Poszukiwania-jak przodek został właścicielem gospodarstwa?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Teraz spadek? Kolno też Pani przegladała. To po co ja szukałem tego co Pani wie?Cos za dużo tych tajemnic. Przepraszam ale dalej proszę szukac beze mnie. Nie lubie ganiac uciekający cień.
Pozdrawiam
Ps Wklejam inwentarz AP w Łomzy.
http://www.bialystok.ap.gov.pl/arch/lom ... omza_2.pdf
Prosze dopasowywac ewentualne pasające źródła i szukac
Pozdrawiam
Ps Wklejam inwentarz AP w Łomzy.
http://www.bialystok.ap.gov.pl/arch/lom ... omza_2.pdf
Prosze dopasowywac ewentualne pasające źródła i szukac
Grażynko,
zainteresuj się aktami notariuszy ze Szczuczyna, które obecnie są przechowywane w AP Suwałki oddział Ełk.
Przykład - skorowidz:
https://drive.google.com/open?id=0B-TFg ... 0tFUDZnX00
Plik ZIP około 500MB
zainteresuj się aktami notariuszy ze Szczuczyna, które obecnie są przechowywane w AP Suwałki oddział Ełk.
Przykład - skorowidz:
https://drive.google.com/open?id=0B-TFg ... 0tFUDZnX00
Plik ZIP około 500MB
Ostatnio zmieniony wt 27 mar 2018, 22:20 przez Piachu2, łącznie zmieniany 1 raz.
Krzysztof
- Szukam rodzin: Piaszczyńskich / Piaścików z Łomży, Nowogrodu, Poznania, Śremu, Leszna, Łodzi, Lublina ...
https://www.piaszczynski.pl
- Szukam rodzin: Piaszczyńskich / Piaścików z Łomży, Nowogrodu, Poznania, Śremu, Leszna, Łodzi, Lublina ...
https://www.piaszczynski.pl
Krzysztofie- dziękuję za kolejną wskazówkę. Nie pomyślałabym, żeby tam też szukać.Piachu2 pisze:Grażynko,
zainteresuj się aktami notariuszy ze Szczuczyna, które obecnie są przechowywane w AP Suwałki odział Ełk.
Przykład:
https://drive.google.com/open?id=0B-TFg ... mFSOFZvTFU
Plik ZIP około 800MB
Tadek- to mnie nie pocieszyłeś. Warszawa jest całkiem prawdopodobna.
Panie Jerzy- proszę się nie obrażać, bo od początku starał się Pan pomóc najlepiej jak się dało i jestem Panu bardzo wdzięczna, ale już w pierwszym poście wspomniałam, że chodzi o zakup lub spadek. Prosiłam też tylko o wskazanie informacji, gdzie szukać interesujących mnie dokumentów dotyczących aktów ziemskich.
Pozdrawiam. Grażyna
Problem jest mi dobrze znany, bo też szukam informacji o majątku rodziny ( nie liczę na spadek
). Moi, dla odmiany, wyprowadzili się z Łomży i kupili duże gospodarstwo pod Grajewem. Dlaczego? Skąd mieli kasę na 200 morgów? Szukam! Jak zgrubsza policzyłem, to w 1915r takie gospodarstwo warte było 200 krów. Późniejsze podziałły lub zakupy kolejnych kawałków ziemi są udokumentowane, a papiery na to są właśnie w AP Ełk, również dokładne mapy. Szczuczyn to przecież dawniej powiat i to niemały.
Krzysztof
- Szukam rodzin: Piaszczyńskich / Piaścików z Łomży, Nowogrodu, Poznania, Śremu, Leszna, Łodzi, Lublina ...
https://www.piaszczynski.pl
- Szukam rodzin: Piaszczyńskich / Piaścików z Łomży, Nowogrodu, Poznania, Śremu, Leszna, Łodzi, Lublina ...
https://www.piaszczynski.pl
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Pani Grazyno
Ja sie nie obrazam. Jednak warunkiem sukcesu kwerendy jest znalezienie twardej podstawy wyjsciowej. Bez tego jest to szukanie po omacku.
