Repatriacja z Petersburga po 1918 r.
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Repatriacja z Petersburga po 1918 r.
Czy są gdzieś dokumenty dot. powrotów Polaków z Rosjii po I Wojnie Światowej ? Interesuje mnie Petersburg/ Leningrad
Nie znalazłam wiadomości na ten temat w serwisie.
Nie znalazłam wiadomości na ten temat w serwisie.
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Przejrzyj to co jest na naszym Forum, może coś Ci się przyda.
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-printview ... t-90.phtml
Materiały Centralnego Komitetu Obywatelskiego Królestwa Polskiego w Piotrogrodzie są w Archiwum Akt Nowych.
https://archives.cendari.dariah.eu/inde ... culture=pl
Krzysztof
http://genealodzy.pl/PNphpBB2-printview ... t-90.phtml
Materiały Centralnego Komitetu Obywatelskiego Królestwa Polskiego w Piotrogrodzie są w Archiwum Akt Nowych.
https://archives.cendari.dariah.eu/inde ... culture=pl
Krzysztof
- Markowski_Maciej

- Posty: 948
- Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Sam szukałem informacji o powrocie moich Pradziadków i Babci. Z dokumentów studenckich znalezionych w archiwum UW udało mi się wywnioskować, że przedostali się do Finlandii. Stamtąd najpierw wrócili Pradziadkowie, a rok później - w październiku 1918 roku wróciła Babcia. Jako nastoletnia dziewczyna z dobrego domu została sama w obcym kraju! Może by się udało coś znaleźć na temat tej drogi, ale nie miałem pomysłu gdzie więcej szukać.
o zdobyczach z archiwum UW
_________________
Pozdrawiam
Maciej
o zdobyczach z archiwum UW
_________________
Pozdrawiam
Maciej
Z sytuacją powrotu z Rosji w wymienionym przez Panią okresie zetknąłem się w dalszej rodzinie. Dziad mojego dalekiego krewnego mieszkał w Petersburgu już od lat osiemdziesiątych XIX wieku — tam zresztą się urodził i tam zastała go rewolucja 1918 roku. W roku 1920 podjął, skuteczną zresztą, próbę wydostania się stamtąd. Musiał przeprowadzić dowód, że jest Polakiem, aby uzyskać pozwolenie na opuszczenie Rosji. W tym celu posłużył się materiałami z akt wywodowych z zasobów pozostałych po Heroldii. Jako dowód przedstawił odpisy tych dokumentów uzyskane z archiwum. Dzięki temu mamy dziś te materiały. Żadnych bliższych szczegółów dotyczących tej sprawy nie znam. Nie jestem pewien czy zna je nawet ten krewny.
Musi Pani wziąć pod uwagę ówczesne realia. W 1917 roku wybuchła rewolucja lutowa, a później październikowa. Później trwała wojna domowa, a jeszcze później wojna z Polską. Na tych terenach panował chaos. Raczej nie oczekiwałbym jakichś oficjalnych spisów. Każdy ratował się jak mógł, żeby się stamtąd wydostać. Część wojskowych wydostała się z Dowborem-Muśnickim, ale cywile musieli dawać sobie radę samemu.
Pozdrawiam
Marek
Musi Pani wziąć pod uwagę ówczesne realia. W 1917 roku wybuchła rewolucja lutowa, a później październikowa. Później trwała wojna domowa, a jeszcze później wojna z Polską. Na tych terenach panował chaos. Raczej nie oczekiwałbym jakichś oficjalnych spisów. Każdy ratował się jak mógł, żeby się stamtąd wydostać. Część wojskowych wydostała się z Dowborem-Muśnickim, ale cywile musieli dawać sobie radę samemu.
Pozdrawiam
Marek
Dzień dobry !
Jest taka dobra ksiązka, która to opisuje.
Nazywa się "Powrót ludności polskiej z byłego Imperium Rosyjskiego w latach 1918 - 1937"
wydana w roku 2013
zawiera 364 bardzo szczegółowego materiału, nie zawiera co prawda spisów nazwisk
ale zawiera spisy bardzo wielu dokumentów,, które je zawierają.
Pozdrawiam
Zosia Trzeciakowska
Jest taka dobra ksiązka, która to opisuje.
Nazywa się "Powrót ludności polskiej z byłego Imperium Rosyjskiego w latach 1918 - 1937"
wydana w roku 2013
zawiera 364 bardzo szczegółowego materiału, nie zawiera co prawda spisów nazwisk
ale zawiera spisy bardzo wielu dokumentów,, które je zawierają.
Pozdrawiam
Zosia Trzeciakowska
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Autor: Dorota Sula
ISBN 978-83-7436-323-5
ISBN 978-83-7436-323-5
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Od kwietnia 1918 r. przedstawicielem dyplomatycznym Rady Regencyjnej Królestwa Polskiego w Rosji został Aleksander Lednicki. W zakres działalności RR w Rosji wchodziły sprawy związane m.in. z wydawaniem paszportów i innych zaświadczeń. W AAN w zespole Przedstawicielstwo Rady Regencyjnej Królestwa Polskiego w Rosji jest Centralny Urząd Reemigracyjny, a tam są m.in. podania o paszporty.
https://www.archivesportaleurope.net/ea ... 8684EB51F1
Jeżeli chodzi o Finlandię tam się działy nie mniej straszne rzeczy niż w Rosji.
http://www.ethesis.net/finland/swf/start_here.html
Ale był również przyjazny Polakom Carl Gustaf Emil Mannerheim z pochodzenia szwedzki Fin, oficer armii rosyjskiej. Służył w Królestwie Polskim w Mińsku Mazowieckim, Warszawie, Kaliszu, znał język polski. Po odzyskaniu przez Finlandię niepodległości (6 grudnia 1917) został naczelnym dowódcą wojsk fińskich (1917–1918). Późniejszy prezydent Finlandii.
Był również Legion Polski w Finlandii.
http://polska1918-89.pl/pdf/polacy-w-fi ... m,4034.pdf
Krzysztof
https://www.archivesportaleurope.net/ea ... 8684EB51F1
Jeżeli chodzi o Finlandię tam się działy nie mniej straszne rzeczy niż w Rosji.
http://www.ethesis.net/finland/swf/start_here.html
Ale był również przyjazny Polakom Carl Gustaf Emil Mannerheim z pochodzenia szwedzki Fin, oficer armii rosyjskiej. Służył w Królestwie Polskim w Mińsku Mazowieckim, Warszawie, Kaliszu, znał język polski. Po odzyskaniu przez Finlandię niepodległości (6 grudnia 1917) został naczelnym dowódcą wojsk fińskich (1917–1918). Późniejszy prezydent Finlandii.
Był również Legion Polski w Finlandii.
http://polska1918-89.pl/pdf/polacy-w-fi ... m,4034.pdf
Krzysztof
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Z chęcią przeczytałbym co z Waszych badań wynika. Być może nie będzie to reprezentatywne, pewnie wzorca (czyteż raczej kilku potencjalnych) nie ustalimy, ale może jakieś ogólne wskazówki udałoby się opisać.
