Akt uszanowania

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
reflex1

Sympatyk
Posty: 111
Rejestracja: wt 11 gru 2007, 11:54
Kontakt:

Akt uszanowania

Post autor: reflex1 »

Dzień dobry,

W akcie małżeństwa swoich przodków z 1819 roku jest mowa o tym, że w dniu ślubu tj 7 lutego 1819 roku przed urzędnikiem stanu cywilnego pannie młodej towarzyszył ojciec, który cyt "uczynił akt uszanowania" Zastanawiam się dlaczego ojciec panny młodej złożył ów dokument skoro z aktu wynika, że panna młoda skończyła w dniu ślubu 24 lata? Czy dla wyjaśnienia tej kwestii jest ważne, że pan młody dopiero co - bo 10 stycznia 1819 roku, pochował swoją pierwszą żonę? Czy to mógł być powód, dla którego ówcześnie obowiązujący Kodeks Napoleona wymagał zgody na ślub rodziców Panny Młodej, nawet jeśli ukończyła ona już 21 lat? Dla pełnego obrazu sytuacji zamieszczam link do aktu małżeństwa nr 6:

https://szukajwarchiwach.pl/53/3664/0/- ... RoC0YyPhSQ

Za wszelkie sugestie bardzo dziękuję.
Paweł
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Akt uszanowania

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

sugestia: nie utożsamiaj aktu uszanowania ze zgodą i problem zniknie:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
reflex1

Sympatyk
Posty: 111
Rejestracja: wt 11 gru 2007, 11:54
Kontakt:

Post autor: reflex1 »

Zrozumiałem sugestie. Czymże więc był akt uszanowania w tym konkretnym przypadku?
Awatar użytkownika
WaldemarChorążewicz

Sympatyk
Posty: 1519
Rejestracja: sob 12 gru 2009, 10:37

Post autor: WaldemarChorążewicz »

Witam.
Prawo cywilne XIX wieku
https://www.google.pl/search?q=prawo+cy ... e&ie=UTF-8
Pozdrawiam
Waldemar
pozdrawiam,
Waldemar Chorążewicz
https://www.facebook.com/groups/1183751205134383/
Awatar użytkownika
reflex1

Sympatyk
Posty: 111
Rejestracja: wt 11 gru 2007, 11:54
Kontakt:

Post autor: reflex1 »

Mam przestudiować 10 podstron ....? OK, jak się z tym uporam to podzielę się swoją wiedzą chętniej niż p. Waldemar i p. Włodzimierz.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

w tym wypadku pewnie niczym szczególnym, szerzej był jakby opcją na wypadek braku zgody, "niepublicznymi zapowiedziami" umożliwiającym zawarcie małżeństwa niektórym niepełnoletnim pomimo braku zgody

PS tak - masz czytać. Nawet okropne 10 0 podstron i to bez gwarancji sukcesu, ba! nawet wyszukiwarki użyć takilajf
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

https://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/b ... 12_Kuc.pdf
Tyle generaliów o sensie samego aktu
Nie sadzę jednak aby w tym przypadku szli ten akt spisywac do notariusza, było to chyba zwyczajowe oświadczenie spisane przy ślubie ślubu ale to tylko moja intuicja.
Awatar użytkownika
reflex1

Sympatyk
Posty: 111
Rejestracja: wt 11 gru 2007, 11:54
Kontakt:

Post autor: reflex1 »

Dziękuję. Nie będę więc przywiązywał do tego większej wagi.
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5533
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 10 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Krystyna.waw »

Wracam do tematu
Akt uszanowania to zgoda na ślub wyrażona przez żyjących, w praktyce niezależnie od wieku państwa młodych.
Tak wynika z opisu Kodeksu Napoleona na
https://pl.soc.genealogia.narkive.com/r ... szanowania

Mam sytuację, że akt uszanowania sporządza tylko matka.
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 82&x=0&y=0
Czy mam pewność, że ojciec młodego nie żyje? Czy może istnieje inne wytłumaczenie?
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Heropolitanska_Izabela

Sympatyk
Adept
Posty: 425
Rejestracja: sob 25 sie 2007, 16:25

Post autor: Heropolitanska_Izabela »

Akt uszanowania nie jest tożsamy ze zgodą na zawarcie związku małżeńskiego. Są to dwie różne instytucje. Pisałam o nich i różnicach pomiędzy nimi w More Maiorum nr 3 z tego roku, a więc niedawno.
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2599
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: sbasiacz »

sądziłam, że te akty sporządzają dzieci rodzicom a nie odwrotnie, to znaczy córka lub syn składali akt uszanowania rodzicom, jeżeli tylko matce, należy przypuszczać, że ojciec nie żyje
pozdrawiam
BasiaS
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5533
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 10 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Krystyna.waw »

Bardzo dziękuję, lecę czytać

Basiu, też tak myślałam, ale w akcie wyraźnie jest, że to matka sporządziła przy świadkach i z notariuszem (pisarzem aktowym)

-------------------
Doczytałam.
Dla mnie to kazuistyka. Dlatego napisałam "w praktyce".
Zgoda na ślub nie jest potrzebna, ale konieczny jest dokument (notariusz, świadkowie), w którym młodzi (nawet w podeszłym wieku) m u s z ą prosić rodziców "o radę" i "wyrażenie woli".
I ten brak sprzeciwu jest konieczny do zawarcia małżeństwa.

