nie:)bielecki pisze:Przy ASC bardziej niż o dane osobowe, chodzi zapewne o wrażliwe fakty z biografii osób tam wpisanych, np. adopcje, zmiany nazwisk itp. Potrzebę ochrony tych informacji przez niedostępność ASC przez wyznaczony okres czasu rozumiano na długo zanim pojęcie "danych osobowych" w ogóle weszło do szerszego użytku. I chyba z ręką na sercu trzeba przyznać, że jest potrzeba ochrony takich informacji, nie wiem czy aż przez 80 czy 100 lat, ale jest.
Akurat nam, genealogom istnienie tej ochrony nie w smak, bo chętnie byśmy sobie udostępnili wszystko, co tylko zawiera info o naszych przodkach i rodzinach, ale jednak w porządku prawnym trzeba niestety wyważyć różne wartości i różne uprawnione oczekiwania.
Rzeczywiście informacje (nie dane osobowe!) typowo wrażliwe znajdują się w maleńkim promilu ASC, ale się znajdują. I co ciekawe może się zdarzyć, że nawet przy zastosowaniu dość restrykcyjnych przepisów ustawy o ASC, pewne informacje kluczowe dla osób jeszcze dziś żyjących, przedostaną się do archiwów a nawet do SzwA.
Przykład - na forum WTG próbowaliśmy od dawna rozwiązać zagadkę ojcostwa pewnej wciąż żyjącej osoby (rocznik 1939), która sama nie miała pewności, kto tym ojcem był. Matka dawno nie żyje, a za życia nie chciała jasno powiedzieć. I oto w SzwA odnalazł się akt urodzenia podejrzanego delikwenta (rocznik 1891) na marginesie którego jest notatka hitlerowskiego urzędnika o treści "w dniu 12.6.1940 uznał ojcostwo .... urodzonego ...".
A więc prawo wszystkich możliwości nie przewidzi.
Oczywiście, pod nazwą RODO przyjęło się myśleć o UODO. Ale to już najmniejszy problem.
a. "dane wrażliwe" to kategoria danych osobowych
nie ma danych wrażliwych bez danych osobowych - to co jest wrażliwe dla osoby, nie jest wrażliwe dla zmarłego (więc nie oosby)
najbardziej oczywista oczywistość - wyznanie (lub wyznanie rodziców) w ASC - zmarli (nie osoby, dane osobowe) do identyfikacji wyznanie z definicji większości ASC do 1945
- żyjący - teoretycznie chronione
b. nie:) chroniono dokumenty i ograniczano krąg uprawnionych do uzyskania kwalifikowanego dokumentu wtórnego - odpisu
c. nie ma potrzeby TAKIEJ (w takiej formie) ochrony (tj założenia, że rodzic czy zgłaszający zgon z 1939 żyje domyślnie, bez badania) ale nie ma też energii i determinacji by to zmienić (w przypadku zmigrowanych banalna sprawa, tak jak i w przypadku PESLA -dostęp do rekordów zmarłych, które nie zawirają informacji o żywych (osobach)
"informacja wrażliwa" to kategoria (węższa) danych osobowych: wyznanie, stan zdrowia, preferencje polityczne, seksualne etc
i obywatel przed URZĘDEM miał być chroniony, tzn przed tym by organ państwa ich nie znał
zna do tej pory (USC nie zmigrowane i nie są migrowane, więc wyznanie znane)..jak zwykle na opak wprowadzone
a jeśli dopuszczasz, że dane wrażliwe mogą wykraczać poza dane osobowe (tj wyznanie zmarłych jest w tej kategorii) to nie promil a zdecydowana większość ASC po 1826 je zawiera (także pruskie cywilne po 1874 mają wyznanie) , w autriackim zaborze i wcześniejsze, powiedziałbym promil ASC nie zawiera informacji wrażliwych (jeśli byśmy je zdefiniowali poza danymi osobowymi)
na pewno będziemy upierać się, że dane wrażliwe (więc i wyznanie) zmarłych powinny być chronione?:)
