Przyslij sernik i makowca. U mnie tylko ostrygi, slimaki i zaby. Fuj !!!ttunin pisze: …
a teraz chyba zjem sernika i makowca z małą nalewką wiśniówki
Tadeusz
Bozenna
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Przyslij sernik i makowca. U mnie tylko ostrygi, slimaki i zaby. Fuj !!!ttunin pisze: …
a teraz chyba zjem sernika i makowca z małą nalewką wiśniówki
Tadeusz
W Australi, Tadeuszu na stolach tak jak w Posce. Nawet karpia mozna kupic, ktory sa zaliczony do szkodnikow i za wrzucenie zlowionego karpia spowrotem do wody mozna zostav ukaranym. Poza tym nie smakuje on ozim/australijczykom. Jakzez ma on smakowac, kiedy rzucaja go prosto z wedki na patelnie i cuchnie blotem. W kraju trzyma sie karpia w wannie, czystej wodzie 2-3 dni i ma on czas na wyplukanie sie. Do sprzedazy trafiaja zreszta karpie juz po kapieli. Ozi nie obchodza wigilii BN. U nich swieto zaczyna sie 25-tego posilkiem w poludnie lunch'em. Nidgy nie bylem na ich swiatecznym lunch'u ale podejrzewam, ze nie rozni sie on bardzo od codziennego. Najczesciej spedzaja czas tego posilku nad brzegiem oceanu lub zatoki (Melbourne) a tam wykwintnie sie nie jada tym bardziej, ze australijska kuchnia nie jest wykwintna ani nawet urozmaicona. Kroluje stek wolowy a najczesciej jedzenie z fastfood.ttunin pisze:Już wiem co we Francji a może Zbyszku powiesz co w Australii- oczywiście z wyjątkiem kangura z rożna!!!
zadowolony Tadeusz
