dziecię w żywocie matki

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Barbara_Kubcka

Sympatyk
Legenda
Posty: 316
Rejestracja: pt 20 kwie 2007, 21:40

dziecię w żywocie matki

Post autor: Barbara_Kubcka »

Witam.
Natknęłam się w metryce zgonu na taki zapis: "umarło dziecię w żywocie matki, tamże ochrzczone".
O co chodzi? może ktoś już taki zapis widział? będę wdzięczna za informację.
Pozdrawiam
Barbara Kubacka
Awatar użytkownika
Pobłocka_Elżbieta

Sympatyk
Posty: 3962
Rejestracja: czw 22 sty 2009, 17:07
Otrzymał podziękowania: 16 times

Post autor: Pobłocka_Elżbieta »

Basiu,
ja jestem z tego pokolenia ,gdzie na brzuch ,
mawiało się:"Żywot"
Czyli dziecko, zmarło w łonie (żywocie matki),
narodzone nieżywe.
Pozdrawiam
Ela
Barbara_Kubcka

Sympatyk
Legenda
Posty: 316
Rejestracja: pt 20 kwie 2007, 21:40

Post autor: Barbara_Kubcka »

Elu,
dziękuję za odpowiedź. hm.. ale skoro urodziło się nieżywe to czy mogło być ochrzczone? tak zapisano"... tamże ochrzczone" no i do tego w metryce podana płeć dzieć dziecka oraz jej (to dziewczynka) imię i nazwisko. Co o tym myslisz?
Pozdrawiam
Barbara Kubacka
bielecki

Sympatyk
Posty: 612
Rejestracja: czw 18 paź 2007, 13:35

Post autor: bielecki »

Dziecko ochrzczono zapewne jeszcze podczas porodu, gdy zgon nie był pewny. Polewano wtedy ukazującą się główkę i wypowiadano formułę.

Łukasz
Barbara_Kubcka

Sympatyk
Legenda
Posty: 316
Rejestracja: pt 20 kwie 2007, 21:40

Post autor: Barbara_Kubcka »

Elu, Łukaszu
bardzo dziękuję za zainteresowanie i informacje. Tak prawdopodobnie było jak podajecie.Jestem teraz bogatsza o tę wiedzę.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam.
Barbara Kubacka
luigi37

Sympatyk
Ekspert
Posty: 241
Rejestracja: śr 12 mar 2014, 21:01

Post autor: luigi37 »

Spotykałem się w metrykach z chrztami nienarodzonych dzieci tj. w łonie matki jeszcze przed porodem lub w trakcie (np. długi i z komplikacjami). Ważne jest to, że później tych dzieci nie ma, ani nie mają aktów zgonu. Sądzić należy, że rodziły się martwe. Ukazuje to fakt, że kiedyś czyniono to co dziś nauka Kościoła odrzuca - chrzest nienarodzonych.
Pozdrawiam,
Adam
Ulcia_d

Sympatyk
Ekspert
Posty: 54
Rejestracja: ndz 25 maja 2014, 17:29

Post autor: Ulcia_d »

Ja natknęłam się wielokrotnie na akty zgonu dzieci urodzonych martwych. Tylko bez imienia, więc nie wiem czy chrzczone.
Barbara_Kubcka

Sympatyk
Legenda
Posty: 316
Rejestracja: pt 20 kwie 2007, 21:40

Post autor: Barbara_Kubcka »

Bardzo ciekawe to co piszecie. Ja, jak wyżej wspomniałam, natknęłam się w metryce zgonu na taki zapis: "umarło dziecię w żywocie matki, tamże ochrzczone". Dziecko w przypadku, który opisałam zostało ochrzczone jeszcze w łonie matki i - jak mówi Ela -mogło być tak ,że urodziło się martwe, bądź może poród był skomplikowany i ochrzczono je w czasie trwania porodu - jak mówi Łukasz.
Tylko ,że w metryce zgonu dziecku jest wpisane imię i nazwisko tego dziecka.
Pozdrawiam
Barbara Kubacka
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

nie
nie urodziło się martwe - ma kat zgonu
wyłoniło się żywe, zostało ochrzczone, zmarło i ma akt zgonu

tzn teoretycznie:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Barbara_Kubcka

Sympatyk
Legenda
Posty: 316
Rejestracja: pt 20 kwie 2007, 21:40

Post autor: Barbara_Kubcka »

Teoretycznie... wszystko jest możliwe. Wszak w metryce zgonu napisano:"umarło dziecię w żywocie matki, tamże ochrzczone".
Jeśli ów "żywot" to brzuch matki to - zgodnie wpisem - dziecko w tym żywocie zmarło, ale też tamże ( czyli w tym żywocie) zostało ochrzczone.
Barbara Kubacka
bielecki

Sympatyk
Posty: 612
Rejestracja: czw 18 paź 2007, 13:35

Post autor: bielecki »

Sprawa ta była kiedyś dyskutowana na forum WTG Gniazdo i ktoś podesłał link do tej książki, str. 272 - tam temat jest wyjaśniony. Dziecko chrzczono w trakcie porodu, więc się nie urodziło jeszcze że tak powiem kompletnie.

https://books.google.pl/books?id=7p9bAA ... &q&f=false
Barbara_Kubcka

Sympatyk
Legenda
Posty: 316
Rejestracja: pt 20 kwie 2007, 21:40

Post autor: Barbara_Kubcka »

Dziękuję za link , książka wiele kwestii w przedmiotowej sprawie wyjaśnia, warto przeczytać.
Pozdrawiam.
Barbara Kubacka
Awatar użytkownika
Bea

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1599
Rejestracja: pn 01 cze 2009, 20:03
Lokalizacja: Mazowsze Północne (Ziemia Zawkrzeńska)

Post autor: Bea »

Przeglądając skorowidze natknęłam się na bardzo długie imię ... spróbowałam je odszyfrować i to nie imię a Мертворожденная - martwo urodzona. Niestety akt po rosyjsku, więc ciężki dla mnie do odczytania:
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1879&y=311
księga urodzeń, ale chyba chrztu nie było - zobaczcie zresztą sami
Beata

mapki parafii warszawskich w latach 1826-1939: link
Al_Mia

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1373
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 19:01

Post autor: Al_Mia »

Urodzona martwa dziewczynka.
Chrztu zatem nie było bo być już nie mogło.
Bezimienna.

Ala
Awatar użytkownika
magda_lena

Sympatyk
Legenda
Posty: 758
Rejestracja: sob 05 sty 2013, 22:29

Post autor: magda_lena »

Co kraj, to obyczaj :wink:

W zaborze austriackim indeksuję bardzo dużo dzieci martwo urodzonych. Mają i akt urodzenia i zgonu, oczywiście bez imienia. Przyczyna zgonu wpisane: martwo urodzony chłopiec/dziewczynka.
Trafił się nawet jeden przedwcześnie urodzony, cyt. "płód", z tym, że ten aktu urodzenia nie ma (tylko zgon) i jeden zgon przez wykrwawienie (dziecka, nie matki) - podejrzewam krwotok i w efekcie poronienie (też nie ma aktu urodzenia, tylko zgon).
Mam za to zgon dziecka, 7 dni życia, bez imienia, więc chyba nie ochrzczone, bo urodzenia brak. Nawet z wody.

W zaborze rosyjskim - hmmm ... Tylko dwa zgony (bez aktów urodzenia) dzieci martwo urodzonych, i to po powstaniu, w aktach pisanych po rosyjsku. Wcześniej brak.

Na dziecko ochrzczone w żywocie matki nie trafiłam.
Pozdrawiam, Magdalena
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”