Wg mojej wiedzy jest to odniesienie do stanu aktualnego. W przeciwnym razie zapis: Syn X i nie żyjącej Y, gospodarzy ze wsi Z małżonków W nie miałby racji bytu, a przecież często dzieci biorą ślub po śmierci swoich rodziców.
Wystarczy spojrzeć w bazie Poznan-Project, gdzie rodzice są oznaczani jako zmarli.
Pozdrawiam.
nazwisko nieślubnego dziecka
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Poszwa_Przemyslaw

- Posty: 13
- Rejestracja: pt 09 wrz 2016, 20:41
- piotr_nojszewski

- Posty: 1682
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
No chyba jednak nie. Zapis w akcie standardowo jest wg aktu chrztu ew aktu znania. Tylko informacja zyjacy/niezyjacy dotyczy stanu aktualnego, to standardowy zapis w KP.
Wiec jak matka byla stanu wolego w momencie urodzenia to byla stanu wolnego.
A jesli matka po smierci ojca dziecka wyszla ponownie zamaz to kto bedzie wg Ciebie wpisany jako ojciec? Ojciec z aktu chrztu czy ojczym, ktory poslubil matke jako wdowe?
Rzeczywiscie w aktach KP dawana jest informacja czy rodzice zyja bo moze to miec znaczenie w kwestii zgod do zawarcia malzenstwa. I to jest informacja wg stanu +- na dzien slubu.
Oczywiscie przypadki nietypowe bywaja. Ale w tym akcie jest wyraznie napisane zgodnie z aktem chrztu kto byl matka i ze matka byla stanu wolnego. Jesli dziecko zostalo uznane przez meza matki to co do zasady stosowny zapis znajduje sie w akcie malzenstwa. Ale zapewne moglo to nastapic inaczej np sadownie albo co pewnie tez mozliwe ksiadz mogl to wpisac na podstawie oswiadczenia meza matki.
Wiec jak matka byla stanu wolego w momencie urodzenia to byla stanu wolnego.
A jesli matka po smierci ojca dziecka wyszla ponownie zamaz to kto bedzie wg Ciebie wpisany jako ojciec? Ojciec z aktu chrztu czy ojczym, ktory poslubil matke jako wdowe?
Rzeczywiscie w aktach KP dawana jest informacja czy rodzice zyja bo moze to miec znaczenie w kwestii zgod do zawarcia malzenstwa. I to jest informacja wg stanu +- na dzien slubu.
Oczywiscie przypadki nietypowe bywaja. Ale w tym akcie jest wyraznie napisane zgodnie z aktem chrztu kto byl matka i ze matka byla stanu wolnego. Jesli dziecko zostalo uznane przez meza matki to co do zasady stosowny zapis znajduje sie w akcie malzenstwa. Ale zapewne moglo to nastapic inaczej np sadownie albo co pewnie tez mozliwe ksiadz mogl to wpisac na podstawie oswiadczenia meza matki.
pozdrawiam
Piotr
Piotr
Pamiętajmy, że Joanna miała dwójkę dzieci. Jej córka urodziła się 5 lat po Wilhelmie i nadal jest wpis o ojcu NN, a zmarła jak Wilhelm miał już 9 lat jako Kwihertówna. Ja rozumiem taki zapis w ten sposób, że do momentu śmierci córki (1841), Joanna była wciąż stanu wolnego. Dziwnym byłoby gdyby rzekomy ojczym uznał Wilhelma, a jego siostrę już nie.
Co do zapisu w aktach ślubu - nie wiem jakie były zwyczaje we wszystkich aktach, ale w tym akcie ślubu jest również informacja o tym, że rodzice żony Wilhelma, Marianny z Bonieckich, byli wówczas nieżyjący. Nie podano również w tym akcie nazwiska panieńskiego matki Marianny, a w akcie urodzenia Marianny to nazwisko jest podane. Może to oznaczać, że ksiądz nie widział aktów urodzenia?
W akcie ślubu jest również napisane, że Joanna zamieszkała jest w Ostrowie, a nie we wsi Smardów, gdzie urodziła swoje dzieci. Z tego wynika, że zapis dotyczy raczej sytuacji aktualnej na czas zawierania ślubu, a nie roku urodzenia dziecka.
Poniżej akt urodzenia Marianny z tej samej parafii (Dębe, 31/1834):
https://drive.google.com/file/d/1O96v9M ... sp=sharing
(te linki nie wymagają logowania)
moderacja (elgra)
Zgodnie z regulaminem i przyjętym zwyczajem prosimy o podpisywanie swoich postów przynajmniej imieniem.
Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis, który będzie widoczny pod każdym wysłanym postem.
