Widzę, że odwraca się kota ogonem. Muru argumentu "nie zrobiłeś, nie masz głosu" nie przebiję.gz1411 pisze:Witam
Czytam te wszystkie posty nie tylko w tym temacie ale i w innych i dochodzę do wniosku , że co jakiś czas powstaje grupa tzw. „filozofów „ ( genealogia temat neutralny i na czasie, warto pochwalić się w gronie znajomych ), która by chciała aby wpisać nazwisko i żeby wyskoczyło drzewo genealogiczne co najmniej pięć pokoleń jak nie więcej, ze wszelkimi koligacjami, miejscami zamieszkania i datami urodzin, ślubów i zgonów.
Ja swoje drzewo tworze od 8 lat mam w nim dopiero 1500 osób ( trudności z dotarciem do aktów z obecnej Ukrainy ), a przy okazji przeglądania aktów staram się indeksować.
Z perspektywy czasu widzę jakie błędy popełniałem i popełniam przy odczytywaniu nazwisk ( zwłaszcza niemieckich a ostatnio porwałem się na łacinę ), widzę też błędy innych indeksujących kiedy „dziwnie” wpisują nazwiska moich przodków ale się cieszę , że ktoś zdobił zdjęcie , ktoś zrobił indeks , a ja mam jakiś punkt zaczepienia do dalszych poszukiwań.
Chyba na tym polega genealogia aby szukać , dociekać , sprawdzać i w końcu trafić na wiadomość , że mój pra x 4 miał brata czy siostrę i tworzyć nową gałązkę drzewa.
Indeksuję w podziękowaniu dla wszystkich , którzy wkładają ogromny wkład pracy i poświęcają swój wolny czas na tworzeniu tej ogromnej bazy genealogicznej oraz tych którzy bezinteresownie zrobili zdjęcie grobu w Przemyślu, Warszawie lub innej miejscowości tak normalnie bezinteresownie po koleżeńsku .
Dlatego ci, którzy czerpiecie wiedze z tego co zrobili do tej pory inni dajcie coś od siebie , zróbcie kilka tysięcy indeksów - setki ksiąg są po polsku ( częste tłumaczenia nie znam rosyjskiego , łaciny ) i dopiero porozmawiajmy.
Pozdrawiam
Michał