Co wiadomo?. przodkowie kupili dostali ospodarstwo w Wincencie (pewne to ?).Nikt w nim z właścicieli nie mieszkał. Tak mogło być , mieszkali gdzie indziej, była to ich własnośc ale np dali w dzierżawe, mieli ekonoma . Byłaby to zatem bogata szlachta
A spadek? Od kogos go przecie dostali. Od kogo. .Tu genealogia jest niezbędna! . Jedynym spadkodawcą wydaje sie byc Wincenty Białosuknia albo ktoś z jego rodziny. Dobra gruntowna genealogia powinna dac odpowiedź kiedy kiedy.
O Wincencie trochę wiadomo. Z ksiazki Małgorzaty Dajnowicz Przytacza ona trudy warszawskowo statisticzeskowo Komiteta W 1891 roku była to wieś gzie było 21 gospodarstw chłopskich i dwa gospodarstwa drobno szlacheckie, raczej ani od chłopów ani szaraczków spadku nie dostali. Ci Pani potomkowie wygladają mi na bogata szlachtę . A tacy dokumenty niekoniecznie spisywali tylko u pobliskich notariuszy. Bardzo często o takich sprzedażach czy spadkach pisała prasa warszawska Lektura Kuriera warszawskiego być może bylaby ciekawa .
W tym przypadku mamy do czynienia z genealogiczna detektywistyka . Im wiecej wiadomo tym skuteczniej mozna pomóc.
Pozdrawiam
Ja sie nie obrazam. Jednak warunkiem sukcesu kwerendy jest znalezienie twardej podstawy wyjsciowej. Bez tego jest to szukanie po omacku.
Co wiadomo?. przodkowie kupili dostali ospodarstwo w Wincencie (pewne to ?).Nikt w nim z właścicieli nie mieszkał. Tak mogło być , mieszkali gdzie indziej, była to ich własnośc ale np dali w dzierżawe, mieli ekonoma . Byłaby to zatem bogata szlachta
A spadek? Od kogos go przecie dostali. Od kogo. .Tu genealogia jest niezbędna! . Jedynym spadkodawcą wydaje sie byc Wincenty Białosuknia albo ktoś z jego rodziny. Dobra gruntowna genealogia powinna dac odpowiedź kiedy kiedy.
O Wincencie trochę wiadomo. Z ksiazki Małgorzaty Dajnowicz Przytacza ona trudy warszawskowo statisticzeskowo Komiteta W 1891 roku była to wieś gzie było 21 gospodarstw chłopskich i dwa gospodarstwa drobno szlacheckie, raczej ani od chłopów ani szaraczków spadku nie dostali. Ci Pani potomkowie wygladają mi na bogata szlachtę . A tacy dokumenty niekoniecznie spisywali tylko u pobliskich notariuszy. Bardzo często o takich sprzedażach czy spadkach pisała prasa warszawska Lektura Kuriera warszawskiego być może bylaby ciekawa .
W tym przypadku mamy do czynienia z genealogiczna detektywistyka . Im wiecej wiadomo tym skuteczniej mozna pomóc.
Pozdrawiam
jamiolkowski_jerzy pisze:Pani Grazyno
................
O Wincencie trochę wiadomo. Z ksiazki Małgorzaty Dajnowicz Przytacza ona trudy warszawskowo statisticzeskowo Komiteta W 1891 roku była to wieś gzie było 21 gospodarstw chłopskich i dwa gospodarstwa drobno szlacheckie'....
Pozdrawiam
Z moich informacji rodzinnych tak właśnie sprawa wyglądała, że były dwie rodziny drobno szlacheckie. Jedna jest mi bardzo dobrze znana, bo blisko spokrewniona. Chodzi właśnie o tę drugą. Być może w książce jest już uwzględniony jako właściciel ten przodek, o którym rozprawiamy, bo data pasowałaby.
Krzysztof- no właśnie też nurtuje mnie kwestia finansowa. Jeśli kupił, to skąd miał tyle pieniędzy na to? Zastanawiam się, czy rzeczywiście Ełk?
Pozdrawiam Grażyna
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Wciągnęło mnie w te zabawe
Rozważmy sprawę spadku.
W 1884 roku umiera syn Wincentego Wojciech Mikołaj
http://www.sejm-wielki.pl/s/cmentarze.php?grob=209972
Zwykle pogrzeby sa okazja do otwierania testamentów.
Czy Pani powiązania rodzinne mają jakis związek z nazwiskami wstępującymi w tym wywodzie?
Może warto poszukać dokumentu tego testamentu. Najpewniej u któregos warszawskiego notariusza.
