Zamiana imion - jak dowieść że to ta sama osoba
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Zamiana imion - jak dowieść że to ta sama osoba
Na pewno niejeden z was spotkał się z sytuacją, że jakaś osoba posługuje się na co dzień swoim drugim imieniem zamiast pierwszym. Albo posługuje się od zawsze tylko drugim, bo np. myślała że tylko takie ma.
Jak dowieść że Maria Janina to ta sama osoba która po dwudziestu latach widniała w dokumentach jako Janina?
Podejrzewam że żadnej oficjalnej (urzędowej) zmiany imienia nie było.
Jak dowieść że Maria Janina to ta sama osoba która po dwudziestu latach widniała w dokumentach jako Janina?
Podejrzewam że żadnej oficjalnej (urzędowej) zmiany imienia nie było.
-
Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Re: Zamiana imion - jak dowieść że to ta sama osoba
Przepraszam, już milczę
Ostatnio zmieniony ndz 20 lut 2022, 21:18 przez Janiszewska_Janka, łącznie zmieniany 1 raz.
Dziękuję za odpowiedź. Już uściślam.
Jestem w trakcie poszukiwań aktu notarialnego kupna nieruchomości z roku 1936. Nieruchomość kupiona była przez moją prababcię. Do wczoraj mój tata (jej wnuk) był przekonany że miała na imię Janina, a na drugie Maria. Wczoraj zaś odnalazłam w AP akt na Marię Janinę (zgadza się adres oraz nazwisko panieńskie). W starych dokumentach tata znalazł listy do prababci z okresu okupacji, adresowane Maria Janina. A już w latach powojennych na jej dokumentach widniała tylko Janina.
Akt jest potrzebny do odzyskania praw własności ww. nieruchomości. Nie wiem, czy sąd będzie wymagał udowodnienia że to ta sama osoba - możliwe.
Jeśli nastąpiła urzędowa zmiana imienia, to jak mogłabym tego szukać?
Jestem w trakcie poszukiwań aktu notarialnego kupna nieruchomości z roku 1936. Nieruchomość kupiona była przez moją prababcię. Do wczoraj mój tata (jej wnuk) był przekonany że miała na imię Janina, a na drugie Maria. Wczoraj zaś odnalazłam w AP akt na Marię Janinę (zgadza się adres oraz nazwisko panieńskie). W starych dokumentach tata znalazł listy do prababci z okresu okupacji, adresowane Maria Janina. A już w latach powojennych na jej dokumentach widniała tylko Janina.
Akt jest potrzebny do odzyskania praw własności ww. nieruchomości. Nie wiem, czy sąd będzie wymagał udowodnienia że to ta sama osoba - możliwe.
Jeśli nastąpiła urzędowa zmiana imienia, to jak mogłabym tego szukać?
- Krystyna.waw

- Posty: 5531
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 6 times
Akt chrztu Marii Janiny i metryka urodzenia twojego taty mają te dwa imiona w tej samej kolejności?
Jak znajdziesz akt notarialny kupna nieruchomości, to będziesz martwić o inne dokumenty, ale niekoniecznie.
Nazwisko panieńskie, imiona rodziców itp. pomogą udowodnić tożsamość.
Jak znajdziesz akt notarialny kupna nieruchomości, to będziesz martwić o inne dokumenty, ale niekoniecznie.
Nazwisko panieńskie, imiona rodziców itp. pomogą udowodnić tożsamość.
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
- Krystyna.waw

- Posty: 5531
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 6 times
-
Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Przepraszam, już milczę
Ostatnio zmieniony ndz 20 lut 2022, 21:17 przez Janiszewska_Janka, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Jest wielu aktotwórców, wiele źródeł i możliwości wywiedzenia są. Kanceleria, która może prowadzić sprawę powinna mieć doświadczenie "co wystarczy"..a i tak pewnie sam research i analizę zleci..genealogowi:) Plusem to, że będzie potrafiła ocenić zamówioną i opłaconą pracę -czy jest wystarczająca. Akt notarialny z 1936 powinien być dostępny (>70 lat plus brak przesłanki o szczególnej ochronie), zdziwiłbym się gdyby w jego treści nie było innych określeń podmiotu/strony niż imię i nazwisko. ASC nie muszą być podstawą, ale może być konieczność zmiany danych tj sprostowania (jeśli AU Maria Janina, a AZ Janina). Dane do dokumentów (nawet tożsamości) do lat 90 bywały z oświadczenia, bez weryfikacji z ASC, ewidencja ludności, dowody, paszporty..sporo osób musiało kombinować tj decydować czy zmieniać wszystkie dane bo przez całe życie funkcjonowały pod inną formą imienia niż w AU, czy zmieniać imię(zapis) w AU. Ci, którzy nie dożyli - nie mieli tego problemu:) Potomkowie - mają.
