Witam,
może moje pytanie wydawać się głupie, ale nie znam na nie odpowiedzi.
W aktach zgonów w zapisach parafialnych przeważa formułka, że po naocznym przekonaniu się o śmierci akt został podpisany (przeważnie przez księdza bo często stawające osoby były niepiśmienne).
Moje pytanie dotyczy właśnie tego naocznego przekonania. jak to wyglądało w praktyce? Czy ksiądz musiał się udać w miejsce, gdzie znajduje się ciało zmarłego? Czy to chodzi o to, że świadkowie się przekonanli o zejściu?
dziękuję
Kamil Maciej
zgon
Moderatorzy: Galinski_Wojciech, maria.j.nie, elgra
-
kamilmazowiecki

- Posty: 335
- Rejestracja: wt 25 paź 2016, 10:18
Moje pytanie dotyczy właśnie tego naocznego przekonania. jak to wyglądało w praktyce? Czy ksiądz musiał się udać w miejsce, gdzie znajduje się ciało zmarłego? Czy to chodzi o to, że świadkowie się przekonanli o zejściu?
Kamilu tu była na ten temat dyskusja:
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... nie#383267
pozdrawiam
Ala
Kamilu tu była na ten temat dyskusja:
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... nie#383267
pozdrawiam
Ala
-
kamilmazowiecki

- Posty: 335
- Rejestracja: wt 25 paź 2016, 10:18
bardzo dziękujęAl_Mia pisze:Moje pytanie dotyczy właśnie tego naocznego przekonania. jak to wyglądało w praktyce? Czy ksiądz musiał się udać w miejsce, gdzie znajduje się ciało zmarłego? Czy to chodzi o to, że świadkowie się przekonanli o zejściu?
Kamilu tu była na ten temat dyskusja:
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... nie#383267
pozdrawiam
Ala
Kamil Maciej