Tyle że kryterium wymiany w tej umowie było miejsce zamieszkania jeńców. A przecież Wiktor mieszkał w Zegrzu czyli po niemieckiej stronie . Na jakiej niby podstawie Niemcy mieli go przekazać sowietom?
Na marginesie ten spór jest teoretyczny bo problem okoliczności ewentualnej sowieckiej niewoli nie ma żadnego znaczenia dla określenia kierunku poszukiwań . Ewentualnych śladów Wiktora po sowieckiej stronie nie znajdzie się w normalny sposób w tamtejszych archiwach (KGB?), podczas gdy jego pobyt w Niemczech prawie na pewno będzie udokumentowany .
1939 obrona Modlina gdzie szukać
Moderatorzy: Galinski_Wojciech, maria.j.nie, elgra
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
tak
stąd we wcześniejszym moim poście uwaga o tym (i ew. próba rozwiązania)
przy czym nie wiemy ( z wątku), gdzie mieszkał w 39
pytanie jak? i sugestia (począwszy od Tomka), że to (inwazja rzeszy i sowietów) dwa różne światy, bez stycznych, rozłączne byty z punktu widzenia jeńców skłoniło mnie do uwag nt ścisłej współpracy obu najeźdźców
także jeśli chodzi o jeńców, to nie tylko sojusz polityczny plus defilada
to operacyjne, taktyczne, techniczne powiązania - także przed 17 IX
normalnie wykorzystanie instalacji militarnych (radionamierzanie) do bombardowania (nalotów) Warszawy to jest akt agresji - sprzed 17.
ostatnie to wtręt poza tematem:)
i tak, widzę luki i sprzeczności w tradycji nam przekazanej przrz autorkę wątku
ale generalnie: żołnierz WP, który poddał się siłom zbrojnym rzeszy mógł w całkiem nietajmniczy sposób trafić do sowieckiego łagru
zgodnie z regułą, procedurami, podpisanymi irealizowanymi umowami, nie jako wyjątek od zasady, a zgodnie z nią
i nie tylko mógł, ale i trafiał (wiemy o kilkunastu tysiącach)
ot taka relokacja z założenia do prac (niższe stopnie), a wyższe szarże...
stąd we wcześniejszym moim poście uwaga o tym (i ew. próba rozwiązania)
przy czym nie wiemy ( z wątku), gdzie mieszkał w 39
pytanie jak? i sugestia (począwszy od Tomka), że to (inwazja rzeszy i sowietów) dwa różne światy, bez stycznych, rozłączne byty z punktu widzenia jeńców skłoniło mnie do uwag nt ścisłej współpracy obu najeźdźców
także jeśli chodzi o jeńców, to nie tylko sojusz polityczny plus defilada
to operacyjne, taktyczne, techniczne powiązania - także przed 17 IX
normalnie wykorzystanie instalacji militarnych (radionamierzanie) do bombardowania (nalotów) Warszawy to jest akt agresji - sprzed 17.
ostatnie to wtręt poza tematem:)
i tak, widzę luki i sprzeczności w tradycji nam przekazanej przrz autorkę wątku
ale generalnie: żołnierz WP, który poddał się siłom zbrojnym rzeszy mógł w całkiem nietajmniczy sposób trafić do sowieckiego łagru
zgodnie z regułą, procedurami, podpisanymi irealizowanymi umowami, nie jako wyjątek od zasady, a zgodnie z nią
i nie tylko mógł, ale i trafiał (wiemy o kilkunastu tysiącach)
ot taka relokacja z założenia do prac (niższe stopnie), a wyższe szarże...
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- kinga_jakubiak

- Posty: 125
- Rejestracja: pt 08 sty 2016, 22:49
Witajcie,
moi drodzy, zdaje sobie sprawe, ze informacje mogą być chaotyczne, niestety dziadek już nie żyje, jak byłam mała, nie miałam zbyt wielkiego kontaktu, opowieści zostały przekazane przez mojego tatę, choć wiadomo mógł coś pokręcic, nie wszystko wiedzieć....po prostu próbuje znaleźć w tym jakis sens...Ogólnie w mojej rodzinie nigdy nikt nie interesował sie przeszłością, nie wiele wiedzą o kimkolwiek....pamiatki, dokumenty palono i tyle
Próbuje odszukać zdjecie dziadka w mundurze to wiele by ułatwiło, wiem, że takie było wiem kto moze je mieć, ale to wszystko trwa niestety ::(
moi drodzy, zdaje sobie sprawe, ze informacje mogą być chaotyczne, niestety dziadek już nie żyje, jak byłam mała, nie miałam zbyt wielkiego kontaktu, opowieści zostały przekazane przez mojego tatę, choć wiadomo mógł coś pokręcic, nie wszystko wiedzieć....po prostu próbuje znaleźć w tym jakis sens...Ogólnie w mojej rodzinie nigdy nikt nie interesował sie przeszłością, nie wiele wiedzą o kimkolwiek....pamiatki, dokumenty palono i tyle
-
Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Przepraszam, już milczę
Ostatnio zmieniony ndz 20 lut 2022, 17:42 przez Janiszewska_Janka, łącznie zmieniany 1 raz.
- kinga_jakubiak

- Posty: 125
- Rejestracja: pt 08 sty 2016, 22:49
Tak mysle,że napewno cos zostało pomieszane. Jest kilka informacji, których nie opisuje, jedna z opowieći podaje, ze Wiktor wyskoczył z pociągu w okolicach Pułtuska, padały też stwierdzenia, ze dowodził w obronie Modlina, ale przecież niemozliwe by nigdzie o tym nie było nawet wzmianki. Padały tez tytuły oficer...ale póki nie mam żadnego poparcia tych opowiesci traktuje je jako fikcja....