Ktoś podszywa się pod ojca?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
kamil_360

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1379
Rejestracja: sob 06 lut 2010, 14:49

Ktoś podszywa się pod ojca?

Post autor: kamil_360 »

Dzień dobry,

mam nietypową sprawę, której samodzielnie nie potrafię wyjaśnić.

Zaczynając od początku: w Staszowie, dn. 04.11.1812 moi przodkowie, Józef Cukierski i Marianna Bieńkowska biorą ślub.
Nazwisko Bieńkowski nie jest zbytnio w Staszowie popularne: odnaleziony ślub z dn. 12.10.1789 na nazwisko Bieńkowski Sebastian i Kunegunda Bżdonk zdaje się dotyczyć rodziców owej Marianny, co znajduje potwierdzenie w akcie ślubu Bieńkowskiej Józefy Franciszki (c. Sebastiana i Kunegduny) z 26.11.1816, na którym świadkiem jest Józef Cukierski, szwagier panny młodej.

Sebastian Bieńkowski (48 l.) zmarł wg aktu zgonu dn. 27.08.1812 (akt 210: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 1708&y=781 ), w domu 365, a jego zgon złosili Walenty i Michał Wójcikowie.

Z indeksów geneteki okazuje się, że oprócz Kunegundy z Bżdonków, wnioskując po aktach urodzin kolejnych dzieci, między 1805 a 1807 (brak lmetryk ślubów za te lata), wziął drugi ślub z Małgorzatą Wójcik.

W 1813 roku jednak, dn. 26.03. (akt 78: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =1&x=0&y=0 ) rodzi się Teofil Bieńkowski, syn Sebastiana (48 l.) i Małgorzaty z Wójcików Bieńkowskich, w domu 365. Fakt urodzenia poświadcza m.in. Walenty Wójcik, tym razem piśmienny.

Sprawę komplikują jeszcze dwa fakty:
wg aktu ślubu Marianny Bieńkowskiej z dn. 04.11.1812, jej ojciec Sebastian żyje.
Co więcej, w aktach notarialnych Walentego Tarłowskiego odnalazłem inwentarz ruchomości Sebastiana Bieńkowskiego, sporządzony dnia 23.06.1812 roku. Nie widziałem go jeszcze na oczy, czekam na zamówione skany.
Sprawa wydaje się dosyć ciekawa...

Jak to wytłumaczyć ?
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2599
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 2 times

Ktoś podszywa się pod ojca?

Post autor: sbasiacz »

ale co?
Sebastian zmarł w sierpniu 1812r a Teofil urodził się w marcu 1813r. czyli 8 miesięcy po śmierci ojca tzw.pogrobowiec (ciąża jak wiadomo trwa 9 miesięcy)
aktu ślubu Marianny z 4.11.1812 nie widziałam, więc nie wiem, czy tam jest napisane, że ojciec żyje
Baśka S
pozdrawiam
BasiaS
Awatar użytkownika
kamil_360

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1379
Rejestracja: sob 06 lut 2010, 14:49

Ktoś podszywa się pod ojca?

Post autor: kamil_360 »

Chodzi o to, że urodzeni zgłasza ojciec, Sebastian, tak jakby nagle ożył

Akt ślubu 263/1812: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =1&x=0&y=0

Jak teraz patrzę, o ojcu nie ma słowa.
Ale w akcie zapowiedzi 244 - mieszka z rodzicami: http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =200&y=852
Al_Mia

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1382
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 19:01
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Al_Mia »

w akcie ślubu Marianny nie widzę wymienionych rodziców.

jeśli chodzi o Sebastiana, to nie można wykluczyć że było dwóch o takim imieniu.

Niemniej zmarły Sebastian w 1812r. był mężem Małgorzaty z Wójcików. Małgorzata wdowa wychodzi ponownie za mąż w 1813r.
Moim zdaniem akt urodzenia w1813r. Teofila został sporządzony nieprawidłowo. Ksiądz wpisał szablonowo zamiast wg stanu faktycznego.

Ala
Awatar użytkownika
kamil_360

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1379
Rejestracja: sob 06 lut 2010, 14:49

Post autor: kamil_360 »

Myślalem, że w przypadku braku ojca (panna/ ojciec zmarł wcześniej) narodziny dziecka zgłasza akuszerka.
Troszkę to dziwne, ale wg mnie chodzi o jedną i tę samą osobę - zbyt wiele szczegółów się zgadza.
GZZuk

Sympatyk
Posty: 319
Rejestracja: sob 16 cze 2018, 22:28
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: GZZuk »

W akcie urodzenia Teofila wygląda to na wpisanie z automatu ojca jako zgłaszającego; co ciekawe, jednym ze zgłaszających jest rówieśnik zmarłego i tak samo, jak on "majster kunsztu szewskiego", może to było powodem pomyłki.
Zofia
sbasiacz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2599
Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
Lokalizacja: Warszawa i okolice
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: sbasiacz »

moim zdaniem, ksiądz sporządzając akt urodzenia spisywał go po jakimś czasie i popełnił błąd, ciekawie też brzmi koniec aktu "ojciec i jeden ze świadków to jest Walenty Wójcik po przeczytaniu onego z nami podpisał" ale widzimy tylko podpis księdza i Walentego, Sebastian na szczęście nie podpisał :-)
Baśka S
pozdrawiam
BasiaS
Awatar użytkownika
kamil_360

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1379
Rejestracja: sob 06 lut 2010, 14:49

Post autor: kamil_360 »

W tym przypadku na drugie szczęście, że ojciec był najprawdopodobniej niepiśmienny :D
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”