Przegladanie kilkunastu tysiecy skanow metryk
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Przegladanie kilkunastu tysiecy skanow metryk
Witam,
Mam kilkanasie tysiecy stron zdygitalizowanych metryk (AU, AM, AZ), ktore chce przegladnac pod katem mojego nazwiska. Oczywiscie mam do nich indeksy ale sa one nie kompletne, nie zawieraja nazwisk swiadkow, etc.
Przegladanie reczne jest bardzo pracochlonne, szacuje okolo 30sek na jeden dokument cyfrowy. Nie ma zadnego softwareu OCR/ICR moglby poprawnie odczytac pismo odreczne.
Moj pomysl to uzycie crowdsourcing, a dokladniej Amazon Mechanical Turk. Nie chodzi mi tu o indeksowanie, przepisywanie ale tylko i wylacznie o oflagowanie tych dokumentow, ktore moga zawierac moje nazwisko.
Dla tych ktorzy nie sa zaznajomieni w temacie, proces wyglada tak:
1. Uzytkownicy przegladaja dokumenty/skany jeden po drugim
2. Przy kazdym dokumencie zaznaczaja "znalazlem nazwisko" lub "nieznalazlem nazwiska"
3. Za kazdy przegladniety dokument, uzytkownik ma placone (stawke ustalam ja, np. $0.03/skan)
4. Uzytkownicy sa z calego swiata, ale zazwyczaj do tego rodzaju pracy zglaszaja sie uzytkownicy z azji.
Zastanawiam sie czy ktos probowal takiego podejscia do sprawy, a moze jest jakis inny sposob.
Z gory dziekuje za kazdy komentarz i przepraszam za brak ogonkow.
Jasiek
Mam kilkanasie tysiecy stron zdygitalizowanych metryk (AU, AM, AZ), ktore chce przegladnac pod katem mojego nazwiska. Oczywiscie mam do nich indeksy ale sa one nie kompletne, nie zawieraja nazwisk swiadkow, etc.
Przegladanie reczne jest bardzo pracochlonne, szacuje okolo 30sek na jeden dokument cyfrowy. Nie ma zadnego softwareu OCR/ICR moglby poprawnie odczytac pismo odreczne.
Moj pomysl to uzycie crowdsourcing, a dokladniej Amazon Mechanical Turk. Nie chodzi mi tu o indeksowanie, przepisywanie ale tylko i wylacznie o oflagowanie tych dokumentow, ktore moga zawierac moje nazwisko.
Dla tych ktorzy nie sa zaznajomieni w temacie, proces wyglada tak:
1. Uzytkownicy przegladaja dokumenty/skany jeden po drugim
2. Przy kazdym dokumencie zaznaczaja "znalazlem nazwisko" lub "nieznalazlem nazwiska"
3. Za kazdy przegladniety dokument, uzytkownik ma placone (stawke ustalam ja, np. $0.03/skan)
4. Uzytkownicy sa z calego swiata, ale zazwyczaj do tego rodzaju pracy zglaszaja sie uzytkownicy z azji.
Zastanawiam sie czy ktos probowal takiego podejscia do sprawy, a moze jest jakis inny sposob.
Z gory dziekuje za kazdy komentarz i przepraszam za brak ogonkow.
Jasiek
-
pawel.dyda

- Posty: 136
- Rejestracja: sob 31 lip 2010, 18:23
- Lokalizacja: Warszawa
Przegladanie kilkunastu tysiecy skanow metryk
Zakładam, że Turk jest Ci potrzebny, żeby zrobić jakiś model, bo inaczej trochę byłoby bez sensu.
Jeżeli masz odpowiednie umiejętności i nie brzydzisz się programowaniem to...
Podobno wyszukiwanie jest znacznie łatwiejsze, niż rozpoznawanie:
http://www.cs.tau.ac.il/~wolf/papers/ma ... otting.pdf
Niestety nie znalazłem do tego kodu.
Jeżeli masz odpowiednie umiejętności i nie brzydzisz się programowaniem to...
Podobno wyszukiwanie jest znacznie łatwiejsze, niż rozpoznawanie:
http://www.cs.tau.ac.il/~wolf/papers/ma ... otting.pdf
Niestety nie znalazłem do tego kodu.