Ps Panu Dajnowicz zamieszcza tylko syntetyczne statystyki.Analityka jest pewnie w żrodłach których nie znam. Niewykluczone że Rosji.Trop marudny i mało perspektywiczny.
Rozważmy sprawę spadku.
W 1884 roku umiera syn Wincentego Wojciech Mikołaj
http://www.sejm-wielki.pl/s/cmentarze.php?grob=209972
Zwykle pogrzeby sa okazja do otwierania testamentów.
Czy Pani powiązania rodzinne mają jakis związek z nazwiskami wstępującymi w tym wywodzie?
Może warto poszukać dokumentu tego testamentu. Najpewniej u któregos warszawskiego notariusza.
Ps Panu Dajnowicz zamieszcza tylko syntetyczne statystyki.Analityka jest pewnie w żrodłach których nie znam. Niewykluczone że Rosji.Trop marudny i mało perspektywiczny.
-
Ted_B

- Posty: 1284
- Rejestracja: czw 18 lut 2016, 12:43
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Witam !
Sprawa spadku - to też tak nie automatycznie.
Najpierw sprawa trafiała do Sądu Pokoju. Dobra zostawały opieczętowane.
Należałoby by szukać w "Kontrola Skarbowej przy Sądach Guberni ...)". Powinny być tam jednostki zatytułowane "Specyfikacje Opieczętowań Sądu Pokoju ...". Później spisywany był Inwentarz przez wskazanego notariusza. Dopiero potem dochodziło do postępowania spadkowego. Ale żeby co szukać - to trzeba wiedzieć, czy ktoś z właściciel (dziedziców) zmarł i kiedy.
Pozdrawiam !
Tadek
Sprawa spadku - to też tak nie automatycznie.
Najpierw sprawa trafiała do Sądu Pokoju. Dobra zostawały opieczętowane.
Należałoby by szukać w "Kontrola Skarbowej przy Sądach Guberni ...)". Powinny być tam jednostki zatytułowane "Specyfikacje Opieczętowań Sądu Pokoju ...". Później spisywany był Inwentarz przez wskazanego notariusza. Dopiero potem dochodziło do postępowania spadkowego. Ale żeby co szukać - to trzeba wiedzieć, czy ktoś z właściciel (dziedziców) zmarł i kiedy.
Pozdrawiam !
Tadek
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
gdzie tak było?
pod kodeksem cywilnym to z chwilą śmierci, także władanie/zarządzanie i zmiana w papierach na podst. zawiadomienia, tj wpis tymczasowy
tj z ustawy, nie testamentowo
nawet przy bezpotomnych
może trochę upraszczam, ale nie za wiele
to proste naprawdę na ogół, niestety ...bo śladów nie tak dużo zostawia jak skomplikowane, wieloinstancyjne, ciągnące się w wielu instytucjach krzyżowo (nie)kompetentnych
pod kodeksem cywilnym to z chwilą śmierci, także władanie/zarządzanie i zmiana w papierach na podst. zawiadomienia, tj wpis tymczasowy
tj z ustawy, nie testamentowo
nawet przy bezpotomnych
może trochę upraszczam, ale nie za wiele
to proste naprawdę na ogół, niestety ...bo śladów nie tak dużo zostawia jak skomplikowane, wieloinstancyjne, ciągnące się w wielu instytucjach krzyżowo (nie)kompetentnych
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Ted_B

- Posty: 1284
- Rejestracja: czw 18 lut 2016, 12:43
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Panie Włodzimierzu !
Jeśli posługuję się pojęciami Gubernia i Obwód - to sprawa oczywista, że chodzi o Królestwo Polskie.
Nigdy nie piszę bzdur. Dla udowodnienia Panu w zał. - 2 strony z opieczętowania.
http://www.cieslin.pl/wp-content/upload ... CN9610.jpg
http://www.cieslin.pl/wp-content/upload ... CN9612.jpg
Inwentarza i postępowania spadkowego nie prześlę, bo to rzeczy grube. Inwentarz to akt notarialny mający coś rzędu 40-70 stron ! (mam chyba ze 3 takie akty). Postępowanie też coś kilkadziesiąt.
