Wosińscy

Tablica ogłoszeń, pomoc w poszukiwaniu osób i rodzin; Poszukuję NazwiskaMoje konto” - „Moje nazwiska ” ; w tytule tematu proszę napisać "nazwisko i imię" lub "nazwiska i imiona" poszukiwanych osób, rodzin

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

No nie do końca:)
"Uproszczając," prawda płynie spod Twych palców:)
"do czasu zaborów metryki były prowadzone po łacinie"
Austria - nie do tylko "do"
tzw pierwszy rozbiór (o wcześniejszych zmniejszeniach terytorium to już w ogóle się zapomina) 1772
a stan zachowania, okresy z którego dostępne są te sprzed zaborów ..długi nie jest - spora grupa cieszy się, że w ogóle coś sprzed początku XIX w jest (tzn z czasów po rozbiorach)
co (wielkość próby) ma wpływ na dalsze wnioskowanie



"- laboriosus - chłop i co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Żadna szlachta zagrodowa, ani tym bardziej średnia."

status chłopa w królewszczyznach, dobrach kościelnych, dobrach prywatnych, na Kresach (tych prawdziwych), Wielkopolsce, Mazowszu. niebo a ziemia, nie tylko kwestia warunków życia, ale status prawny
plus ludzie wolni plus ludzie na prawach szczególnych (bartnym, wodnym, GÓRNICZYM etc)


" Nazwisko zbieżne z nazwiskiem noszonym przez szlachtę świadczy co najwyżej o braku dość podstawowej wiedzy historycznej ' "

jeszcze 100-150 lat temu nikt nie kwestionował, że "schłopienie rycerstwa" sięgało i XV wieku. Wręcz odwrotnie: w literaturze widac wyraźnie, że panujący pogląd to raczej "jak ktoś na Mazowszu od XVI wieku to tak czy inaczej potomek szlachty albo niewolnik, pytanie tylko jak i kiedy stracił szlachectwo"
naprawdę myślisz, że pleban opisywał genealogie,nie stan współczesny zapisowi?

"honestus, famatus - mieszczanin - tu początek wypowiedzi (upraszczając) - też istotny w nie mniejszym stopniu

"W okresie zaborów sytuacja się nieco komplikuje"
ano troszkę kurcze się komplikuje, bo co to za szlachta, gdy króla nie obiera, ani praw nie stanowi, a (prawie w każdym zaborze) "szlachectwo" (takie ni to ni owo, zapożyczone z Polski określenie na wybrańców rządzących - czyli zupełne zaprzeczenia szlachectwa w Polsce) za służbę urzędniczą nadawano ukazem:)

szlachta XX wiek..nie no proszę...Dzierżyński, Rokossowski, Piłsudski
do tego jeszcze kwestia tytułów hrabiowskich (w zasadzie obcych szlachcie) w jednym worze jako argument

serio nie da się tak ot..nawet zaczynając od "Uproszczając":)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Aquila

Sympatyk
Posty: 185
Rejestracja: wt 16 sty 2018, 02:03

Re: Pytanie o stan szlachecki przodków.

Post autor: Aquila »

Potomek_Wosinskich pisze:Jak to? To znaczy że pochodzę od chłopów? Gdzie to jest napisane? A przecież to jest nazwisko szlacheckie. Może byli Gołotą po potopie?
Tak się zastanawiam co wyniosłeś ze swoich poszukiwań. Bo co to znaczy "pochodzę od chłopów"? Odpowiedź brzmi "tak" - bo pochodzisz. Od szlachty jakiejś tam zapewne też. W końcu, idąc wstecz, na Twoim drzewie pojawi się tak wiele nazwisk, że na pewno w tej ich zbieraninie znajdą się nazwiska i przodkowie mniej i bardziej "szlachetni" (zgodnie z dziwnym pojmowaniem "szlachetności", bo jak dla mnie rolnik to jeden z najbardziej szlachetnych zawodów świata). Myślisz, że skoro masz na nazwisko Wosiński (zapewne) to tylko oni, lub "głównie" oni są Twoimi przodkami i od nich się wywodzisz? A wiesz, że to wyłącznie kwestia kulturowa a tak naprawdę to każde nazwisko z Twojego drzewa jest równie ważne?
Zgodnie z modelem kulturowym niektórzy lubią pogrubiać sobie linię męską, od której "w spadku" dostali obecne nazwisko. Ale genetyka nie zwraca na to uwagi. Jesteś (upraszczając) w jednakowym stopniu potomkiem wszystkich swoich bezpośrednich przodków i wszyscy oni są jednakowo istotni dla Twojego istnienia.
Pozdrawiam,
Mirek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Pytanie o stan szlachecki przodków.

