Przodek widmo

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

besla35

Sympatyk
Posty: 170
Rejestracja: ndz 31 mar 2013, 17:59
Lokalizacja: Sochaczew

Przodek widmo

Post autor: besla35 »

Witam, moze ktos mial podobna sytuacje i podsunie jakis pomysl.
Ojciec mojej babci nazywal sie Jozef Kania, jak na zlosc dosc popularnie. Problem w tym, ze poza tym, ze jest wszedzie podawany nic wiecej nie mozna o nim dowiedziec sie. Wg rodzinnych opowiesci mial fabryke czekolady przed wojna w Warszawie i Wilnie. Podobno byl wdowcem, wzial slub z moja prababcia a potem mieli rozwod, sek w tym, ze nigdzie nie ma aktu slubu, szukam od kilku lat, we wszystkich znanych mi spisach fabryk nie ma takiego wlasciciela, akt urodzenia babci tez niezachowal sie, podobno ostatni raz widziala go babcia w 1942 r. Podobno zmarl w 1944 r i zostal pochowany na Woli, jedno co jest pewne, to to, ze w listopadzie 1945 r niezyl, gdyz w akcie slubu babci jest wymieniony jako niezyjacy. Po 11 latach nie mam pomyslu gdzie dalej szukac.

Z gory dziekuje za wszelka pomoc i pomysly

Bernard
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2477
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja

Przodek widmo

Post autor: Bozenna »

Dobry wieczor,
Podobno zmarl w1944 roku i zostal pochowany na Woli.
Czy sprawdziles listy ekshumacji z ruin Warszawy?
Czy sprawdziles listy ofiar "Rzezi Woli"?
Rozwod, przed 1945-tym rokiem? To chyba tylko w Wilnie, w kosciele ewangelicko-reformowanym.
Tylko ten kosciol dawal rozwody.

Pozdrawiam,
Bozenna
besla35

Sympatyk
Posty: 170
Rejestracja: ndz 31 mar 2013, 17:59
Lokalizacja: Sochaczew

Przodek widmo

Post autor: besla35 »

Gdybym tego nie sprawdzil, to nie napisalbym tego postu:). Tego watku z Wilnem nie znalem. Babcia i prababcia to katoliczki, babcia to powiedzialbym, na tyle co pamietam to wrecz fanatyczna katoliczka

Bernard
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2477
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja

Przodek widmo

Post autor: Bozenna »

Bernardzie,
Aby dostac rozwod przed 1945-tym rokiem, trzeba bylo wpisac sie do kosciola ewangelicko-reformowanego w Wilnie i w tym kosciele zlozyc podanie o rozwod.
Wystarczylo, ze pradziadek, Jozef Kania to zrobil. Prababcia nie musiala zmieniac wiary.
Pozdrawiam,
Bozenna
Al_Mia

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1373
Rejestracja: pt 08 lis 2013, 19:01

Post autor: Al_Mia »

Może ktoś trafiłby na jakiś ślad gdybyś podał więcej informacji np. jak nazywała się prababcia, gdzie i w którym roku urodziła się babcia itp itd.

Ala
besla35

Sympatyk
Posty: 170
Rejestracja: ndz 31 mar 2013, 17:59
Lokalizacja: Sochaczew

Post autor: besla35 »

Juz podaje, prababcia Bronisława Kawczyńska
Babcia Helena Kania ur 11 czerwca 1923 w Wilnie, mieszkala tam 7 dni pod adresem Lwowska 37, miejsce urodzenia i juz nigdy wiecej Wilna nie zobaczyla
Awatar użytkownika
Agnieszka_Wójcik

Sympatyk
Ekspert
Posty: 215
Rejestracja: ndz 27 sty 2013, 20:40

Post autor: Agnieszka_Wójcik »