Np według zajęcia (trochę inaczej u wojskowych i urzędników, trochę inaczej w bardziej rozproszonych środowiskach), gdzie można/warto/należy szukać etc
Ja nie mam zbyt wielu wśród członków rodziny (jedna skoligacona, ur. w 1918 w Petersburgu, wychodzi za mąż za krewniaka w Warszawie), nie badałem na poziomie dokumentów. Ciekawe opisy dotyczą procedur badania wojskowych, urzędników, weryfikacji ich zachowań. Można na ślady tychże natknąć się w biografiach oficerów II RP, bywają informacje w byłym CAW. Ale to tylko jedna grupa
Np według zajęcia (trochę inaczej u wojskowych i urzędników, trochę inaczej w bardziej rozproszonych środowiskach), gdzie można/warto/należy szukać etc
Ja nie mam zbyt wielu wśród członków rodziny (jedna skoligacona, ur. w 1918 w Petersburgu, wychodzi za mąż za krewniaka w Warszawie), nie badałem na poziomie dokumentów. Ciekawe opisy dotyczą procedur badania wojskowych, urzędników, weryfikacji ich zachowań. Można na ślady tychże natknąć się w biografiach oficerów II RP, bywają informacje w byłym CAW. Ale to tylko jedna grupa
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Po nitce do kłębka. Tyle że ten kłębek daleko. Dowiedzialam się w kazdym razie, że moja babcia Stanisława Górska była jeszcze w Leningradzie w 1929 roku. Znalazłam odpis chrztu jej syna z tego roku.Pewnie planowala wyjazd i logicznie pomyslala o poproszeniu ksiedza o odpis..W1930 roku jej syn chodzi juz w Warszawie do szkoły. Dosyc sprawnie to wszystko poszlo.I pytanie na ktore szukam odpowiedzi: w jaki sposob przyjechali do Polski? Ona byla Rosjanką, jej mąż Polakiem ale juz nie żył . Czy musiala mieć polskie obywatelstwo? Przecież to nie było takie proste, źe wystarczyło kupic bilet i tyle. Chyba trzeba bylo miec jakies dokumenty zezwalajace na wyjazd.W przyszlym tygodniu będę szukać w Archiwum w dokumentacji Konsulatu RP w Leningradzie. Co tam się zachowało i czy coś znajdę? Nie wiem gdzie jeszcze szukac? Gdzie z reguly przekraczano granicę? Czy to bylo gdzieś odnotowywane? No i czy urząd rosyjski nie wydawał jakiegoś zezwolenia na opuszczenie kraju? Jak to rozgryźć?
. Tak bardzo chcialabym natknąć się na jakiś ich ślad w Leningradzie, bo to może wyjaśniłoby co się stało z jej mężem i może jakieś info o dalszej rodzinie, która tam zostala.
Pozdrawiam
Marzena
Ps. Z listów do MSW i MSZ niczego się nie dowiedzialam
. Tak bardzo chcialabym natknąć się na jakiś ich ślad w Leningradzie, bo to może wyjaśniłoby co się stało z jej mężem i może jakieś info o dalszej rodzinie, która tam zostala.
Pozdrawiam
Marzena
Ps. Z listów do MSW i MSZ niczego się nie dowiedzialam
Zapewne wydostała się na podstawie porozumień zawartych w Traktacie Ryskim:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_ryski_(1921)
W treści znajdzie Pani wyjaśnienia nt. repatriacji.
Jeśli jeszcze w 1929 była tam, to raczej wskazuje na to, ze bardzo niesprawnie to szło i że miała sporo szczęścia. Prawdopodobnie było tak dlatego, że była Rosjanką. Rzeczywiście archiwalia z Konsulatu powinny bardzo wiele wyjaśnić. Pozostała część dokumentacji zapewne znajduje się w archiwum NKWD – marne szanse na dostęp.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Traktat_ryski_(1921)
W treści znajdzie Pani wyjaśnienia nt. repatriacji.
Jeśli jeszcze w 1929 była tam, to raczej wskazuje na to, ze bardzo niesprawnie to szło i że miała sporo szczęścia. Prawdopodobnie było tak dlatego, że była Rosjanką. Rzeczywiście archiwalia z Konsulatu powinny bardzo wiele wyjaśnić. Pozostała część dokumentacji zapewne znajduje się w archiwum NKWD – marne szanse na dostęp.
Pozdrawiam
Marek
PS: W wiadomościach poprzez PW proszę zaznaczać opcję "Powiadom e-mailem".
Marek
PS: W wiadomościach poprzez PW proszę zaznaczać opcję "Powiadom e-mailem".
