Ważne zmiany w Szukaj w archiwach
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech, adamgen
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
OT:
zgłaszamy poprzez
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIp ... Q/viewform
zamiast
http://metryki.genealodzy.pl/metryki.ph ... =3001&kt=3
winno być
http://metryki.genealodzy.pl/metryki.ph ... =3510&kt=3
lub (w przypadku tego aktu)
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 25&x=0&y=0
zgłaszamy poprzez
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIp ... Q/viewform
zamiast
http://metryki.genealodzy.pl/metryki.ph ... =3001&kt=3
winno być
http://metryki.genealodzy.pl/metryki.ph ... =3510&kt=3
lub (w przypadku tego aktu)
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 25&x=0&y=0
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Niestety nie pierwszy to i nie ostatni przypadek, kiedy lekceważy się wartość, jaką stanowi stały link.
Rzeczywiście jedyna droga, by się przed tym raz na zawsze uchronić, to taka, jak proponuje Włodek. Widzę to tak:
1. Ściągamy pliki z SzWA na dysk (zakładam, że będzie to nadal możliwe) - na razie da się zrobić automatycznie za pomocą odpowiednich programów, np. WinHTTrack.
2. Numerujemy wg zasad Metryk i wysyłamy do wstawienia.
3. Indeksujemy.
Zastanawiam się, czy PTG lub administracja Geneteki nie powinna wydać jasnego i stanowczego komunikatu, że jest to co najmniej zalecane, a może wręcz wymagane działanie przy indeksacji z SzWA.
Przy okazji wspomnę to, co już pisałem w innym wątku - linkowanie do Metryk jest łatwiejsze, szybciej się indeksuje (bo link jest wspólny dla całej księgi, ale nie wpływa to na czas odnalezienia skanu). Ewentualna podmiana skanów (na lepsze jakościowo) nie wymaga modyfikacji linków. No i najważniejsze - serwisy PTG stają się mniej zależne od źródeł zewnętrznych.
Osobiście jestem w trakcie opracowywania jednej z parafii, którą indeksowałem wg SzWA. Materiał dla Metryk jest już prawie gotowy, potem zmienię indeksy. Dodatkowa robota, ale i tak ją chciałem wykonać, żeby szybciej docierać do potrzebnej informacji.
A że to dodatkowa praca - no cóż....
Rzeczywiście jedyna droga, by się przed tym raz na zawsze uchronić, to taka, jak proponuje Włodek. Widzę to tak:
1. Ściągamy pliki z SzWA na dysk (zakładam, że będzie to nadal możliwe) - na razie da się zrobić automatycznie za pomocą odpowiednich programów, np. WinHTTrack.
2. Numerujemy wg zasad Metryk i wysyłamy do wstawienia.
3. Indeksujemy.
Zastanawiam się, czy PTG lub administracja Geneteki nie powinna wydać jasnego i stanowczego komunikatu, że jest to co najmniej zalecane, a może wręcz wymagane działanie przy indeksacji z SzWA.
Przy okazji wspomnę to, co już pisałem w innym wątku - linkowanie do Metryk jest łatwiejsze, szybciej się indeksuje (bo link jest wspólny dla całej księgi, ale nie wpływa to na czas odnalezienia skanu). Ewentualna podmiana skanów (na lepsze jakościowo) nie wymaga modyfikacji linków. No i najważniejsze - serwisy PTG stają się mniej zależne od źródeł zewnętrznych.
Osobiście jestem w trakcie opracowywania jednej z parafii, którą indeksowałem wg SzWA. Materiał dla Metryk jest już prawie gotowy, potem zmienię indeksy. Dodatkowa robota, ale i tak ją chciałem wykonać, żeby szybciej docierać do potrzebnej informacji.
A że to dodatkowa praca - no cóż....
--
BaZie - Bartłomiej Zieliński
BaZie - Bartłomiej Zieliński
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
To zabezpiecza też przed innymi zmianami (patrz kwestia linków FS z wolnego dostępu stał się zahasłowany, dostępny tylko dla zarejestrowanych użytkowników związanych umową i prawem stanu Utah), nie tylko zmianą linku do zespołu, księgi czy skanu
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
To prawda, choć nie sądzę, by SZwA "zahasłowało" dostęp do skanów. Z drugiej strony, technicznie rzecz biorąc, "zahasłowanie" FS jest - przynajmniej dla mnie - mało uciążliwe. A za to jest dostęp do większej ilości materiału (szkoda, że do pewnej części tylko w CHR).