Pozdrawiam,
Paweł.
Paweł.
Przegladanie kilkunastu tysiecy skanow metryk
Ted_B - moim celem nie jest stworzenie programu, a wykorzystanie instejacego serwisu Amazon Mechanical Turk. W serwisie tym, ktos "za mnie" przeglada metryki. Jesli zaloze ze moj czas jest cenniejsz niz osoby przegladajacej, wydaje sie ze takie podejscie ma sens.
pawel.dyda - dzieki za dokument. Gdyby sprobowac stworzyc taki soft, mozna by do tego uzyc ten projekt z Githubu: https://github.com/Breta01/handwriting-ocr
Trzeba by go "nauczyc", czyli zapodac wiele probek pisma. Ale z drugiej strony majac juz jakies metryki w swoim drzewie, z probkami nie powinno byc problemow. Na ale napisanie softu to odrebny projekt, ja skupie sie na uzyciu istniejacego serwisu Amazonu.
pawel.dyda - dzieki za dokument. Gdyby sprobowac stworzyc taki soft, mozna by do tego uzyc ten projekt z Githubu: https://github.com/Breta01/handwriting-ocr
Trzeba by go "nauczyc", czyli zapodac wiele probek pisma. Ale z drugiej strony majac juz jakies metryki w swoim drzewie, z probkami nie powinno byc problemow. Na ale napisanie softu to odrebny projekt, ja skupie sie na uzyciu istniejacego serwisu Amazonu.
Sam piszesz, że większość użytkowników to Azjaci. Wyniki rozpoznawania przez nich dokonanego mogą się okazać wątpliwe. Wystarczy sobie przypomnieć ile razy rozszyfrowanie księżowskich kulfonów sprawiło nam samym ogromną trudność.
Ale próbuj - może jak wypadną dobrze, to im się zleci indeksowanie też
Ale próbuj - może jak wypadną dobrze, to im się zleci indeksowanie też
Pozdrawiam,
Robert
Robert
Zgadza się, dziwny pomysł. W jednej z gałęzi trafiłem na szlacheckich przodków ze znanych i znaczących rodów. Szybko znalazłem ich monografie, a potem to już "poleciało", kolejne książki i kolejni przodkowie, Drzewo bardzo urosło, wręcz eksplodowało, wystarczy, że zerknę do następnej książki czy encyklopedii i mogę wpisywać kolejnych, tylko, że straciłem zapał, żadnej satysfakcji, żadnej przyjemności. Właśnie szukanie było tym czymś.
Pozdrawiam, Andrzej
Pozdrawiam, Andrzej
-
radicalman

- Posty: 365
- Rejestracja: wt 09 paź 2007, 22:15
- Lokalizacja: Legnica
Bea - wykorzystanie technologii to dziwny pomysl? A czy przypadkiem nie kazdy z nas siega do ulatwien zaczynajac od indexow ksiag, przez wciskanie CTRL+F przegaldajac Szemantyzm Galicji i konczac na narzedziach w tym serwisie? Kazdemu co innego sprawia przyjemnosc, jednemu zmudne przegladanie metryk strona po stronie, a mnie sam fakt znalezienia kolejnej osoby w drzewie i mozliwosci szukania kolejnych informacji o niej. A co jezeli nasz przodek byl ekonomem, przemieszal sie czesto? Czy wtedy nie sprobojesz masowo przeszukac kilku okolicznych parafii? W tym wypadku ilosc dokumentow sie mnozy i moze siegnac kilku tysiecy.
Eder - doskanale ci rozumiem. Chcesz zbudowac drzewo, a ktos podsuwa ci je gotowe...
Eder - doskanale ci rozumiem. Chcesz zbudowac drzewo, a ktos podsuwa ci je gotowe...
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
R. : no właśnie nie są chyba znane, tzn praca została wycofana z obiegu publicznego z uwagi na niską jakość i nikt się nie przyznaje do jej wyników (może to kwestia punktu odniesienia do dyskusji nt wyceny, wartości indeksów pozostałych, dobrych?:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz