Archiwum i Muzeum Archidiecezjalne w Białymstoku
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Ludwik_Olczyk

- Posty: 634
- Rejestracja: czw 10 mar 2011, 01:01
- Lokalizacja: Łódź, Warszawa
- Kontakt:
Panie Jerzy.
A czy mógłby Pan odnieść się do mojego wpisu? Konstanty Ludwik Eysymontt został wyzuty przez carat z ziemi, był zesłany. Wrócił po wielu latach. Ja tylko chciałbym wiedzieć, czy spoczął na rodzimej ziemi. Czy na zesłaniu założył rodzinę. A wiem tylko tyle, że wrócił.
Proszę o pomoc.
Pozdrawiam serdecznie.
A czy mógłby Pan odnieść się do mojego wpisu? Konstanty Ludwik Eysymontt został wyzuty przez carat z ziemi, był zesłany. Wrócił po wielu latach. Ja tylko chciałbym wiedzieć, czy spoczął na rodzimej ziemi. Czy na zesłaniu założył rodzinę. A wiem tylko tyle, że wrócił.
Proszę o pomoc.
Pozdrawiam serdecznie.
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Panie Ludwiku
Imiennie przywołany (co przyjmuję z pewnym zdziwieniem) odpowiadam, że nie mam żadnej wiedzy w zakresie zadanego pytania. Rodziną Eysmonttów w zorganizowany sposób (min Forum Rodów Grodzieńskich) interesuje się sporo osób . Z tego co wiem Pan w tym ruchu uczestniczy, Tymczasem w moim przypadku tereny o które Pan pyta- jak też ród Eysmonttów - nigdy nie były obiektem zainteresowań. Nie prowadziłem także badań historycznych dotyczących powstania styczniowego i późniejszych losów jego uczestników .
Z w/w powodów- mimo chęci- nie jestem w stanie pomóc
Pozdrawiam.
Imiennie przywołany (co przyjmuję z pewnym zdziwieniem) odpowiadam, że nie mam żadnej wiedzy w zakresie zadanego pytania. Rodziną Eysmonttów w zorganizowany sposób (min Forum Rodów Grodzieńskich) interesuje się sporo osób . Z tego co wiem Pan w tym ruchu uczestniczy, Tymczasem w moim przypadku tereny o które Pan pyta- jak też ród Eysmonttów - nigdy nie były obiektem zainteresowań. Nie prowadziłem także badań historycznych dotyczących powstania styczniowego i późniejszych losów jego uczestników .
Z w/w powodów- mimo chęci- nie jestem w stanie pomóc
Pozdrawiam.
-
Ludwik_Olczyk

- Posty: 634
- Rejestracja: czw 10 mar 2011, 01:01
- Lokalizacja: Łódź, Warszawa
- Kontakt:
Szanowny Panie Jerzy.
Rozumiem.
Po prostu Pan ma dostęp do metryk w AAB, w przeciwieństwie do mnie.
A ta metryka tam jest. Stąd ta prośba.
Bardzo szanuję Pana pracę.
Pozdrawiam serdecznie.
PS.
W Sejneńskiem i na Podlasiu zamieszkało mnóstwo Eysymonttów. Wielu straciło status szlacheckich, choć ci z Krasnogrudy, Berżników czy Krukówka utrzymali. To z Krukówka wywodził się się kpt. Leopold Eysymontt, późniejszy melioroznawca i posesor Kozłowa. Niestety z par. Raczki niewiele się ostał.
Rozumiem.
Po prostu Pan ma dostęp do metryk w AAB, w przeciwieństwie do mnie.
A ta metryka tam jest. Stąd ta prośba.
Bardzo szanuję Pana pracę.
Pozdrawiam serdecznie.
PS.
W Sejneńskiem i na Podlasiu zamieszkało mnóstwo Eysymonttów. Wielu straciło status szlacheckich, choć ci z Krasnogrudy, Berżników czy Krukówka utrzymali. To z Krukówka wywodził się się kpt. Leopold Eysymontt, późniejszy melioroznawca i posesor Kozłowa. Niestety z par. Raczki niewiele się ostał.
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Panie Ludwiku
Poszukiwanie aktów zgonu to zawsze jest zadanie hipotetyczne.( z uwagi na niewiadomy rok zgonu). A na dodatek – jak się domyślam - nie ma Pan żadnej pewności że poszukiwany został pochowany w Wielkich Eysmontach . Żeby skomplikować pytanie dodał Pan spekulacje na temat losów brata szukanego. Ja miałbym to ustalać?
Proszę wybaczyć ale taki sposób piętrowego formułowania prośby raczej nie skłania do podjęcia się poszukiwań. Powiem brutalnie zbyt często w swojej praktyce w imię pomocy marnowałem czas na „puste przebiegi”. Ja jestem już praktycznie po czynnej genealogii. Dla siebie w zasadzie już niczego nie szukam
A dostęp do ksiąg może mieć wiele osób (także uczestników tego forum) , więcej powstały specjalnie promujące się organizacje i stowarzyszenia. Pan tez może pojawić się na kilka dni w Archiwum. Min po to aby przejrzeć stare księgi Krynek. Na ich digitalizacje (jak tez innych ksiąg z działu historycznego AA) przyjdzie czekać jeszcze całe lata.
Pozdrawiam i zachęcam do odwiedzin w AA
Ps Jesli jest Pan pewien że ta metryka tam jest to proszę podać mniej więcej z jakiego roku.
Poszukiwanie aktów zgonu to zawsze jest zadanie hipotetyczne.( z uwagi na niewiadomy rok zgonu). A na dodatek – jak się domyślam - nie ma Pan żadnej pewności że poszukiwany został pochowany w Wielkich Eysmontach . Żeby skomplikować pytanie dodał Pan spekulacje na temat losów brata szukanego. Ja miałbym to ustalać?
Proszę wybaczyć ale taki sposób piętrowego formułowania prośby raczej nie skłania do podjęcia się poszukiwań. Powiem brutalnie zbyt często w swojej praktyce w imię pomocy marnowałem czas na „puste przebiegi”. Ja jestem już praktycznie po czynnej genealogii. Dla siebie w zasadzie już niczego nie szukam
A dostęp do ksiąg może mieć wiele osób (także uczestników tego forum) , więcej powstały specjalnie promujące się organizacje i stowarzyszenia. Pan tez może pojawić się na kilka dni w Archiwum. Min po to aby przejrzeć stare księgi Krynek. Na ich digitalizacje (jak tez innych ksiąg z działu historycznego AA) przyjdzie czekać jeszcze całe lata.
Pozdrawiam i zachęcam do odwiedzin w AA
Ps Jesli jest Pan pewien że ta metryka tam jest to proszę podać mniej więcej z jakiego roku.
-
Ludwik_Olczyk

- Posty: 634
- Rejestracja: czw 10 mar 2011, 01:01
- Lokalizacja: Łódź, Warszawa
- Kontakt:
Szanowny Panie Jerzy.
Gdybym mógł, bym pojechał. Do Grodna też. Niestety, nawet w wyborach biorę już tylko udział korespondencyjne. Praktycznie nie ruszam się z domu.
Konstanty pojawia się po latach w 1877 (dowodem spis z tego roku w parafii) w Folwarku Burniewo. Nie wiem kiedy zmarł. W 1898 już nie jest notowany w parafii. Piszę na podstawie spisów. I świadectwa p. Marii Eysymontt, która powolując się na świadectwo rodziny mówiła mi, że wrócił.
Po prostu nie wiem. To był już stary człowiek, biorąc pod uwagę przejścia na Syberii. Wątpię, by pożył dłużej niż 5-6 lat. Jednak po prostu nie wiem.
Proszę wybaczyć, że nic więcej nie mogę powiedzieć, a chciałbym.
Pozdrawiam Pana serdecznie.
Gdybym mógł, bym pojechał. Do Grodna też. Niestety, nawet w wyborach biorę już tylko udział korespondencyjne. Praktycznie nie ruszam się z domu.
Konstanty pojawia się po latach w 1877 (dowodem spis z tego roku w parafii) w Folwarku Burniewo. Nie wiem kiedy zmarł. W 1898 już nie jest notowany w parafii. Piszę na podstawie spisów. I świadectwa p. Marii Eysymontt, która powolując się na świadectwo rodziny mówiła mi, że wrócił.
Po prostu nie wiem. To był już stary człowiek, biorąc pod uwagę przejścia na Syberii. Wątpię, by pożył dłużej niż 5-6 lat. Jednak po prostu nie wiem.
Proszę wybaczyć, że nic więcej nie mogę powiedzieć, a chciałbym.
Pozdrawiam Pana serdecznie.
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Byłem w AA. Znowu fatalnie
Pani Anno
Przejrzałem wszystkie parafie dekanatu białostockiego za lata 1888 – 1891 . Ślubu Franciszka z Łucja nie znalazłem. Moja hipoteza to, że skądś już jako małżeństwo przybyli (tym bardziej że nazwisko panieńskie Łucji Kuleszewicz brzmi nietypowo jak na tereny białostockie.
Panie Ludwiku
Przejrzałem zgony Wielkich Ejsmontów za lata 1878 – 1898. Żaden Konstanty w tym czasie nie został zapisany w księgach zgonów. Zdumiała mnie bardzo małe ilości zgonów Ejsmontów (rocznie dwa cztery) spodziewałem się że z uwagi na nazwę parafii będą to zdecydowanie większe ilości.
