Antonina

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Kate_M

Sympatyk
Posty: 157
Rejestracja: pt 05 sty 2018, 01:21

Antonina

Post autor: Kate_M »

Dzień dobry,

Czy imię Antonina mogło mieć jakieś swoje "alter ego"? chodzi mi o przypadek podobny do Agata/Agnieszka/Jadwiga kiedy to w zależności od aktu używano ich zamiennie. Od roku nie mogę znaleźć mojej Antoniny i wychodzi mi, że ona się nie urodziła :D

Pozdrawiam,
Kasia
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Antonina

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Krzysztofa
obie Tośki
nic innego nie kojarzę
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
marzec_jadwiga

Sympatyk
Posty: 241
Rejestracja: śr 01 kwie 2015, 12:32

Antonina

Post autor: marzec_jadwiga »

Może miała dwa imiona?

Jadwiga
Kate_M

Sympatyk
Posty: 157
Rejestracja: pt 05 sty 2018, 01:21

Antonina

Post autor: Kate_M »

Oczywiście dwóch imion nie mogę wykluczyć, ale na razie przesłanek brak.
Mam dwa akty:
- akt urodzenia mojego pradziadka Józefa, Antonina była jego matką i występuje pod jednym imieniem
- akt małżeństwa Józefa, w którym również Antonina występuje pod jednym imieniem

Nie mogąc znaleźć aktu urodzenia Antoniny, a wiedząc że w momencie zawarcia związku małżeńskiego Józefa jeszcze żyła szukałam aktu zgonu od roku ślubu. Też nic, już nie wiem kompletnie czego się złapać.
Ani się nie urodziła ani nie umarła.

Dziękuję za odpowiedzi
Kasia
Pozdrawiam
Kasia
marzec_jadwiga

Sympatyk
Posty: 241
Rejestracja: śr 01 kwie 2015, 12:32

Antonina

Post autor: marzec_jadwiga »

A jakieś szczegóły: kto? gdzie? link do aktów?

Jadwiga
Kate_M

Sympatyk
Posty: 157
Rejestracja: pt 05 sty 2018, 01:21

Antonina

Post autor: Kate_M »

Ależ oczywiście, proszę bardzo:

Akt urodzenia Józefa, nr 43 http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,34459,14
Akt małżeństwa nr 9 http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,23494,9

Trudność w tym, że Józef "nie ma ojca" :) więc akt małżeństwa Antoniny też nie wchodzi grę

Kasia
Pozdrawiam
Kasia
Kapelus

Sympatyk
Adept
Posty: 46
Rejestracja: ndz 19 lut 2012, 11:18

Antonina

Post autor: Kapelus »

Mojej babci Tosi po wojnie rodzina nie mogła znaleźć, bo szukała Antoniny. Tymczasem babcia miała na imię Teodora; Ot taka sugestia...
Magda
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2592
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice

Antonina

Post autor: sbasiacz »

a może Antonina wyszła jednak "zamąż" ?
B
pozdrawiam
BasiaS
Kate_M

Sympatyk
Posty: 157
Rejestracja: pt 05 sty 2018, 01:21

Antonina

Post autor: Kate_M »

Też już tak kombinowałam. Ale jedyna Antonina, która wyszła za mąż zrobiła to w 1917 roku, moja miałaby wtedy około osiemdziesiątki, raczej nierealne :) A w obu aktach jest napisane, że niezamężna, więc ogólnie nazwisko przekazane po kądzieli :) Trzeba przyznać, że dobrze się schowała, nie ma co.
Aktualnie od tygodnia przeglądam zgony z Łodzi, charakter pisma - dramat.

Kasia


Czy możliwe jest, że w jakiś sposób usunął się jeden post?
Był tu przed chwilą post Moniki i zniknął... zmieniłąm laptopa i nie mogę się przywyczaić do klawiatury, mam nieskoordynowane ruchy niestety, może ja to zrobiłam? :(
Kate_M

Sympatyk
Posty: 157
Rejestracja: pt 05 sty 2018, 01:21

Antonina

Post autor: Kate_M »

Znalałam akt zgonu Antoniny. Niestety temat mi się nieco skomplikował. Fakty:

- z aktu zgonu wynika, że rodzice nieznani
- w roku 1863 (będąc stanu wolnego) urodziła dziecko o imieniu Józef
- zmarła w 1899 roku we wsi Bałuty, parafia Łódź
- sama raczej nie urodziła się w Marzeninie, nie ma jej metryki w tej parafii