btw: wydaje mi się, że żaden prawnik nie powinien na podstawie tak wybiórczo podanych informacji zdecydować czy coś robić z niezgodnością (z czym ta niezgodność?) i co.
btw: wydaje mi się, że żaden prawnik nie powinien na podstawie tak wybiórczo podanych informacji zdecydować czy coś robić z niezgodnością (z czym ta niezgodność?) i co.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Sąd w sprawach spadkowych/ własnościowych bada następstwo prawne na podstawie dokumentów urzędowych zatem zapisy co do tożsamości osób nie mogą budzić wątpliwości. Dane we wszystkich dokumentach jakie są podstawą wpisów do księgi wieczystej- bo mówimy tu o nieruchomości muszą być spójne.Ula_Ger pisze:Dziękuję za odpowiedź. Już uściślam.
Jestem w trakcie poszukiwań aktu notarialnego kupna nieruchomości z roku 1936. Nieruchomość kupiona była przez moją prababcię. Do wczoraj mój tata (jej wnuk) był przekonany że miała na imię Janina, a na drugie Maria. Wczoraj zaś odnalazłam w AP akt na Marię Janinę (zgadza się adres oraz nazwisko panieńskie). W starych dokumentach tata znalazł listy do prababci z okresu okupacji, adresowane Maria Janina. A już w latach powojennych na jej dokumentach widniała tylko Janina.
Akt jest potrzebny do odzyskania praw własności ww. nieruchomości. Nie wiem, czy sąd będzie wymagał udowodnienia że to ta sama osoba - możliwe.
Jeśli nastąpiła urzędowa zmiana imienia, to jak mogłabym tego szukać?
Nie wnikam już w kwestie odzyskania nieruchomości bo to już temat nie na tego typu forum.
Odniosę się do kwesti imion a zatem jakie imiona ma wpisane prababcia w swoich aktach urodzenia, małżeństwa i zgonu? Jakie imiona matki mają wpisane jej dzieci w swoich aktach stanu cywilnego? To,że osoba posługiwała się drugim imieniem w swoim życiu codziennym nie oznacza tego, że w dokumentach urzędowych również tak było.
Pozdrawiam
Łukasz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
A jest KW/ był hip? :) zdziwiłbyś się jak wiele wpisów nie jest identycznie brzmiących, szczególnie z lat 20-30
To nie tylko kwestia "podwójnych" polsko-żydowskich imion, choć ten problem najczęściej spotykany
To nie tylko kwestia "podwójnych" polsko-żydowskich imion, choć ten problem najczęściej spotykany
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Nie zdziwiłbym się bo sam się z takimi wpisami spotkałem i wiem, że jest to problematyczne szczególnie w sytuacji gdy dla nieruchomości nie zalożono księgi wieczystej po 1946 roku. Tutaj wiemy tylko, że był jakiś akt notarialny z 1936 roku i nieruchomość należała do prababci, która była wtedy Marią Janiną a w latach powojennych Janiną. W każdym razie żeby starać się odzyskać nieruchomość cokolwiek miałoby to znaczyć i zakładając, że jest to w ogóle możliwe to trzeba posiadać stosowne dokumenty żeby udowodnić przed sądem, że prababcia to rzeczywiście prababcia a nie jakaś tam obca osoba (wyjątkiem jest tutaj zasiedzenie o ile jest ono możliwe w tej sytuacji).Sroczyński_Włodzimierz pisze:A jest KW/ był hip?zdziwiłbyś się jak wiele wpisów nie jest identycznie brzmiących, szczególnie z lat 20-30
To nie tylko kwestia "podwójnych" polsko-żydowskich imion, choć ten problem najczęściej spotykany
Pozdrawiam
Łukasz
Oczywiście w teorii racja: sprawa będzie zlecona kancelarii, jednak doświadczenia rodzinne pokazują niniejszym, że niekoniecznie można zdawać się tylko na to, co znajdzie właśnie kancelaria (a w wielu przypadkach są to przecież aplikanci którzy mogą coś zaniedbać). Sprawa o której mówię była przez wiele lat w rękach prawników. Rodzina wydała na to grube tysiące zł. Sprawa sądowa została zakończona wyrokiem negatywnym dla nas - bo nie odnaleziono tych aktów. Tymczasem ja dotarłam do nich teraz, podczas 1,5 miesięcznych poszukiwań, jako laik, osoba kompletnie nie znająca procedur i możliwości (wielkie podziękowania niniejszym za podpowiedzi dla Izabeli Heropolitańskiej).Sroczyński_Włodzimierz pisze: Kanceleria, która może prowadzić sprawę powinna mieć doświadczenie "co wystarczy"..a i tak pewnie sam research i analizę zleci..genealogowi:) Plusem to, że będzie potrafiła ocenić zamówioną i opłaconą pracę -czy jest wystarczająca. Akt notarialny z 1936 powinien być dostępny (>70 lat plus brak przesłanki o szczególnej ochronie), zdziwiłbym się gdyby w jego treści nie było innych określeń podmiotu/strony niż imię i nazwisko.
I kolejna teoria która nie spotyka się z rzeczywistością: oczywiście akta są dostępne jednak... w archiwum brakuje akurat kilkuset aktów tego konkretnego notariusza, w tym właśnie "naszego" aktu. W repertorium wpis jest.
No właśnie nieruchomość nie ma założonej współczesnej KW - ponieważ (oficjalne informacje) księgi hipoteczne przedwojenne zostały zniszczone.lukas_07 pisze:
Nie zdziwiłbym się bo sam się z takimi wpisami spotkałem i wiem, że jest to problematyczne szczególnie w sytuacji gdy dla nieruchomości nie zalożono księgi wieczystej po 1946 roku. Tutaj wiemy tylko, że był jakiś akt notarialny z 1936 roku i nieruchomość należała do prababci, która była wtedy Marią Janiną a w latach powojennych Janiną.
Prababcia była potem Janiną Marią, tak dla uściślenia, choc to bez większego znaczenia tu.
Prześledzimy wszelkie dokumenty, ale w sumie po tym co przeczytałam w Waszych wypowiedziach - jeśli pozostałe dane na AU i AZ są zgodne to pewnie nie powinno być większego problemu?
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Trzeba znaleźć dobrą kancelarią lub forum/serwis zajmujące się kwestiami odszkodowań. To nie jest dobre miejsce dla spraw o odszkodowania, spadki etc
Tak, genealogia w zasadzie powstała by wywodzić prawo dziedziczenia na każdym możliwym gruncie, to prawda:)
Jednak charakter tego miejsca ma być taki, nie inny - bez reprywatyzacji, porad z tym związanych, ewentualnych pretensji etc
Na pewno warto poruszać kwestie wspólne, obszar zazębiający się, to co się pokrywa
np kwestia ustalenia czy zachowały się hipy (jedno z podstawowych źródeł także do genealogii), notariat, gdzie i jak szukać, co jest alternatywą dla hipu - to jest jak najbardziej w zakresie.
Tak, genealogia w zasadzie powstała by wywodzić prawo dziedziczenia na każdym możliwym gruncie, to prawda:)
Jednak charakter tego miejsca ma być taki, nie inny - bez reprywatyzacji, porad z tym związanych, ewentualnych pretensji etc
Na pewno warto poruszać kwestie wspólne, obszar zazębiający się, to co się pokrywa
np kwestia ustalenia czy zachowały się hipy (jedno z podstawowych źródeł także do genealogii), notariat, gdzie i jak szukać, co jest alternatywą dla hipu - to jest jak najbardziej w zakresie.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Jasne, rozumiem. Mam jednak poczucie, że temat główny mojego posta był "w temacie" - tzn właśnie chodziło mi o porady jakie dokumenty potwierdzają tożsamość a to mi się wydaje właśnie sprawą dla genealogów.
Reszta była pokazaniem tła - a że najwyraźniej i to wydało się dla użytkowników interesujace, to rozwinęłam
dziękuję za rady!
pozdrawiam
Reszta była pokazaniem tła - a że najwyraźniej i to wydało się dla użytkowników interesujace, to rozwinęłam
dziękuję za rady!
pozdrawiam