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopi ... rt-0.phtml
Co do zapisu w aktach ślubu - nie wiem jakie były zwyczaje we wszystkich aktach, ale w tym akcie ślubu jest również informacja o tym, że rodzice żony Wilhelma, Marianny z Bonieckich, byli wówczas nieżyjący. Nie podano również w tym akcie nazwiska panieńskiego matki Marianny, a w akcie urodzenia Marianny to nazwisko jest podane. Może to oznaczać, że ksiądz nie widział aktów urodzenia?
W akcie ślubu jest również napisane, że Joanna zamieszkała jest w Ostrowie, a nie we wsi Smardów, gdzie urodziła swoje dzieci. Z tego wynika, że zapis dotyczy raczej sytuacji aktualnej na czas zawierania ślubu, a nie roku urodzenia dziecka.
Poniżej akt urodzenia Marianny z tej samej parafii (Dębe, 31/1834):
https://drive.google.com/file/d/1O96v9M ... sp=sharing
(te linki nie wymagają logowania)
moderacja (elgra)
Zgodnie z regulaminem i przyjętym zwyczajem prosimy o podpisywanie swoich postów przynajmniej imieniem.
Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis, który będzie widoczny pod każdym wysłanym postem.
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopi ... rt-0.phtml
- piotr_nojszewski

- Posty: 1682
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Ciekawa dyskusja. Akt metrykalny sporzadzany jest wg stanu WIEDZY na dzin sporzadzenia ale dotyczy zdarzen przeszlych (ktos sie kiedys urodzil, zmarl) oraz stanu rzeczy na dzien sporzadzenia (ktos jest stanu wolnego lub zywy).
W zasadzie ktos kto uznal syna zapewne uznalby i corke. O ile to byla jego corka albo chcial ja uznac. Dochodzenie ojcostwa bylo wtedy zabronione o ile pamietam. Wiec zalezalo to tylko od woli ojca. Ale spodziewalbym sie slubu raczej po smierci corki.
Jesli ktos ma inna hipoteze czemu ksiadz wpisal inne nazwisko niz na znanym mu akcie urodzenia chetnie sie dowiem jaka.
Osobiscie nie widze lepszej drogi niz akt zgonu matki i ew slub.
Lub jakis akt cywilny uznajacy dziecko.
Mamy tu doczynienia z Niemcami do pewnego momentu ewangelikami. Zmiana nazwiska Piatkowski/Frajtak jest tu znamienna. dziecko obracalo sie w kregu niemieckojezycznym lub potomkow kolonistow.
Samo urodzenie panienskie nie bylo czyms szczegolnymM takich urodzen zawsze bylo kilka procent a byly lata (ale w mistach) ze i wiecej. A powody sa takie jak i teraz (z wyjatkiem tego ze zwiazki partnerskie nie byly tak popularne i raczej slabo tolerowane)
W zasadzie ktos kto uznal syna zapewne uznalby i corke. O ile to byla jego corka albo chcial ja uznac. Dochodzenie ojcostwa bylo wtedy zabronione o ile pamietam. Wiec zalezalo to tylko od woli ojca. Ale spodziewalbym sie slubu raczej po smierci corki.
Jesli ktos ma inna hipoteze czemu ksiadz wpisal inne nazwisko niz na znanym mu akcie urodzenia chetnie sie dowiem jaka.
Osobiscie nie widze lepszej drogi niz akt zgonu matki i ew slub.
Lub jakis akt cywilny uznajacy dziecko.
Mamy tu doczynienia z Niemcami do pewnego momentu ewangelikami. Zmiana nazwiska Piatkowski/Frajtak jest tu znamienna. dziecko obracalo sie w kregu niemieckojezycznym lub potomkow kolonistow.
Samo urodzenie panienskie nie bylo czyms szczegolnymM takich urodzen zawsze bylo kilka procent a byly lata (ale w mistach) ze i wiecej. A powody sa takie jak i teraz (z wyjatkiem tego ze zwiazki partnerskie nie byly tak popularne i raczej slabo tolerowane)
pozdrawiam
Piotr
Piotr
Jak na razie dotarłam do dowodu dostarczonego przez Wilhelma w celu zawarcia małżeństwa. Nie ma tam ani słowa o ojczymie ani o zmianie nazwiska przez jego matkę. Załączam link.
https://drive.google.com/file/d/1V9nFoC ... sp=sharing
Co do zmiany nazwiska, nie do końca tak to wyglądało, bo to nie Wilhelm zmienił nazwisko Piątkowski na Frajtak. Wilhelm miał 8 dzieci w latach 1861-1979 i wszystkie urodziły się pod nazwiskiem Piątkowska/Piątkowski (w tym mój prapradziadek). Wygląda więc raczej na to, że on bardziej chciał się spolszczyć, niż zniemczyć.