Pani Anno
Przejrzałem wszystkie parafie dekanatu białostockiego za lata 1888 – 1891 . Ślubu Franciszka z Łucja nie znalazłem. Moja hipoteza to, że skądś już jako małżeństwo przybyli (tym bardziej że nazwisko panieńskie Łucji Kuleszewicz brzmi nietypowo jak na tereny białostockie.
Panie Ludwiku
Przejrzałem zgony Wielkich Ejsmontów za lata 1878 – 1898. Żaden Konstanty w tym czasie nie został zapisany w księgach zgonów. Zdumiała mnie bardzo małe ilości zgonów Ejsmontów (rocznie dwa cztery) spodziewałem się że z uwagi na nazwę parafii będą to zdecydowanie większe ilości.
-
Arek_Bereza

- Posty: 5903
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Bo to trochę szukanie igły w stogu siana. Nazwisko jest typowe dla nieodległych parafii Lipsk i Krasnybór. Pewnie znanych doskonale Albinowi Kożuchowskiemu. Może warto temat poruszyć na Forum Rodów Grodzieńskich.
Dodatkowo w spisie z Białegostoku jest Władysław Kuleszewicz po Michale, zapewne brat Łucji, który występuje jako chrzestny Lucjana
https://szukajwarchiwach.pl/4/930/0/-/3 ... iTsTCzyJvg
W spisie z 1890 to młody człowiek - 20 lat. może brał ślub w Białymstoku ? W spisach narodzonych nie ma tego nazwiska więc jeśli już to później.
Dodatkowo w spisie z Białegostoku jest Władysław Kuleszewicz po Michale, zapewne brat Łucji, który występuje jako chrzestny Lucjana
https://szukajwarchiwach.pl/4/930/0/-/3 ... iTsTCzyJvg
W spisie z 1890 to młody człowiek - 20 lat. może brał ślub w Białymstoku ? W spisach narodzonych nie ma tego nazwiska więc jeśli już to później.
-
Doniec_Henry

- Posty: 785
- Rejestracja: sob 11 paź 2014, 10:56
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Mimo sporej ilości zapisów na cmentarzy farnym pozostanę przy twierdzeniu że Kuleszewiczowie to nie jest w Białymstoku nazwisko odwieczne. Analiza spisów białostoczan w opracowaniu W Wróbla pozwala postawić hipotezę że osiedli w Białymstoku dopiero pomiędzy spisem 1883 a 1890/91. A wymieniony tam Władysław stał się założycielem późniejszego ich w B. rodu. Natrafienie na jego ślub może być ciekawe , choć nieszczęściem tych ruskich zapisów w odróżnienieniu od Królestwa było pomijanie w akcie ślubu zapisu miejsca urodzenia. Ale może tym razem tak nie było
Ustalenie skąd (wraz z babka ) przybył Władysław może być kluczowe dla ustalenia skąd przybyli poszukiwani w tym wątku Borowscy. Wskazywał już na to Arek. Zakładając że Franciszek był synem Wojciecha i Elżbiety (którzy także pojawili się w tym samym czasie) kwerenda Kuleszewiczów może mieć przełomowe znaczenie dla kwerendy „tych” Borowskich.
Ustalenie skąd (wraz z babka ) przybył Władysław może być kluczowe dla ustalenia skąd przybyli poszukiwani w tym wątku Borowscy. Wskazywał już na to Arek. Zakładając że Franciszek był synem Wojciecha i Elżbiety (którzy także pojawili się w tym samym czasie) kwerenda Kuleszewiczów może mieć przełomowe znaczenie dla kwerendy „tych” Borowskich.
Dzień dobry,
Nie było mnie tu parę chwil, a tyle osób zaangażowało się w moje poszukiwania. DZIĘKUJE! Dziekuję w szczególności p.Jerzemu, który poświęcił swój czas na poszukiwania w archiwum. Dziękuję za wskazówki. Będę szukać i ślubu Łucji i aktów Kulaszewiczów. Gdzieś tam mój przodek Andrzej Borowski zapewne się odnajdzie...kiedyś.
Arku, w genetece jest parafia Krasnybór; są interesujace mnie lata, ale nie znalazłam ani ślubu Marianny z Kulaszewiczem, ani aktów Michała, ani Władysława czy Łucji. więc choć Kulaszewiczów jest sporo (masz rację), to "moich" tam nie ma.
Bardzo chciałabym poruszać się tak sprawnie po aktach jak WY!