A i warto dodać, że kilka lat temu FS także zmieniło format linków, niemniej jednak stary format nadal działa.
A i warto dodać, że kilka lat temu FS także zmieniło format linków, niemniej jednak stary format nadal działa.
--
BaZie - Bartłomiej Zieliński
BaZie - Bartłomiej Zieliński
-
Gadecki.Bogusław

- Posty: 318
- Rejestracja: ndz 30 wrz 2012, 09:41
- Lokalizacja: Walbrzych
Witam Państwa ,
mój głos w tej dyskusji zacznę od pytania : czym jest indeks sam w sobie?
Moim zdaniem odpowiedz jest prosta , informacją ułatwiającą poszukiwaczom dotarcie do dokumentu żródłowego . Czyli co , łącznie z linkiem pozwalającym na przeniesienie się w tym przypadku ze strony Genealodzy.pl na stronę szukajwarchiwach.pl ? Czy to jest takie konieczne ? Jasne ,że wygodne , ale czy takie bezwzględnie potrzebne ?
Chyba wszyscy znamy "starą" stronę szukajwarchiwach.pl , nowej i jej funkcjonalności będziemy się w przyszłości uczyć wszyscy.
I nie widzę żadnego problemu ,żeby dotrzeć do dokumentu " na piechotę" ,
i tak to teraz robimy , bo istnieje ogrom indeksów bez linków lub linki nie działają.
Obarczać obligiem indeksujących materiał ze strony szukajwarchiwach.pl ściąganiem skanów i ich obróbką nazwę delikatnie nieporozumieniem .
I to co jest w tym pomyśle chyba najistotniejsze :
czy zdajecie sobie sprawę ,że w taki sposób powstałyby dwie , zdublowane bazy : jedna na naszych zapychających się serwerach i macierzach , druga w administracji NAC-a .
Pytam po co ? Tylko i wyłącznie dla wygody poszukiwaczy ? Może to zabrzmi zbyt brutalnie , ale to stanowczo za mało .
Pod adresem indeksującym naczytałem się na tym forum różnych " koncertów życzeń i zażaleń" , ale
nie popadajmy w paranoję .
pozdrawiam
Bogdan
mój głos w tej dyskusji zacznę od pytania : czym jest indeks sam w sobie?
Moim zdaniem odpowiedz jest prosta , informacją ułatwiającą poszukiwaczom dotarcie do dokumentu żródłowego . Czyli co , łącznie z linkiem pozwalającym na przeniesienie się w tym przypadku ze strony Genealodzy.pl na stronę szukajwarchiwach.pl ? Czy to jest takie konieczne ? Jasne ,że wygodne , ale czy takie bezwzględnie potrzebne ?
Chyba wszyscy znamy "starą" stronę szukajwarchiwach.pl , nowej i jej funkcjonalności będziemy się w przyszłości uczyć wszyscy.
I nie widzę żadnego problemu ,żeby dotrzeć do dokumentu " na piechotę" ,
i tak to teraz robimy , bo istnieje ogrom indeksów bez linków lub linki nie działają.
Obarczać obligiem indeksujących materiał ze strony szukajwarchiwach.pl ściąganiem skanów i ich obróbką nazwę delikatnie nieporozumieniem .
I to co jest w tym pomyśle chyba najistotniejsze :
czy zdajecie sobie sprawę ,że w taki sposób powstałyby dwie , zdublowane bazy : jedna na naszych zapychających się serwerach i macierzach , druga w administracji NAC-a .
Pytam po co ? Tylko i wyłącznie dla wygody poszukiwaczy ? Może to zabrzmi zbyt brutalnie , ale to stanowczo za mało .