Akt zgonu: http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,23465,116

Teraz pytanie co ja mogę dalej? Nazwisko nie jest z tych popularnych, więc gdyby była "podrzutkiem" i znalazła się w jakiejś instytucji to ciężko wyobrazić sobie sytuację, że ktoś nadał jej takie nazwisko z sufitu. Zakładam, że jej nazwisko było znane, oczywiście zostawiam sobie margines błędu. Czy gdzieś w okolicy była jakaś instytucja typu sierociniec? Może są jakieś spisy, listy? Wiem, że pod Warszawą był szpital, w którym znajdowały się dzieci oddane przez rodziny lub znalezione, ale to chyba od Marzenina trochę daleko.
W tej parafii była spora populacja osób o takim nazwisku. Nie wiem kompletnie czego się teraz złapać. Za wszelkie sugestie będę wdzięczna.

Pozdrawiam,
Kasia
Pozdrawiam
Kasia
GZZuk

Sympatyk
Posty: 300
Rejestracja: sob 16 cze 2018, 22:28
Otrzymał podziękowania: 4 times

Antonina

Post autor: GZZuk »

Zapis, że rodzice nieznani znaczy tylko tyle, że nie byli znani zgłaszającym. Co ciekawe, takie formułki potrafią pojawiać się także wtedy, gdy na przykład mąż zgłasza śmierć żony, albo dzieci - rodziców. Taki szablon.

Zofia
Awatar użytkownika
MonikaNJ

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1584
Rejestracja: ndz 03 lut 2013, 18:57

Antonina

Post autor: MonikaNJ »

Tak , Kasiu był mój post ale się zmył - w świetle Twojego znaleziska to i tak nie istotne ,ponieważ pisałam że Antonina mogła nie mieszkać z synem i umrzeć gdzieś indziej niekoniecznie w Łodzi :wink:
Kasiu możesz zamieszczać linki z metryk naszego forum , wtedy pomagający nie będą musieli się logować
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =602&y=909
o ile dobrze czytam to jest tam napisane ,że była wdową , więc może jednak trzeba szukać jej aktu ślubu. Miejsce urodzenia napisano "Barzyninie" ale to raczej pomyłka i chodzi o Marzenin.
pozdrawiam monika
Zosia ma rację co formułki o "nieznanych" rodzicach , nieznani byli zgłaszającym.
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
Kate_M

Sympatyk
Posty: 157
Rejestracja: pt 05 sty 2018, 01:21

Antonina

Post autor: Kate_M »

Oczywiście, że brałam to pod uwagę. Zgłaszającym był jej syn, jeśli nie znał rodziców swojej matki to albo nie żyli, albo mieszkali gdzie indziej. Antonina nie urodziła się tam gdzie mieszkała, zgłaszający (czyli syn) nie wiedział gdzie się urodziła po podał parafię swojego urodzenia. Swoją drogą ksiądz raczej źle usłyszał bo zapisał miejsce, które nie istnieje a brzmi podobnie do "Marzenin". Dlatego zastanawiam się, jakie mam jeszcze możliwości bo mi się niestety wydaje, że żadne. Szukanie jej aktu urodzenia, kiedy nie wiadomo nawet gdzie się urodziła to szukanie igły w niejednym stogu siana.
Przeglądam teraz akty zgonów z parafii Marzenin i okolicznych, może Antonina wystąpi gdzieś w roli zgłaszające, to byłby jakiś trop.
Pozdrawiam
Kasia
GZZuk

Sympatyk
Posty: 300
Rejestracja: sob 16 cze 2018, 22:28
Otrzymał podziękowania: 4 times

Antonina

Post autor: GZZuk »

Przyszło mi jeszcze do głowy, że faktycznie mogła być wdową, a nazwisko w akcie zgonu nie jest jej nazwiskiem rodowym. I nie ma znaczenia, że jej syn jest nieślubny, ma nazwisko po matce.
Zofia
Kate_M

Sympatyk
Posty: 157
Rejestracja: pt 05 sty 2018, 01:21

Antonina

Post autor: Kate_M »

Linki do metryk, będę pamiętać :)
Moniko, skoro Ty też widzisz tam wdowę to może coś w tym jest. Też tak to odczytała, chociaż "d" jest trochę dziwne.
Będę szukać, dziękuję.
Pozdrawiam
Kasia
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”