W tym konkretnym przypadku - śmieć Traugotta Knauta - terminy wyglądały następująco:
- 25.07.1861 r. śmierć,
- 10.08. - opieczętowanie przez podsędka,
- 28.08. - dostarczenie do Tryb. Cywilnego testamentu,
- 09.10. - obwieszczenie spadkowe wydane przez Rejenta Kancelarii Ziemiańskiej Gub. Radomskiej,
- 10.10. do 12.10. - inwentarz spisany przez rejenta olkuskiego z polecenia Prezesa TC,
- 26.09.1862 - regulacja spadku w kancelarii Rejenta Kancelarii Ziemiańskiej Guberni Radomskiej.
Myślę, że ten jeden przykład wystarczy.
Tadek
Jeśli posługuję się pojęciami Gubernia i Obwód - to sprawa oczywista, że chodzi o Królestwo Polskie.
Nigdy nie piszę bzdur. Dla udowodnienia Panu w zał. - 2 strony z opieczętowania.
http://www.cieslin.pl/wp-content/upload ... CN9610.jpg
http://www.cieslin.pl/wp-content/upload ... CN9612.jpg
Inwentarza i postępowania spadkowego nie prześlę, bo to rzeczy grube. Inwentarz to akt notarialny mający coś rzędu 40-70 stron ! (mam chyba ze 3 takie akty). Postępowanie też coś kilkadziesiąt.
W tym konkretnym przypadku - śmieć Traugotta Knauta - terminy wyglądały następująco:
- 25.07.1861 r. śmierć,
- 10.08. - opieczętowanie przez podsędka,
- 28.08. - dostarczenie do Tryb. Cywilnego testamentu,
- 09.10. - obwieszczenie spadkowe wydane przez Rejenta Kancelarii Ziemiańskiej Gub. Radomskiej,
- 10.10. do 12.10. - inwentarz spisany przez rejenta olkuskiego z polecenia Prezesa TC,
- 26.09.1862 - regulacja spadku w kancelarii Rejenta Kancelarii Ziemiańskiej Guberni Radomskiej.
Myślę, że ten jeden przykład wystarczy.
Tadek
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
na powszechność? mi - nie:)
nie wiem skąd określenie bzdury się pojawiło
jedna wieś, 23 gospodarstwa jak czytam, w tym dwa drobnica szlachecka, pewnie zbliżone do pozostałych...
...istnienie procedur dot. np ordynacji Zamojskich nie przekona mnie (czyt. nie wystarczy) jako dowód, że tak było w tym przypadku. 10 też nie. Co nie znaczy, że to ja coś udowodniłem:)
Może forma notarialna, objętość, powszechność dałoby się powiązać z badaniem dostępnych repertoriów. Jeśli zawsze i wszędzie miałoby być to zachowane to odzwierciedlenie byłoby pod ręką. To nie dowód, ale mocba przesłanka chyba, że tego nie widzimy przeglądając notariaty w takim natężeniu, które musiałoby być, gdyby każde spadobranie było tak przeprowadzane, każde tj nier. ziemskiej/ każdego gospodarstwa - bo to rozumiem, że sugerujesz. Nie widzisz pewnej sprzeczności? Obaj nie odwołaliśmy się do zapisanych procedur, a do ich efektów:)
nie wiem skąd określenie bzdury się pojawiło
jedna wieś, 23 gospodarstwa jak czytam, w tym dwa drobnica szlachecka, pewnie zbliżone do pozostałych...
...istnienie procedur dot. np ordynacji Zamojskich nie przekona mnie (czyt. nie wystarczy) jako dowód, że tak było w tym przypadku. 10 też nie. Co nie znaczy, że to ja coś udowodniłem:)
Może forma notarialna, objętość, powszechność dałoby się powiązać z badaniem dostępnych repertoriów. Jeśli zawsze i wszędzie miałoby być to zachowane to odzwierciedlenie byłoby pod ręką. To nie dowód, ale mocba przesłanka chyba, że tego nie widzimy przeglądając notariaty w takim natężeniu, które musiałoby być, gdyby każde spadobranie było tak przeprowadzane, każde tj nier. ziemskiej/ każdego gospodarstwa - bo to rozumiem, że sugerujesz. Nie widzisz pewnej sprzeczności? Obaj nie odwołaliśmy się do zapisanych procedur, a do ich efektów:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Ted_B

- Posty: 1284
- Rejestracja: czw 18 lut 2016, 12:43
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Tamten przykład wydawał się prosty: wdowa i 9 rodzeństwa. Wszystko zgodne i sprawa trwała ponad rok.