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Mirku?
tu akurat nie do końca
patrz tak relikt? w każdym razie dziwny casus "nazwisk historycznych"
możesz zmienić w dzisiejszych realiach (nie namawiam:) nazwisko na Sroczyński ale na Koniecpolski niekoniecznie
kwestie genów pomijam, ale jest coś - nie tylko w tradycji ustnej czy umysłach, ale i "w paragrafach" co jakoś tam wyróżnia dziedziczenie (czy tradycje) wybranych rzeczy "nazwisko historyczne, wsławione w dziedzinie kultury, nauki, działalności politycznej, społecznej albo wojskowej" ..cóż to znaczy właściwie? i gdzie ten katalog

piję do tego, że niby wszystko jasne..dopóki się nie zacznie wnikać w istotę rzeczy, w realne, twarde (lub nie;) zapisy

kurcze może by to obadać bojem? przed jakimś sądem administracyjnym?:) spróbować "zastrzec" wykazując, że NOWAK to jak najbardziej "historyczne nazwisko"?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Aquila

Sympatyk
Posty: 185
Rejestracja: wt 16 sty 2018, 02:03

Re: Pytanie o stan szlachecki przodków.

Post autor: Aquila »

Co do zmiany nazwiska i jakichś "nazwisk historycznych" - nie znam się, nie zamierzam osobiście, to i nigdy się tematem nie interesowałem. Ma to jednak jakiś sens, bo trochę głupio byłoby nagle zmieniać sobie nazwisko na Piłsudski, Poniatowski czy Potocki. Ale z drugiej strony słyszałem o jednym gościu co z Jagieły stał się Jagiełłą ;)

Mi jedynie chodzi o to, że na drzewie genealogicznym wszystkie gałęzie są równe. Nie ma przodków, pod kątem pochodzenia, ważniejszych i mniej ważnych. Co najwyżej z kulturowego punktu widzenia można ich sobie dzielić na "po mieczu" i "po kądzieli" albo "szlachcic/zwykły chłop" i tu upatrywać się "lepszych" i "gorszych". Ale to tylko sztuczne podziały, nic więcej. Jasne - ciekawiej by się stało gdyby nagle okazało się, że jakiś bezpośredni przodek zamiast mieszkać w chłopskiej chacie był jakimś księciem na własnym pałacu. Tylko że z punktu widzenia genealogii - pochodzenia od przodków - i ten książę i ten chłop są jednakowo ważnymi osobami.
Pozdrawiam,
Mirek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

to Ty widzisz "szlachcic" = lepszy, "chłop" = " gorszy":)
tego nikt nie sugerował
w dużym stopniu to my (potomkowie) określamy kto dla nas ważny i do czego się odwołujemy, do jakich życiorysów (lub ich fragmentów) nawiązujemy, przywołujemy
niekoniecznie "lepszych" "gorszych", czasem "ciekawszych" a najczęściej "łatwiej/trudniej znajdowalnych"

a widzisz - Tobie przeszkadza (głupio by było nagle stać się Poniatowskim - tak - byłoby głupio..ja jednak twierdzę,że nie mniej głupio niż Bąbardowiczem - w tym upatruję "nie wszystko to samo". Nie w możliwości zmiany (to inna dyskusja), ale w istnieniu ochrony pewnych rzeczy
za bezprawne "dopisanie się" do herby nie zostaniesz skazany (Mirku?), podobnie za bezpodstawne używanie tytułu książęcego - to chronione nie jest (chyba?:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Aquila

Sympatyk
Posty: 185
Rejestracja: wt 16 sty 2018, 02:03

Post autor: Aquila »

No ja akurat nie widzę, to autor tematu (Potomek Wosińskich) wydaje się tak rozumować - uporczywie szukając "szlachciców" wśród przodków i pytając się niemalże z paniką w głosie "Jak to? To znaczy że pochodzę od chłopów?"

