Franciszek mający kilka nazwisk
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Franciszek mający kilka nazwisk
Witam, mam w drzewku przypadek jednego Franciszka, który występuje w metrykach pod różnymi nazwiskami. Próbuję ustalić jak się konkretnie nazywał i skąd pochodził, lecz nie mogę niczego konkretnego ustalić. Poniżej info jakie posiadam. Mam nadzieję, że może komuś z Was przyjdzie coś do głowy.
Franciszek ok 1798 roku ożenił się z Gertrudą Jóźwówną (córką Józefa). Ona pochodziła z Lubochy (par. Dalików, ur. 1777).
Albo się pobrali w 1798 r w par. Dalików albo gdzieś indziej. Akurat w tym roku istnieje luka w ślubach. Sprawdziłem, bo sam indeksowałem ten zakres.
ok. 1799 rodzi się ich pierwsza córka Katarzyna nazwisko Forszpan (też jest luka w urodzeniach między 1796-1799). Umiera w 1800 roku we wsi Lubocha.
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=297745
1800 - rodzi się córka Małgorzata Forszpan, wieś Lubocha
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=297745
Potem rodzina prawdopodobnie przenosi się do par. Wartkowice.
1808/39 w Starzynach (Wartkowice) umiera Julianna Zagrodnik 2lata (córka Franciszka i Gertrudy)
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 31-043.jpg
Między 1813-1819 we wsi Lubocha (ponownie par. Dalików) rodzą się ich kolejne dzieci, Wiktoria,Julianna i 2 Katarzyny. Przeżywa tylko Wiktoria.
Rodzą się pod nazwiskiem: Niepamiętnik
W 1820/1 Małgorzata Forszpan (córka Franciszka i Gertrudy) bierze ślub w par. Parzęczew z Szymonem Borzęckim/ Borzyckim forszpanem (jak widać miał ten sam zawód co ojciec Małgorzaty).
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=297797
później tej parze rodzą się dzieci w par. Parzęczew, Dalików i Witonia. Tam Małgorzata występuje pod nazwiskiem Kossobudzka (indeksy w genetece).
W 1826/15 w Poddębicach ślub bierze Marianna Niepamiętnik (córka Franciszka i Gertrudy):
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =14-17.jpg
Rodziła się w Starzynach gdzieś ok. 1806 roku.
Potem jeszcze 3x staje się wdową i wychodzi kilka razy za mąż (jako z domu Kossobudzka):
1859,1864 i w 1873. Umiera tam w 1881 roku jako z domu Kossobudzka.
W 1827/2 Stanisław (syn Franciszka i Gertrudy) bierze ślub w parafii Dalików, kolejny syn Franciszka i Gertrudy.
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
on rodził się w Starzynach (Wartkowice) w 1803 roku. Jest alegata:
https://zapodaj.net/74b00a6b037e5.jpg.html
Ślub bierze jako Przychodni, w alegacie brak nazwiska, a potem występuje pod nazwiskami: Frącczak w par. Dalików gdzie też umiera jako Zagrodniczak/Niepamiętnik.
W roku 1831/8 ślub w par. Dalików bierze Wiktoria Niepamiętnik (ur w 1813)
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
Potem jeszcze 2x wychodzi za mąż ale jako Niepamiętnik/Zagrodniczak
1836/15
Wiktoria slub 2:
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
1857/1
Wiktoria slub 3
W 1832/16 w par. Dalików bierze ślub kolejny syn Jakub Zagrodnik vel Frącczak
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
On już głównie zostaje pod nazwiskiem Zagrodniczak, choć też czasem pojawia się jako Niepamiętnik.
W roku 1833/36 w pobliskiej do Dalikowa parafii Bełdów umiera:
Franciszek Niepamiętnik
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 821&y=1364
Tu niestety brak info skąd był i kto go urodził. Zgon zgłaszają zięć Rybczyński (mąż Wiktorii) i szwagier Marcin Jóźwiak (brat Gertrudy).
Podsumowując Franciszek i jego rodzina występowali pod nazwiskami:
Niepamiętnik, Forszpan, Zagrodnik/Zagrodniczak i Kossobudzki. Które nazwisko jest właściwe?
Skąd pochodził Franciszek?
Przeglądając metryki Dalikowa urodzeń łacińskich nie kojarzę bym znalazł akt urodzenia z takim nazwiskiem. W aktach dot. dzieci Franciszka też nie kojarzę by się pojawił jakiś jego krewny (brat, siostra czy ktokolwiek z jego linii).
Skany z Wartkowic są niedostępne, poza tym chyba nie ma aktów małżeństw z roku ok 1800.
