Heropolitanska_Izabela pisze:Należy się cieszyć, że ZUS uznał, iż bycie zstępnym jest wystarczające do przyjęcia istnienia „interesu prawnego”. Nie wypowiadam się na ten temat.
Natomiast w żadnym razie nie jest trafny wniosek na zasadzie przeciwieństwa, że osoba nie będąca zstępnym nie ma interesu prawnego w żądaniu udostępnienia jej określonych dokumentów. Najpewniej Rysio nie wykazał interesu prawnego, albo nie wykazał go w ocenie ZUS. Co nie oznacza, że interesu prawnego nie można wykazać. Nie oznacza to również, że ZUS nietrafnie przyjął brak interesu prawnego.
Nie jest także trafny wniosek, że jedyną możliwością wykazania „interesu prawnego” jest wykazanie, że jest się zstępnym.
Nie, ZUS nie twierdził i nie uznał, że bycie zstępnym jest wystarczające do przyjęcia interesu prawnego. Od samego początku w rozmowie z ZUS twierdziłem, że mam interes faktyczny a nie interes prawny.
Jedyny interes prawny jaki przychodzi mi do głowy to wykazanie przez osobę uprawnienia do pobierania renty rodzinnej po osobie zmarłej, której dotyczyły akta rentowo-emerytalne. W moim przypadku wykazanie interesu prawnego było kompletnie niemożliwe bo dokumentacja dotyczyła osoby, która nie żyje od kilkudziesięciu lat i nikt po jej śmierci nie był uprawniony do dalszego pobierania świadczenia.
Ostatecznie ZUS potwierdził, że stan faktyczny jest taki, że mój interes do uzyskania kopii dokumentów to interes faktyczny a zgromadzone akta stanowią głównie dokumenty wytworzone przez zakład pracy, które potwierdzają okres pracy, zajmowane stanowiska oraz odprowadzane składki. Najważniejsze dla ZUS było jednak udowodnienie, że pomiędzy mną a osobą, której dotyczyły akta występuje pokrewieństwo w linii prostej. Tak jak już pisałem, w aktach odnotowano jakie kopie dokumentów wydano, kiedy i w jakim celu. Do końca w sprawie uczestniczyli dyrektor oddziału ZUS i radca prawny. Ważne, że ostatecznie osiągnięto porozumienie.
Pozdrawiam
Łukasz