Panie Marku, to wszystko jest owiane nutką tajemnicy. Dziecko zostalo ochrzczone w 1920 roku. Jeśli zamierzali uciekać do Polski wcześniej, to dlaczego czekali z odpisem aktu chrztu do 1929 roku?
Tak sobie myślę, czy być może jej mąż zmarł w tym czasie, w Rosji była bida i trzeba było wykorzystać możliwość , że mąż był obywatelem polskim. Ale dzwi mnie fakt, że to wszystko poszlo tak sprawnie. Dlatego tak liczę na Konsulat RP, chociaż pani w Archiwum powiedziała, .że jest niekompletne i trzeba mieć szczęście.
Tak sobie myślę, czy być może jej mąż zmarł w tym czasie, w Rosji była bida i trzeba było wykorzystać możliwość , że mąż był obywatelem polskim. Ale dzwi mnie fakt, że to wszystko poszlo tak sprawnie. Dlatego tak liczę na Konsulat RP, chociaż pani w Archiwum powiedziała, .że jest niekompletne i trzeba mieć szczęście.
Odpisu aktu chrztu nie bardzo można było wykonać, bo 1929 roku w całym ZSSR działały tylko dwie parafie katolickie – jedna św. Ludwika w Moskwie, a druga w Petersburgu:
https://opoka.org.pl/biblioteka/D/DD/ro ... a200l.html
Księgi metrykalne po 1922 zostały przejęte przez administrację sowiecką i domyślam się, że nikt nie wiedział, gdzie są, a niebezpiecznie było pytać. Więc sadzę, że Pani rodzina podjęła już starania w 1921 roku, ale że babcia była Rosjanką, to sprawa była trudna i się wlokła latami. I dlatego napisałem, że raczej niesprawnie to szło.
Jeśli, jak Pani pisze, sprawa była owiana „nutką tajemnicy”, to można się domyślać, że w grę wchodziła korupcja – zawsze i na stałe wpisana w tamtejszy krajobraz. Jednak ktoś musiał wydać zgodę na wyjazd i raczej był to ktoś z NKWD. Dlatego uważam, że to w ich archiwum znajduje się odpowiedź.
https://opoka.org.pl/biblioteka/D/DD/ro ... a200l.html
Księgi metrykalne po 1922 zostały przejęte przez administrację sowiecką i domyślam się, że nikt nie wiedział, gdzie są, a niebezpiecznie było pytać. Więc sadzę, że Pani rodzina podjęła już starania w 1921 roku, ale że babcia była Rosjanką, to sprawa była trudna i się wlokła latami. I dlatego napisałem, że raczej niesprawnie to szło.
Jeśli, jak Pani pisze, sprawa była owiana „nutką tajemnicy”, to można się domyślać, że w grę wchodziła korupcja – zawsze i na stałe wpisana w tamtejszy krajobraz. Jednak ktoś musiał wydać zgodę na wyjazd i raczej był to ktoś z NKWD. Dlatego uważam, że to w ich archiwum znajduje się odpowiedź.
Pozdrawiam
Marek
PS: W wiadomościach poprzez PW proszę zaznaczać opcję "Powiadom e-mailem".
Marek
PS: W wiadomościach poprzez PW proszę zaznaczać opcję "Powiadom e-mailem".
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
to nie jest kwestia głębokiej krytycznej analizy źródeł, wiedzy a chwili z wujkiem G:)
naprawdę sądzisz, że urzędnik ZSSR podpisał
"Petersburg" w lutym 1929?
Stalinogród w 1980?
Królewiec w 2019?
Sajgon 1985?
to już dwa razy zmieniona nazwa była do 1929 od początki Wielkiej Wojny
naprawdę sądzisz, że urzędnik ZSSR podpisał
"Petersburg" w lutym 1929?
Stalinogród w 1980?
Królewiec w 2019?
Sajgon 1985?
to już dwa razy zmieniona nazwa była do 1929 od początki Wielkiej Wojny
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
