Czy to możliwe, że rodzice zapomnieli nadać imię dziecku? W standardowej formule w akcie jest pozostawione wolne miejsce na imię - było nie było właśnie ochrzczonego dziecka
W indeksowanych właśnie księgach z Warszawskiej / Praskiej parafii M.B.Loretańskiej trafiłem na taki przypadek... ma ktoś jakiś pomysł jak to wyjaśnić?
Wyjaśnić nienaprawioną pomyłką spisującego akt.
ciekawe czy tak samo jest w egzemplarzu w APW - podaj numer i rok - się obaczy przy okazji:)
pozdrawiam
Tomaszu,
Jesli dziecko zmarlo przy urodzeniu, albo zylo kilka godzin, to moze byc wpisane w ksiedze urodzen i w ksiedze zgonow, ale bedzie bezimienne.
Widzialam wpisy: "bezimienny Kowalski " - urodzilo sie martwe dziecko itd..."
Pozdrowienia
Bozenna
ale wpis "bezimienny, urodziło się martwe itd" nie jest "standardowa formułą z niewypełnionym miejscem"
chciąz..jak tak mieli przygotowane to i zużyli według kolejności zgłoszeń - i to możliwe...
ech... mea culpa, przed chwilą obrobiłem skan w programie graficznym i "rzuciłem" na duży monitor - zapis brzmi "(...) i okazał nam dziecię płci żeńskiej nieżywe urodzone wczoraj o godzinie trzeciej po południu oświadczając że żywe na świat przyszło(...)"
wszystko jasne...
przepraszam za zamieszanie - pierwszy raz trafiłem na taki zapis...