Nie mam pomysłu gdzie dalej szukać. Może macie jakieś pomysły?
pozdrawiam
Tomasz
Franciszek ok 1798 roku ożenił się z Gertrudą Jóźwówną (córką Józefa). Ona pochodziła z Lubochy (par. Dalików, ur. 1777).
Albo się pobrali w 1798 r w par. Dalików albo gdzieś indziej. Akurat w tym roku istnieje luka w ślubach. Sprawdziłem, bo sam indeksowałem ten zakres.
ok. 1799 rodzi się ich pierwsza córka Katarzyna nazwisko Forszpan (też jest luka w urodzeniach między 1796-1799). Umiera w 1800 roku we wsi Lubocha.
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=297745
1800 - rodzi się córka Małgorzata Forszpan, wieś Lubocha
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=297745
Potem rodzina prawdopodobnie przenosi się do par. Wartkowice.
1808/39 w Starzynach (Wartkowice) umiera Julianna Zagrodnik 2lata (córka Franciszka i Gertrudy)
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 31-043.jpg
Między 1813-1819 we wsi Lubocha (ponownie par. Dalików) rodzą się ich kolejne dzieci, Wiktoria,Julianna i 2 Katarzyny. Przeżywa tylko Wiktoria.
Rodzą się pod nazwiskiem: Niepamiętnik
W 1820/1 Małgorzata Forszpan (córka Franciszka i Gertrudy) bierze ślub w par. Parzęczew z Szymonem Borzęckim/ Borzyckim forszpanem (jak widać miał ten sam zawód co ojciec Małgorzaty).
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=297797
później tej parze rodzą się dzieci w par. Parzęczew, Dalików i Witonia. Tam Małgorzata występuje pod nazwiskiem Kossobudzka (indeksy w genetece).
W 1826/15 w Poddębicach ślub bierze Marianna Niepamiętnik (córka Franciszka i Gertrudy):
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =14-17.jpg
Rodziła się w Starzynach gdzieś ok. 1806 roku.
Potem jeszcze 3x staje się wdową i wychodzi kilka razy za mąż (jako z domu Kossobudzka):
1859,1864 i w 1873. Umiera tam w 1881 roku jako z domu Kossobudzka.
W 1827/2 Stanisław (syn Franciszka i Gertrudy) bierze ślub w parafii Dalików, kolejny syn Franciszka i Gertrudy.
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
on rodził się w Starzynach (Wartkowice) w 1803 roku. Jest alegata:
https://zapodaj.net/74b00a6b037e5.jpg.html
Ślub bierze jako Przychodni, w alegacie brak nazwiska, a potem występuje pod nazwiskami: Frącczak w par. Dalików gdzie też umiera jako Zagrodniczak/Niepamiętnik.
W roku 1831/8 ślub w par. Dalików bierze Wiktoria Niepamiętnik (ur w 1813)
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
Potem jeszcze 2x wychodzi za mąż ale jako Niepamiętnik/Zagrodniczak
1836/15
Wiktoria slub 2:
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
1857/1
Wiktoria slub 3
W 1832/16 w par. Dalików bierze ślub kolejny syn Jakub Zagrodnik vel Frącczak
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=994779
On już głównie zostaje pod nazwiskiem Zagrodniczak, choć też czasem pojawia się jako Niepamiętnik.
W roku 1833/36 w pobliskiej do Dalikowa parafii Bełdów umiera:
Franciszek Niepamiętnik
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 821&y=1364
Tu niestety brak info skąd był i kto go urodził. Zgon zgłaszają zięć Rybczyński (mąż Wiktorii) i szwagier Marcin Jóźwiak (brat Gertrudy).
Podsumowując Franciszek i jego rodzina występowali pod nazwiskami:
Niepamiętnik, Forszpan, Zagrodnik/Zagrodniczak i Kossobudzki. Które nazwisko jest właściwe?
Skąd pochodził Franciszek?
Przeglądając metryki Dalikowa urodzeń łacińskich nie kojarzę bym znalazł akt urodzenia z takim nazwiskiem. W aktach dot. dzieci Franciszka też nie kojarzę by się pojawił jakiś jego krewny (brat, siostra czy ktokolwiek z jego linii).
Skany z Wartkowic są niedostępne, poza tym chyba nie ma aktów małżeństw z roku ok 1800.
Nie mam pomysłu gdzie dalej szukać. Może macie jakieś pomysły?
pozdrawiam
Tomasz
- piotr_nojszewski

- Posty: 1683
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Franciszek mający kilka nazwisk
Obawiam się, że szukasz nieosiągalnego.