http://www.geneteka.genealodzy.pl/index ... =&to_date=
Zmiana nazwiska na Frajtak pierwszy raz pojawia się w ślubie najstarszej córki Wilhelma i Marianny Bonieckiej, Marianny z Mikołajem Grochulskim:
akt 2/1886, Charłupia Wielka
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 83&x=0&y=0
Co ciekawe, niektóre z dzieci zachowały nazwisko Piątkowski - znalazłam, że jeden z synów Wilehelma, Jakub (ślub 1888, Łódź z Józefą Wątrobińską), miał 6 dzieci urodzonych pod nazwiskiem Piątkowski/a. Również inny syn, Józef, wziął ślub jako Pietkiewicz vel. Frajtag, a jego dzieci urodziły się pod nazwiskami: Pietkiewicz, Freitak, Frajtak. (Tu akturat myślę, że mogło to wynikać z jakiejś niedbałości urzędniczej w zapisie.)
Wilhelm umarł jako Frajtak, ale mógł (tak przypuszczam) nigdy nie używać takiego nazwiska.
Niestety nie mogę nic znaleźć o moim pradziadku - Michale ur. jako Piątkowksi, więc nie wiem czy/jak i kiedy zmiana nastąpiła także w jego nazwisku. Wiem tylko, że syn Michała (mój pradziadek) również urodził się już jako Frajtak w 1911 w Kaliszu.
Agata
https://drive.google.com/file/d/1V9nFoC ... sp=sharing
Co do zmiany nazwiska, nie do końca tak to wyglądało, bo to nie Wilhelm zmienił nazwisko Piątkowski na Frajtak. Wilhelm miał 8 dzieci w latach 1861-1979 i wszystkie urodziły się pod nazwiskiem Piątkowska/Piątkowski (w tym mój prapradziadek). Wygląda więc raczej na to, że on bardziej chciał się spolszczyć, niż zniemczyć.
http://www.geneteka.genealodzy.pl/index ... =&to_date=
Zmiana nazwiska na Frajtak pierwszy raz pojawia się w ślubie najstarszej córki Wilhelma i Marianny Bonieckiej, Marianny z Mikołajem Grochulskim:
akt 2/1886, Charłupia Wielka
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 83&x=0&y=0
Co ciekawe, niektóre z dzieci zachowały nazwisko Piątkowski - znalazłam, że jeden z synów Wilehelma, Jakub (ślub 1888, Łódź z Józefą Wątrobińską), miał 6 dzieci urodzonych pod nazwiskiem Piątkowski/a. Również inny syn, Józef, wziął ślub jako Pietkiewicz vel. Frajtag, a jego dzieci urodziły się pod nazwiskami: Pietkiewicz, Freitak, Frajtak. (Tu akturat myślę, że mogło to wynikać z jakiejś niedbałości urzędniczej w zapisie.)
Wilhelm umarł jako Frajtak, ale mógł (tak przypuszczam) nigdy nie używać takiego nazwiska.
Niestety nie mogę nic znaleźć o moim pradziadku - Michale ur. jako Piątkowksi, więc nie wiem czy/jak i kiedy zmiana nastąpiła także w jego nazwisku. Wiem tylko, że syn Michała (mój pradziadek) również urodził się już jako Frajtak w 1911 w Kaliszu.
Agata
Ostatnio zmieniony czw 06 wrz 2018, 09:44 przez agacia, łącznie zmieniany 1 raz.
- piotr_nojszewski

- Posty: 1682
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
chwila ale jesli dobrze widze na telefonie podlinkowalas odpis aktu chrztu (znaczy sa allegata - cos zle zprawdzilem).
z niego nie wynika nic typu Piatkowski/Frajtak. A ksiadz raczej sobie nazwiska nie wymyslil. Zwlaszcza ze w akcie napisal prawde o chrzcie.
Co do zmian Piatkowski/Frajtak to zapewne przodek byl dwujezyczny i stad cala tajemnica. Tlumaczenie nazwisk bylo popularne na poczatku XIX wieku.
z niego nie wynika nic typu Piatkowski/Frajtak. A ksiadz raczej sobie nazwiska nie wymyslil. Zwlaszcza ze w akcie napisal prawde o chrzcie.
Co do zmian Piatkowski/Frajtak to zapewne przodek byl dwujezyczny i stad cala tajemnica. Tlumaczenie nazwisk bylo popularne na poczatku XIX wieku.
pozdrawiam
Piotr
Piotr