Pod adresem indeksującym naczytałem się na tym forum różnych " koncertów życzeń i zażaleń" , ale
nie popadajmy w paranoję .
pozdrawiam
Bogdan
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Odnosisz się do niewygłoszonych tez
obligiem? nie było mowy
indeksujacych? nie było mowy
Nie indeksujesz- ściągnąć, obrobić, przesłać możesz
Nawet więcej - samo wpisywanie nazw plików linków etc nie powinno obciążać indeksujących - bo ich czas zbyt cenny
Czymże jest indeks? Pomocą ułatwiająca - tylko dla wygody poszukujących wszak. Brutalnie?
Nie chcesz - nie rób, ale zniechęcać? Toż i indeksacja i w ogóle publikacja kopii to "tylko" dla wygody
I dubluje informacje (z aktów, z rejestrów).
Tak zdajemy sobie, Bogdanie, sprawę - oda lat dziesięciu lub więcej sobie zdajemy.
obligiem? nie było mowy
indeksujacych? nie było mowy
Nie indeksujesz- ściągnąć, obrobić, przesłać możesz
Nawet więcej - samo wpisywanie nazw plików linków etc nie powinno obciążać indeksujących - bo ich czas zbyt cenny
Czymże jest indeks? Pomocą ułatwiająca - tylko dla wygody poszukujących wszak. Brutalnie?
Nie chcesz - nie rób, ale zniechęcać? Toż i indeksacja i w ogóle publikacja kopii to "tylko" dla wygody
I dubluje informacje (z aktów, z rejestrów).
Tak zdajemy sobie, Bogdanie, sprawę - oda lat dziesięciu lub więcej sobie zdajemy.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
nie - idąc tym tropem należy usunąć wszelkie zbiory indeksów. Bo też "tylko" dla wygody. W sumie i forum też ułatwia, usprawnia "tylko" a nie "umożliwia" (tj nie jest jedynym sposobem na wymianę informacji, pozyskanie pomocy) - są inne. Zlikwidować!
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
A ja uważam że Bogdan ma rację . Rzeczywistą wartością i pomocą w kwerendach genealogicznych są indeksy. Jeśli mam indeks to jaki problem aby w taki czy inny sposób dotrzeć do dokumentu? A propos -przecież nie wszystkie indeksy maja linki (najczęściej z powodów prawnych nie jest to możliwe) i nie ma alarmu
Ja nie widzę zagrożenia tylko dlatego że dotychczasowe linki nie będą działać. Ale ja jestem z innej genealogicznej epoki kiedy to genealogia była istotna a nie instrumenty.
Ja nie widzę zagrożenia tylko dlatego że dotychczasowe linki nie będą działać. Ale ja jestem z innej genealogicznej epoki kiedy to genealogia była istotna a nie instrumenty.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
A uważaj:)
Jak Wam "znikną" kopie ze szwa (co też się zdarzało) to przecież i wtedy można szukać, brak kopii on-line wszak nie uniemożliwia, a "jedynie ułatwia", przesłanie mikrofilmów (i to jedynie w sieci APów, nie bibliotek możliwe) to też nadmiar komfortu, bo drzewiej bywało inaczej i jakoś ludzie dawali radę:)
A i pewnie więcej niż połowie kopia (więc i szwa) wręcz zawadza - indeks wystarczy, "balast" tylko obciąża świadomością, że jest coś jeszcze do sprawdzenia, odczytania:)
Jak Wam "znikną" kopie ze szwa (co też się zdarzało) to przecież i wtedy można szukać, brak kopii on-line wszak nie uniemożliwia, a "jedynie ułatwia", przesłanie mikrofilmów (i to jedynie w sieci APów, nie bibliotek możliwe) to też nadmiar komfortu, bo drzewiej bywało inaczej i jakoś ludzie dawali radę:)
A i pewnie więcej niż połowie kopia (więc i szwa) wręcz zawadza - indeks wystarczy, "balast" tylko obciąża świadomością, że jest coś jeszcze do sprawdzenia, odczytania:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Mam nadzieję że nie zakładasz celowego systemowego działania a jedynie powody techniczne? to odpowiem ze te zdarzają się także na genealodzy pl. No i co geneteka z linkami wtedy tez wysiada.