Wszystkie te nazwiska były najpewniej prawdziwe i właściwe.
Natomiast zapewne jedno utrwaliło się.
Ale bywa i tak, że rodzeństwo z jednych rodziców zostało przy zupełnie różnych nazwiskach...
Zaprawdę powiadam jest tu na forum wiele wiele wątków na ten temat.
A utrwalenie nazwisk tak dla wszystkich i na poważnie nastąpiło dopiero w XIX wieku.
Są optymiści uważający, że utrwalenie nazwisk nastąpiło wcześniej. Może i tak ale nie dla wszystkich.
Wszystkie te nazwiska były najpewniej prawdziwe i właściwe.
Natomiast zapewne jedno utrwaliło się.
Ale bywa i tak, że rodzeństwo z jednych rodziców zostało przy zupełnie różnych nazwiskach...
Zaprawdę powiadam jest tu na forum wiele wiele wątków na ten temat.
A utrwalenie nazwisk tak dla wszystkich i na poważnie nastąpiło dopiero w XIX wieku.
Są optymiści uważający, że utrwalenie nazwisk nastąpiło wcześniej. Może i tak ale nie dla wszystkich.
pozdrawiam
Piotr
Piotr
Kolejność nazwisk dzieci w aktach urodzenia: 1. Forszpan, 2. Zagrodnik, 3. Niepamiętnik.
Forszpan - ewidentnie od zajęcia.
Zagrodnik - może wtedy był bardziej znany jako zagrodnik, tj. chłop posiadający dom i ćwierć łana, niż jako forszpan.
Niepamętnik - ciekawe nazwisko. Od czego mogło się wziąć? Zwraca szczególną uwagę, ale z tego względu, że... Jakoś kojarzy mi się z Niewiadomskim;)
W aktach małżeńskich zapewne przepisywano to, co było w aktach urodzenia. Poza nazwiskiem Przychodni, ale skąd się wzięło, łatwo się domyślić.
Frącczak - ponoć pochodzi od słowa frant. A jeśli pochodzi od Franciszka? Jeśli tak, byłoby to nazwisko odojcowskie.
Kossobudzki - było to nazwisko posesorów z Dąbrówki. Dlaczego je zaadaptowali bohaterowie postu? Służba? A może zapis Kossobudzka/Kossobudzki to sygnał, że ten, kto został zapisany pod tym nazwiskiem pochodzi z ziem, które należały do Kossobudzkich?
Tomek
Forszpan - ewidentnie od zajęcia.
Zagrodnik - może wtedy był bardziej znany jako zagrodnik, tj. chłop posiadający dom i ćwierć łana, niż jako forszpan.
Niepamętnik - ciekawe nazwisko. Od czego mogło się wziąć? Zwraca szczególną uwagę, ale z tego względu, że... Jakoś kojarzy mi się z Niewiadomskim;)
W aktach małżeńskich zapewne przepisywano to, co było w aktach urodzenia. Poza nazwiskiem Przychodni, ale skąd się wzięło, łatwo się domyślić.
Frącczak - ponoć pochodzi od słowa frant. A jeśli pochodzi od Franciszka? Jeśli tak, byłoby to nazwisko odojcowskie.
Kossobudzki - było to nazwisko posesorów z Dąbrówki. Dlaczego je zaadaptowali bohaterowie postu? Służba? A może zapis Kossobudzka/Kossobudzki to sygnał, że ten, kto został zapisany pod tym nazwiskiem pochodzi z ziem, które należały do Kossobudzkich?
Tomek
Ostatnio zmieniony śr 12 wrz 2018, 22:53 przez Sloniasz, łącznie zmieniany 1 raz.
- piotr_nojszewski

- Posty: 1683
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
W akcie zgonu Franciszka Niepamiętnika z 1833 r. jest wzmianka o tym, że urodzony był z niewiadomych rodziców. Może to efekt tego, że pamiętali, że Franciszek był urodzony z niewiadomych rodziców. Tym bardziej, że zgłaszającym był zięć i pewnie szwagier.
Czy mi się zdaje, że jego żona w akcie została zapisana pod panieńskim nazwiskiem Stusiak? Gdzie zatem podziało się Jozwówna (Jóźwiak)?;)
Tomek
Czy mi się zdaje, że jego żona w akcie została zapisana pod panieńskim nazwiskiem Stusiak? Gdzie zatem podziało się Jozwówna (Jóźwiak)?;)
Tomek
- piotr_nojszewski

- Posty: 1683
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Oj nie takie przypadki już na forum były i udało się rozwiązać zagadkę. Liczę, że i tu coś się ruszy. Dlatego też powrzucałem linki do aktów. Może ktoś z Was w nie zerknie i znajdzie coś co ja mogłem przeoczyć.