Inny przypadek z sąsiedniej wsi (dobra obejmujące 4 wsie);
- 11.01.1829 umiera Stanisław Gostkowski (3 krotnie żonaty, z ostatnią żoną rozwiedziony - albo tylko ona oddalona (?) - 4 dzieci z 1 małżeństwa, z 2-go jeden syn już wcześniej zmarły i sprawa była uregulowana oraz małoletni syn z 3-go małżeństwa),
- 30.03-01.04. spisanie inwentarza,
- 19.05. Sąd Pokoju pow. pilickiego na wniosek rady familijnej podejmuje decyzję o licytacji majątku ruchomego i wypuszczeniu dóbr na dzierżawę,
- 30.05.- rezolucja TC w sprawie licytacji,
- 09-12.06. - licytacja majątku ruchomego (chłopi kupują świnki i inne zwierzątka, starozakonni resztę !),
- 18.06. - licytacja celem wyłonienia dzierżawcy.
Czyli mieliśmy tu niecałe pół roku. Oczywiście, jeden z synów cały czas władał dobrami.
Trzeci przykład.
13.01.1872 r. umiera Teresa Zawadzka żona i współwłaścicielka dóbr z mężem Mateuszem Zawadzkim. W tym czasie żyła jeszcze tylko jedna ich córka, która odziedziczyła połowę dóbr. Sprawa zakończyła się 21.06.1875 r. - czyli prawie 3,5 roku !
A więc różnie to trwało.
Tadek
Inny przypadek z sąsiedniej wsi (dobra obejmujące 4 wsie);
- 11.01.1829 umiera Stanisław Gostkowski (3 krotnie żonaty, z ostatnią żoną rozwiedziony - albo tylko ona oddalona (?) - 4 dzieci z 1 małżeństwa, z 2-go jeden syn już wcześniej zmarły i sprawa była uregulowana oraz małoletni syn z 3-go małżeństwa),
- 30.03-01.04. spisanie inwentarza,
- 19.05. Sąd Pokoju pow. pilickiego na wniosek rady familijnej podejmuje decyzję o licytacji majątku ruchomego i wypuszczeniu dóbr na dzierżawę,
- 30.05.- rezolucja TC w sprawie licytacji,
- 09-12.06. - licytacja majątku ruchomego (chłopi kupują świnki i inne zwierzątka, starozakonni resztę !),
- 18.06. - licytacja celem wyłonienia dzierżawcy.
Czyli mieliśmy tu niecałe pół roku. Oczywiście, jeden z synów cały czas władał dobrami.
Trzeci przykład.
13.01.1872 r. umiera Teresa Zawadzka żona i współwłaścicielka dóbr z mężem Mateuszem Zawadzkim. W tym czasie żyła jeszcze tylko jedna ich córka, która odziedziczyła połowę dóbr. Sprawa zakończyła się 21.06.1875 r. - czyli prawie 3,5 roku !
A więc różnie to trwało.
Tadek
Widzę, że dyskusja mocno się rozwinęła, tylko nie bardzo wiem, co ja mam dalej z tym począć? Robi się trochę skomplikowanie. Nic mi nie wiadomo, żeby były jakieś problemy w przejęciu tej własności. Musiało być jednak bardziej prosto. Do spadku nie byłoby zbyt wiele osób.
Zastanawiam się, czy na początek nie poszukać w 'Regestrze Diecezjów....", właściciela z tego okresu. Czy ktoś z Państwa orientuje się, czy w tej publikacji ujęta jest parafia Kolno?
Jeszcze prośba- otrzymałam informację, że mam wiadomość na PW, ale nic takiego nie pojawia mi się po zalogowaniu w wiadomościach. Proszę o ponowny kontakt.
Pozdrawiam.Grażyna
Zastanawiam się, czy na początek nie poszukać w 'Regestrze Diecezjów....", właściciela z tego okresu. Czy ktoś z Państwa orientuje się, czy w tej publikacji ujęta jest parafia Kolno?
Jeszcze prośba- otrzymałam informację, że mam wiadomość na PW, ale nic takiego nie pojawia mi się po zalogowaniu w wiadomościach. Proszę o ponowny kontakt.
Pozdrawiam.Grażyna
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24