Ania
Nie było mnie tu parę chwil, a tyle osób zaangażowało się w moje poszukiwania. DZIĘKUJE! Dziekuję w szczególności p.Jerzemu, który poświęcił swój czas na poszukiwania w archiwum. Dziękuję za wskazówki. Będę szukać i ślubu Łucji i aktów Kulaszewiczów. Gdzieś tam mój przodek Andrzej Borowski zapewne się odnajdzie...kiedyś.
Arku, w genetece jest parafia Krasnybór; są interesujace mnie lata, ale nie znalazłam ani ślubu Marianny z Kulaszewiczem, ani aktów Michała, ani Władysława czy Łucji. więc choć Kulaszewiczów jest sporo (masz rację), to "moich" tam nie ma.
Bardzo chciałabym poruszać się tak sprawnie po aktach jak WY!
Ania
-
Arek_Bereza

- Posty: 5903
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
W indeksach Projektu Podlasie i w Genetece znalazłam interesujące mnie numery aktów.
Parafia Trzcianne:
U 1755/0 Maciej Rutkowski
U 1806/18 Franciszka Rutkowska
M 1786/795 Mateusz Rutkowski, Marianna Kuczyńska
Nie mogę znaleźć informacji, w jakich zasobach te metryki się znajdują.
Czy mogą one być dostępne w AAD w Białymstoku?
Parafia Trzcianne:
U 1755/0 Maciej Rutkowski
U 1806/18 Franciszka Rutkowska
M 1786/795 Mateusz Rutkowski, Marianna Kuczyńska
Nie mogę znaleźć informacji, w jakich zasobach te metryki się znajdują.
Czy mogą one być dostępne w AAD w Białymstoku?
Pozdrawiam, Ala
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
O księgach Trzciannego pisałem na tym forum kilkukrotnie.np tu
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-printvie ... rt-0.phtml
Jeśli nic się nie zmieniło (a jak znam życie nie zmieniło) są nadal w parafii.
Natomiast w temacie Borowskich Kuleszewiczów.miałem już się nie odzywać ale moim zdaniem Lipsk jest mało prawdopodobny. To nie był kierunek migracji stamtąd akurat do Białegostoku.
Szybciej obstawiałbym dwie koncepcje Pierwsza wynika z informacji że Franciszek był mechanikiem. W Białymstoku jako cel, poza fabryka Wieczorka , praktycznie w grę wchodzi przemysł włókienniczy .No może jeszce Starosielce. Załóżmy że jako już mechanik przyjechał do pracy Skąd? potencjalnie w grę wchodzi Choroszcz. Tam związki pomiędzy Borowskimi i Rogowskimi (patrz zapis ze spisu 1891 dotyczący Franciszka) są wielce prawdopodobne , a Kuleszewiczowie w fabryce mogli się trafić Z Choroszczy zachowało się sporo spisów parafialnych ale trzeba by przyjechać do B bez żadnej pewności sukcesu Widze że lubi Pani przeglądać archidiakonat może warto przeklikać Choroszcz. Mankament tej koncepcji to brak w Choroszczy ślubu Franciszka i Łucji
A druga koncepcja z uwagi na typowy kierunek migracji do Białegostoku to Bielsk Podlaski i okoliczne parafie . Tam Borowskich zatrzęsienie. . Niestety bez możliwości przeglądania w sieci
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-printvie ... rt-0.phtml
Jeśli nic się nie zmieniło (a jak znam życie nie zmieniło) są nadal w parafii.
Natomiast w temacie Borowskich Kuleszewiczów.miałem już się nie odzywać ale moim zdaniem Lipsk jest mało prawdopodobny. To nie był kierunek migracji stamtąd akurat do Białegostoku.
Szybciej obstawiałbym dwie koncepcje Pierwsza wynika z informacji że Franciszek był mechanikiem. W Białymstoku jako cel, poza fabryka Wieczorka , praktycznie w grę wchodzi przemysł włókienniczy .No może jeszce Starosielce. Załóżmy że jako już mechanik przyjechał do pracy Skąd? potencjalnie w grę wchodzi Choroszcz. Tam związki pomiędzy Borowskimi i Rogowskimi (patrz zapis ze spisu 1891 dotyczący Franciszka) są wielce prawdopodobne , a Kuleszewiczowie w fabryce mogli się trafić Z Choroszczy zachowało się sporo spisów parafialnych ale trzeba by przyjechać do B bez żadnej pewności sukcesu Widze że lubi Pani przeglądać archidiakonat może warto przeklikać Choroszcz. Mankament tej koncepcji to brak w Choroszczy ślubu Franciszka i Łucji
A druga koncepcja z uwagi na typowy kierunek migracji do Białegostoku to Bielsk Podlaski i okoliczne parafie . Tam Borowskich zatrzęsienie. . Niestety bez możliwości przeglądania w sieci