Na moim skromnym póki co drzewie są cztery rody szlacheckie, z czego dwa wyraźnie opatrzone nazwami miejscowości których byli dziedzicami. Ciekawe info, zupełnie inaczej będę na nie patrzeć gdy będę tamtędy następnym razem przejeżdżać - ale nic poza tym. Zdecydowana większość moich przodków to osoby niepiśmienne, rolnicy albo inne osoby pracujące fizycznie. I ich historia jest dla mnie równie fascynująca jak tych dziedziców.

To trochę tak jakby czyjś ojciec pochodził ze szlachty a matka nie - i ten ktoś wpatrzony był w ojca "bo szlachcic" a na matkę patrzył krzywo albo w ogóle się nie interesował, no bo nie jest z tej magicznej, pociągającej szlachty. Trochę... krzywdzące podejście. Na drzewie zmienia się nieco perspektywa, bo nie chodzi tam o ojca i matkę, ale na przykład o praprapradziadka i prapraprababcię więc czas robi pewną różnicę, ale zasada mimo wszystko zostaje ta sama.
Pozdrawiam,
Mirek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

wiesz.."dziedzic" to takie określenie często grzecznościowo (ale ciut złośliwie) używane przez np chłopów co na swoim byli (np na skutek przywileju królewskiego) na dzierżawców majątków:)
z niepiśmiennością też bym uważał, tj. b. ostrożnie używał, a na pewno nie ekstrapolował ..cóż to znaczy niepiśmienni przodkowie? cecha dziedziczna?
jak pradziad bukw nie znał to nie znaczy, że jego dziad łaciną w miarę biegle się nie posługiwał
szlachta (podobnie jak np mieszczanie )jest pociągająca - masz źródła łatwiej dostępne
prześledź jeszcze raz: "lepszości" (tzn jak rozumiem "wyższości z definicji") szlachty nikt nie próbował wykazać
ale jakieś podstawy do tego (gdyby ktoś chciał sięgać naprawdę głęboko) pewnie w niejednym przypadku by się znalazły (moim, subiektywnym, zdaniem) :P
ok, z mojej strony to pewnie na tyle:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Potomek_Wosinskich

Sympatyk
Legenda
Posty: 225
Rejestracja: ndz 27 sty 2019, 23:50

Post autor: Potomek_Wosinskich »

Bez urazy dla wszystkich pochodzących od chłopów. Tak, po części uważam że chłop jest gorszy, ponieważ gdy szlachta miała poczucie narodowości to oni nie mieli. Myślę, że może przed potopem szwedzkim moja rodzina była drobną szlachtą. Proszę popatrzeć. Są inne gałęzie Wosińskich. Jest jeszcze krakowska. I oni nie zubożeli bo tam Szwed nie doszedł. Wosińskich jest mało, więc jeśli oni używali herbu, to musieliśmy mieć tego samego szlacheckiego przodka. Co państwo o tym sądzą?
Pozdrawiam-Wosiński
edyta_s

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 177
Rejestracja: ndz 27 lis 2011, 16:15

Post autor: edyta_s »

Powiem tak miło jest znaleźć przodków szlachetnie urodzonych zwłaszcza że można pogrzebać jeszcze głębiej i znaleźć kolejne imiona.
Nie bez powodu prababka jak się wkurzyła mówiła do synowej ty szlachcianko, ale ja i tak byłam zaskoczona ponieważ nie wiedziałam.
A tu gdzie się spodziewałam bo mojego tatę jeszcze niańka wychowywała jak na razie nic nie znalazłam ale jestem ciekawa dalszych losów skąd przybyli nazwisko kończy się na ...ski nawet w 1800r bez zmian, a byli strycharzami .
O dziwo moi chłopi niektórzy byli piśmienni a urodzeni nie wszyscy.
Nie jesteś jedyny który tu na forum zaczyna od szukam szlachectwa bo tylko to mnie interesuje.
Ale życzę Ci powodzenia w potwierdzaniu.
Pozdrawiam Edyta
Aquila