W okresie jaki podajesz rzeczywiście rozwód mogły przeprowadzić tylko małżeństwa osób wyznania prawosławnego , wyznania ewangelicko-augsburskiego i ewangelicko-reformowanego. Jeśli chodzi o Warszawę w czasie okupacji to przeglądając Dziennik Urzędowy Generalnego Gubernatorstwa ( „Amtlicher Anzeiger für das Generalgouvernement”, ) widziałam sporo ogłoszeń Sądu Duchownego Konsystorza Prawosławnego w Warszawie typu : Sąd Duchowny Konsystorza Prawosławnego w Warszawie, ul. Zygmuntowska 13, niniejszym wzywa następujące osoby, których miejsce pobytu jest nieznane, do stawienia się w Sądzie Duchownym np1.Jana Nowaka, jako pozwanego w sprawie z pozwu jego żony Marii Nowak o rozwiązanie związku małżeńskiego ......
pozdrawiam
Agnieszka Wójcik
besla35

Sympatyk
Posty: 170
Rejestracja: ndz 31 mar 2013, 17:59
Lokalizacja: Sochaczew

Post autor: besla35 »

Ten rozwod mial moc prawna dla katolikow?
Awatar użytkownika
Bea

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1599
Rejestracja: pn 01 cze 2009, 20:03
Lokalizacja: Mazowsze Północne (Ziemia Zawkrzeńska)

Post autor: Bea »

W książce tel. 1935/36 oraz 1937/38 jest podane, że Marjan Kania ma sklep cukierniczy na ul. Złotej 78.
Może Józef formalnie nie był właścicielem ? Marjan może był jego ojcem ?

Natomiast w 1930 r. Kania Antonina ma restaurację (?) i w niej telefon, a wszystko przy ul. Nowy Świat 55.

Tak sobie myślę, że ci cukiernicy warszawscy to były przeważnie takie firmy rodzinne... Nie da się wprost, to trzeba na około. Znajdź prawdopodobną rodzinę, może dzięki nim znajdziesz Józefa, a potem wrócisz do poszukiwanego ślubu, ale już z jakimiś informacjami na jego temat.

Na początek przepatrzyłabym wszystkich o nazwisku Kania z geneteki z Warszawy. Np. taki ślub z 1919 r. http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =307&y=205 cukiernika Władysława Kania, z Jeżewa powiatu płońskiego...
Beata

mapki parafii warszawskich w latach 1826-1939: link
besla35

Sympatyk
Posty: 170
Rejestracja: ndz 31 mar 2013, 17:59
Lokalizacja: Sochaczew

Post autor: besla35 »

Przepatrzylem wszystkie nazwiska Kania, nawet robilem przerobki i nic mi to nie dawalo
Bernard
Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15141
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Andrzej75 »

Bozenna pisze:Rozwod, przed 1945-tym rokiem? To chyba tylko w Wilnie, w kosciele ewangelicko-reformowanym.
Tylko ten kosciol dawal rozwody.
Agnieszka_Wójcik pisze:W okresie jaki podajesz rzeczywiście rozwód mogły przeprowadzić tylko małżeństwa osób wyznania prawosławnego , wyznania ewangelicko-augsburskiego i ewangelicko-reformowanego.
Przecież wcale nie wiadomo, czy to rzeczywiście był rozwód (w sensie ścisłym). Potocznie rozwodem nazywano też kościelne uznanie małżeństwa za nieważne.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2477
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja

Post autor: Bozenna »

Dzien dobry,
Bernard wspomnial Wilno i rozwod, stad moje skojarzenie.
Temat rozwodow w kosciele ewangelickim-reformowanym w Wilnie znam, dlatego podsunelam te mysl.
To tez moze byc jakis trop.
Pozdrawiam,
Bozenna
Awatar użytkownika
Kuba64

Członek PTG
Posty: 550
Rejestracja: sob 01 sty 2011, 15:52
Lokalizacja: Włochy
Kontakt:

Post autor: Kuba64 »

Witam,

no cóż, nasza pasja to ... szukanie igły w stogu siana :lol:

Na pewno już sprawdziłeś, ale wciąż jest uzupełniany nowymi informacjami spis na:
http://www.straty.pl/pl/szukaj-w-bazie

jest tam jakiś Józef zmarły na Woli w 1944 roku ...

Pozdrawiam,
Kuba
Poszukuję rodziny Kuczyk z okolic Łucka (UA).
kuba64[małpka]posteo.it
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Bea pisze:W książce tel. 1935/36 oraz 1937/38 jest podane, że Marjan Kania ma sklep cukierniczy na ul. Złotej 78.
Może Józef formalnie nie był właścicielem ? Marjan może był jego ojcem ?

