Zgłaszanie narodzin - zabór rosyjski.
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Zgłaszanie narodzin - zabór rosyjski.
Witam
Pytanie dotyczy aktu urodzenia.
Czy to normalne, że fakt narodzin dziecka zgłaszało się po przeszło pół roku?
W akcie urodzenia mojego pradziadka jest napisane, że został zgłoszony 5/11. Dalej w akcie jest że urodził się 30/03.
Tak chciałbym się upewnić, że to tylko wyjątek był.
Dzięki
Krzychu
Pytanie dotyczy aktu urodzenia.
Czy to normalne, że fakt narodzin dziecka zgłaszało się po przeszło pół roku?
W akcie urodzenia mojego pradziadka jest napisane, że został zgłoszony 5/11. Dalej w akcie jest że urodził się 30/03.
Tak chciałbym się upewnić, że to tylko wyjątek był.
Dzięki
Krzychu
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Zgłaszanie narodzin - zabór rosyjski.
nie był wyjątek
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Zgłaszanie narodzin - zabór rosyjski.
Witam
No dobrze.
Dobrze wiedzieć.
Dzięki
Krzychu
No dobrze.
Dobrze wiedzieć.
Dzięki
Krzychu
Dzięki
Krzychu
Szuka: Szymański ( Dobrzenice p. Mochowo ), Nadolny, Siudowski, Duszyński, Szymborski, Zielinski, Malinowski, Kamiński - Ziemia Dobrzyńska oraz Michałowska
Krzychu
Szuka: Szymański ( Dobrzenice p. Mochowo ), Nadolny, Siudowski, Duszyński, Szymborski, Zielinski, Malinowski, Kamiński - Ziemia Dobrzyńska oraz Michałowska
Zgłaszanie narodzin - zabór rosyjski.
Ważne jest w którym to było roku i w jakiej parafii. W latach 1875-1905 na wschodnich terenach Kongresówki część ludności była przemocą zaliczona do prawosławnych. Wtedy niektórzy nie zgłaszali urodzin dzieci, bo wiązało to się z chrztem prawosławnym. Moi dziadkowie zostali zgłoszeni dopiero gdy mieli po kilkanaście lat, gdy w 1905 car zezwolił na porzucenie prawosławia.
Henryk
Henryk
- Barbara_Lendzion

- Posty: 420
- Rejestracja: śr 19 lis 2014, 16:29
- Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Witam. Spotkałam się z aktami urodzeń ,gdzie opóźnienie tłumaczono np. tym, że ojciec był w podróży w interesach i opóźnienie trwało prawie rok. Ale w swoich aktach spotkałam opóźnienie w zgłoszeniu zgonu 4 letniego dziecka aż o 5 lat , i w akcie ksiądz nie pisał dlaczego -XIX wiek. Ale jeszcze nie spotkałam się z takim aktem kiedy mąż zgłasza (też XIX wiek tereny dzisiejszego warmińsko-mazurskiego) urodzenie dziecka przez żonę, a po kilku latach na marginesie jest wpis ,że na skutek wyroku Sądu podaje się, że dziecko zgłoszone jako jego i żony jest naprawdę dzieckiem jego siostry - panny . To jest dopiero ewenement.
Pozdrawiam Barbara
-------------------------------------------------------
Poszukuję: Włocławek - Wilczyńscy,Kulińscy Kowal - Cytaccy ,Baruchowo i okolice: Lewandowscy, Gizińscy,Prusy i Mazowsze - Lendzion
-------------------------------------------------------
Poszukuję: Włocławek - Wilczyńscy,Kulińscy Kowal - Cytaccy ,Baruchowo i okolice: Lewandowscy, Gizińscy,Prusy i Mazowsze - Lendzion
-
Irena_Powiśle

- Posty: 2447
- Rejestracja: sob 22 paź 2016, 23:36
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Witam,
Znam przypadek (lata 70-te wieku XIX, Warszawa), kiedy zgłoszenie dzieci było po 1 i 3 latach po urodzeniu).
Tu moim zdaniem przyczyna była w tym, że dzieci były urodzone na terenu Rosji, gdzie na drodze żelaznej Brzesko-Moskiewskiej pracował ojciec (wcześniej był pracownikiem drogi żelaznej Warszawsko-Terespolskiej).
Po powrocie do Warszawy urodzenie tych dzieci było zgłoszono w kościele warszawskim.
Może rodzice nie chcielli żeby dzieci były rejestrowane w tamtych parafiach i na tamtych terenach (chociaż parafia r-k w tej miejscowości była)? Rodzicy i starsze dzieci byli przypisane do ludności warszawskiej.
Pozdrawiam,
Irena
Znam przypadek (lata 70-te wieku XIX, Warszawa), kiedy zgłoszenie dzieci było po 1 i 3 latach po urodzeniu).
Tu moim zdaniem przyczyna była w tym, że dzieci były urodzone na terenu Rosji, gdzie na drodze żelaznej Brzesko-Moskiewskiej pracował ojciec (wcześniej był pracownikiem drogi żelaznej Warszawsko-Terespolskiej).
Po powrocie do Warszawy urodzenie tych dzieci było zgłoszono w kościele warszawskim.
Może rodzice nie chcielli żeby dzieci były rejestrowane w tamtych parafiach i na tamtych terenach (chociaż parafia r-k w tej miejscowości była)? Rodzicy i starsze dzieci byli przypisane do ludności warszawskiej.
Pozdrawiam,
Irena
Pozdrawiam,
Irena
Irena