Co do tych nazwisk wg mnie:
Forszpan = stangret więc pewnie pracował dla wielmożnych lokalnych, może dla Kossobudzkich. Z tego co wiem, Kossobudzcy mieszkali w parafii Kałów (obok Dalikowa). Przeglądając tamtejsze metryki po 1808 trafiłem na kilka aktów. Może Franciszek dla nich pracował?
Zagrodnik - to nazwisko wyszło z Wartkowic więc tam raczej Franciszek się nie urodził. Tym bardziej, że w alegacie dot. urodzenia Stanisława występuje z żoną jako 'advenar' czyli Przybysz. Także byli tam obcy.
W Wartkowicach też występowali Kossobudzcy.
We wsi Starzyny umiera dziecko Marcina Kossobudzkiego w 1826, a sam Marcin umiera w 1838 już w parafii Dalików. Może Franciszek pracował na ich dworze?
Niepamiętnik - to pojawia się najpierw w Dalikowie, więc raczej Franciszek tam się nie rodził. Szkoda, że nie mam jego aktu ślubu. Może w nim było podane jego nazwisko. Nazwisko pewnie tak podali, bo nikt nie wiedział jakie było prawdziwe...
Frącczak - to ewidentnie pochodzi od Franciszka. W Dalikowie dużo osób w aktach występowało z nazwiskiem wywodzącym się od imienia ojca.
Obstawiałbym, że Franciszek był z parafii Kałów. Tyle, że wtedy pewnie ktoś z jego rodzeństwa (o ile miał) pojawiłby się w którymś akcie jego dzieci (Kałów jest blisko Dalikowa).
Może w ogóle był z jakiejś dalszej wsi. Jeden z moich pradziadków też był Stangretem i rodził się w Wielkiej Wsi (par. Parzęczew), a wywiało go potem pod Grodzisk Mazowiecki...
Orientuje się ktoś jak wygląda sprawa aktów metrykalnych sprzed 1808 roku dla parafii Kałów?
Ja nie znalazłem żadnej informacji.
pozdrawiam
Tomasz
Co do tych nazwisk wg mnie:
Forszpan = stangret więc pewnie pracował dla wielmożnych lokalnych, może dla Kossobudzkich. Z tego co wiem, Kossobudzcy mieszkali w parafii Kałów (obok Dalikowa). Przeglądając tamtejsze metryki po 1808 trafiłem na kilka aktów. Może Franciszek dla nich pracował?
Zagrodnik - to nazwisko wyszło z Wartkowic więc tam raczej Franciszek się nie urodził. Tym bardziej, że w alegacie dot. urodzenia Stanisława występuje z żoną jako 'advenar' czyli Przybysz. Także byli tam obcy.
W Wartkowicach też występowali Kossobudzcy.
We wsi Starzyny umiera dziecko Marcina Kossobudzkiego w 1826, a sam Marcin umiera w 1838 już w parafii Dalików. Może Franciszek pracował na ich dworze?
Niepamiętnik - to pojawia się najpierw w Dalikowie, więc raczej Franciszek tam się nie rodził. Szkoda, że nie mam jego aktu ślubu. Może w nim było podane jego nazwisko. Nazwisko pewnie tak podali, bo nikt nie wiedział jakie było prawdziwe...
Frącczak - to ewidentnie pochodzi od Franciszka. W Dalikowie dużo osób w aktach występowało z nazwiskiem wywodzącym się od imienia ojca.
Obstawiałbym, że Franciszek był z parafii Kałów. Tyle, że wtedy pewnie ktoś z jego rodzeństwa (o ile miał) pojawiłby się w którymś akcie jego dzieci (Kałów jest blisko Dalikowa).
Może w ogóle był z jakiejś dalszej wsi. Jeden z moich pradziadków też był Stangretem i rodził się w Wielkiej Wsi (par. Parzęczew), a wywiało go potem pod Grodzisk Mazowiecki...
Orientuje się ktoś jak wygląda sprawa aktów metrykalnych sprzed 1808 roku dla parafii Kałów?
Ja nie znalazłem żadnej informacji.
pozdrawiam
Tomasz
Taka sobie teoryjka...