Sympatyk
Posty: 185
Rejestracja: wt 16 sty 2018, 02:03

Post autor: Aquila »

Potomku Wosińskich - chyba nie zrozumiałeś co chciałem Ci przekazać. Nie myśl, że Ty pochodzisz od "nie chłopów" a są gdzieś tacy, co, na swoje nieszczęście, "pochodzą od chłopów". Nie ma nikogo na tym świecie, co by pochodził tylko ze szlachty. Każdy ma przodków-chłopów. Ty też. Nawet jeśli okaże się, że Wosińscy z Twojego drzewa byli szlachcicami, to wciąż zapewne większość Twoich przodków była chłopami.

I jeśli ograniczasz "swoją rodzinę" tylko do Wosińskich (jak by sugerowało Twoje "Myślę, że może przed potopem szwedzkim moja rodzina była drobną szlachtą.", szczególnie absurdalne gdy rozciągasz to do czasów sprzed potopu gdy Wosińscy wymieszali się od tamtego czasu z dziesiątkami innych nazwisk, zapewne nieszlacheckich) - to chyba nie bardzo zrozumiałeś co niosą ze sobą poszukiwania genealogiczne. Twoja rodzina to dziesiątki różnych nazwisk, nie tylko to jedno.
Pozdrawiam,
Mirek
Potomek_Wosinskich

Sympatyk
Legenda
Posty: 225
Rejestracja: ndz 27 sty 2019, 23:50

Post autor: Potomek_Wosinskich »

Dziękuję, nawzajem powodzenia
Pozdrawiam-Wosiński
Pozdrawiam,
Wojciech Kacper Wosiński
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

oj jednak nie na tyle:(
w kontekście "potopu" (konfliktu w ramach jednej dynastii, jeśli już to handlowo-religijnego nie narodowego) przywoływać identyfikację szlachty jako narodu? akurat w tym przypadku? złożenie hołdu Szwedom, Moskwianom etc przez olbrzymią część szlachty?
w czasach ślubów lwowskich? niezbyt szczęśliwie dobrany okres dla wykazywania "grupowych" zależności:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Potomek_Wosinskich

Sympatyk
Legenda
Posty: 225
Rejestracja: ndz 27 sty 2019, 23:50

Post autor: Potomek_Wosinskich »

Ale chyba jednak jeśli są dwie gałęzie Wosińskich, jedna szlachetna, druga nie, to mają wspólnego szlachetnego przodka.




* Moderacja (c.k) Dla przypomnienia Regulamin:

4. Formułowanie treści wiadomości (postów).

o. Na tym Forum każdy post podpisujemy: imieniem, lub imieniem i nazwiskiem.
- Zasada ta będzie rygorystycznie przypominana przez Administratora i Moderatorów. Nieprzestrzeganie jej sankcjonowane będzie ostrzeżeniem. Jeżeli każdorazowe podpisywanie postu jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis, który jest widoczny pod każdym wysłanym postem. Instrukcja jak to zrobić
Aquila

Sympatyk
Posty: 185
Rejestracja: wt 16 sty 2018, 02:03

Post autor: Aquila »

No właśnie - pojęcie "narodów" to okolice XIX wieku. Wcześniej bardziej chodziło o przynależność do rejonu (ziemi mazowieckiej itp) lub władcy (poddany króla polskiego).
Pozdrawiam,
Mirek
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Potomku Wosińskich
Jeśli nie wierzysz dokumentom a jesteś przekonany żeś szlachcic to po co klepać w klawiaturę. Jaki problem? Herb tez można ustalić w drodze losowania.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję osób, rodzin”