Nie rozumiem sensu ostatniego zdania -ja akurat nie jestem żadna połowa i nic mi nie przeszkadza, tym bardziej świadomość że od indeksu zaczyna się najciekawsze w genealogi czyli dotarcie do dokumentu
Nie rozumiem sensu ostatniego zdania -ja akurat nie jestem żadna połowa i nic mi nie przeszkadza, tym bardziej świadomość że od indeksu zaczyna się najciekawsze w genealogi czyli dotarcie do dokumentu
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Systemowo, wycofano skany po rozważeniu, że mógłby być problem
Systemowo także wycofano ze szwa inwentarze i pomoce archiwalne, które były (i nadal są w ZOSI), bo opis zbyt dokładny/aktualny
systemowo nie ma kopii cyfrowych, które mogłyby być (NAC tylko dla siebie "wynegocjował" obniżenie progu dla skanów z mikrofilmów), nie mówiąc o tych które zalegają niepublikowane, a spełniają wymogi techniczne. Tu można twierdzić "nie od razu Kraków, poczekajmy" ale ...(kłania się Biblioteka Narodowa i ilość publikacji tam - to równorzędne z NACem centrum kompetencji, czy czeskie, litewskie)
dla mnie tragedią jest to, że w XXI wieku (czy pod koniec XX) "najciekawsze" najtrudniejsze (już bez""), najbardziej czasochłonne jest nadal dotarcie do dokumentu, nie jego analiza
stosunek próśb, dyskusji, wątków wypowiedzi, czasu, zaangażowanych zasobów w "jak zobaczyć księgę/kopię; uzyskać skan; dostęp; czy archiwum (nie tylko państwowe:) jest otwarte" do "zanalizujmy; rozważmy; co oznacza [i tu link..i to trwały!]" jest porażką
wiedza o tym "jak zdobyć" jest ..no to w ogóle nie powinno być problemem, zagadnieniem - najciekawsze i warte uwagi jest "mam , analizuję, odczytuję, rozważam co z tego wynika". Zabawa "pojadę/nie pojadę/ do 15:00 nie w soboty/ raz w tygodniu /dostanę/nie dostanę/będę się prosił i wyjaśniał /jak się przebić" to nie genealogia, to przebijanie urzędniczych/technicznych ograniczeń
A to, żem w miarę sprawny w tym - nic nie zmienia. Genealogiem nie czyni:)
Systemowo także wycofano ze szwa inwentarze i pomoce archiwalne, które były (i nadal są w ZOSI), bo opis zbyt dokładny/aktualny
systemowo nie ma kopii cyfrowych, które mogłyby być (NAC tylko dla siebie "wynegocjował" obniżenie progu dla skanów z mikrofilmów), nie mówiąc o tych które zalegają niepublikowane, a spełniają wymogi techniczne. Tu można twierdzić "nie od razu Kraków, poczekajmy" ale ...(kłania się Biblioteka Narodowa i ilość publikacji tam - to równorzędne z NACem centrum kompetencji, czy czeskie, litewskie)
dla mnie tragedią jest to, że w XXI wieku (czy pod koniec XX) "najciekawsze" najtrudniejsze (już bez""), najbardziej czasochłonne jest nadal dotarcie do dokumentu, nie jego analiza
stosunek próśb, dyskusji, wątków wypowiedzi, czasu, zaangażowanych zasobów w "jak zobaczyć księgę/kopię; uzyskać skan; dostęp; czy archiwum (nie tylko państwowe:) jest otwarte" do "zanalizujmy; rozważmy; co oznacza [i tu link..i to trwały!]" jest porażką
wiedza o tym "jak zdobyć" jest ..no to w ogóle nie powinno być problemem, zagadnieniem - najciekawsze i warte uwagi jest "mam , analizuję, odczytuję, rozważam co z tego wynika". Zabawa "pojadę/nie pojadę/ do 15:00 nie w soboty/ raz w tygodniu /dostanę/nie dostanę/będę się prosił i wyjaśniał /jak się przebić" to nie genealogia, to przebijanie urzędniczych/technicznych ograniczeń
A to, żem w miarę sprawny w tym - nic nie zmienia. Genealogiem nie czyni:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Bialas_Malgorzata

- Posty: 1851
- Rejestracja: czw 31 lip 2014, 13:18
- Lokalizacja: Wrocław
-
Bernaciak_Łukasz

- Posty: 453
- Rejestracja: ndz 10 gru 2017, 12:09