Ciekawe jest to, według mnie, że nazwiska Franciszka nawiązują, po pierwsze, do zajęcia, które wykonywał (forszpan), po drugie, prawdopodobnie, do statusu, który posiadał (zyskał) w społeczności, w której żył i którą współtworzył. To, że był forszpanem i, prawdopodobnie, zagrodnikiem, było dla niego na tyle charakterystyczne, że nadawało się na jego dookreślenie. Nie nadawało się do tego np. imię jego ojca lub innego przodka, jak to było, prawdopodobnie, w przypadku jego żony, Gertrudy.
Forszpanem przecież się nie urodził. Został nim w pewnym wieku. Może nazwano go tak, bowiem nie miał nazwiska, bo np. nie miał go od kogo przejąć. Był tylko Franciszkiem. Może to w jakimś stopniu potwierdza to, że później, właśnie w Wartkowicach, występuje pod mianem, które przylgnęło do niego ze względu na status, który prawdopodobnie posiadał (albo zyskał) w społeczności, w której żył i którą – raz jeszcze – współtworzył. Krótko pisząc: przestał być forszpanem, a że był (stał się) zagrodnikiem, więc... Z Forszpana stał się Zagrodnikiem.
Później, ni stąd ni zowąd, pojawia się Niepamiętnik. Bardzo ciekawe nazwisko. Właściwie nie spotkałem się z takim dotychczas. Pierwsze, co przychodzi na myśl, to że wzięło się od "nie pamiętać". To teraz kto i czego nie pamiętał? Może sam Franciszek nie pamiętał, kto był jego ojcem i matką. Może. Z jakich przyczyn? Czort wie. W tej teorii rzuca mi się jeszcze, że właśnie nie pamiętał, a nie nie wiedział. Czyli kiedyś wiedział, a teraz nie wie, bo nie pamięta. I raczej w chwili, kiedy rodziło się jego pierwsze dziecko, nie był traktowany jako nowy, jako przybysz, w społeczności, w której żył i którą – już wtedy – współtworzył, bo przecież ani Nowak, ani Nowacki, ani Nowakowski, ani Nowicki, ani Przybysz, ani Przybyszewski, ani Przychodny, ani Przychodzień, ani Przychodziński ani tym podobne.
No to pofantazjowałem...
Może uda się odnaleźć jakiś dokument, który pomoże rozwikłać zagadkę.
Powodzenia i pozdrawiam.
Tomek
Ciekawe jest to, według mnie, że nazwiska Franciszka nawiązują, po pierwsze, do zajęcia, które wykonywał (forszpan), po drugie, prawdopodobnie, do statusu, który posiadał (zyskał) w społeczności, w której żył i którą współtworzył. To, że był forszpanem i, prawdopodobnie, zagrodnikiem, było dla niego na tyle charakterystyczne, że nadawało się na jego dookreślenie. Nie nadawało się do tego np. imię jego ojca lub innego przodka, jak to było, prawdopodobnie, w przypadku jego żony, Gertrudy.
Forszpanem przecież się nie urodził. Został nim w pewnym wieku. Może nazwano go tak, bowiem nie miał nazwiska, bo np. nie miał go od kogo przejąć. Był tylko Franciszkiem. Może to w jakimś stopniu potwierdza to, że później, właśnie w Wartkowicach, występuje pod mianem, które przylgnęło do niego ze względu na status, który prawdopodobnie posiadał (albo zyskał) w społeczności, w której żył i którą – raz jeszcze – współtworzył. Krótko pisząc: przestał być forszpanem, a że był (stał się) zagrodnikiem, więc... Z Forszpana stał się Zagrodnikiem.
Później, ni stąd ni zowąd, pojawia się Niepamiętnik. Bardzo ciekawe nazwisko. Właściwie nie spotkałem się z takim dotychczas. Pierwsze, co przychodzi na myśl, to że wzięło się od "nie pamiętać". To teraz kto i czego nie pamiętał? Może sam Franciszek nie pamiętał, kto był jego ojcem i matką. Może. Z jakich przyczyn? Czort wie. W tej teorii rzuca mi się jeszcze, że właśnie nie pamiętał, a nie nie wiedział. Czyli kiedyś wiedział, a teraz nie wie, bo nie pamięta. I raczej w chwili, kiedy rodziło się jego pierwsze dziecko, nie był traktowany jako nowy, jako przybysz, w społeczności, w której żył i którą – już wtedy – współtworzył, bo przecież ani Nowak, ani Nowacki, ani Nowakowski, ani Nowicki, ani Przybysz, ani Przybyszewski, ani Przychodny, ani Przychodzień, ani Przychodziński ani tym podobne.
No to pofantazjowałem...
Może uda się odnaleźć jakiś dokument, który pomoże rozwikłać zagadkę.
Powodzenia i pozdrawiam.
Tomek