W moim przypadku z 1811 roku matka w Sieradzu sporządza taki dokument, by syn mógł się ożenić w Błoniu.

Domyślam się, że to wymóg tylko dla pierwszego ślubu, bo wdowy, wdowcy aktu uszanowania nie potrzebowali.
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Heropolitanska_Izabela

Sympatyk
Adept
Posty: 425
Rejestracja: sob 25 sie 2007, 16:25

Post autor: Heropolitanska_Izabela »

Dokument pod linkiem jest aktem ślubu a nie aktem uszanowania. Według dosłownego brzmienia aktu ślubu pan młody złożył akt uszanowania, który został „sporządzony przez Mariannę Nowicką, matkę wspomnianego, na dniu dwudziestym kwietnia tysiącznego ośmsetnego roku przed urodzonym Pstrokońskim pisarzem aktowym w Sieradzu i przez Wielmożnego Kaietana Kalinowskiego Konsyliarza Ministeryi Sprawiedliwości mieszkającego w Warszawie, na dniu dwudziestym ósmym miesiąca kwietnia roku bieżącego zatwierdzony”. Według ówczesnych przepisów akt uszanowania musiał być sporządzony przez notariusza w obecności dwóch świadków. Nie mógł być więc dokumentem prywatnym spisanym przez samych przyszłych małżonków. Nie mógł być również sporządzony przez rodziców, bowiem oni byli adresatem tegoż aktu. Co najmniej dziwaczne byłoby aby rodzic pytał sam siebie o radę. Z kolei rodzice winni byli odpowiedzieć na ten akt. Ich akceptacja dla przyszłego małżeństwa mogła być wyrażona w formie dowolnej. Zapis w omawianym akcie ślubu powinien co najmniej wzbudzić naszą ciekawość i spowodować, że spróbujemy dotrzeć do aktu uszanowania. W akcie ślubu zostało napisane, iż akt uszanowania sporządziła matka pana młodego. Jak już wiemy, nie mogła go sama sporządzić bo nie była do tego uprawniona, Z dalszej części wynika, że sporządziła go przed pisarzem aktowym. Czytając dokument dosłownie można wysunąć wniosek, że matka przed pisarzem aktowym sporządziła sama akt uszanowania. Oznaczałoby to, że pisarz aktowym był świadkiem sporządzania dokumentu przez osobę nieuprawnioną i w formie niezgodnej z prawem. Mało tego, zatwierdził to wszystko Kalinowski konsyliarz z MS. Nie mieści się to w głowie. Ewidentne naruszenie przepisów. Tłumaczenie, że przepisy to zwykła kazuistyka a praktyka była inna, wg mnie, nie jest trafne. Nie można na podstawie samego, niezbyt zręcznego zapisu w akcie ślubu przesądzać o sporządzeniu innego aktu i jego treści. Zatem bez zajrzenia do alegat i zapoznania się z aktem uszanowania nie można wypowiadać tak kategorycznych opinii, że akt uszanowania sporządziła matka. Wg mnie to był dokument zawierający aprobatę dla zawieranego małżeństwa. Ale to jest też tylko moje gdybanie.

Kodeks Napoleona nie uzależniał konieczności złożenia rodzicom aktu uszanowania od tego czy to było pierwsze małżeństwo, czy kolejne.
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5533
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 10 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Krystyna.waw »

Pięknie dziękuję za wyjaśnienie.
Lecę szukać załącznika (alegatu) do tego ślubu.

Może ten "niezbyt zręczny" zapis w alcie ślubu wynikł z tego, że matka w Sieradzu należała do elity, była żoną burmistrza i najbogatszego mieszczanina a pisarz aktowy (notariusz) stał w społecznej hierarchii sporo niżej.
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Arek_Bereza

Sympatyk
Ekspert
Posty: 5920
Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
Otrzymał podziękowania: 5 times

Post autor: Arek_Bereza »

Ech Krysiu, żeby ten załącznik był, to bym go wczoraj zlinkował :) (bo alegata w metrykach są)
Ale tak po ludzku sądzę, że to pewien skrót myślowy. Za sporządzenie aktu zapłaciła pewnie matka stąd takie wyrażenie. Po spotkanej wczoraj frazie (nie po raz pierwszy napotkanej w ogóle) "umarł Wincenty po pozostałej Mariannie wdowiec" :) nie dziwią mnie takie teksty
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”