Problem z data urodzenia byl taki: Dziadek jako 12letnia sierota zostal przywieziony z Niemiec w 1945 roku. Nie mial zadnych swoich dokumentow. Wg dokumentow z Lodzi urodzil sie 2 wrzesnia 1933 roku, wg nowego aktu urodzenia - 3 wrzesnia 1934 roku. W nowym akcie urodzenia, ktory ma dopisek wydany po wojnie miejsce urodzenia jest Dziekanowice (nie Lodz) i imiona i nazwiska rodzicow sa zmyslone. Z Bruna powstal Bronislaw i dodano mu nazwisko Sochaczewski - polska rodzina u ktorej zamieszkal to rodzina Sochow, proste slowotworstwo
W ksiedze meldunkowej z lat 1950 - 1955 jest zapisane ze nastapilo "przepisanie nazwiska, przywieziony z niemiec" i ze nazwisko zostalo zmienione. Nad Bronislaw Sochaczewski widnieje olowkiem dopisek Hoffmann, oraz dopisek "z wojny" i ze istnieje dokument sadowy potwierdzajacy zameldowanie.
W akcie slubu sa dane z aktu urodzenia wydanego po wojnie z nieprawdziwymi danymi. Wiec to mi nic nie daje. USC cywilnego w Lodzi probuje... ale zlozylam pismo miesiac temu w USC w Gdansku i ani widu ani slychu. Dzwonilam, powiedzieli zebym napisala list wyjasniajac wszystko - tak jak mi polecili... wyslalam... napisali ze mam zlozyc wniosek.
Juz nie wiem, co robic.
Proponujesz napisac do Sadu w Lodzi? Sa tam jakies archiwa czy normalnie powinnam pisac do biura obslugi?
