ZAGS na Białorusi - macie jakieś rady?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
ZAGS na Białorusi - macie jakieś rady?
Dzień dobry,
Będę w sierpniu chwilę na Białorusi w rejonie gdzie żyli przodkowie, i pomyślałem, że może w ZAGS-ie znajdę to czego jeszcze nie udało się wykopać w archiwum. Chodzi mi o metryki zgonów z lat 30-tych, 40-tych ubiegłego stulecia.
Macie może jakieś wskazówki/rady jak z tą instytucją najlepiej współpracować?
Na coś zwrócić uwagę, czy raczej wszystko idzie jak z płatka?
pozdrawiam serdecznie
Mateusz
Będę w sierpniu chwilę na Białorusi w rejonie gdzie żyli przodkowie, i pomyślałem, że może w ZAGS-ie znajdę to czego jeszcze nie udało się wykopać w archiwum. Chodzi mi o metryki zgonów z lat 30-tych, 40-tych ubiegłego stulecia.
Macie może jakieś wskazówki/rady jak z tą instytucją najlepiej współpracować?
Na coś zwrócić uwagę, czy raczej wszystko idzie jak z płatka?
pozdrawiam serdecznie
Mateusz
- Pilnik_Wiktoryja

- Posty: 18
- Rejestracja: ndz 25 sty 2015, 15:23
- Lokalizacja: Białorus
Dzień dobry
Będę bardzo wdzięczny jeśli Pani się dowie czegoś na miejscu.
Chodzi o prapradziadków, więc mogę mieć ze sobą wydrukowany skan polskiego dowodu osobistego mamy, skan aktu zgonu babci, i skan wyciągniętego z archiwum aktu ślubu prababci, gdzie są imiona prapradziadków.
Pytanie czy to wystarczy?
serdecznie pozdrawiam
Mateusz
Będę bardzo wdzięczny jeśli Pani się dowie czegoś na miejscu.
Chodzi o prapradziadków, więc mogę mieć ze sobą wydrukowany skan polskiego dowodu osobistego mamy, skan aktu zgonu babci, i skan wyciągniętego z archiwum aktu ślubu prababci, gdzie są imiona prapradziadków.
Pytanie czy to wystarczy?
serdecznie pozdrawiam
Mateusz
-
poz_marecki

- Posty: 386
- Rejestracja: śr 28 cze 2017, 11:34
Dobry wieczor,
podpinam sie do tematu ,poniewaz tez planuje wyjazd na Bialorus,raczej okolo 15 sierpnia .Cel wizyty :Homel przez Wilno.Dojazd do Wilna autokarem,1 dzien aklimatyzacji i ciag dalszy pociagiem na Bialorus.W Homlu szukanie na wytypowanym cmentarzu po omacku -mam akty ale tam nie podawali numeracji.Nie wiem czy zdaze w tym roku ,poniewaz paszport jeszcze lezy daleko itd.Jakies porady ,uwagi od osob czytajacych ten temat mile widziane (jezeli przeszkadzam to zaloze oddzielny temat )
Pozdrawiam
poz_marecki
podpinam sie do tematu ,poniewaz tez planuje wyjazd na Bialorus,raczej okolo 15 sierpnia .Cel wizyty :Homel przez Wilno.Dojazd do Wilna autokarem,1 dzien aklimatyzacji i ciag dalszy pociagiem na Bialorus.W Homlu szukanie na wytypowanym cmentarzu po omacku -mam akty ale tam nie podawali numeracji.Nie wiem czy zdaze w tym roku ,poniewaz paszport jeszcze lezy daleko itd.Jakies porady ,uwagi od osob czytajacych ten temat mile widziane (jezeli przeszkadzam to zaloze oddzielny temat )
Pozdrawiam
poz_marecki
- Brozek_Oskar

- Posty: 567
- Rejestracja: czw 28 kwie 2011, 23:25
- Lokalizacja: Wrocław\Jędrzejów
Powinno wystarczyć, wszystko zależy od urzędnika jaki tam siedzi. W jakiej miejscowości ZAGS? Jak nie będą chcieli udostępnić aktu, to powiedzą, że skany nie sa poświadczone notarialnie.
Warto to mieć ze sobą i powinno to całkowicie wystarczyć - miałem do czynienia tylko z jednym ZAGS-em i w sumie mimo chłodu urzędniczki, spojrzała tylko na wydruki moich dokumentów, musaiłem podać konkretne dane osób oraz rok zgonu, a następnie recytowała mi akt.
Pozdrawiam,
Oskar Brożek
Warto to mieć ze sobą i powinno to całkowicie wystarczyć - miałem do czynienia tylko z jednym ZAGS-em i w sumie mimo chłodu urzędniczki, spojrzała tylko na wydruki moich dokumentów, musaiłem podać konkretne dane osób oraz rok zgonu, a następnie recytowała mi akt.
Pozdrawiam,
Oskar Brożek
Szukam Domaszewicz, Łosowski, Leszczyłowski, Łomanowski, Betlewicz, Pawłowski i Nowicki z terenów dawnego województwa Nowogródzkiego, konkretniej okolic Lachowicz, Zubielewicz, Baranowicz, Nieświeża, Klecka, Krzywoszyna, Niedźwiedzicy, Słucka
- Pilnik_Wiktoryja

- Posty: 18
- Rejestracja: ndz 25 sty 2015, 15:23
- Lokalizacja: Białorus
Moja rada jest taka:
Trzeba jechać i zacząć od rozmowy z urzędnikiem. Przepisy, przepisami a życie, życiem. Jak byłem pierwszy raz w 2014 roku, to dostałem księgi do ręki, bo jak stwierdziła Pani urzędniczka "ja tam szybciej coś znajdę". Dwa lata później okazało się, że księgi zostały już odesłane do archiwum w Grodnie niestety.
I jeszcze taka praktyczna rada. Dobrze jest udawać osobę trochę zagubioną. Życzliwość i chęć pomocy z jaką się tam spotkałem jest chyba u nas już dawno nieznana, a szkoda...
Pozdrawiam.
Jacek
Trzeba jechać i zacząć od rozmowy z urzędnikiem. Przepisy, przepisami a życie, życiem. Jak byłem pierwszy raz w 2014 roku, to dostałem księgi do ręki, bo jak stwierdziła Pani urzędniczka "ja tam szybciej coś znajdę". Dwa lata później okazało się, że księgi zostały już odesłane do archiwum w Grodnie niestety.
I jeszcze taka praktyczna rada. Dobrze jest udawać osobę trochę zagubioną. Życzliwość i chęć pomocy z jaką się tam spotkałem jest chyba u nas już dawno nieznana, a szkoda...
Pozdrawiam.
Jacek