Blokada na WGM ?

w tym bazy PTG : Geneteka, Metryki .. Nasze bazy, Wyszukiwarki na Genealodzy.pl oraz szukaj w Postach i Tematach.. na Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

1990str

Sympatyk
Posty: 106
Rejestracja: wt 03 lut 2009, 14:39

Post autor: 1990str »

Tomek1973 pisze:Pani Ewa zamieściła na forum ponad 2200 postów, więc podała etymologię co najmniej 2200 nazwisk /a pewnie sporo więcej/.
- czyż nie jest to skopiowanie "obszernych fragmentów dzieła"? Uważam, że w imię idei ochrony praw autorskich, wątek dotyczący etymologii należy zamknąć. Liczę na żelazną konsekwencję w tej sprawie.

tomek
Kontynuując tok rozumowania zawarty w powyższym cytacie, myślę, że znacznie więcej wątków na forum genealodzy.pl należałoby zamknąć.

? ;)
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Witajcie,

moim zdaniem, kluczowe jest pytanie, czy cytowanie fragmentów jakiegoś dzieła jest naruszeniem praw autorskich oraz czy cytat cytatowi równy ?

Tu jest stanowisko na temat cytatów z prawnego forum:
http://forumprawne.org/prawo-autorskie/ ... ytatu.html
Niech każdy spróbuje sam zinterpretować te przepisy.

Pozdrawiam,
Aneta
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Pytanie czy rozważamy problem "jakiegoś" (dowolnego) dzieła/utworu (uwaga! nie wszystko co "wyszło drukiem" jest dziełem/utworem i podlega ochronie z mocy prawa autorskiego i pokrewnych) czy konkretnie badamy różnice
Czy można było obszernie cytować na forum "Słownik Rymuta" a nie można WGM?

Jedynym tytułem przywołanym jako porównanie do WGM był "Słownik Rymuta" stąd ograniczam się do tego.

Otóż jak sugerowałem (za pierwszym razem delikatnie, pewnie zbyt mętnie, za drugim wyraźnie) autor (a właściwie dysponent majątkowych praw autorskich, jeśli nastąpiło przeniesienie) - wydawca
może udzielić takiej zgody.

I w moim odczuciu (argumenty wyżej), które może być błędne:
Tomasz Nitsch jako wydawca pozycji
"Słownik nazwisk używanych w Polsce na początku XXI wieku [Dokument elektroniczny] / oprac Kazimierz Rymut. - Wyd. 2 popr. - Kraków ; Warszawa : GenPol Tomasz Nitsch, cop. 2005. - 1 dysk optyczny CD-ROM ; 12 cm (GenPol CD ; 001)
ISBN 83-60340-00-5
zgody na obszerne cytowanie (publikację fragmentów na forum PTG) udzielił/udziela
a Pan Minakowski nie!

i to jest cała różnica. Dlatego to można a tamtego nie. Bo tu się dysponent godzi a tam nie i już!

Dobrze byłoby, aby nie sprawiać wrażenia, któremu poddało się parę osób ("skoro Rymuta można to wszystko można") wyjaśnić
dlaczego wypowiedzi w wątku "pochodzenie nazwisk" obfitującego we fragmenty publikacji jest OK a WGM nie jest OK.
Chyab że to guzik prawda i "pochodzenie nazwisk" jest tak samo [nie[legalne:)

Pozostałe cytaty (niewymienione jakie) - dopóki pozostaną bliżej niesprecyzowane będą trudne do oceny.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Zerknęłam dzisiaj rano na półkę z książkami i na chybił trafił wyciągnęłam kilka.
W niektórych z nich trafiły się takie noty:
„ Wszelkie formy kopiowania są prawnie zastrzeżone”
„Wszelkie prawa zastrzeżone”
i rodzynek:
„ Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu publikacji i jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Autor oraz Wydawnictwo „x” dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych i autorskich. Autor i Wydawnictwo „x” nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce”.

Nie sądzę, aby cytowane fragmenty z Rymuta przez Ewę, która w każdym poście podaje źródło, było naruszeniem praw autorskich, podobnie jak miało to miejsce na GenPolu:
http://www.genpol.com/GenezaNazwisk+main.html
Przykład analizy:
http://www.genpol.com/modules.php?op=mo ... ls&id=1300

Nurtuje mnie tylko, czym jest owo nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu publikacji i jakiejkolwiek postaci jest zabronione ?
Chyba trudny orzech do zgryzienia :?

