca"

1861 Krasnystaw 4 maja - 19 maja "Przyczyną późnego spisania tego aktu i udzielenia chrztu dziecięciu był ojciec, który dla niewiadomości prawa w tym względzie obowiązującego, we właściwym czasie tego nie dopełnił"

1868 Zamość 15 grudnia - 26 grudnia, bez tłumaczenia

1869 Zamość 9 grudnia - 4 stycznia, bez tłumaczenia, ojciec nieobecny.
1871 Zamość 16 września - 4 października
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Albin_Kożuchowski

Sympatyk
Mistrz
Posty: 591
Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04

Post autor: Albin_Kożuchowski »

jamiolkowski_jerzy

I jeszcze jedno – wiara w pełna prawdę zapisów ówczesnych metryk nie powinna być przesadna. I min dlatego genealogia bywa ciekawa.
Jerzy dobrze domyśla się, że dotyczy to Grodzieńszczyzny. Akurat podane przykłady pochodzą z terenów, gdzie historia była dość skomplikowana. Jeszcze w 1806 roku były to tereny Prus, po pokoju w Tylży znalazły się w Imperium Rosyjskim /Gubernia Grodzieńska/. Ale to mniej ważne.
Znowu Jerzy ma rację, gdy pisze, że do tych zapisów metrykalnych nie można podchodzić z pełną wiarą. Mam przykłady, gdzie umiera dziecko, a z metryki chrztu wynika, że chrzest tego dziecka był dzień lub dwa dni po śmierci. Czyli dane w metryce chrztu były właściwie fikcyjne. Takich przypadków nie było dużo, ale się zdarzały. I nie jest łatwo je wychwycić, dopiero wychodzi to przy jednoczesnym indeksowaniu chrztów i zgonów.
Wniosek jest taki, że do tych zapisów metrykalnych trzeba podchodzić z pewnym dystansem. To były inne czasy, inne podejście, zresztą przyczyn było wiele.
A że ksiądz mógł być zarazem akuszerem, to jeszcze nie mogę wyjść z podziwu. :D
Jeszcze sprawa dot. terminu urodzeń i chrztów. Terminy nie dotyczyły osób zamożnych, po zapisach widać, że chrzty często odbywały się nawet klika miesięcy po narodzinach. Normalka.
Pozdrawiam AlbinKoz.
Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15147
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Andrzej75 »

Albin_Kożuchowski pisze:Mam przykłady, gdzie umiera dziecko, a z metryki chrztu wynika, że chrzest tego dziecka był dzień lub dwa dni po śmierci. Czyli dane w metryce chrztu były właściwie fikcyjne. Takich przypadków nie było dużo, ale się zdarzały. I nie jest łatwo je wychwycić, dopiero wychodzi to przy jednoczesnym indeksowaniu chrztów i zgonów.
Przykład z ksiąg USC parafii w Dąbiu:
Zgodnie z AU nr 79 Marianna Kinic rodzi się 17 V 1911 o godz. 1 po południu i zostaje ochrzczona z wody.
Tymczasem wg AZ nr 36 ta sama Marianna umiera 16 V 1911 o godz. 7 po południu, żyjąc 1 godzinę.
Jest jasne, że nie mogła się urodzić po swojej śmierci — w tym wypadku bardziej wiarygodny jest akt zgonu. A potwierdzeniem tego jest AU nr 84 jej brata bliźniaka, Jana – rodzi się on mianowicie 16 V 1911 o godz. 6 po południu.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
tobiaszboksik

Sympatyk
Posty: 475
Rejestracja: wt 27 lis 2007, 23:45
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: tobiaszboksik »

AU Marianny ma numer 70 a Jana jest wyższy - 84 , nie ma więc chronologii - może błąd przy zapisie. dziwne, że nie są zapisane obok siebie, może rodziły się w sporym odstępie czasu?
Jarek
Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15147
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Andrzej75 »

tobiaszboksik pisze:AU Marianny ma numer 70
AU Marianny ma numer 79
tobiaszboksik pisze:nie ma więc chronologii
Jakiej znowu chronologii? Bliźnięta Marianna i Jan rodzą się o 6 po południu 16 V. Marianna — jako słabsza z dwojga — zostaje ochrzczona z wody w niebezpieczeństwie śmierci i umiera po godzinie, czyli 16 V o godz. 7 po południu. Następnego dnia do kancelarii parafialnej o godz. 8 rano przychodzi ojciec i zgłasza zgon (a zarazem i urodzenie) Marianny. Ten, kto spisywał akt zgonu, zrobił to prawidłowo. Jednak akt urodzenia spisał błędnie: podając godzinę 1 po południu jako porę stawiennictwa ojca, a jednocześnie urodzenia się Marianny (a przecież 5 godzin wcześniej sporządził już jej akt zgonu).
Natomiast 25 V do chrztu przyniesiono drugie z bliźniąt, Jana, który — jako silniejszy z dwojga — został dopiero tegoż dnia ochrzczony w kościele (jego akt spisano prawidłowo).
Dlatego dwoje bliźniąt ma akty urodzenia nr 79 i 84.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”