Natomiast w 1930 r. Kania Antonina ma restaurację (?) i w niej telefon, a wszystko przy ul. Nowy Świat 55.

Tak sobie myślę, że ci cukiernicy warszawscy to były przeważnie takie firmy rodzinne... Nie da się wprost, to trzeba na około. Znajdź prawdopodobną rodzinę, może dzięki nim znajdziesz Józefa, a potem wrócisz do poszukiwanego ślubu, ale już z jakimiś informacjami na jego temat.

Na początek przepatrzyłabym wszystkich o nazwisku Kania z geneteki z Warszawy. Np. taki ślub z 1919 r. http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =307&y=205 cukiernika Władysława Kania, z Jeżewa powiatu płońskiego...
wręcz wprost nie dookoła
jeśli przekazał to notarialnie

autor wątku nie podał co dokładnie sprawdził (poza geneteką) więc nie ma sensu listy źródeł wypisywać (szczególnie tych, które pojawiały się przy analogicznych tematach wielokrotnie), nawet nie wiemy co w aneksach ślubu (tego w którym pojawia się info, że zmarły)..ba! kopii tego AM nie mamy
poniższe nieczęsto więc:
papiery z cechu rzemiosł spożywczych (następca m.in. piekarzy i pewnie cukierników) - w Muzeum Warszawy są
a skorowidze AZ z Woli z 1944 (dostępne przy poszukiwaniach wstępnego jak najbardziej) - w Archiwum USC Warszawa
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
besla35

Sympatyk
Posty: 170
Rejestracja: ndz 31 mar 2013, 17:59
Lokalizacja: Sochaczew

Post autor: besla35 »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:
Bea pisze:W książce tel. 1935/36 oraz 1937/38 jest podane, że Marjan Kania ma sklep cukierniczy na ul. Złotej 78.
Może Józef formalnie nie był właścicielem ? Marjan może był jego ojcem ?

Natomiast w 1930 r. Kania Antonina ma restaurację (?) i w niej telefon, a wszystko przy ul. Nowy Świat 55.

Tak sobie myślę, że ci cukiernicy warszawscy to były przeważnie takie firmy rodzinne... Nie da się wprost, to trzeba na około. Znajdź prawdopodobną rodzinę, może dzięki nim znajdziesz Józefa, a potem wrócisz do poszukiwanego ślubu, ale już z jakimiś informacjami na jego temat.

Na początek przepatrzyłabym wszystkich o nazwisku Kania z geneteki z Warszawy. Np. taki ślub z 1919 r. http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =307&y=205 cukiernika Władysława Kania, z Jeżewa powiatu płońskiego...
wręcz wprost nie dookoła
jeśli przekazał to notarialnie

autor wątku nie podał co dokładnie sprawdził (poza geneteką) więc nie ma sensu listy źródeł wypisywać (szczególnie tych, które pojawiały się przy analogicznych tematach wielokrotnie), nawet nie wiemy co w aneksach ślubu (tego w którym pojawia się info, że zmarły)..ba! kopii tego AM nie mamy
poniższe nieczęsto więc:
papiery z cechu rzemiosł spożywczych (następca m.in. piekarzy i pewnie cukierników) - w Muzeum Warszawy są
a skorowidze AZ z Woli z 1944 (dostępne przy poszukiwaniach wstępnego jak najbardziej) - w Archiwum USC Warszawa
Co sprawdzilem?

Wszystkie mozliwe USC w okolicy Warszawy (od Góry Kalwarii na poludniu, bo tam byl akt zgonu mojej prababci, po Płock na polnocy i od Łowicza po Minsk Maz), Sochaczewa (z Plecewic pochodzi moja prababcia), pisalem na Smyczkowa ale wszedzie nic nie ma, zadnego AM.
W akcie slubu babci z 1945 wyraznie pisze: niezyjacego Józefa Kanii
Kontaktowalem sie z parafiami na Woli, tez bez rezultatu.
Sprawdzilem spisy zaginionych i uznanych za zmarlych
Spisy wlascicieli fabryk w Warszawie i Wilnie
Sprawdzalem kazda absurdalna nawet informacje od trojki jego wnukow

Bernard
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”