Pozdrawiam,
Aneta
Tomek1973

Sympatyk
Posty: 1847
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 22:37

Post autor: Tomek1973 »

Aneto, tu przecież nie chodzi o jakieś "prawo do cytatu", tylko o coś innego. O "interesy naszych przyjaciół".
Zamyka się wątek nie dlatego, że ktoś skopiował za dużo i wkleił na forum. O, nie. Argumentacja jest inna. Zamknięcie wątku miała tłumaczyć dyskusja:
http://www.genealodzy.pl/modules.php?op ... 1410#31410
Z dyskusji dowiadujemy się, że dbać się tu powinno o "interesy naszych przyjaciół".
Wystarczyło jednak zrobić raban i już kot został wykręcony ogonem.
Zmieniła się błyskawicznie argumentacja. Wątek ponoć został zamknięty bez ostrzeżenia, bo skopiowano "za dużo". Wystarczyło forumowiczom zwrócić uwagę, do której by się niechybnie zastosowali i wątek mógłby funkcjonowac nadal. Ale rolą administracji nie jest dbałość o forum, ale selektywne stanie na straży czyichś interesów.
Wystarczy sprawdzić, ile ludzie starający się pomóc innym wklejają fragmentów i podają informacji z róznych książek i jakoś nikogo to nie bulwersuje. Zapewne dlatego, że o interesy osób nie będących "naszymi przyjaciółmi" jakoś szczególnie się tu nie dba.

"Dwory i pałace wiejskie na Mazowszu" Piotr Libicki, Marcin Libicki
"Polska własność ziemska na Ukrainie w 1890 roku" Tadeusz Epsztein

Czy powyższe książki /cytowane na forum/ też są książkami naszych przyjaciół czy już nie? Czy oni zgodzili się na cytowanie czy też nie? A co z dbałością o interesy ancestry.com?
Czemu nikt nie ma odwagi powiedzieć, że chodzi o korporacyjną solidarność, tylko wciska się ludziom kit o prawach autorskich?

tomek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

a słowo drukowane święte jest:) i jak napisali "wszelkie formy kopiowania zastrzeżone" to zastrzeżone:)
kupując papier kserograficzny płacisz "ZAIKSopodobnym" za owo prawo do kopiowania! nabywasz je i już:)
zdaje się, że niedługo kupując aparat fotograficzny będziesz płacić ZAIKSopodobnym (nie żartuję!)

"Nie sądzę, aby cytowane fragmenty z Rymuta przez Ewę, która w każdym poście podaje źródło, było naruszeniem praw autorskich,"
ważne dlaczego tak sądzisz! tzn dla mnie ważne, żeby dyskusje z obszaru "tak sądzi Pani Ewa, Pani Aneta, Pan Włodek, Pan X więc można/nie można" przenieść w obszar argumentów ..bardziej uniwersalnych. Takich, które można stosować przy innych okazjach. Ale podstawą może być owa różnica "dlaczego to można a tego nie"

Pozdrawiam

P.S. Aktywnie uczestniczę m.in dlatego, że próbowałem sporowakowac wymianę zdań w przypadku "biblioteki" - mając nadzieję na skrystalizowanie "można przysyłać rzeczy spełniające następujące kryteria:a , b,c. ". Wnioski jakie wtedy padły "skopiuj, ocenimy czy można i albo opublikujemy albo nie" nie były dla mnei satysfakcjonujące -znaczy się nie kopiowałem i nie przysyłałem..i nie będę dopóki jasnych kryteriów nie będzie.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Tomku,

pamiętam wątek, ale nie lubię na forum "polityki" - dlatego wypowiadam się z perspektywy bardziej ogólnej :)
Nie interesują mnie "układy", "dbanie o interesy przyjaciół", dlatego globalnie zastanawiam się, czy cytowanie fragmentów w kontekście prawa autorskich jest dopuszczalne.

Sama niedawno cytowałam fragmenty z dwóch pozycji Bartoszewskiego, tylko, że te wydane 30-40 lat temu nie posiadają zastrzeżenia o prawach autorskich. Wnioskuję zatem, że zarówno cytat jaki i skan strony wchodzi w rachubę.
Podobnie zresztą Biblioteka Narodowa podchodzi do sprawy - przed skopiowaniem zamawianego fragmentu szuka najpierw informacji o ochronie praw autorskich. Jeśli jej brak - robi kopię, jeśli jest - odmawia wykonania reprografii. Ale to na marginesie.

Pozdrawiam,

AK
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Tomek ma rację nawet jeśli jej nie ma:)
Tzn jak najbardziej takie (jak opisuje) wrażenie można odnieść dopóki nie ma wyjaśnienia merytorycznego !

"Dwory i pałace wiejskie na Mazowszu" Piotr Libicki, Marcin Libicki
"Polska własność ziemska na Ukrainie w 1890 roku" Tadeusz Epsztein
nie zaglądałem do atków..nie wiem co tam jest ale zajrzę:)

Pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Prawo autorskie obejmuje również dzieła które nie mają notki o copyrighcie:)
BN się myli jesli stosujekryterium "jest wydrukowane że nie można to nie można, nie ma -można"
wręcz odwrotnie - skopiowanie ew. udostępnienie do skopiowania jest ich obowiązkiem

kopiowanie i rozpowszechnianie to dwie różne rzeczy, bardzo odległe:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Sroczyński_Włodzimierz pisze: ważne dlaczego tak sądzisz! tzn dla mnie ważne, żeby dyskusje z obszaru "tak sądzi Pani Ewa, Pani Aneta, Pan Włodek, Pan X więc można/nie można" przenieść w obszar argumentów ..bardziej uniwersalnych. Takich, które można stosować przy innych okazjach. Ale podstawą może być owa różnica "dlaczego to można a tego nie"
Może z prawnego punktu widzenia nie ma aż takiego znaczenia, ale Genezę Nazwisk na GenPolu stworzył pracownik naukowy, autorytet - sądzę, że kwestie formalno-prawne zostały dobrze rozpoznane, zanim powstało owo dzieło.

Pozdrawiam,
AK
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

kopiowanie i rozpowszechnianie to dwie różne rzeczy, bardzo odległe:)

Ano dochodzimy do sedna :) ale prawnikiem nie jestem, nie posiadam odpowiedniej wiedzy, więc chyba lepiej zamilknę :lol:

Pozdrawiam,
AK
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Genezę Nazwisk na GenPolu stworzył pracownik naukowy, autorytet - sądzę, że kwestie formalno-prawne zostały dobrze rozpoznane, zanim powstało owo dzieło.

acha:))))
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Łucja

Sympatyk
Posty: 1866
Rejestracja: sob 05 maja 2007, 21:06
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Łucja »

1. To nie jest forum poświęcone zawiłościom prawa autorskiego i lepiej sobie temat odpuścić, bo nic mądrego się tutaj nie powie. Wątek do kasacji moim zdaniem.
2. Cytowanie na forum fragmentów z książek, które są na rynku do kupienia, ma sens bo reklamuje i promuje te wydawnictwa - tak to działa i tak należy to tłumaczyć.
3. Rymut do kupienia nie jest, i to jest zasadnicza różnica.
4. Minakowski jest do kupienia w każdej chwili (dostęp on-line), ale kupują go głównie ludzie, którzy tę publikację współtworzą (ja kupiłam awansem na genpolu jeszcze, a potem po latach niespodzianka mnie spotkała, o dziwo). Cytowanie fragmentów wydaje mi się OK, też promocja i reklama, po tych wątkach na forum na pewno interesy majątkowe Minakowskiego nie ucierpią.

Podsumowanie - cytowanie na forum jest promocją i reklamą tych wydawnictw, które są na rynku, są w antykwariatach, będą kiedyś wydane ponownie (Rymut).

Łucja
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Łucjo: pozwolę sobie na niegrzeczność z której zdaje sobie sprawę (w odróżnieniu od innych popełnionych przez mnie)

"Wątek do kasacji moim zdaniem." - to jest kuriozum aby proponować coś takiego! Szczególnie w wypowidzie, która bierze udział w dyskusji . Tzn jak? napisałaś Ty punkty 1-4 i ma tak zostać? bo?
albo albo

a merytorycznie:
ad 1. forum nie jest poświęcone, ale działa w ramach prawnych, równiez w ramach prawa autorskiego. Pojawiły się wypowiedzi -może Twoim zdaniem nieuzasadnione, może nie widzisz powodów, ale pomysl eże inni mogą widzieć czego Ty nie dostrzegasz- że prawo jest stosowane bardzo wybiórczo. ato jest forum PTG..jako członek PTG mam statutowy obowiązek doprowadzić do wyjaśnienia wątpliwości w ramach dbania o dobre imię PTG. Skasowanie wątku byłoby uniemołziwieniem skorzystania z tef formy:)
ad 2. Cytowanie indeksów ew sporządzenie indeksów -moim zdaniem tak! ALe nie zawartości! Jak zachęca do kupienia książki spisanie wszystkich informacji o danej osobie? Indeks -co innego!
ad3. Nie ma żadnej! Wznowienia istnieją albo nie -m.in z powodu zapotrzebowania.
ad 4 patrz 3

Pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Łucja

Sympatyk
Posty: 1866
Rejestracja: sob 05 maja 2007, 21:06
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Łucja »

Pisząc do kasacji miałam na myśli, że do rozwoju genealogii nic nie wnoszą rozważania genealogów nt. prawa autorskiego. Moja sugestia była żeby nie ujmować tego w kategoriach prawa autorskiego tylko promocji i reklamy.
Przykład - w swojej pracy zamieszczam xera fragmentów map, udałam się (z 10 lat temu) do odpowiedniego urzędu czy nie postępuję przeciw prawu (wszystkie mają napisane że kopiowanie zabronione), uspokojono mnie że przestępcą nie jestem, a wprost przeciwnie szerzę wśród ludzie wiedzę, że takie mapy są do kupienia. I fakt - dzisiaj wiedza nt. tych map jest powszechna, kiedyś nie była. To samo z Rymutem, kto by wiedział o takiej publikacji gdyby nie fora genealogiczne? Jak tylko zostanie ponownie wydany, itd.

Łucja
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne”