Wpis do księgi zgonów kilka lat po śmierci

w tym bazy PTG : Geneteka, Metryki .. Nasze bazy, Wyszukiwarki na Genealodzy.pl oraz szukaj w Postach i Tematach.. na Forum

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Marcin_Dobrzyński

Członek PTG
Mistrz
Posty: 96
Rejestracja: ndz 31 paź 2010, 20:22
Lokalizacja: Bełchatów

Wpis do księgi zgonów kilka lat po śmierci

Post autor: Marcin_Dobrzyński »

Witam,

w trakcie przeglądania ksiąg, kilka razy zdarzyło mi się odnaleźć wpis dotyczący zejścia, sporządzony kilka lat po śmierci. Sytuacje te miały miejsce w połowie lat 30 i 40-tych XX wieku. Ten drugi przykład można wytłumaczyć zawieruchą wojenną, ale interesuje mnie, dlaczego akt zejścia osoby zmarłej w 1921 był sporzadzany w 36 roku? Ktoś ma jakieś sugestie?

Pozdrawiam,
Marcin
Pozdrawiam,
Marcin
slawek_krakow

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 19 lis 2011, 13:45
Lokalizacja: Kraków

Post autor: slawek_krakow »

Z tego co mi wiadomo w 1921 roku również trwała zawierucha wojenna. A że akt w 1936? Może nikomu nie był wcześniej potrzebny.
Marcin_Dobrzyński

Członek PTG
Mistrz
Posty: 96
Rejestracja: ndz 31 paź 2010, 20:22
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Marcin_Dobrzyński »

slawek_krakow pisze:Z tego co mi wiadomo w 1921 roku również trwała zawierucha wojenna.
Ale nie w okolicach Opoczna.
Andrzej_Żak

Sympatyk
Posty: 120
Rejestracja: sob 01 lut 2014, 10:49

Post autor: Andrzej_Żak »

Mam taki przypadek w rodzinie. Wujek mojego taty był przed wojną przodownikiem policji w Częstochowie. Został zamordowany w Twerze i zakopany w Ostaszkowie. Rodzina moja jeszcze w latach 80 i 90-ych nie znała jego losów. Po prostu zaginął podczas wojny. Nie pomógł w latach komuny Czerwony Krzyż, bo pomóc w tamtych czasach nie mógł. Po wielu latach znalazłem jego nazwisko na Liście Katyńskiej. Ostatnio wertując akta w Archiwum Państwowym w Częstochowie znalazłem na marginesie aktu małżeństwa jego i siostry mojej babci, Leokadii (parafia Świętej Rodziny) zapis, że wspomniana osoba zmarła w 1946 roku (zapisano konkretną datę) choć wiadomo,że to nie prawda. . Rodzina wiedziała, że Wiktor zginął na wojnie. To przykład fałszu w dokumentach (różne były powody, w tym przypadku prawdopodobnie w celach socjalnych). Znam też przypadek ze Szczekocin. Pobrani do armii przez zaborców mieszkańcy zginęli w 1914 roku. Akt zgonu wystawiono dopiero w 1918 roku kiedy do miasteczka powrócił inny mieszkaniec, świadek ich śmierci i zawiadomił o tym parafię. Zawsze przy akcie zgonu musieli być świadkowie. A w tym (i pewno wielu innych) przypadku mogli się zgłosić znacznie później niż nastąpił zgon danej osoby.
Pozdrawiam serdecznie
Andrzej Henryk Żak
slawek_krakow

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 19 lis 2011, 13:45
Lokalizacja: Kraków

Post autor: slawek_krakow »

marcinpt pisze:
slawek_krakow pisze:Z tego co mi wiadomo w 1921 roku również trwała zawierucha wojenna.
Ale nie w okolicach Opoczna.
Zapewne. Natomiast akurat mi się szklana kula stłukła i nie wiedziałem, że o okolice Opoczna się rozchodzi :)
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Andrzej_Żak pisze:...Rodzina moja jeszcze w latach 80 i 90-ych nie znała jego losów. Po prostu zaginął podczas wojny. Nie pomógł w latach komuny Czerwony Krzyż, bo pomóc w tamtych czasachOstatnio wertując akta w Archiwum Państwowym w Częstochowie znalazłem na marginesie aktu małżeństwa jego i siostry mojej babci, Leokadii (parafia Świętej Rodziny) zapis, że wspomniana osoba zmarła w 1946 roku (zapisano konkretną datę) choć wiadomo,że to nie prawda. "
8 lub 9 maja 1946?


" Rodzina wiedziała, że Wiktor zginął na wojnie. To przykład fałszu..."

...lub typowego uznania za zmarłego - rok po oficjalnym zakończeniu wojny
być może paręset tysięcy osób ma datę zgonu 8-9 maja 1946, w tym ci, którzy wiadomo, że zginęli kiedy indziej w mniej więcej znanych okolicznościach. Taka procedura.
Fałszerstwem (a do tego były rodziny przymuszane) były akty zgonu jako sądowe stwierdzenia śmierci (nie uznania za zmarłego) dla np "katyńskiego" mordu z datą 1943.


"... Zawsze przy akcie zgonu musieli być świadkowie."
Nie. AZ mógł być i może być sporządzony na np na podstawie zawiadomienia z jednostki wojskowej o śmierci - dotyczy też Wielkiej Wojny

Pozdrawiam serdecznie
Andrzej Henryk Żak
i ja pozdrawiam


a co do AZ z połowy lat 30 osoby zmarłej w 1921 - powinno coś więcej o tym być, zdecydowanie nie można zamknąć tematu "ot tak bywało"..chyba, że to test na szklane kulki
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
slawek_krakow

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 19 lis 2011, 13:45
Lokalizacja: Kraków

Post autor: slawek_krakow »

Zmarłej, uznanej za zmarłą, zaginionej etc, szklana kula.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne”